Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Najpiękniejsza para...

     Dochodzę do wniosku, że regularne czytanie ilustrowanych magazynów kobiecych może zaszkodzić, i to bardzo. Oto czytelnicy (a raczej czytelniczki) tygodnika "Gala" wybrali niejakich Tomasza Raczka i Marcina Szczygielskiego, którzy żyją w homoseksualnym związku, najpiękniejszą parą roku. Zrozumiałbym jeszcze, gdyby chodziło o wzbudzającą największą ciekawość parę, ale kategoria piękna w żadnej mierze do związku tych dżentelmenów mi nie pasuje.

     De gustibus et coloribus non est disputandum (o gusty i kolory nie należy się spierać) - przypomni mi ktoś łacińskie przysłowie. Pewnie! Jeden lubi ogórkową a drugi pomidorową; jeden gustuje w zielonym, a inny w czarnym kolorze. Tym niemniej piękno ludzkich związków kojarzy mi się między innymi z ładem i harmonią, o których mówi Księga Rodzaju: "Mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem" (2,24). Nowa Biblia, którą piszą środowiska podobne do "Gali" zupełnie mnie nie przekonuje. Po prostu, wszystko we mnie mi mówi, że dwa męskie ciała, splecione w homoseksualnej relacji, nie są ładne.

     A co z tolerancją?! Wyjaśnijmy znaczenie słów. Otóż w "Słowniku poprawnej polszczyzny" można przeczytać, że "tolerować" to "nie przeciwdziałać czemuś, co nie jest wyrazem naszych własnych przekonań; znosić kogoś". Tolerancji nie należy zatem mylić z akceptacją, co dzisiaj czyni się powszechnie. Przyjmuję do wiadomości, że Raczek i Szczygielski są parą. Znoszę to. To ich osobista sprawa. Ale nie akceptuję, kiedy telewizja publiczna transmituje szmirę, w której najpiękniejszą parą roku ogłasza się dwóch facetów. Nie akceptuję też mówienia przy tej okazji o odważnej decyzji. Na takiej imprezie jak "Róże Gali" dużo większej odwagi wymagałoby przyznanie się do odmawiania Różańca.

     Lobby homoseksualne nie walczy o tolerancję. Ono stoi na czele rewolucji kulturowej. Aktywiści gejowscy domagają się zadekretowania powszechnej akceptacji dla ich stylu życia. Chcą wycisnąć z każdych ust wyznanie: Jesteście piękni. A kto piękna nie dostrzeże, ten jest homofobem (kto i kiedy wymyślił to słowo?). Dziś nie da się zostawić homoseksualistów w spokoju na zasadzie: "to ich prywatna sprawa". Oni sami robią ze swej opcji homoseksualnej temat publiczny. Propaganda "pięknego homoseksualizmu" w mediach jest wstępem do wejścia w politykę i zmieniania prawa, tak aby zatrzeć różnice pomiędzy parą mężczyzny i kobiety, a parą mężczyzn lub parą kobiet. Tymczasem państwo nie ma żadnego interesu, aby związki homoseksualne obdarzać jakimś oficjalnym (prawnym) uznaniem i społecznymi przywilejami.

     Działacze homoseksualni nie są tolerancyjni wobec myślących inaczej niż oni. Dążą do tego, aby zamknąć usta wszelkim krytykom różnych postaw gejowskich i lesbijskich. W wielu krajach Zachodu próbuje się ustanowić prawo, które sprawi, że np. publiczne mówienie o aktach homoseksualnych jako niezgodnych z naturą lub będących grzechem, stanie się wykroczeniem, jeśli nie przestępstwem. Szpital im. Carlosa III w Madrycie ma kłopoty, gdyż wydał broszurkę na temat AIDS, homoseksualizmu i aborcji. Można w niej przeczytać, że homoseksualizm jest zaburzeniem zachowania. Wściekli rządzący socjaliści zakazali rozpowszechniania tak gorszącego informatora. Wiadomo! W ich rozumieniu tolerancja powinna być, ale tylko dla poglądów poprawnych politycznie, czyli głoszących np. piękno homoseksualizmu oraz konieczność dostępu do tzw. łatwej aborcji. Są tacy, którzy werdykt tygodnika "Gala" skomentowali jako przejaw tego, że "nadganiamy europejskie opóźnienia". Ja jednak pamiętam o słowach św. Pawła z Listu do Rzymian, który już 2 tysiące lat temu dostrzegał w modzie na homoseksualizm znak cywilizacyjnego kryzysu, a nawet nadciągającej katastrofy.

Dariusz Kowalczyk SJ


Tekst pochodzi z Tygodnika

7 grudnia 2008


Jacques Maritain i nowa cywilizacja chrześcijańska Jacques Maritain i nowa cywilizacja chrześcijańska
Jacek Grzybowski
Książka poświęcona jest jednemu z najwybitniejszych filozofów chrześcijańskich w XX wieku, prekursorowi neotomizmu – francuskiemu myślicielowi Jacquesowi Maritainowi, a zwłaszcza jego koncepcji cywilizacji chrześcijańskiej. Można odpowiedzieć, że odpowiada ona na wyzwanie Jana Pawła II, który apelował o to, by ludzkość budowała dziś cywilizację miłości, cywilizację życia... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej