Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wspomagaj swojego ojca

     Opiekuję się samotnie moim stareńkim tatusiem, który z wiekiem nie tylko traci sprawność fizyczną i pamięć, ale stał się też bardzo trudny w kontakcie. Bywa nerwowy, nawet agresywny, zmyśla różne rzeczy i ma wobec mnie irracjonalne oskarżenia. Byłam u psychologa - doradził mi, aby nie kłócić się z tatą i przytakiwać mu, nawet kiedy nie ma racji, aby zapobiegać konfliktom. Mam pytanie: czy uczciwe jest przytakiwanie kłamstwom? Czy to nie utwierdzi ojca w jego fanabeńach?

     Proszę sobie wyobrazić, że ktoś pociął Pani pamięć na paski i zabrał losowo jedną trzecią z tych pasków. Gdy spróbuje Pani poskładać te paski w całość, otrzyma Pani z prawdziwych elementów zdeformowany obraz życia. Stary człowiek ma taki obraz w głowie i nie potrafi tego zmienić. Kiedy inni nie zgadzają się z nim i zarzucają mu kłamstwa, zaprzecza to jego rozsądkowi i doświadczeniu. Czuje się atakowany oraz zagrożony.

     Zatem nie można traktować wizji świata człowieka chorego, ze zmianami miażdżycowymi, li tylko jako nieprawdy. Nie mamy obowiązku prostowania przekłamań i prowadzenia dyskusji o tym, kto ma rację. Chory człowiek z resztek wspomnień i umiejętności z dużym trudem próbuje budować swój kruchy świat. Nie ma potrzeby burzyć tego świata dla błahostek. Kiedy tata będzie się upierał w mało istotnych sprawach, warto mu ustąpić i przytaknąć.

     Kiedy zaś powinna Pani nie ustępować tacie i bronić prawdy? W rzeczach kluczowych: w kwestii leczenia czy kwestii zbawienia. Dochodzenie do obiektywnej prawdy stanowić będzie dla osoby starszej trudny wysiłek, ale jest on konieczny np. gdyby tata odmawiał przyjmowania lekarstw. Można wtedy wezwać inne osoby z rodziny na pomoc, aby przekonać tatę wspólnie.

     Generalnie prawda powinna być zawsze powiązana z miłością. To stanowi normę dla głoszenia prawdy.

     Zdaję sobie sprawę, że trudno jest Pani przyjmować oskarżenia taty. Nawet świadomość, że pochodzą one z chorej imaginacji, nie likwiduje bólu oskarżeń. Jest tu jednak miejsce na wybaczenie. Odpuszczamy naszym winowajcom z nadzieją, że Bóg odpuści nam nasze grzechy i osądy. Ojcu Niebieskiemu bardzo zależy na tym, żeby dzieci szanowały swoich rodziców nawet wtedy, gdy ci tracą rozum. Bóg wynagradza za to dzieci pomyślnością i długim życiem.

     Najlepiej byłoby pamiętać, że zachowanie taty to w bardzo małym stopniu jego wina, a wynik choroby. Ciepły, cierpliwy, wyrozumiały stosunek da na pewno lepsze efekty niż denerwowanie się. Ale proszę też od czasu do czasu dać sobie samej prawo do bycia człowiekiem, a nie aniołem.


ks. Marek Kruszewski


Tekst pochodzi z Tygodnika

4 październik 2009


Małżeństwo w separacji Małżeństwo w separacji
Gary Chapman
Separacja nie jest rozwiązaniem trwałym. Jest ona stanem przejściowym prowadzącym bądź do odbudowania małżeństwa, bądź do rozwodu. W niniejszej książce chcemy przyjrzeć się w realistyczny sposób obu tym możliwościom... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej