Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sąd idzie! Ale dokąd?

     Podczas ostatniej kampanii wyborczej Unia Polityki Realnej wniosła pozew w tzw. trybie wyborczym przeciwko partii Libertas. Nie będę opisywał, czego ten pozew dotyczył, bo istota sprawy polega na czym innym. Otóż UPR złożyła ten sam pozew w czterech różnych sądach. Pomimo że pozew dotyczył dość prostej kwestii, każdy z czterech sądów wydal inny wyrok. Tym samym sądy potwierdziły, że są całkowicie niezawisłe... od obiektywnych, jasnych kryteriów. Wygląda na to, że każdy sądzi wedle tego, co mu akurat do głowy przyjdzie.

     Sądy bawią się też w językoznawców. Mało kto pamięta, ale w 1992 roku niejaki Stanisław P., dozorca z Pińczowa, został skazany na rok więzienia w zawieszeniu za wulgarne wypowiedzi wobec prezydenta Wałęsy. W 1999 roku Wojciech Cejrowski został skazany na zapłacenie grzywny 3000 zł za słowną obrazę prezydenta Kwaśniewskiego. Ale już postępowanie w sprawie pozwu złożonego przeciwko Wałęsie za obrazę prezydenta Kaczyńskiego prokuratura umorzyła. Uznała, że słowa "durnia mamy za prezydenta" nie są.obrazą prezydenta. Śledząc w internecie wyroki w sprawach o znieważenie prezydenta RP, trudno doprawdy pojąć, dlaczego raz brzydkie słowo jest obrazą, a innym razem obrazą nie jest. Zaczynam podejrzewać, że zależy to od tego, kto jest prezydentem.

     W ostatnim czasie media doniosły o innym ważkim osiągnięciu władzy sądowniczej: Dorota Nieznalska uniewinniona! Pani Nieznalska to artystka, która 8 lat temu wykonała instalację "Pasja". Elementem tego dzieła jest metalowy krzyż, a na nim fotografia genitaliów. Na sztuce nie poznali się działacze LPR-u, którzy uznali, że instalacja obraża ich uczucia religijne i z tego tytułu zgłosili sprawę do prokuratury. Ci spośród dziennikarzy, którzy zawsze wiedzą co trzeba myśleć, orzekli, że decyzja prokuratury o podjęciu śledztwa cofnęła nas do średniowiecza, ale wyrok uniewinniający to "święto wolności i rozumu". I tylko złośliwcy zadają pytanie, co by było, gdyby jakiś twórca zawiesił - analogicznie do wyczynu Nieznalskiej - genitalia na muzułmańskim półksiężycu...

     W sprawie Nieznalskiej chwalono niezawisłość sądów. Ale już nie w sprawie Krystiana Legierskiego, który kandydował do europarlamentu. Legierski pozwał do sądu ludzi z Prawicy RP Marka Jurka m.in. za twierdzenie, że homoseksualizm jest chorobą. Sąd orzekł, że nie ma dowodów na to, iż homoseksualizm nie jest chorobą. Ergo, w tej sprawie dozwolone jest wyrażanie różnych opinii. Niektórym dziennikarzom nie spodobał się taki wyrok. Z ich komentarzy wynikało, że z radością i dumą (że jesteśmy już w Europie) powitaliby sądowe zamknięcie gąb ludziom Marka Jurka. Być może nie nazwaliby tego "świętem wolności", ale "świętem tolerancji" na pewno.

     Zaczynam się zastanawiać, czy nie mamy do czynienia z sytuacją, w której sądy mają się wypowiadać w kwestiach, co do których po prostu nie są kompetentne. A z niekompetencji bierze się pewna przypadkowość lub stronniczość w ferowaniu wyroków. Można się obawiać, czy władza sądownicza nie nabiera na naszych oczach cech "świeckiego kapłaństwa", od którego oczekuje się rozwiązywania wszelkich społecznych dylematów. Sędzia Learned Hand stwierdził: "Społeczeństwa tak rozdartego, że duch samoregulacji w nim zaniknął, żaden sąd nie uratuje, [...] w społeczeństwie, które unika odpowiedzialności, pielęgnację tego ducha zrzucając na sądy, duch ten ostatecznie ginie".

     Nie wydaje mi się, aby sądy były od tworzenia moralności - to, na co jakiś sąd się zgadza, będzie dozwolone i moralne, a to, co jakiś sąd potępia, będzie złe i niemoralne. Chciałbym, aby sądy - stosując jasne kryteria - stały na straży jednoznacznego prawa. Chciałbym też, aby prawo nie próbowało regulować wszystkiego. Nawet Bóg tego nie zrobił!

Dariusz Kowalczyk SJ


Tekst pochodzi z Tygodnika

21 czerwca 2009


Piórem Archanioła. Zamyślenia, medytacje, modlitwy Piórem Archanioła. Zamyślenia, medytacje, modlitwy
Anna Matusiak
Medytacje o Miłości, która nie może nie kochać i o Wszechmocnym, który nie może czynić zła... Zamyślenia o miłosierdziu i sprawiedliwości... Tęsknoty za tym, co mogło być... Modlitwy i wyznania... Pytania... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Yasmin: 09.09.2009, 23:50
 Problem w tym, ze w sadach pracuja ludzie a nie maszyny. Niektore sprawy sa wieloznaczne i to co dla jednego jest obraza, dla drugiego wcale obraza byc nie musi. Ja osobiscie nie zawiesilabym genitaliow na krzyzu, nie powiedzialabym rowniez,ze homoseksualizm jest choroba, ale tez nie zawracalabym glowy sadom takimi sprawami,sedziowie maja na pewno mnostwo powazniejszej pracy niz rozstrzygac o zranionych uczuciach. A jak juz powiedzialam, sedziowie to tylko ludzie-dla jednych cos podchodzi pod kodeks karny dla innego nie. Nie zawsze cos jest jasne i oczywiste.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej