Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Miłość ta sama

     Gdyby ktoś mnie zapytał, jaką naukę wynoszę z posiadania liczniejszego niż przeciętnie potomstwa, odpowiedziałabym bez wahania: że każdy jest inny. Myśl z pewnością nie należy do odkrywczych. Można ją nawet nazwać banałem. Tym niemniej żywe doświadczenie owego pozornie oczywistego faktu jest dla mnie zaskakująco odkrywcze. Właściwie nie przestaję się dziwić. No bo na czym niby to polega? Nic z tych rzeczy, że wodór w połączeniu z tlenem dadzą wodę. Wręcz przeciwnie. Nas dwoje niezmiennie jako rodzice, a skutek zgoła nieprzewidywalny w nieskończonej inwencji stwórczej. Naszych czworo dzieci: melanż charakterów, temperamentów, emocjonalności. Różnorodność upodobań, zainteresowań, potrzeb. Jedna i ta sama sytuacja, cztery różne reakcje, które notabene wymagają czterech różnych rodzicielskich akcji. Już by się wydawało, że takie dajmy na to bałaganiarstwo jest wynikiem określonego sposobu wychowania, gdy nagle w kolejnym potomku objawia się ni stąd, ni zowąd zamiłowanie do porządku. Wśród dziatwy pochłoniętej zwykle swoimi sprawami pojawia się ktoś, kto chociaż bardzo mały, lubi być pomocny. Do tego skomplikowane czynności wykonuje z takim polotem, jakby nigdy się ich nie musiał uczyć. Nawet patrząc na swoją czwórkę, nie mogę ulec złudzeniu, że ktoś tu użył powielacza. Przeczą temu wariacje na temat ubarwienia. Oczy niebieskie, zielone, piwne i czarne. Włosy od blondu po brąz, w najrozmaitszych odcieniach, a jakby tego było mało, w "drutach", falach i loczkach...

     A jednak niewidziana od nastu lat przyjaciółka, zobaczywszy nasze zdjęcie, pisze: "Od razu widać, że to twoje dzieci". Więc istnieje jedność w tej różnorodności! Dobrze mi jej kosztować. Bo wiele dzieci, ale jedno serce, które ku każdemu zwraca się jednakowo. Każdy jest inny, ale miłość wciąż ta sama.


Lidia Molak


Tekst pochodzi z Tygodnika

23 marca 2008


Sztuka wyrażania gniewu Sztuka wyrażania gniewu
Ross Campbell
Agresja niszczy społeczeństwa od fundamentów. Jedynie rodzice mogą nauczyć dzieci panowania nad gniewem. Mimo to w większości domów dzieci przyswajają sobie najczęściej niewłaściwe i niedojrzałe sposoby wyrażania gniewu. Nic w tym dziwnego, często bowiem także rodzice nie potrafią sobie z nim radzić i przekazują złe wzorce własnym dzieciom... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Martyna: 31.03.2010, 18:20
 Przepiękne świadectwo. Dziękuję:)
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej