Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Anioł w kuchni

     Po drobnej buzi pogrążonego we śnie noworodka przebiegają zagadkowe grymasy. Najbardziej przypominają uśmiechy, ale przecież takie małe jeszcze nie potrafi się uśmiechać. Jakkolwiek zatem uroczo wygląda jego mimika, łatwo poznać, że uśmiech pojawia się niechcący. W bardzo mądrych książkach o rozwoju dzieci nawet można wyczytać, że przyczyną owych mimowolnych i nieświadomych skurczów mięśni twarzy są gazy przesuwające się w jelitach. Prawdę powiedziawszy, bardziej uśmiecha mi się interpretacja babci Nadzi Sańkowej, która widząc rozpromieniającego się przez sen bobasa, konstatowała: - Śnią mu się aniołki!

     Anioły też się uśmiechają. Widać to na obrazach dawnych mistrzów i na współczesnych słodkich świętych obrazkach. Anielskie uśmiechy zwykło się przyjmować za odbicie dobroci, łagodności, cierpliwości, wewnętrznej harmonii. Można się w nich również dopatrzeć znaku radości i szczęścia, których źródłem są sprawy dla nas niepojęte, nie z tego świata. Te uśmiechy biorą się z obcowania z Tajemnicą. Ale jakoś nie kojarzę anielskiego uśmiechu, który mówiłby mnie, zwykłemu śmiertelnikowi: "Hej, jak się cieszę, że cię widzę! Dobrze, że jesteś!".

     Posłańcem tych uśmiechów-podarunków dla bliźniego jest zupełnie kto inny. Kolejne z moich dzieci mi to powoli uświadamiały. Po pięciokroć, żebym dobrze zapamiętała. Bo na ogół, mając krótki czy okazjonalny kontakt z niemowlętami, nie pamiętamy, a może nawet czasem nie wiemy, że uśmiech to pierwsza umiejętność - poza, rzecz jasna, ssaniem - jaką opanowuje w swoim życiu człowiek! Wydaje mi się to rzeczą tak niezwykłą, jak nagłe pojawienie się anioła w kuchni. Więc szybuję w siódme niebo, ilekroć mały Antoś zwraca ku mnie oczy, a na jego twarzy rozkwita przeznaczony dla mnie najpiękniejszy i najszczerszy uśmiech — najbardziej ludzka rzecz pod słońcem.


Lidia Molak


Tekst pochodzi z Tygodnika

27 grudnia 2009


Apetyt u dziecka Apetyt u dziecka
Sylviane Bonnot-Matheron
Czas posiłku to dla wielu rodziców mających małe dzieci czas walki i próby sił. Nowe zabawki, prośby, groźby, a nawet szantaż — to tylko niektóre metody, stosowane po to, aby skłonić dziecko do jedzenia. Tymczasem każdy maluch może jeść samodzielnie, i to tyle, ile jest potrzebne dla jego zdrowia i dobrego samopoczucia... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej