Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Modlitwa mamy

     Dawniej, kiedy nie byłam jeszcze mamą, miałam sporo czasu na długą modlitwę w ciszy, na wyjazdowe rekolekcje i dni skupienia. Teraz wszystko wygląda inaczej. Modlę się, kiedy gotuję i sprzątam, modlę się na spacerze z dziećmi, na ławce przed piaskownicą i w drodze do sklepu. Bez modlitwy nie dałabym rady. Potknęłabym się już na progu dnia. Poruszałabym się po omacku, jak niewidoma - jak biblijny Bartymeusz, o którym opowiadało niedawno niedzielne czytanie. Wysłuchaliśmy go akurat na specjalnej Mszy przeznaczonej dla drugoklasistów przygotowujących się do Pierwszej Komunii Świętej. Na czas kazania kapłan zgromadził dzieci przed ołtarzem i zadawał im pytania, które stopniowo rozjaśniały sens Ewangelii. Dorośli uważnie nasłuchiwali, czy ich pociechy radzą sobie z pytaniami i dzięki tej czujności także rodzicielskie uszy nie przegapiły słów o znaczeniu modlitwy. Stojące obok mnie mamy, z przejęciem szeptały odpowiedzi na pytania księdza. Może to śmieszne, aleja też szeptałam. I pewnie dlatego biblijny Bartymeusz towarzyszył mi przez kolejne dni...

     Dlaczego Jezus zapytał niewidomego żebraka: "Co chcesz, abym ci uczynił?". Przecież doskonale wiedział, czego ów potrzebuje. Zresztą Bóg przenika każdą naszą myśl. Czy zatem potrzebujemy mówić Mu o naszych pragnieniach? Tak!!! Szukanie odpowiedzi na Boże pytania zmusza człowieka do nazwania własnych ułomności po imieniu. Nie ma sensu tkwić w iluzorycznym przekonaniu, że jesteśmy samowystarczalni. Chcę naśladować Bartymeusza, jego rozmowa z Jezusem to przecież metafora modlitwy - klękam i wołam mego Uzdrowiciela. A On przychodzi i pyta: "Co chcesz, abym ci uczynił?". Mogłabym wymieniać do rana, ale wybieram słowa niewidomego żebraka z Ewangelii: "Rabbuni, abym przejrzał". Tyle wystarczy, bo jeśli "przejrzę", to zrobię jak Bartymeusz - będę szła za Jezusem. Wiem, że to najważniejsze.


Monika Staniszewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

8 listopad 2009



   


Jak być bohaterem dla swoich dzieci Jak być bohaterem dla swoich dzieci
Josh McDowell, Dick Day
Dobra propozycja dla rodziców, którym zależy na bliskim związku z dziećmi. Według badań, dzieci pozostawiane bez nadzoru rodzicielskiego dwukrotnie częściej popadają w nałogi niż ich rówieśnicy objęci prawidłową opieką, co powinno skłonić do zastanowienia się nad miejscem rodziców w życiu dzieci... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej