Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Kochanie!

     List do Matki, która urodziła dziecko z zespołem Downa.

     Całym sercem byłam przy Tobie, gdy po trudach porodu podano Ci Twoje małeństwo. Czułam, jak zadrżało Ci serce, gdy zobaczyłaś, że ta słodka kruszynka nie jest podobna do Ciebie, ani do swego ojca, że ma dziwnie azjatyckie rysy... Zespół Downa - monglizm...

     Piszę do Ciebie właśnie po to, aby Ci powiedzieć: "Nie lękaj się". W Polsce wiedza na temat tego schorzenia jest bardzo uboga - na pewno niewystarczająca. Na Zachodzie rodziny zastępcze chętnie biorą pod opiekę właśnie takie dzieci.

     Usłyszałam kiedyś w telewizji, jak kobieta wykształcona, kulturalna, obyta, powiedziała, że nie zdecydowała się na drugie dziecko, bo to jej jedyne ma zespół Downa.

     To nieporozumienie! Dziecko z tym uszkodzeniem jest w stanie obdarzyć uczuciem całą liczną rodzinę, a na pewno w swej ogromnej wrażliwości zrozumie, że jest dla swej matki źródłem stresu, upokorzenia, rozpaczy.

     Jak można skazywać jedyne dziecko na takie cierpienie? Spójrz na swoją kruszynkę i pomyśl, że oto Bóg dał Ci własny, prywatny Bank Miłości. Uczucia, które tu zdeponujesz - będą bardzo wysoko oprocentowane. Życzę Ci, byś umiała "dorabiać się" dzięki tym rewelacyjnym lokatom.

     Dlaczego piszę do Ciebie w chwili, która jest jedną z najcięższych w Twoim życiu?

     Mam siostrzyczkę z zespołem Downa. Urodziła się, gdy reszta rodzeństwa była już dorosła. Moja druga córka wyprzedziła ją w przyjściu na ten świat o dwa miesiące. Mimo, że mieszkaliśmy daleko od siebie - przez kilka lat z rzędu mama i Grażynka przebywały w naszym domu od Gwiazdki do Wielkanocy. Miało to pomóc mamie, bo nasz dom był cieplejszy i wygodniejszy, a ona od urodzenia Grażynki nie mogła odzyskać sił. Również Grażynka lepiej się rozwijała w towarzystwie trojga siostrzeńców - prawie równolatków.

     To prawda, że wymagała więcej uwagi i troski niż moje dzieci, że gorzej się rozwijała, ale w takiej "wesołej drużynie" widać było, że mobilizuje wszystkie siły, by dorównać pozostałym dzieciom.

     Chcę podać Ci rękę i powtórzyć: "Nie lękaj się!"

     Nie chcę tu przedstawiać życiorysu Grażynki. Chcę Ci tylko powiedzieć, że w stosunku do swoich możliwości osiągnęła sporo. Bardzo ładnie pisze! Przez jakiś czas korzystała z Warsztatów Terapii Zajęciowej. Jej pamiętnik, dotyczący tego okresu zgłosiłam na Ogólnopolski Konkurs Plastyczny i Twórczości Literackiej w Poznaniu. Otrzymała Nagrodę Prezydenta Miasta Poznania (24.11.2001). Rok temu, w tym samym konkursie otrzymała wyróżnienie za rękodzieło artystyczne - piękny haft na kanwie.

     Gdy Grażynka była dzieckiem, nie było szkół integracyjnych. Musiała kończyć szkołę specjalną. Dziś są inne możliwości. Dziś dziecko może nawet korzystać z indywidualnego toku nauczania. Czemu o tym mówię? Przed Twoim maleństwem otwierają się różne możliwości kształcenia.

     Grażynka ma doskonałą pamięć i świetny słuch muzyczny. Wiesz, co to znaczy... Jeśli stwierdzisz takie predyspozycje u swojego dzieciątka - zorganizuj dla niego naukę np. angielskiego. To się może przydać w pracy z komputerem. Ale może wybiegam zbyt daleko..? Jeśli akurat takich zdolności dziecko nie będzie przejawiać, to należy wykorzystać i rozwijać to, co sprawia mu przyjemność i może podnieść jego samoocenę.

     Nasza Grażynka niedługo skończy 40 lat. Nie wygląda na tyle! Bardzo lubi opiekować się słabszymi na oazach albo w zespołach Muminków. W tym środowisku cieszy się dużym uznaniem, jako sumienna opiekunka, najczulsza pielęgniarka. Przez nią i dzięki niej mam kontakt z wieloma osobami cierpiącymi na to schorzenie.

     W następnym liście napiszę Ci o kimś z przyjaciół Grażynki. Zależy mi na tym byś wiedziała, jak oni radzą sobie ze swoją słabością i pewnymi ograniczeniami i jak rozsiewają po świecie miłość, która każdego w ich otoczeniu może ogrzać i wzmocnić.


Aleksandra Napierała


GŁOS DLA ŻYCIA
nr 1(54) styczeń/luty 2002



Gry komputerowe, Internet i telewizja Gry komputerowe, Internet i telewizja
Nessia Laniado, Gianfilippo Pietra
Ta książka to praktyczny poradnik, który wyjaśnia, jak rodzice mogą uczestniczyć w życiu swoich dzieci, nawet jeśli są oni mniej "zaawansowani" w korzystaniu z urządzeń teleinformatycznych... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Monika: 15.09.2008, 15:52
 Jak jechalam ostatnio do Polski, to na lotnisku widzialam chlopczyka z zespolem Downa opalonego i i slomianym kapeluszu. Wracal z rodzicami z Teneryfy. Pomyslalam jakie to normalne. Szkoda ze moj braciszek nie zyje, ale z pewnoscia gra w pilke z Aniolami i chodzi w niebie na "randki". Oczywiscie podobaly mu sie dziewczyny i blondynki. Tak sie ciesze ze czesto chodzilismy do parku karmic labedzie. A na osiemnastke dostalam aparat i robilam braciszkowi zdjecia, np jak rzuca sniezkami lub zjezdza na sankach i wiem ze bardzo lubil sluchac Lisa Stansfield. Czesto jak sluchalam jej plyty przybiegal do pokoju i tanczylismy, kiedy jeszcze mial zdrowe serduszko. Boze dziekuje za te piekne wspomnienia. Mamusiu dziekuje ze nauczylas mnie kochac takie dzieci i nigdy sie Go nie wstydzilas, a nawet zrezygnowalas z pracy aby sie nim opiekowac. Bylam swiadkiem na bierzmowaniu braciszka.
 wiatr: 15.09.2008, 08:42
  Nad Maleństwem ... się pochyliłaś ... czułością ... obdarzyłaś ...., choć ...Serce ...zapłakało ... tak się stało ! wówczas ... Zrozumiałaś ... , że Serce Swoje ... musisz ...Poszerzyć ... wchłonąć Całą ... Miłość Boga ... abyś ...Wzmocniona ... Jego Łaską Obdarzona ... dzielnie walczyła ...o Swoje Dziecko ... , abyś Mu Miłość nieustannie Dawała ... Jego zamiłowania ... Rozwijała ... a po latach ... Dobry Owoc ...zebrała ...i Bogu z wdzięcznością ...podziękowała !
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej