Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Drzwi

     Marysia i Kubuś budują dom dla gumo-Lwych zwierzątek. Budowlę zaplanowali z takim rozmachem, że zaczyna brakować klocków. Trzeba więc z czegoś zrezygnować. Może z jednej ściany albo z dachu? Marysia forsuje pomysł ażurowych ścian, żeby zaoszczędzić trochę materiału budowlanego i przeznaczyć go na dach. Jednak Kubuś protestuje. Jego wizja to dom o mocnych ścianach i koniecznie z drzwiami, które będzie można otwierać i zamykać. Siostra próbuje go przekonać, że drzwi w ogóle nie są potrzebne, ale maluch jest nieugięty i w rezultacie powstaje nieco pokraczna, ale solidna konstrukcja z doczepionymi, ruchomymi drzwiami. I te drzwi przydają się w zabawie ogromnie! Zwłaszcza gdy w okolicy grasuje wygłodzony dinozaur - zwierzątka zamykają mu drzwi przed nosem i potwór musi obejść się smakiem!

     Patrzę na tę zabawę. A gdyby na kształt budowli wyobrazić sobie duchowe wnętrze człowieka? Jeśli mój wewnętrzny "dom" miałby zepsute drzwi i dziurawe ściany, wtedy nie byłabym bezpieczna. W każdej chwili mógłby pojawić się intruz, który gospodarza zamienia w niewolnika.

     A gdyby mój "dom" miał drzwi stale otwarte? Wtedy czułabym się nie jak gospodarz, lecz jak właściciel sklepu - tam może wejść każdy, nawet w zabłoconych butach. A wcale niełatwo doszorować podeptaną i zabłoconą duszę.

     Zatem sprawne drzwi są nieodzowne. I solidne ściany także. Dlaczego? Bo wyznaczają granice tożsamości, wytyczają obszar, w którym bezpieczne jest to, co intymne, dają autonomię. Jeśli mój wewnętrzny "dom" ma drzwi, to mogę je zamknąć lub otworzyć - to ja decyduję, co formuje moją duchowość - jestem wolna. A do takiej wolności prowadzi człowieka tylko Bóg, ponieważ chce, by człowiek zapraszał Go do siebie z własnej woli, z miłości. Bóg nie wyważa zamkniętych drzwi. On zawsze puka, i cierpliwie czeka.


Monika Staniszewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

18 października 2009


Problemy bez ściemy. Tysiąc światów małolatów Problemy bez ściemy. Tysiąc światów małolatów
Rafał Szymkowiak OFMCap
Światy nastolatka i dorosłego potrafią być odległe o miliony lat świetlnych. Mimo to autor zdecydował się przekroczyć wrota świata ludzi młodych.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 HalinaL: 18.10.2009, 19:49
 Nie ma drzwi na świecie do których złodziej by sie nie włamał o ile wie ze za nimi jest coś co sprawi że na moment będzie to mił.Dla zlodzieja nie ma zachamowań,nie ma nic,jest tylko żadza posiadanie tego co go wzbogaci,Bąźmy ostrożni,jutro, każdego z was to może czekać.Upadły banki z najlepszymi na świcie zabezpieczeniam.iNamiętość ludzka do lekkiego życia nie ma granic.Nie ważne do jakich drzwi sie włamujemy,jest TO WŁAMANIE,jest to naruszenie cudzej prywatniśći,jest to najochydniejsza rzecz jaką może się człowiek dopuścić . Żeby od kogoś wymagać CZŁOWIECZEŃSTWA,musi być od kogo!!!!!!
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej