Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Pedagogika zabawy

     Jedną z form aktywności człowieka jest zabawa. Jest ona szczególnie potrzebna i atrakcyjna w wieku rozwojowym. Trudno byłoby o normalny rozwój dzieci i młodzieży, gdyby z ich życia zupełnie została wyeliminowana wszelka forma zabawy, odprężenia, gry czy rozrywki. Zabawa jest w dużym stopniu aktywnością spontaniczną. Nie znaczy to jednak, że w odniesieniu do zabaw i wszelkiej aktywności ludycznej, nie odnoszą się żadne zasady wychowawcze. Także ta sfera ludzkiego życia i ludzkiej aktywności - jak każda sfera - wymaga wychowania i nie może być pozostawiona zupełnej spontaniczności. Nie może też być wyłączona z oceny moralnej. Przyjrzenie się wychowawczym aspektom zabawy jest szczególnie potrzebne obecnie, gdy zdecydowanie wydłuża się okres rozwojowy dzieci i młodzieży. W społeczeństwach Europy Zachodniej statystyczny wiek osiągnięcia psycho-społecznej dojrzałości przesuwa się na 25-ty a czasem na 30-ty rok życia. Z drugiej strony także dorośli poświęcają coraz więcej czasu na różne formy zabawy i rozrywki.

     Analizę relacji, jaka istnieje między zabawą a wychowaniem, zacznijmy od pewnej anegdoty, która wprowadzi nas w problematykę form i treści zabaw. Oto średniowieczny pustelnik przychodzi do wioski, aby poprosić dobrych ludzi o nieco żywności. Na drodze spotyka grupę dzieci, które bawią się z wielkim zapałem. "W co się bawicie?" - zapytał starzec. "W wymyślanie kłamstw. Wygrywa ten, kto wymyśli największe kłamstwo" - odpowiedział jeden z chłopców. "W mojej młodości dzieci nie bawiły się w tak brzydkie gry" - stwierdził oburzony pustelnik. "Wygrałeś" - odpowiedział chłopiec. "Wymyśliłeś największe kłamstwo."

     Zabawa jest jedną ze specyficznie ludzkich form aktywności, która towarzyszy człowiekowi w całej jego historii. Powierzchowne spojrzenie na to zjawisko może sugerować, że mamy tu do czynienia z czymś nieistotnym i potrzebnym głównie a może nawet jedynie małym dzieciom. Tymczasem zabawa stanowi cenną formę aktywności, gdyż zaspakaja wielorakie potrzeby człowieka: fizyczne, psychiczne, duchowe i społeczne. Zabawa to nie tylko odpoczynek i rekreacja czy miły sposób spędzania wolnego czasu. Zabawa to także jeden ze sposobów uczenia się siebie i świata, np. poprzez różnego rodzaju testy, gry czy konkursy. Zabawa stwarza szansę nabywania określonych kompetencji fizycznych, intelektualnych i emocjonalnych. Rozwija sprawność myślenia, wzbogaca słownictwo, poszerza granice fantazji.

     Wyrabia refleks, cierpliwość, wytrwałość. Umożliwia uczenie się określonych ról społecznych oraz relacji międzyludzkich. Niektóre formy zabawy posiadają ponadto wymiar terapeutyczny. W pierwszych latach życia zabawa okazuje się podstawowym a czasem nawet jedynym sposobem na diagnozowanie trudności danego dziecka i na udzielenie mu odpowiedniej pomocy.

     Zabawa jest zjawiskiem poważnym

     Z faktu, że zabawa jest cennym i potrzebnym elementem ludzkiego życia, nie wynika, że należy akceptować każdą jej formę i treść. Istnieją tu bowiem konkretne granice, których przekroczenie może powodować bardzo negatywne konsekwencje w wymiarze indywidualnym i społecznym. Zabawa jest bowiem częścią życia. Bywa wręcz szkołą życia. Ma to miejsce szczególnie w dzieciństwie, gdyż w pierwszych latach swego rozwoju dziecko nie potrafi odróżnić zabawy od zjawisk i zachowań, które zabawą już nie są. Lęka się ono filmu grozy i snu tak samo, jak obiektywnej rzeczywistości. Ale także wtedy, gdy dana osoba wyraźnie odróżnia zabawę od innych rodzajów aktywności, forma i treść zabawy powinna podlegać określonym kryteriom i ograniczeniom. Nawet najweselsza i najbardziej fantazyjna zabawa jest bowiem częścią poważnego i rzeczywistego życia.

     Moralny wymiar zabawy

     Sposób bawienia się nie jest zatem obojętny moralnie. Przeciwnie, jak każda forma świadomej i dobrowolnej aktywności człowieka, zabawa podlega ocenie moralnej. Warto w tym miejscu podjąć próbę prostego zdefiniowania moralności, gdyż często bywa ona opisywana językiem mało czytelnym i niezrozumiałym dla ludzi spoza kręgu moralistów. Poza tym moralność bywa z reguły ukazywana głównie w kontekście religijnym, a to może sugerować, że dotyczy ona i zobowiązuje wyłącznie ludzi wierzących. Tymczasem potrzeba wrażliwości moralnej wynika nie tylko z przesłanek religijnych lecz także z empirycznego faktu, że człowiek jest jedynym bytem na tej ziemi, który może krzywdzić samego siebie. Człowiek potrafi aż tak błędnie postępować, że popada w uzależnienia, zaburzenia psychiczne, stany samobójcze. Potrafi czynić to, co przynosi mu oczywistą szkodę i co powoduje głębokie rozgoryczenie wobec samego siebie. Potrafi nawet wielokrotnie powtarzać te same błędy.

     W obliczu powyższych faktów jest możliwe zdefiniowanie moralności w sposób prosty i oczywisty. Otóż moralność to zdolność człowieka do odróżniania tych zachowań, które go krzywdzą i niszczą od zachowań, które służą jego dobru i rozwojowi. Definicja taka jest wystarczająca jeśli będziemy pamiętać, że wyrządzanie krzywdy innym ludziom jest wyrządzaniem krzywdy przede wszystkim samemu sobie. Z drugiej strony dojrzała troska o innych stanowi potwierdzenie troski o dobro i rozwój samego siebie.

     Zabawa podlega ocenie moralnej właśnie dlatego, że może być miejscem rozwoju lub krzywdy. Wprowadza przecież w konkretny świat pojęć, treści, przeżyć i więzi. Nie jest więc zjawiskiem neutralnym moralnie. Formy i treści zabawy - nawet te najbardziej spontaniczne - nie są czymś przypadkowym. Są one wyrazem sytuacji życiowej danej osoby, odsłaniają jej potrzeby, zainteresowania, przeżycia, sposoby myślenia, wartościowania a także sposoby odnoszenia się do siebie i innych. Są przez to ważnym sprawdzianem moralnej wrażliwości i dojrzałości.

     W zabawie niedopuszczalna jest zatem zasada: róbcie, co chcecie. Nie tylko bowiem w "poważnym" życiu lecz także - a może nawet zwłaszcza - w aktywności ludycznej łatwiej jest czynić to, co miłe niż to, co wartościowe. Tymczasem obiektywne konsekwencje zachowań i doświadczeń, przeżytych w czasie zabawy, okazują się zupełnie rzeczywiste i wpływają na postawę człowieka w pozostałych obszarach jego życia. Z tego powodu pewnych słów nie wolno wypowiadać ani pewnych rzeczy nie można czynić nawet w czasie zabawy czy dla zabawy. Nie można np. kogoś poniżać czy szkodzić mu na zdrowiu tylko dlatego, że dokonuje się tego w kontekście zabawy. Obiektywne konsekwencje danych słów czy zachowań są niezależne od intencji sprawcy ani od kontekstu wydarzeń. Jeśli jakieś dziecko doprowadzi inne dziecko do przerażenia czy stanów nienawiści, to przed destrukcyjnymi następstwami takich przeżyć nie uchroni fakt, że miały one miejsce w ramach zabawy. Konsekwencje zabawy (pozytywne lub negatywne) wykraczają zatem zawsze poza samą zabawę.

     Zabawa a moralność: podstawowe kryteria

     Przeżycia i doświadczenia, które mają miejsce w kontekście zabawy, nie pozostają odizolowane od innych form ludzkiej aktywności. Nie dokonują się w psychiczno-społecznej próżni lecz wiążą się z całokształtem życia i postępowania danego człowieka.

     Z tego względu można wskazać jasne zasady moralne, które należy uwzględniać we wszystkich przejawach aktywności ludycznej. Najważniejszym kryterium jest zasada, iż nie można bawić się wartościami, na których opiera się egzystencja człowieka. Nie można zatem bawić się kosztem życia, miłości, prawdy, uczciwości. Nie można bawić się w sposób szkodzący zdrowiu fizycznemu, psychicznemu czy duchowemu. Nie można bawić się kosztem wolności, odpowiedzialności czy sumienia.

     Popatrzmy na kilka konkretnych przykładów w tym względzie. Nie jest rzeczą moralną posługiwanie się kłamstwem w zabawie. Nie należy ryzykować życia lub zdrowia dla zabawy. Takimi wartościami można ryzykować jedynie ze względu na miłość. Nie można komuś czy samemu sobie ograniczać wolności (np. "bawiąc" się substancjami uzależniającymi) czy dla zabawy manipulować innymi ludźmi. Nie można bawić się seksualnością, ludzką godnością czy wrażliwością moralną. Każda forma niemoralnej zabawy jest krzywdą: zaburza więzi, wypacza wartości. Na ile jest też osobistą winą moralną danego człowieka, to zależy oczywiście od stopnia jego wolności i świadomości. Ale także wtedy, gdy ktoś uczestniczy w niemoralnej zabawie w sposób nieświadomy czy niedobrowolny, ponosi faktyczną stratę. Także wtedy doznana krzywda jest realna i przynosi konkretne, negatywne konsekwencje. Także wtedy istnieje moralny obowiązek wyciągnięcia wniosków z dotychczasowych doświadczeń i dokonania zmian w postępowaniu.

     Nie można bawić się życiem

     Najbardziej drastycznym przekroczeniem zasad moralnych jest rozrywkowa wizja ludzkiego życia, czyli traktowanie całego życia jako zabawy. Bawienie się ludzkim życiem (własnym i innych osób) jest zawsze niemoralną postawą, która niesie destrukcyjne konsekwencje. Uniemożliwia bowiem życie w oparciu o miłość, prawdę i odpowiedzialność. Prowadzi do bolesnych konfliktów z samym sobą i z innymi. Redukuje ludzką egzystencję do poziomu rozrywki czy farsy. Gdy życie człowieka traktowane jest jak zabawa, wtedy sam człowiek staje się zabawką we własnych rękach albo w rękach innych ludzi. A być zabawką to znaczy być ofiarą i cierpieć.

     Cywilizacja, w której żyjemy, sprzyja traktowaniu życia na sposób zabawy. Jest to bowiem cywilizacja, w której dominuje szukanie doraźnej przyjemności. A kierowanie się przyjemnością jest symptomem regresji do infantylnych form egzystencji lub też przejawem fiksacji, czyli pozostawania na poziomie zachowań typowych w okresie dzieciństwa. Prawidłowy rozwój psycho-społeczny oznacza natomiast - używając terminologii Freuda - przejście od zasady przyjemności do zasady realizmu. Patrzenie realistyczne na ludzkie życie prowadzi do oczywistego wniosku, że egzystencja człowieka na tej ziemi jest czymś poważnym. Śmiertelnie poważnym. Nasze istnienie jest bowiem nieustannym wybieraniem między życiem i szczęściem a śmiercią i nieszczęściem. Niepoważne potraktowanie tego wyboru prowadzi do alkoholizmu, narkomanii i innych uzależnień, do chorób psychicznych, stanów samobójczych, do agresji i przestępczości, do zniszczenia więzi międzyludzkich i do rozpadu całych cywilizacji. Traktowanie życia jako przyjemnej komedii kończy się okrutnym dramatem. Wiedzą o tym doskonale choćby rodzice, których nastoletnie dzieci postanowiły zabawić się życiem.

     Typowe zagrożenia

     Zabawa jest spontaniczną tendencją i potrzebą człowieka. Jednak zabawy, która jest zdrowa fizycznie, psychicznie i moralnie, trzeba się uczyć. Taka zabawa nie jest ani czymś łatwym ani spontanicznym. Potrzebna jest tu samodyscyplina a także pomoc wychowawcza. Ta ostatnia jest konieczna zwłaszcza w wieku rozwojowym. Dzieci i nastolatki przeżywają bowiem typowe dla tego okresu rozwoju konflikty, napięcia emocjonalne, kompleksy, niepokoje, zaciekawienia, które spontanicznie mogą stymulować szkodliwe formy zabawy, np. w postaci agresywności, przemocy słownej, fizycznej czy psychicznej, w postaci zaburzonych form kontaktu, jak zabawa w wojnę, w oszukiwanie czy kradzież.

     Pewne formy aktywności, które wcześniej były formą zabawy i rekreacji, stały się obecnie symbolem poważnego zagrożenia dla dzieci i młodzieży. Przykładem są tu dyskoteki, w których dochodzi do sięgania po alkohol, narkotyki i inne substancje uzależniające a także do agresji i przemocy, w tym również do przemocy seksualnej. Podobnie kibicowanie przestaje być formą zabawy i rekreacji a coraz częściej okazuje się formą prymitywnego odreagowania, okrucieństwa i przestępczości a także miejscem tworzenia patologicznych subkultur. Niektóre formy "zabawy" są w rzeczywistości przejawem somatyzacji a nawet zamaskowanym wyrazem depresji czy stanów samobójczych. Do takich "zabaw" należy np. sięganie po alkohol, papierosy, leki psychotropowe, zaburzone zachowania seksualne czy "zabawy" samochodowe, polegające na bardzo ryzykownej jeździe.

     Coraz częściej kryterium doboru zabawy okazuje się szukanie doraźnej przyjemności albo ulgi w cierpieniu. Skrajnym przykładem tego typu "zabaw" jest zabijanie ludzi dla rozrywki, np. poprzez wypchnięcie z pociągu czy pobicie kijem bejsbolowym. Istnieją zatem takie formy "zabawy" i spędzania wolnego czasu, które nie tylko naruszają normy moralne i podstawowe wartości ale wprowadzają ich uczestników w świat patologii i przestępczości. Nowym zagrożeniem w tym względzie są zabawy i gry komputerowe. Czasami już sama ich forma lub treść powoduje poważne szkody psychiczne i moralne. Ponadto istnieje duże prawdopodobieństwo popadnięcia w uzależnienie od komputera. Zabawa zamienia się wtedy w chorobę. Podobne zagrożenie powoduje wielogodzinne i bezkrytyczne oglądanie telewizji.

     Zabawa a wychowanie

     Właściwie zorganizowana zabawa powinna uczyć i rozwijać a nie szkodzić czy uzależniać. Powinna być ekologiczna, czyli taka, która nie zatruwa środowiska wewnętrznego człowieka: jego zdrowia fizycznego, psychicznego, moralnego czy społecznego. Dzieci i młodzież potrzebują zatem obecności i wsparcia ze strony dorosłych. Potrzebują ich pomocy wychowawczej w odniesieniu do form i treści zabaw. Już sama obecność odpowiedzialnego wychowawcy stymuluje u wychowanków szukanie zdrowszych i dojrzalszych form zabawy i rekreacji. Wychowanie to oczywiście nie tylko kontrolowanie i zabranianie, chociaż taka forma oddziaływania bywa czasem konieczna. Wychowanie to przede wszystkim proponowanie i promowanie zachowań i kompetencji pożądanych, np. zabaw opierających się na myśleniu, na posługiwaniu się książkami, słownikami, na malowaniu, śpiewaniu, na rozwijaniu różnych form kreatywności. Moi znajomi z Mediolanu zbudowali w ogrodzie miniteatrzyk dla ich sześcioletniego synka. Oni sami i ich znajomi z zapałem oglądają wszystkie premiery, które przygotowuje Matteo. Gdy któreś dziecko nie ma talentu, np. do śpiewu czy określonej gry, to można mu wyznaczyć we wspólnej zabawie rolę słuchającego czy bijącego brawo. Pewien nauczyciel muzyki zapisał następującą uwagę w dzienniczku ucznia: "Marek świetnie uczestniczy we wspólnym śpiewie poprzez aktywne i radosne słuchanie."

     Prawdziwa radość

     Żyjemy w czasach gwałtownych przemian społecznych, ekonomicznych i obyczajowych. Czasy przełomu niosą ze sobą nie tylko określone szanse lecz także konkretne zagrożenia. W naszym społeczeństwie jest wiele osób, rodzin i całych środowisk, które przeżywają kryzys. A gdy człowiek przeżywa kryzys, wtedy także wszelkie formy jego aktywności są naznaczone kryzysem i wypaczone. Dotyczy to także sfery zabawy i rozrywki, która w czasach kryzysu może przemieniać się w sferę cierpienia, krzywdy i zaburzeń. Warto przypominać samemu sobie i wszystkim wychowankom tę podstawową prawdę, iż życie przynosi prawdziwą radość wtedy, gdy się nim nie bawimy. Gdy traktujemy je na serio, czyli z miłością i odpowiedzialnością. Miłość i odpowiedzialność to coś bardzo poważnego. Ale to właśnie odpowiedzialna miłość (ku zaskoczeniu wielu!) przynosi tę jedyną radość, która jest prawdziwa: radość nieoczekiwaną i trwałą. Takiej radości nie możemy sobie zagwarantować żadną zabawą, gdyż jest ona konsekwencją dojrzałego stylu życia.

     Trwała satysfakcja płynie z radości życia a nie z rozrywki czy zabawy. Istnieje zatem istotna analogia między życiem i zabawą a miłością i seksualnością. Można być szczęśliwym bez seksualności ale nie można być szczęśliwym bez miłości. Ludzie, którzy potrafią dojrzale żyć, potrafią też radośnie się bawić. Natomiast najradośniejsza nawet zabawa nie może zastąpić radości życia. Ludzie, których życie dotknięte jest kryzysem, nie bawią się wcale. Albo ich zabawy stają się niebezpieczne i smutne.


ks. dr Marek Dziewiecki


Jak okiełznać małego zbója Jak okiełznać małego zbója
Gerald Drews
Tryskający humorem i przepięknie ilustrowany poradnik dla rodziców siedmio- i dwunastoletnich chłopców, którzy stwarzają typowe dla ich wieku i płci problemy wychowawcze... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej