Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Oczy dziecka

     Siedzę na ławce i wdycham wiosnę. Moje dzieci, jak co roku, odkrywają uroki piaskownicy. Budują zamek. I nawet ośmioletnia Zuzia bawi się doskonale. Kiedy na nią patrzę, przypominam sobie inny wiosenny poranek, sprzed pięciu lat. Oczami wyobraźni widzę każdy szczegół tamtego wydarzenia, słyszę szepty, czuję spojrzenia...

     Osiedlowy plac zabaw tonął w słońcu. Zaprzyjaźnione mamy, przycupnięte przy piaskownicy lub podpierające kolorowa drabinki, z zapałem wymieniały doświadczenia macierzyńskie. Roześmiane dzieci biegały, skakały i stawiały piaskowe babki. Wielobarwne foremki krążyły z rąk do rąk. Tak jak dziś siedziałam na ławce i z przyjemnością obserwowałam ten dynamiczny krajobraz, pulsujący kolorem i dźwiękiem. Wszystkie dzieci były w ruchu - energiczne i głośne. Tylko jedno siedziało spokojnie pośrodku piaskownicy, bezwiednie przesypywało piasek i patrzyło w niebo. Wydawało się nieobecne, w ogóle niezainteresowane żabawą. A było to moje dziecko - moja Zuzia. Wolałabym, żeby pobiegała albo z rumieńcami entuzjazmu ulepiła kilka błotnistych kotletów. Inne mamy coraz częściej zerkały na moją córkę - zdecydowanie zbyt statyczną jak na poranek spędzany wśród rozbrykanych, kipiących energią rówieśników. Czułam jak narasta we mnie zawstydzenie, z trudem dźwigałam ciężar współczujących spojrzeń. Niemalże słyszałam szepty: "A co ta Zuzia taka dziwna, taka inna niż nasze zdrowo rozwijające się dzieci?" Jedna z mam zagadnęła w końcu mojego małego odmieńca z uporem analizującego słoneczny nieboskłon: "Co ty tam takiego widzisz, Zuziu?" A moja córka odparła spokojnie: "Pana Boga". Wszystkie mamy przerwały na chwilę macierzyńskie ploteczki i spojrzały najpierw w górę na niebo, potem na Zuzię, a na końcu na mnie. A ja? Ja przestałam się kulić z zawstydzenia. Czułam się dumna i szczęśliwa, ale też... trochę zazdrosna o te "oczy dziecka", którymi tak łatwo zobaczyć Boga. Niestety, moje oczy zostały już dotknięte ślepotą dorosłości.


Monika Staniszewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

19 kwietnia 2009


Serce mamy, serce taty Serce mamy, serce taty
Rita Gay
Niniejsza książka – przeznaczona dla rodziców i wychowawców – mówi o emocjonalnym wymiarze życia w rodzinie z dziećmi w wieku przedszkolnym i w pierwszych czterech latach nauki w szkole podstawowej... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 robert : 20.08.2011, 21:40
 JAHWE otwórz moje oczy i serce
 Monika: 01.05.2009, 22:29
 A jednak: inny nie znaczy gorszy ;))
 magdalena: 29.04.2009, 07:15
 sliczne opowiadanie,,,dziekuje
 ASIA: 24.04.2009, 08:01
 PANIE BOZE OTWORZ MOJE OCZY NA CIEBIE A NIE NATEN STRASZNY SWIAT KTORY TRZOWYMY I POYEM NIE POTRAFIMY W NIM ZYC
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej