Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Prawa człowieka, prawa rodziny

     Na forum serwisu internetowego Mercatornet odbyta się niedawno dyskusja zainspirowana artykułem "A Creation Myth for the 21 st Century" ("Mit stworzenia na 21 wiek"). Jego autorka napisała między innymi, że w samych Stanach Zjednoczonych przemyst in vitro ("fertility industry", co można dosłownie przetłumaczyć jako przemysł płodności) wart jest trzy miliardy dolarów. Istnieją banki "anonimowej" spermy, które oferują chętnym nasienie, konkurując ze sobą i pozyskując dawców za pieniądze. Największy taki bank znajduje się w Kalifornii. Wystarczy wejść na jego stronę internetową i zamówić sobie nasienie dawcy opisanego według jego cech fizycznych, zawodu, wykształcenia, zamiłowań sportowych, zainteresowań, testów osobowości, zdjęć z dzieciństwa, pisanych przez niego esejów, a nawet analizy pisma i wywiadów audio. W wielu przypadkach cena oferowanego przez banki "materiału" zależy od jakości dawcy (pozycja społeczna, kariera akademicka etc).

     W ciągu dwóch tygodni artykuł ten opatrzono przeszło setką komentarzy. Wśród nich znalazły się także wypowiedzi tych, którzy skorzystali z in vitro, w tym mężczyzn, którzy mają dzieci uzyskane z nasienia anonimowego dawcy. Jednym z nurtów dyskusji była niezgoda na to, co jest prawem człowieka. W ocenie autorki artykułu sam fakt, że ludzie się kochają, nie daje im prawa do dziecka, w ocenie oponentów oni takie prawo posiadają.

     W ubiegłym roku obchodziliśmy kilka ważnych rocznic związanych z tym tematem. Pierwsza z nich to sześćdziesiąta rocznica uchwalenia Deklaracji Praw Człowieka przez Organizację Narodów Zjednoczonych (10 grudnia 1948). Druga - trzydziestolecie narodzin pierwszego dziecka z probówki - Louise Brown, która przyszła na świat 25 lipca 1978. I trzecia - może najmniej eksponowana - dwudziestopięciolecie ogłoszenia przez Stolicę Apostolską Karty Praw Rodziny; dokument został opublikowany 22 października 1983 r.

     Deklaracja Praw Człowieka została uchwalona niedługo po zakończeniu II wojny światowej i po procesie zbrodniarzy hitlerowskich w Norymberdze. W tamtych czasach, tuż po upadku III Rzeszy, której władcy dokonywali zbrodni w majestacie prawa, było jasne, że istnieje prawo wyższe od tego, które stanowi państwo. Deklaracja była próbą nazwania tego prawa.

     Karta Praw Rodziny opracowana została trzydzieści pięć lat później. Na jej powstaniu zależało bardzo Janowi Pawłowi II, który z obrony praw człowieka - każdego, a nie tylko wierzącego, czy katolika - uczynił jeden z priorytetów swego pontyfikatu.

     Karta jest podobna do Deklaracji Praw Człowieka, ponieważ nie jest to dokument o charakterze religijnym. Jest to swoista propozycja aktu prawnego dla społeczności międzynarodowej, skierowana "do rządów, organizacji pozarządowych, rodzin oraz wszystkich mężczyzn i kobiet, którzy tworzą rodziny". Tak jak Deklaracja mówi o prawach osób, tak karta traktuje o prawach rodzin.

     W latach powojennych mocno obecne stato się akcentowanie prawjednostki. Była to odpowiedź na nadużycia totalitaryzmów głoszących wyższość masy. Z czasem apoteoza praw jednostki zaczęta przybierać niebezpieczną formę zakamuflowanej pochwały egoizmu, co znajdowało swój wyraz w nadużyciach spotykających vyłaśnie rodzinę. Plaga rozwodów, aborcji, dramatyczny spadek liczby urodzin - to tylko niektóre przejawy wypaczonego rozumienia praw człowieka. Stąd dziś mówi się o prawie do wyboru, prawie do samorealizacji, czy ostatnio o prawie do posiadania dziecka.

     Karta praw rodziny jest wielkim wołaniem o to, aby zrezygnować z promocji egoizmu na rzecz solidarności z rodziną. Co to oznacza w praktyce? Zamiast ułatwiać rozwody - pomagać małżeństwom utrzymać ich jedność. Zamiast dawać możliwości zabicia nienarodzonego dziecka - stwarzać warunki przyjęcia nowego życia. Wreszcie - zamiast eksperymentować z życiem u jego poczęcia - zająć się tymi, które mając prawo do posiadania rodziców, są przez nich opuszczeni.

     Kiedy dziś debatujemy na temat in vitro czy innych wyzwań bioetycznych, Karta Praw Rodziny przypomina, że najlepszym zabezpieczeniem przyszłości społeczeństw jest wsparcie zdrowej rodziny. Tylko ona stwarza warunki do rozwoju człowieka bogatego wewnętrznie i służącego tym kapitałem innym ludziom.


Paweł Zuchniewicz


Tekst pochodzi z Tygodnika
Warszawsko-Praskiego "Idziemy"

1 luty 2009



Rusz głową. Co trzeba wiedziec, żeby towarzyszyc dziecku w rozwoju i zachęcic je do nauki Rusz głową. Co trzeba wiedziec, żeby towarzyszyc dziecku w rozwoju i zachęcic je do nauki
Lucia Pelamatti
Dlaczego zdarza się tak, że ktoś przez lata przynosił ze szkoły słabe oceny, a później w życiu dokonuje wielkich rzeczy, podczas gdy ktoś inny, kto zapowiadał się na znakomitego naukowca, później boryka się z rozmaitymi problemami emocjonalnymi, społecznymi, zawodowymi?... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej