Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Sobota

"W sobotę jako dzień poświęcony Najświętszej Pannie mogą się dzieci znowu bawić wesoło. W czasie nauki będą czynione zapytania z tego wszystkiego, czego uczyły się w tygodniu, a nauka katechizmu będzie główną rzeczą"
(E. B. Reguły)


     Aż nazbyt widoczne jest to, że jednostajność, monotonia, brak wyraźnych granic (początku i końca) zabawy, nauki, pracy, rozrywki, oglądania telewizji - wprawia dziecko (dorosłych również) w stan nudy, jałowości i kapryśności. Jeśli coś trwa, trwa i trwa, to budzi niechęć, zwłaszcza jakieś trudniejsze zajęcia, jakieś prace, jakieś zadania. Dziecko dość szybko chce oglądać koniec, rezultat, miarę swoich wysiłków. Domaga się oceny i podsumowania tego, czego się podjęło, do czego zostało zobowiązane w ciągu tygodnia. Sobota jest właśnie takim dniem, który można byłoby na to przeznaczyć za mądrym przykładem Edmunda Bojanowskiego. W jego programie tygodnia ten dzień był zwieńczeniem nauki, prac i wysiłków poprzedzających go pięciu dni. Żeby bowiem móc rozpocząć coś nowego, trzeba ukończyć to, co rozpoczęte. Bez tego gubi się rytm, zapal, konsekwencje, entuzjazm i chęć podejmowania nowych wysiłków. Być może właśnie znudzenie większości dzieci jest spowodowane brakiem tegoż. "Finis coronat opus" (Koniec wieńczy dzieło) - daje poczucie ulgi, satysfakcję dokonania, a także radości nie tylko dziecku. Trudno przeżywać radość niedzieli, jeśli wlecze się za kimś ciężar lub cień niespełnionych postanowień, obowiązków, nieukończonych prac, nieodrobionych lekcji, nie uzupełnionych porządków... Być może kojarzy się to komuś z bardzo nie lubianą teraz dyscypliną, ale wypływa to raczej z mądrości i znajomości natury człowieka, który zawsze czuje się lepiej w ładzie aniżeli w nieładzie. Nieład bowiem prowadzi do bezwładu, a bezwład do rozkładu (ten rozkład przejawia się czasem bardzo dosłownie: wciąż rozłożone książki, zeszyty, przybory, zabawki, porozpoczynane prace, pomysły, polecenia, porządki...) W ten sobotni dzień Edmund Bojanowski polecił czynić rozrachunek z całego tygodnia, w postaci powtórek z nauki i zajęć, ale również i całotygodniowy rachunek sumienia, po którym wychowawca mógł dziecko napomnieć, przestrzec i doprowadzić (przed wieczornym pacierzem) do wzajemnego przeproszenia się i przebaczania sobie. Tak dużo mówi się teraz o świadomości moralnej (przy coraz większym jej braku), ale rzadko kto umie poradzić, jak ją formować u dzieci. A ten sposób Edmunda Bojanowskiego jest tak prosty, a po pewnym czasie na pewno owocny!

"Rachunek wieczorny będzie z całego tygodnia robiony, a po napomnieniach i przestrogach wszystkie dzieci przed paciorkiem dadzą sobie pocałunek na znak miłości"
(E. B. Reguły)


     Dzień ten szczególnie oddany był Matce Bożej - Tej, która każdy dzień życia poświęciła dla OWOCU SWOJEGO ŻYWOTA. Mądrość Edmunda Bojanowskiego uchwyciła tę z pozoru oczywistą prawidłowość: życie wtedy będzie owocne, jeśli owocnym będzie każdy jego tydzień. Po takim tygodniu człowiek będzie mógł - pełen łaski i radości - zabrać się do godnego przeżywania następnego tygodnia, jeśli owoce poprzedniego powierzy Tej, która jest PEŁNA ŁASK SŁUŻEBNICY. Dlatego pieśni śpiewane Jej tego dnia mają rozjaśniać końcowe prace, porządki, przygotowanie do niedzieli.

     Tym przygotowaniem i jakby przybliżeniem niedzieli była nauka katechizmu, poznanie prawd Bożych, karmienie nimi potrzeb duszy. Bo jaki sens mają wszystkie prace, nauka, posługi, wysiłki, jeśli się na nie nie patrzy od Bożej strony, czyli od strony ich wartości w Bożych oczach, wartości dla życia wiecznego, dla zbawienia - jaką miało ofiarowanie Jezusowi i nam życie Maryi?

     Czyż tak przeżywane soboty nie uczą człowieka od samego dzieciństwa przygotowywania się do godnego przeżycia ostatniego dnia swojego życia przed śmiercią i Zmartwychwstaniem, którego znakiem jest niedziela? Przecież to ostatni dzień naszego życia ma być takim zwieńczeniem, ukończeniem całego trudu żywota, rozrachunkiem z sumieniem, przeproszeniem i przebaczeniem wszystkim wszystkiego, dokonaniem ostatnich "porządków" i powierzeniem się na ostatnią drogę Tej, którą zwą "Kładką do nieba", aby śmierć nie była jakąś "czarną dziurą", lecz pocałunkiem pokoju. Można byłoby powiedzieć podsumowując:

     DAJCIE SWOJEMU CZASOWI CZAS NA WIECZNOŚĆ, BO PO TO JEST ON NAM DANY! I UCZCIE TEGO SWOJE DZIECI, BO CÓŻ LEPSZEGO MOŻECIE IM DAĆ?

     Warto byłoby może...

  • Zadbać w sobotę o zakończenie, rozwiązanie, uzupełnienie wszystkich możliwych prac i zadań dzieci - dla ich odprężenia, poczucia spełnionych obowiązków i właściwego przeżycia niedzieli.

  • Próbować dokonywać pewnego bilansu postanowień, zobowiązań, powinności z całego tygodnia, a także jakiejś oceny moralnej swojego postępowania dokonanej przez dzieci, z zachowaniem jednak ich prawa do intymności i tajemnicy. Byłby to rodzaj wdrażania do samowychowania i rozwijania postawy odpowiedzialności.

  • Według jakiejś niepisanej tradycji w sobotę - ze względu na poświęcenie jej Maryi - musi zawsze choć na chwilę błysnąć słońce. Dobrze byłoby takim "przebłyskiem" uczynić jakąś modlitwę, pieśń, litanię do Maryi czy Anioł Pański, aby rozjaśnić i Jej powierzyć wszystkie prace w tym dniu czynione.

  • Może właśnie sobotni wieczór, przed wspólnym pacierzem, uczynić tym czasem wzajemnego przebaczania sobie wszystkich win i przewinień z całego tygodnia, aby ulżyć również sumieniu, wzajemnym stosunkom, no i z "lżejszym sercem" wejść w czas niedzieli? A przez to uczyć dzieci i siebie samych umiejętności przepraszania i przebaczania "swoim winowajcom".

* * * * *

"Kończyć każdy dzień tak jakby był ostatnim, a zaczynać następny, jakby był pierwszym dniem w życiu, to już uczyć się pogodnego wchodzenia w wieczność."


br. Tadeusz Ruciński




   


Jak okiełznać małego zbója Jak okiełznać małego zbója
Gerald Drews
Tryskający humorem i przepięknie ilustrowany poradnik dla rodziców siedmio- i dwunastoletnich chłopców, którzy stwarzają typowe dla ich wieku i płci problemy wychowawcze... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Mama: 13.11.2017, 00:54
 Panie Boże, proszę o łaski dla moich dzieci w tym dniu i kolejnych. Opiekuj sie nami i naszym poczynaniami. Spraw żeby ten dzień był dla mnie, mojego syna i córki dobry. Ześlij potrzebne łaski. Tobie Boże ufamy!
 Kasia : 26.11.2014, 10:08
 Panie Boze prosze cie o blogoslawienstwo w tym dniu i o bezpieczny dzien dla mojego synka Macka i meza sebastiana
 katiaaa: 31.10.2006, 16:20
 chyba ladne czytalam nie cale ale cos w sobie ma...
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej