Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Listopadowa rozmowa

     Czytam o dzieciach z hospicjum - o cierpieniu i o umieraniu i łzy same płyną mi po twarzy. - Dlaczego płaczesz? - słyszę zza pleców i ciepłe rączki obejmują mnie mocno za szyję. To Marysia. Czuję bicie jej małego serduszka. Jakie to szczęście, że moje dzieci są zdrowe! Ale nie tak łatwo odpędzić ciężkie myśli o innych rodzicach, którzy muszą zmierzyć się z żałobą po stracie dziecka. Nowa fala smutku zalewa mi serce. Marysia pakuje się na moje kolana, a ja opowiadam jej o tym, co przeczytałam. I płaczemy razem. Po chwili jest już przy nas Zuzia. - Co się stało? - pyta z niepokojem. Łzy przeszkadzają mi mówić, słowa grzęzną w bezradnym smutku, głos drży, kiedy czytam dziewczynom fragmenty artykułu o nieuleczalnie chorych dzieciach. Potem opowiadam o mojej koleżance, wolontariuszce w hospicjum, która tydzień temu przeżyła śmierć swojej dziewięciomiesięcznej podopiecznej. Teraz płaczemy już wszystkie trzy. Ale ten płacz nie jest zły. nie ma w nim buntu, nie przypomina histerii i nie potęguje smutku. Wręcz przeciwnie - oczyszcza i koi. Dobrze jest czasem popłakać razem, więc płaczemy. I przytulamy się. A potem rozmawiamy o śmierci. Kiedyś myślałam, że to za trudne dla dzieci i za ponure, że lepiej brnąć w eufemizmy łagodzące ostateczność i nieuchronność śmierci. Myliłam się. Dzieci potrzebują jasnych określeń, by budować świat swoich wyobrażeń. Potrzebują spokojnych rzeczowych odpowiedzi, by nie stracić poczucia bezpieczeństwa.

     Nasza rozmowa o śmierci jest zwyczajna, trochę poważna i smutna, ale przeplatana uśmiechem, bo wspominamy też dziadka i mówimy o nadziei... A potem Marysia, jakby nigdy nic, pyta siostrę: - To co, bawimy się dalej? - i już biegną do przerwanej zabawy. Patrzę za nimi zdziwiona. Jak łatwo przeszły od tematu śmierci do normalnego życia! Ale czemu się dziwię? Przecież śmierć jest częścią życia i wciąż się z nim przeplata.


Monika Staniszewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

15 listopad 2009



   


Sztuka okazywania miłości dorosłym dzieciom Sztuka okazywania miłości dorosłym dzieciom
Gary Chapman
Podczas gdy twoje dziecko najmniejszym kosztem próbuje sprostać nowym, bardzo wymagającym warunkom otaczającego świata, ty możesz mieć odczucie, że stajesz wobec nieoczekiwanego: wobec bardzo ci bliskiego dorosłego, który jest niedojrzały i nieproduktywny. I zachodzisz w głowe: Jak mogę pomóc komuś, kto zachowuje się tak, jakby nie wydoroślał?... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej