Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Halo, tu poradnia Dewajtis

     Chciałaby pani porozmawiać z kobietą czy mężczyzną? Ze świeckim czy z księdzem? Czy to ma być psycholog? Tak, to zależy od rodzaju problemu.

     Tak wygląda zwykle pierwszy kontakt pacjenta z Katolickim Ośrodkiem Pomocy Psychologiczno-Pastoralnej "Poradni Dewajtis". - Osoby, które do nas przychodzą spotkają się ze specjalistą i praktykującym katolikiem w jednym. Nie ograniczamy się do ludzi wierzących, ale specyfika naszej poradni polega na tym, że bierzemy pod uwagę stanowisko Kościoła - tłumaczy ks. dr Marek Szymula. Jest nie tylko założycielem ośrodka, lecz także dyrektorem Prymasowskiego Instytutu Życia Wewnętrznego i wykładowcą teologii duchowości na UKSW.

     MASZ WĄTPLIWOŚCI, PRZYJDŹ

     - Ludzie mają masę problemów z niewłaściwie przeżywaną relacją do Boga, do kapłanów, ludzi Kościoła. Wielu doradców powie w takiej sytuacji: zostaw ten Kościół, bo to wprowadza cię tylko w depresje. Jednak problemy, które wychodzą podczas terapii, są często spowodowane właśnie oddaleniem od Boga - tłumaczy ks. Marek Szymula.

     Czasem należy więc najpierw usystematyzować wiarę. - Podczas Mszy sakramenty mogą być sprawowane w pośpiechu i w warunkach niesprzyjających głębszej rozmowie. W naszej poradni, kiedy psycholog potrzebuje wsparcia, wskazuje konkretne drzwi, za którymi można spotkać się na przykład z księdzem spowiednikiem - wyjaśnia ks. Szymula. - Kiedy ktoś wybiera się do psychologa, to myśli, że wystarczy mu jedna wizyta i wszystkie problemy zostaną rozwiązane. Ale czasem okazuje się, że to dopiero początek drogi porządkowania swojego życia. I to wymaga dłuższej pracy.

     Psychika to nie jest katar, który leczony, czy nie, trwa siedem dni.

     - Wiem, że nie jest łatwo pójść do poradni. - tłumaczy pedagog Katarzyna Król - ja tę odwagę nazywam pokorą. Bo jeśli ktoś wychodzi z gabinetu z myślą, że musi podjąć terapię, to przyjmuje, że potrzebuje drugiej osoby. I może kiedyś zrozumie, że potrzebuje także Boga. Dyrektor poradni pokazuje następną kwestię: - Często w konfesjonale kapłani spotykają się z problemami, które nie dotyczą sakramentu spowiedzi! Ludzie nazywają je grzechami, choć wcale nimi nie są! Taki człowiek myśli, że nie będzie przychodził do spowiedzi ciągle z tym samym, bo i tak się nic nie zmienia - a ksiądz nie może przecież rozgrzeszyć z problemów psychicznych. Nie może również rozwiązywać tych problemów, bo konfesjonał nie jest poradnią - mówi ks. Szymula.

     - W ostatnim tygodniu kilka razy rozmawiałam z pacjentką o jej problemach z dzieckiem. Ostatnio poczułam, że wreszcie naprawdę się spotkałyśmy. Kobieta nazwała coś, co ja wiedziałam od początku, bo pod pretekstem dziecka kryły się tak naprawdę problemy małżeńskie - opowiada Katarzyna Król. - I tak jest często. Para przychodzi na spotkanie i okazuje się, że jej problem dotyczy całej rodziny. W czasie dalszych rozmów potrafię wskazać kapłana i spowiedź jako dalszy etap pracy.

     OBLĘŻENIE U PSYCHOLOGA

     Poradnia działa już od trzech lat. Zaczęło się od poradni dla studentów, jako że znajduje się ona w kampusie UKSW. Szybko ta forma została jednak rozszerzona na wszystkich chętnych. Już od samego początku rozdzwoniły się telefony od ludzi: jedni deklarowali, że chcą tu przychodzić po pomoc - inni, że są zainteresowani wolontariatem.

     Dziś ukierunkowały się trzy nurty pomocy: pedagogiczna, psychologiczna i doradztwo duchowe. W zespole świadczą pomoc głównie księża, pedagodzy i psycholodzy. Najwięcej zgłoszeń przyjmują jednak księża psycholodzy.

     - Spędzając dużo czasu ze studentami, pomyślałem kiedyś, żeby wyjść naprzeciw ich potrzebom. Jak się potem okazało, studenci się nie zgłaszają, choć problemy mają. Nieliczni są w grupach DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików) oraz terapii nerwic i depresji. Bo coraz więcej młodych nie radzi sobie z codziennymi problemami - twierdzi ks. Marek Szymula.

     Działają tu poradnie rodzinne, poradnie uzależnień, doświadczenia straty/żałoby, zniewolenia duchowego, trudności w wierze. Zapisy prowadzone są telefonicznie, a wstępny wywiad pozwala na dobranie specjalisty do konkretnego problemu. Funkcjonują dwa rodzaje usług: płatne i bezpłatne. Płatne to pomoc długoterminowa, a oplata ma być motywacją do dalszej terapii - mówi Katarzyna Król. - Na początku pacjent ma satysfakcję; że może się wygadać, że ktoś go wysłucha. Potem przychodzi jednak złość na terapeutę i bezradność wobec kolejnych wyzwań.

     Wolontariusze, którzy udzielają bezpłatnych porad konsultacyjnych to ponad 30 osób. Cieszą się, że mogą dać coś z siebie. - To jest wzajemne motywowanie do dojrzewania. Ci, którzy przychodzą, mówią nam czego oczekują, a wolontariusze przygotowują coraz szerszą ofertę - mówi Ewa Kraszewska, wolontariuszka. - Tu nie ma przypadkowych osób. Różnymi drogami nas tu Pan Bóg przyprowadził, czasem pomógł przy tym znajomy ksiądz, innym razem koleżanka. Ja studiowałam na wydziale u ks. Marka i kiedyś zapytał, czy nie chciałabym pomóc. Ponieważ jestem absolwentką filologii rosyjskiej, mam certyfikaty z angielskiego i uczę w pobliskim liceum, podałam swój grafik i tak od samego początku udzielam dodatkowych lekcji z języków w ramach poradni pedagogicznej - mówi Ewa. - Niepowtarzalna jest tutaj na pewno atmosfera. Co miesiąc mamy spotkania naszego zespołu, kiedy lepiej się poznajemy i rozmawiamy o największych trudnościach.

     - Zależy nam, żeby "katolickość" była punktem odniesienia. Dziś są różne metody pomocy psychologicznej, czasem sprzeczne z nauką Kościoła. Nasza Rada Programowa weryfikuje więc chętnych do pracy u nas - ks. Marek Szymula.

     PROPOZYCJA DLA DZIECI

     - Jak się nazywała kobieta-faraon?

     - Kleopatra, Kleopatra - krzyczą dzieciaki. A jak nazywał się rodzaj pisma w starożytnym Egipcie? - Hieroglify! Dużo śmiechu, zabawy i zdziwienia ze strony pasażerów. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że działo się to pewnego wieczoru w tramwaju jadącym z Bielan aż do Placu Narutowicza. Wracały nim dzieci z zajęć "matematyczna podróż w czasie". Tak działa poradnia edukacyjno-pedagogiczna.

     - Takie zajęcia pokazują wartość zabawy i nauki poprzez gry. Dzieci hartują swoje emocje, uczą się przegrywać i wygrywać, nie poddają się porażkom - tłumaczy Katarzyna Król, pomysłodawczyni warsztatów edukacyjnych dla najmłodszych.

     Wystarczy szary papier, plastelina, marker i można się świetnie bawić!

     - Tak jak ostatnio, kiedy robiłyśmy maszyny matematyczne, dzięki którym dzieci mogły sprawdzić w domu ile waży cytryna, zmierzyć długość ołówka itp. Innym razem robimy "czary-mary", jedziemy do krainy leśnych ludków i zbieramy owoce w sadzie. Najwięcej śmiechu otoczenia wywołała chyba jednak zabawa, kiedy biegaliśmy z linijkami po całym ośrodku i mierzyliśmy wszystko co się dało - śmieje się pedagog Grażyna Broniarek. Taka wiedza przyda się potem w szkole, podczas nauki, w rozwiązywaniu matematycznych zadań z treścią. Dzieci i ich rodzice mogą zobaczyć, że nauka to coś więcej niż szkolne wymagania, to także praktyczna wiedza. Nauka i zabawa są naprawdę sobie - bliskie.

     - Dla mnie wartością jest to, że dzieci wychodzą stąd pewniejsze siebie, są trochę bardziej rozbudzone poznawczo i w przyszłości poradzą sobie z wieloma szkolnymi obowiązkami - opowiada ks. Marek Szymula.

     - Mam świadomość, że kiedy spotykam się na terapii z drugą osobą, to tak naprawdę jesteśmy we trójkę, bo między nami jest Pan Bóg. Ten człowiek nie musi wierzyć tak jak ja, ale jesteśmy połączeni wewnętrzną modlitwą i jeżeli oboje chcemy wszystko przemienić to na pewno się uda - kończy Katarzyna Król.

     Zapisy odbywają się telefonicznie:

     660 511 566 Telefon czynny od poniedziałku do
     piątku od 15.00 do 18.00 Dom Rekolekcyjno-Formacyjny WMSD
     ul. Dewajtis 3 01-815 Warszawa, wejście "G"


Marta Troszczyńska


Tekst pochodzi z Tygodnika

7 marca 2010


Siedem darów Bożych. Jan Paweł II o siedmiu sakramentach świętych Siedem darów Bożych. Jan Paweł II o siedmiu sakramentach świętych
Jan Paweł II
Jest ich siedem. Są widzialnymi znakami niewidzialnej łaski: SAKRAMENTY. Są jak dotyk Pana Boga. W sakramencie chrztu dotyk Boga-Ojca. W sakramencie bierzmowania dotyk namaszczenia na apostoła. W sakramencie Eucharystii dotyk Jezusa-Miłości, która nie zna miary... » zobacz więcej


   




Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej