Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Miłość nie pamięta złego

     Jak łatwo zauważyć, tylko IV przykazanie Dekalogu wyraźnie związane jest z obietnicą /Wj 20,12; Pwt 5,16/. Jednakże jego rangę podkreśla doniosłe stówo: "czcij" ojca i matkę. Jak to rozumieć? Teologia rozróżnia trzy stopnie czci: latria /grec. uwielbienie/ oznacza adorację należną tylko Bogu; hiperdulia /więcej niż wymaga służba/ określa kult okazywany Maryi jako Matce Bożej; dulia /służba/ dotyczy czci okazywanej wszystkim świętym. Słowo, które stosuje się jedynie do Boga, osób i przedmiotów sakralnych definiuje tu stosunek do rodziców. W tym kontekście widać przyznany im wręcz "święty status".

     Przekraczanie tego przykazania wiązało się w ST z karą wykluczenia, klątwą a nawet śmiercią/Wj 21,15.17; Prz 19,26/. Bóg wpisuje w życie rodzinne wielki autorytet rodziców, którego jest źródłem. Mają być Jego reprezentantami, stróżami Prawa, tradycji i zwyczajów. Są po Bogu "pierwszymi dobroczyńcami". Czcić oznacza więc - mówiąc językiem Jana Pawła II - świętą komunię pokoleń. A w praktyce: strzeżenie dobrego imienia ojca i matki, troskę i posłuszeństwo.

     Rodzinę izraelską opisuje silna więź solidarności i współzależność co najmniej trzech pokoleń. W tak bezpiecznej przestrzeni żywa jest praktyka wiary, poczucie wartości i świadomość dziedzictwa kultury. Dominuje wdzięczność za dar życia i odpowiedzialność za przyszłe pokolenia. Zestawiając stan współczesnej rodziny ze starożytną mądrością odnajdujemy wiarygodne drogowskazy /Syr 3,1-16; 7,27-28; 22,3-6/. Jasne, że sami rodzice muszą być przejrzyści i gotowi do rozliczenia: ojciec powinien okazywać miłość i szacunek matce swojego dziecka a ona zobowiązana jest do tej samej postawy wobec niego.

     IV przykazanie zabezpiecza wewnętrzną spójność rodziny. Jan Paweł II uczy, że rodzina jest wspólnotą szczególnie intensywnych odniesień i podstawowym dobrem "bycia razem". Trzeba je chronić jako przestrzeń afirmacji każdego domownika, czyli potwierdzania wartości człowieka.

     Oczywiste, że im bardziej spójna rodzina, tym mniej problemów, a zwłaszcza uzależnień. Źródłem uzależnienia jest "choroba braku": miłości, wartości, bezpieczeństwa lub wolności. Warto zrobić odważny rachunek sumienia: czy rodzina cieszy się, gdy może razem coś zrobić? Czy szukamy wspólnego, wolnego czasu? Czy każdy może mieć udział w podejmowaniu decyzji? Czy mam poczucie godności we własnej rodzinie? Czy te same wartości są jednakowo ważne dla wszystkich? Czy ludzie sobie ufają? Czy potrafią mówić, co naprawdę myślą? Jeżeli tak, to - z Boża pomocą - dacie sobie radę z problemami, jakie przed Wami staną.


ks. Jan Sawicki


Tekst pochodzi z Tygodnika

10 maja 2009


Recepta na świętość? Recepta na świętość?
Marek Chmielewski
Łatwo poddać się pokusie szukania prostych rozwiązań najważniejszych i złożonych problemów życiowych, wśród których na pierwsze miejsce wysuwa się powołanie chrześcijanina do świętości. Jednak nie ma uniwersalnej recepty na świętość - każdy musi znaleźć własny sposób naśladowania Chrystusa. On jest Źródłem łaski i świętości... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej