Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Wtorek

"Wtorek przeznaczony jest nabożeństwu do Aniołów Stróżów"
(E. B. Reguły)


     Tak dużo się mówi o potrzebie bezpieczeństwa u dziecka, ale rzadko kto potrafi powiedzieć, jak ją zaspokajać, gdy dziecko pozostaje samo w domu lub w swoim pokoju; gdy czuje się niepewne i osamotnione w grupie; gdy jest poza domem, poza zasięgiem opiekuńczych ramion i oczu; gdy jest pozastawiane samemu sobie ze swoimi lękami, ze straszącym ekranem czy nocnymi majakami. Chodzi mi o wymiar duchowy dziecka, bo tak naprawdę, to tylko tam może być prawdziwy pokój i ufność. Teraz jednak, gdy o duszy dziecka rzadko kto wspomina, to o pokoju duszy też nie bardzo jest komu mówić. A dzieci boją się coraz bardziej, aż do (perwersyjnej prawie) formy oswajania jednego lęku innym lękiem; jednego potwora innym potworem... A usłużna telewizja i gry komputerowe mają ich coraz więcej...

     Gdy ze ścian dziecięcych pokojów zniknęły obrazki z Aniołem Stróżem, to ich miejsce zaczęły zajmować zdjęcia zwierzaków (w najlepszym razie), wielkie fotogramy estradowych czy filmowych idoli (niezbyt opiekuńczych i przyjaznych), a także (w najgorszym razie) plakaty z demonami śmierci i piekła z filmowych horrorów czy z gier komputerowych, tworzących czasem istne pandemonium. Nawet barwne postacie z kreskówek Disneya na ścianach, też nie tworzą nastroju ciepła, zaufania i bezpieczeństwa (są przecież w swych przygodach okrutne, brutalne, przewrotne i cyniczne!). Rzadko który rodzic kreśli na dobranoc dziecku krzyżyk na czole, a coraz częściej usypia ono z utrwalonymi pod powiekami i w psychice obrazami piekielnych raczej, a nie niebiańskich scen czy krajobrazów. Coraz rzadziej dziecko rozpoczyna dzień modlitwą, słuchając potem czytanej mu do snu spokojnej baśni. Trudno się potem dziwić, że niespokojny sen, majaki nocne, nadpobudliwość, znerwicowanie, lęki i agresywność dzieci, są w dużym stopniu efektem nieustannego nakładania siew wyobraźni dziecka oglądanych (czasem kilka godzin dziennie) w telewizji obrazów. Przecież większość "bohaterów" filmów dla dzieci to postacie pół-ludzko - pół-zwierzęce, postacie demonów, potworów złych, perfidnych, niezgładzalnych, zwyciężających poprzez zło i magiczne moce... W tych krajobrazach z komiksów i z ekranów, nigdy nie ma Boga, który ma władzę nad siłami i upostaciowaniem zła, który broni przed złem przy pomocy swoich Aniołów, pod których symboliczne skrzydła można byłoby się schronić ze wszystkimi swoimi lękami. Dlatego ten (często już metafizyczny) lęk rośnie w dziecku aż do zafałszowania jego obrazu świata, aż do chęci naśladowania tych złych monstrów, bo one są (jawią się) najsilniejsze, czyli u nich można szukać opieki i obrony...

     Dzieci zawsze się bały nieoswojonego jeszcze świata, baśniowych smoków i upiorów z babcinych opowieści - także w czasach Edmunda Bojanowskiego. Jednak wtedy głębsza była wiara w to, że Bóg, przed którym drżą demony, jest blisko, wezwany modlitwą. Ten dzień w ochronkach miał przypomnieć, że Bóg przydaje każdemu człowiekowi Anioła Stróża, pełnego światła, mocy, zwyciężającego dobra. Wiara w obecność Anioła oswajała lęk przed widmami, zapobiegała zauroczeniu złem, dawała poczucie bycia pod opieką, pod obroną, pod strażą potężnego, jasnego i Bożego Anioła, będącego tuż, tuż - "rano, wieczór, we dnie, w nocy..." Cały dzień miał służyć budzeniu oparcia w kimś niewidzialnym, a tak troskliwym. Miał uczyć więzi i pewnej komitywy ze swoim Aniołem. Miał budzić w dzieciach i rozwijać to, co anielskie, co dobre, co jasne, opiekuńcze, troskliwe, łagodne, serdeczne i Boże. No cóż, "z kim przestajesz, takim się stajesz".

     Nie wiem, czy teraz nawet tzw. pozytywne postacie z filmów dziecięcych, rozbudzają w dzieciach coś, co można określić anielską stroną natury człowieka? Postacie takie, jak Supermen, Bat-man, Heman zastąpiły w dziecięcej wyobraźni Aniołów Stróżów (niektórzy twierdzą, że chce się nimi zastąpić postać Zbawiciela), ale raczej nie wywołują one w dzieciach dobrych, człowieczych zachowań i postaw. I trudno nazwać ich przyjaciółmi dzieci i ich obrońcami. Jednak rosnący w dzieciach lęk, rzuca jakby dzieci ku powierzaniu się i naśladowaniu tych nie tylko że nieprawdziwych, ale i demonicznych trochę postaci. I nie wiem czy te niby - anioły z niektórych filmów amerykańskich, nie zafałszują jeszcze bardziej prawdy o Aniołach Stróżach, o zwyciężającym szatana Archaniele Michale, czy towarzyszącym Tobiaszowi Archaniele Rafale. Lęk (ten zwykły i metafizyczny) może oswoić tylko prawda o Bogu, o Jego Posłańcach, o zwycięskim Dobru, a nie celuloidowe widma zaludniające wyobraźnię dzieci.

"Dzieci w tym dniu mają śpiewać pieśń o Aniołach Stróżach"
(E. B.)


     Od wieków człowiek śpiewem oswajał lęk, śpiewem przyzywał Boga, śpiewem wyrażał ufność i poczucie wspólnoty z innymi. Teraz dzieci za dużo słuchają muzyki (trudno czasem nazwać ją śpiewem, a coraz mniej śpiewaj ą pieśni i piosenek, które opisywałyby jakoś ich świat, wyrażałyby ich przeżycia i uczucia, które dawałyby poczucie wspólnoty w radości, w zabawie i w modlitwie. Pieśni i piosenki religijne sąw jakimś sensie modlitwą, otwierają dusze dzieci na Boga, są pomostem pomiędzy ich światem, a tym niewidzialnym wymiarem, w którym również są ich Aniołowie Stróżowie. Te pieśni, modlitwa "Aniele Boży" (tak częsta, że stająca się nawykiem), wiara wyrażana słowami, gestami i liturgią wprowadza w dziecko przekonanie, że całą tą widzialną i niewidzialną rzeczywistością rządzi naprawdę Bóg i dobro, wbrew temu, co ukazują i czym straszą media.

     Warto byłoby może...

  • Poszukać dobrego wyobrażenia któregoś z Archaniołów, czy Anioła Stróża w stylu odpowiednim do wrażliwości i potrzeb dzieci (są piękne takie obrazy Jana Matejki, Jacka Malczewskiego, ikony prawosławne, obrazy współczesne) żeby był jakiś motyw dla dziecięcej wyobraźni i modlitwy. Jest wiele opowieści literackich i apokryficznych o Aniołach biblijnych, które prawdę i poczucie ich obecności mogłyby dzieciom przybliżyć i pomagać oswajać lęki i osamotnienia.

  • Można byłoby trochę "ująć uroku" tym filmowym substytutom czy demonicznym karykaturom Aniołów poprzez rozmowę z dziećmi o ich nieprawdziwości, o niewłaściwym sposobie walki ze złem, o celowym "przegapianiu" w tych filmach prawdy o wszechmocy Boga i Jego Aniołów...

  • Można byłoby w rozmowie z dziećmi ukazać w jakich najrozmaitszych sytuacjach zagrożeń i strachu, trzeba wzywać pomocy Boga poprzez Anioła Stróża. Niektóre dzieci same potrafią ułożyć bardzo proste modlitwy - wezwania. Wiele dobrego (dla duszy dziecka, jego psychiki i systemu nerwowego) mógłby zrobić ułożony razem i praktykowany rytuał zakończenia dnia z modlitwą, krótkim czytaniem i pożegnaniem się przed snem już bez telewizora. Wiele wydarzeń daje nam znać, że nie można bagatelizować w wyobraźni dziecka motywów demonicznych, a nawet satanistycznych... Pan Bóg dał nam ochronę w Aniołach, więc trzeba uczyć dzieci korzystania z niej w świecie, gdzie coraz więcej jest magii, pogańskich obrzędów, sekt i różnych zakamuflowanych postaci zła.

* * * * *

"Jak cenną jest dusza człowieka, skoro walczą o nią szatan i Anioły!"


br. Tadeusz Ruciński



Dziadkowie na medal Dziadkowie na medal
Phill Williams
Autor książki jest prawdziwym specjalistą od kontaktów z wnukami - został obdarzony przez los siedmiorgiem wnucząt. Teraz, wraz z gronem innych dziadków, dzieli się z Tobą doświadczeniami zdobytymi w czasie "pracy w terenie". Znajdziesz tu sporo cennych rad i zabawnych anegdot... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Kasia : 26.11.2014, 10:08
 Panie Boze prosze cie o blogoslawienstwo w tym dniu i o bezpieczny dzien dla mojego synka Macka i meza sebastiana
 katiaaa: 31.10.2006, 16:20
 chyba ladne czytalam nie cale ale cos w sobie ma...
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej