Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Marzenia

     W powietrzu już pachnie nadchodzącym deszczem. Ale na razie duszno nie do wytrzymania. Wracamy z Zuzią ze szkoły. Kubuś w wózku bliski drzemki. I dobrze. Niech zaśnie. Przeniosę go delikatnie z wózka do domu i cały proces usypiania będę miała z głowy! Ale jak na złość zza rogu wyjeżdża olbrzymia betoniarka, mój synek natychmiast się ożywia. Czym prędzej skręcam w spokojniejszą uliczkę i szepczę do Zuzi: - Marzy mi się, żeby Kubuś teraz zasnął! A moja ośmioletnia córka posyła mi pełne powagi spojrzenie i odpowiada: - Ja też bym chciała, żeby Kuba zasnął, ale marzenie to ja mam poważniejsze...

     Na rozmowę o marzeniach przyszedł czas kilka dni później. W Dzień Dziecka. Wieczór zamieniliśmy w warsztaty plastyczne. Dziewczyny chciały malować nowymi pastelami brokatowymi, a Kubuś wyciągnął farby i natychmiast zaczął domagać się także "dody" i "elka" - to znaczy wody i pędzelka oczywiście. Każdy dostał, co chciał, i po chwili pochłonęła nas pasja malarska. Zaczęło się od księżniczek w kwiecistych sukniach (Maria), wielobarwnej tęczy nad łąką (Zuzia) i burych zygzaków (Kuba), ale z rysunku na rysunek autokomentarze do malowniczych dzieł stawały się niespodziewanie coraz wnikliwsze. Okazało się, że oto wszyscy rysują swoje marzenia. Ach, co to była za feeria barw i symfonia kształtów! Na kartce Marysi podskakiwała wesoło cała nasza rodzina - wszyscy razem na pikniku! Kubuś namalował jakiegoś pokracznego zielonookiego potwora, a zapytany o jego tożsamość wykrzyknął z pełnym czułości przekonaniem: "mama!". Zuzia narysowała siebie z tysiącem chmurek nad głową, a w każdej chmurce inne marzenie (jakie? Nie powiem - to rodzinna tajemnica!). A ja? Ja rysowałam ten wyjątkowy wieczór - w słonecznych barwach! Choć za oknem zabrakło słońca, u nas było go pod dostatkiem - w pogodnych oczach mojego męża i w uśmiechach naszych dzieci! Marzy mi się, żeby taki wieczór był codziennie, ale czy to wystarczająco poważne marzenie?


Monika Staniszewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

14 czerwca 2009


Z rodzicami spokojnie o… młodzieży. Z młodzieżą spokojnie o… rodzicach Z rodzicami spokojnie o… młodzieży. Z młodzieżą spokojnie o… rodzicach
Ks. Piotr Pawlukiewicz
Pisząc tę książkę sklejoną niejako z dwóch książeczek, chciałem, aby dzieci poznały punkt widzenia rodziców, a rodzice spojrzenie dzieci. Chciałem, aby rodzice przeczytali to, co piszę do ich dzieci, zaś dzieci to, co piszę dla ich rodziców... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 :): 18.06.2009, 23:27
 Piękne ! chciałabym mieć kiedyś swoją rodzinke
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej