Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Chrześcijanin tańczy

     Pierwsza awantura wywiązała się przy próbie ustalenia wyższości "Bolka i Lolka" nad "Teletubisiami", tudzież odwrotnie. Dziewczynki najwyraźniej postanowiły rozpocząć sobotę przed telewizorem. Mhm..., a niech im będzie, ale włączę "Ziarno"! No i proszę, leci nasza ulubiona piosenka - "Chrześcijanin tańczy"! - Dziewczyny, tańczymy! - krzyczę radośnie i zaczynam wywijać w ślad za biskupem Długoszem. Patrzą na mnie obrażone i ostentacyjnie milczą. Wzdycham ciężko nad losem matki, ale jeszcze mam nadzieję - to będzie na pewno bardzo udana sobota! Idziemy na spacer do pobliskiego lasu. Kłótnia co krok. Zagaduję, rozśmieszam, urządzam wyścigi... Nic nie pomaga. Awantura o prawo własności do zabłoconego patyka, leżącego wśród tysięcy takich samych patyków, kładzie kres wycieczce. W domu chytrze proponuję zabawę, która wymaga współpracy. Z tekturowych rurek robimy instrumenty naśladujące szum deszczu. Gotowe. Ale kto wystąpi pierwszy?

     - Może razem? - pytam nieśmiało. Nie ma mowy! Poddaję się. Bezsilna padam na fotel. Mój brzuch, zamieszkany przez żwawego chłopczyka, faluje boleśnie. Zamykam oczy. - Co ci jest, mamusiu? - łka Zuzia. - Nerki mnie bolą - odpowiadam szczerze, słabym głosem, bo już nie mam siły udawać, że jest inaczej niż jest. "Panie Boże, i co z tym szczęściem macierzyńskim?" - myślę z goryczą. A wtedy, w bezkresie mojej rozpaczy, słyszę coś jakby szum deszczu i śpiew - "Chrześcijanin tańczy, tańczy...". Otwieram oczy - to moje dzieci, zgodnie tańczą wokół mnie, potrząsają kolorowymi, szeleszczącymi rurkami i drą się wniebogłosy, śpiewając piosenkę z "Ziarna": "tańczy jego głowa..., tańczą, jego nogi...". Wymieniają kolejno wszystkie części ciała roztańczonego chrześcijanina, aż braknie im pomysłów. Zuzia intonuje radośnie - "tańczą... jego nerki"! Wszystkie trzy wybuchamy śmiechem i tańczymy dalej razem - bo moje nerki nie mogą przecież zignorować takiego zaproszenia! Czas próby, zwątpienia, czas Wielkiego Postu - nie trwa wiecznie. W końcu zawsze przychodzi wesele.


Monika Staniszewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

1 marca 2009



   


Problemy bez ściemy. Tysiąc światów małolatów Problemy bez ściemy. Tysiąc światów małolatów
Rafał Szymkowiak OFMCap
Światy nastolatka i dorosłego potrafią być odległe o miliony lat świetlnych. Mimo to autor zdecydował się przekroczyć wrota świata ludzi młodych.... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Anet: 06.03.2009, 17:20
 Pięknie:)
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej