Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Savoir vivre

     Kubuś nie ma łatwego życia, odkąd starsze siostry zajęły się jego dobrymi manierami.

     - Kubusiu, co się mówi? - szepcze Zuzia, gdy mijamy sąsiadkę. - Dziękuję! - odpowiada głośno Kubuś, a Zuzia natychmiast go poucza: - Ależ nie Kubusiu, mówi się "dzień dobry".

     To samo pytanie zadaje bratu Marysia, gdy jesteśmy w sklepie i ekspedientka zauroczona uśmiechem malucha wręcza mu gratisowy lizak: - I co się mówi, Kubusiu? - indaguje siostra, a Kuba, jak najbardziej pewny swych racji, odpowiada: - Dzień dobry! - Marysia, tłumiąc chichot, poprawia go: - Mówi się przecież "dziękuję!"

     Zgoła niewinne pytanie "i co się mówi?" słychać w naszym domu setki razy w ciągu dnia. Mnożą się w ten sposób zabawne sytuacje, ale poza tym nic dobrego z tego nie wynika. Mam wrażenie, że wcześniej mój synek całkiem nieźle radził sobie z żonglowaniem magicznymi słowami: "proszę, dziękuję, przepraszam", ale natarczywe pytanie "i co się mówi?" wytrąca go z równowagi i złości coraz bardziej. Siostry, pełne dobrych chęci, osiągają jednak rezultaty zgoła odmienne od zamierzonych...

     Ostatecznie Kuba porzuca rolę młodego adepta savoir-vivre'u i zamienia się w buntownika, który ostentacyjnie ignoruje wszystko, co zdradza związek z reprezentowaną przez siostry sztuką dobrego zachowania lub przekornie udziela fałszywej odpowiedzi, gdy słyszy znienawidzone pytanie.

     - Dziewczyny, dajcie spokój z tym "i co się mówi". Wystarczy, że będziecie dbały o własne maniery, a Kubuś zacznie was naśladować - tłumaczę córkom. I dziewczynki nareszcie przestają przemawiać do Kuby z pozycji wszechwiedzących mentorek, nie są już wychowawczyniami, a na powrót stają się zwykłymi starszymi siostrami. A Kubuś znów jest miłym i (wystarczająco) kulturalnym chłopcem. Nikt przecież nie lubi być bez przerwy pouczany. A najlepsza nauka to przykład własny. Powinni o tym pamiętać wszyscy, którzy biorą się za wychowywanie innych.


Monika Staniszewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

14 lutego 2010


Mama - najlepszy zawód na świecie Mama - najlepszy zawód na świecie
Jill Savage
Och, gdybym poznała tę książkę lata temu, gdy porzuciłam pełnoetatową pracę w radiu, aby móc w pełni poświęcić się macierzyństwu! Byłam kompletnie do tego nieprzygotowana, i w dodatku przestraszona. I jeszcze zbyt zawstydzona, żeby przyznać się do własnej nieporadności i do tego, że potrzebuję pomocy, takiej jaka znajduje się właśnie w tej książce... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej