Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jestem z wami

     Z naszej ludzkiej perspektywy śmierć za-vsze przychodzi za wcześnie, nie w porę. Niełatwo zrozumieć wolę Boga. Moja koleżanka straciła niedawno bliską osobę. Wiele w niej bólu, a jeszcze więcej wątpliwości: "Jak unieść ciężar własnego losu, jak nie zgubić sensu życia, jak wierzyć w miłość Bożą?" I choć pyta mnie tylko retorycznie, szukam dla niej słów pocieszenia. Wpada mi w ręce mały obrazek z fragmentem Psalmu 32: "Łaska ogarnia ufających Panu". Tak, to chyba dobry trop. Bez zaufania nie ma miłości. A bez miłości nie ma życia. I zrozumienie woli Bożej nie ma tu nic do rzeczy.

     Mój dwuletni syn także nie rozumie, dlaczego musimy wyjść z placu zabaw, skoro on doskonale się bawi. Ale ja wiem, że trzeba wrócić do domu, na obiad. Moja pięcioletnia córka absolutnie nie widzi sensu w narzuconym przez nas limicie słodyczy. A ja jestem pewna, że nie można jeść kilku lizaków dziennie. Ośmioletnia Zuzia niemal się obraża, gdy stanowczo radzę jej dokończyć pracę domową przed wyjściem do koleżanki. A ja wiem, że potem będzie zbyt zmęczona, by zrobić cokolwiek. Pewnie jest jeszcze wiele takich rodzicielskich decyzji, których nasze dzieci nie rozumieją, a nawet uważają je za złe. Ale żadnemu z nich nie przyjdzie do głowy, żeby z tego powodu wątpić w naszą rodzicielską miłość. Mimo niewygodnych ograniczeń czują się szczęśliwe. Po prostu wiedzą, że są kochane i już. Dlaczego? Skąd w nich ta ufność? Może dlatego, że w każdym strapieniu jesteśmy przy nich - pomagamy, pocieszamy, wspieramy.

     Znalazłam dla koleżanki słowa pocieszenia. Ale w sercu mam niepokój - jakbym dźwigała ciężar jej wątpliwości. Wieczorem, kiedy dzieci już śpią, przeglądam pracę domową Zuzi. Wstyd przyznać, ale wcześniej nie miałam czasu. W zeszycie do religii znajduję z mozołem nagryzmolony cytat, słowa zmartwychwstałego Jezusa: "Ja jestem z wami, po wszystkie dni, aż do skończenia świata". Czytam je kilka razy. I wiem, że to odpowiedź na moje wątpliwości.


Monika Staniszewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

17 maja 2009


Mama - najlepszy zawód na świecie Mama - najlepszy zawód na świecie
Jill Savage
Och, gdybym poznała tę książkę lata temu, gdy porzuciłam pełnoetatową pracę w radiu, aby móc w pełni poświęcić się macierzyństwu! Byłam kompletnie do tego nieprzygotowana, i w dodatku przestraszona. I jeszcze zbyt zawstydzona, żeby przyznać się do własnej nieporadności i do tego, że potrzebuję pomocy, takiej jaka znajduje się właśnie w tej książce... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 sosenka: 22.05.2009, 08:30
 Cytat: -"Ja jestem z wami, po wszystkie dni, aż do skończenia świata". Czytam je kilka razy. I wiem, że to odpowiedź na moje wątpliwości. - Zobacz Moniko, jeżeli szukasz Boga On będzie mówił do Ciebie, absolutnie nie będzie milczał. Jeżeli szukasz odpowiedzi, znajdziesz ją choćby w zeszycie swego dziecka... On odpowie każdemu ufającemu, każdemu wątpiącemu, każdemu szukającemu Go... Ale trzeba chcieć. Znajdzie na to sposób by odpowiedzieć w taki czy inny sposób. Jest Wielki i nieskończenie dobry. A śmierć, wcale nie jest tragedią, jest przejściem do innego życia, do innego świata, do Boga. Tylko wielu ludziom małej wiary jest ona czymś strasznym i okrutnym i nie potrafią zrozumieć jej sensu. Tak, przychodzi ból po rozstaniu z kimś bliskim, taka jest natura ludzka jednak dusza nie umiera, żyje i idzie dalej tam gdzie jest jej zasłużone miejsce po życiu na ziemi. Dla kogoś kto prawdziwie ufa Bogu, kto w zeszycie dziecka potrafi odnaleźć słwa Pana Jezusa, kierowane w tym czasie, w tym momencie życia do niej samej, dla kogoś kto przez zeszyt własnego dziecka poczuł Dotyk Boga, śmierć nawet bliskiej osoby nigdy nie powinna być dramatem.
 Haiku: 12.05.2009, 21:52
 Należy tylko pamiętać że nie wszystkie gry to *zło*. Wiele gier może być bardzo pożytecznych dla naszych dzieciaków. Mogą rozwijać, wartościowo wzbogacać itd. Jest wiele wspaniałych epickich przygód i bohaterskich historii walki ze złem, pobudzających wyobraźnie, uczucia i moralność wyborów (Baldurs Gate, Neverwinter Nights, Fallout), logicznych łamigłówek w tym tych zręcznościowych (Syberia, Tomb Raider), ekonomicznych symulacji i taktycznych kampanii strategicznych (Simcity, Civilization, Empire Earth) i wiele innych. Wiadomo tylko, wszystko z umiarem. Dobrze zapoznajmy się z tytułami w jakie gra nasze dziecko, poradźmy się jakiś graczy o co w danej grze chodzi, jaką fabułę przedstawia itp. Po drugie, nie tyle zainteresujmy się tym w co gra nasze oczko w głowie, ale... sami z nim pograjmy :). Są gry, które oferują zabawę w kilka osób. Tyle, że do takiego rozwiązania potrzeba niestety zazwyczaj jeszcze jednego komputera w sieci domowej LAN lub poprzez internet, ale zabawa przednia :).
 abc: 12.05.2009, 19:00
 Zgadza się,ale oprócz gier,zabaw,czyli przyjemnego spędzania czasu należy dziecku wpoić odpowiedzialność i obowiązkowość poprzez angażowanie w życie domu."Czym skorupka za młodu nasiąknie,tym na starość trąci".
 KAsia: 12.05.2009, 14:18
 Ma ksiadz racje, teraz dzieci nie znają dobrej zabawy jakim było granie z zbijanego piłką czy w chowanego...smutne bo wiele tracą
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej