Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Nawrócenie - fundamentem antropologii

     Postawą człowieka wobec Boga, bliźniego i świata jest przede wszystkim wiara i pokora, a także metanoia, oznaczająca powrót inteligencji rozumowania człowieka do właściwego pojmowania rzeczywistości. Znaczy ona o wiele więcej niż nawrócenie w sensie moralnym. Pisze Clement: Świat przestaje kręcić się wokół mnie, aby krążyć wokół Boga i bliźniego. Świat przestaje być moim światem [...] wtedy wszystkie byty i rzeczy przestają istnieć dla mnie, aby istnieć dla siebie samych w radości Zmartwychwstania. Człowiek taki rozumie, że cierpienie, piekło i śmierć wylewają się ze "studni ciemności" jego serca, oraz że Chrystus jest Zwycięzcą piekła i śmierci, i że to zmartwychwstałe życie, dzięki łasce chrztu, może wchodzić do człowieka, "wypełniać jego żyły", na miarę jego ufności, pokory i "synergii".

     Dzięki postawie "metanoicznej" człowiek przypisuje sobie mniej zasług i odkrywa, że wszyscy ludzie, również cnotliwi, są odłączeni od Boga, bliźnich i samych siebie. Ludzie ci zawsze potrzebują Bożej łaski. W postawie tej jest obecne ewangeliczne potępienie faryzeizmu. Faryzeusz to ten, który nie potrzebuje Boga, aby być zbawionym, lub który chciałby uczynić z Boga "klucz do zbawienia już w tym świecie".

     Człowiek metanoiczny - nawracający się, penitent - to świadomy grzesznik, świadomy bycia "pierwszym wśród grzeszników" i dlatego otwarty na łaskę. Droga świętości, zatem - to droga nawrócenia, rozumianego jako jedyne "drzwi łaski". Grecki termin metanoia implikuje i przewyższa pojęcie nawrócenia w sensie moralnym. Oznacza on "odwrócenie noiis" - ducha, jako świadomego centrum egzystencji osobowej. Do tego momentu człowiek konstruuje świat wokół własnego "ja", zarówno indywidualnego, jak i kolektywnego. Dzieje się tak wskutek philautia, która nie koniecznie będąc egoizmem jest fałszywą, a więc i destrukcyjną wizją innych ludzi i wszechświata. Dzięki metanoi, człowiek zmienia swe widzenie, myślenie, postawę i działanie, i umieszczając Absolut w centrum życia, odkrywa swoją nędzę, prosi i otrzymuje fundamentalną łaskę pamięci o śmierci, która kieruje człowieka nie w stronę nicości i absurdu, ale w stronę wiary i nadziei. Powiedział Chrystus do starca Sylwana z Góry Athos: Trzymaj twego ducha w piekle i nie trać nadziei.

     Postawa "metanoiczna" sprawia, że zatwardziałe serce topi się w wodzie chrztu i pojawia się "dar łez". Nie zniknie ani nawrócenie, ani łzy, ale poprzez nie, przyjdzie prawdziwa radość. "Źródło łez" utożsamia się z chrztem: Trzeba tam wejść na nowo, aby zatopić się i odrodzić w cudownym podmuchu Zmartwychwstania.

     Metanoia, konkluduje Clement, jest rewolucją kopernikańską, która sprawia, że świat przestaje krążyć wokół mego "ja" i wokół nicości, a zaczyna krążyć wokół Boga - Miłości, wokół Boga, który stał się Człowiekiem i wzywa do miłości każdego człowieka. Metanoia pozwala człowiekowi na uświadomienie sobie "rozgałęzień drzewa nicości" w jego życiu i w całej historii ludzkości. Nie jest ona psychicznym, często chorobliwym poczuciem winy spowodowanym "faryzejskim" pojęciem grzechu, ale uświadomieniem sobie stanu oddzielenia, "martwego życia", stanu nabrzmiałej nicości, w którym realfue "winni są wszyscy wszystkiego". W ten sposób człowiek rozumie naprawdę sens prawdziwych grzechów. U wielu mnichów nawrócenie poprzedza grzech, ten, który może nigdy nie będzie materialnie popełniony. Metanoia jest odwróceniem świadomości istnienia człowieka, jest jakby kopemikańskim przejściem od geocentryzmu własnego "ja" (indywidualnego lub kolektywnego) do heliocentryzmu, który w głębi wszystkich istot i rzeczy objawia blask Bożego słońca.

     O. Clement pisze, że ludzkość, którą stanowimy i obserwujemy jest ludzkością upadłą. Jest ona upadła w każdym człowieku, ponieważ "ego" jest "teatrem cieni, osobowości neurotycznych, nad którymi człowiek nie panuje i jest przez nie dominowany". Również wszelkie możności człowieka są podzielone, a hierarchia wartości jest odwrócona. Rozumność jawi się często jako tylko cerebralna, która nie bierze pod uwagę serca, pozostawionego siłom podświadomości. Człowiek jest pomieszany i nie dysponuje żadnym centrum, w którym mógłby wszystko na nowo zjednoczyć, ułożyć. Jest podzielony sam w sobie, jest oddzielony od innych ludzi. Ludzkość to - według Clement - zespół indywidualności, często nieprzyjaźnie do siebie nastawionych, samotnych nawet w otoczeniu innych ludzi. Teologia nazywa, ten stan, stanem upadku. Zamknięta tylko w tym stanie, niemożliwa byłaby prawdziwa refleksja antropologiczna.

     Św. Andrzej z Krety pisze, że człowiek upadły "jest bałwochwalcą siebie samego". Zdolność do adoracji Boga, człowiek skierował na siebie samego i przez to oddzielił się od źródła życia i zwrócił się w kierunku nicości. Nie może się on wprawdzie unicestwić, ale staje się niewolnikiem śmierci, nie tylko tego momentu, który kończy życie ziemskie każdego człowieka, lecz także wielu różnych przejawów śmierci. Śmierć istnieje już w życiu człowieka i ma bardzo szerokie znaczenie jako fakt "przeciw naturze", przeciw pragnieniu wieczności, przeciw potrzebie celebracji, która stanowi tajemną prawdę człowieka. W tym sensie człowiek żyje w śmierci i odkrywa siebie w naturze ludzkiej i we wszechświecie jako podzielonego, rozczłonkowanego.

     Człowiek grzeszny - to człowiek podzielony, doświadczający śmierci już za życia, to człowiek codziennie mówiący "nie" Bogu na tysiąc różnych sposobów. Bóg jednak taki, jakim Go przedstawia Ewangelia i Tradycja chrześcijańska nie jest Bogiem, który karze, terroryzuje. Centrum orędzia ewangelicznego, stanowi nieskończona ofiarna miłość Boga, dającego istnienie i szanującego wolność czło-wieka "aż do śmierci i to śmierci krzyżowej" (Fil 2, 8). Stan śmierci, będący skutkiem grzechu, nie jest karą Bożą, ale samoukaraniem człowieka. Człowiek umiera, ponieważ odrzuca Żyjącego i wyłącza Stwórcę ze swego stworzenia. Bóg jednak wcielił się i zmartwychwstał, aby sama śmierć została napełniona Jego miłością i stała się zmartwychwstaniem dla człowieka.

     Doświadczenie oddzielenia i pragnienia, nie do uniknięcia w każdym człowieku przeznaczonym do "przebudzenia", staje się duchową siedzibą przemiany. Kiedy potrzeba nieskończoności, lokowana często w różnych w pasjach, okaże się sfrustrowana, wtedy człowiek odkryje, że tylko Bóg może odpowiedzieć na pragnienie, które człowieka stanowi. Pisze św. Jan Klimak: "Widziałem jak dusze nieczyste, pochłonięte aż do szaleństwa przez miłość rzeczy cielesnych, przyjmowały pokutę i dzięki doświadczeniu Bożej miłości, zapalały się miłością do Stwórcy, przewyższając każdy niewolniczy lęk. Ta jest racja, dla której Jezus nie powiedział do grzesznicy, że miała wielki lęk, ale że miała wielką miłość [...]".

     Nawrócenie (metanoia) jako radykalna, całkowita przemiana człowieka w jego autentycznym centrum osobowym nie jest woluntarystycznym wysiłkiem, aby poprawić jakiś aspekt na powierzchni psychizmu lub zwyciężyć taki czy inny defekt. Jest ono przede wszystkim całkowitym zaufaniem Chrystusowi, który dla człowieka poddaje się śmierci, piekłu i separacji. Chrystus czyni ze śmierci, piekła i rozpaczy drzwi nawrócenia i wejścia do nowej egzystencji. Człowiek odkrywa, ponad wszelkie oczekiwania, że grzech, śmierć, desperacja otworzyły' go na miłosierdzie Boga żyjącego. Wtedy "serce kamienne" staje się "sercem z ciała". Kamień, który w głębi człowieka był pieczęcią żywego źródła, zostaje skruszony i wypływają łzy nawrócenia i zachwytu, które obmywają człowieka w wodach chrztu, uświęconych przez Chrystusa, w których Duch Święty oczyszcza i odtwarza ludzi.

     W każdym momencie życia człowiek musi się nawracać i uciekać się do miłosiernej "ręki" Ojca. Właśnie w tym słowie "Ojciec" mieści się cała otchłań "niepoznawalnego" i cudowna ufność dziecka, które tu odkrywa swój początek. Sam korzeń grzechu tkwi w dążeniu człowieka do zbawienia bez Boga, za pomocą wypełniania Prawa. Pisze Clement: "Aby się zbawić, konieczne jest ogołocenie się z wszelkiej pewności, zachwycanie się każdą istniejącą rzeczą i przyjmowanie jej z wdzięcznością, ]ako przepełnioną nieskończoną tajemnicą i znaczeniem. W ten sposób przemiana (nawrócenie) staje się fundamentem prawdziwego życia. Chodzi nie tyle o moralne poczucie winy, moralny sentyment, ile o świadomość nienasyconego pragnienia, pustki człowieka i wezwaniem do uczestnictwa w nieznanej Pełni. "Serce człowieka' zostało stworzone wystarczająco wielkim, aby pomieścić samego Boga". Dopóki człowiek nie będzie wypełniony, przez Niestworzonego, a będzie skierowany do rzeczywistości stworzonych, które uważa za absolutne, dopóty będzie znajdował się "naprzeciw" nicości, ponieważ człowiek jest otwarciem, które może się wypełnić Bogiem, albo pozostać nicością. Człowieka można zrozumieć tylko poprzez nawrócenie i modlitwę i dopiero wtedy można mówić o zdolności odkrywania w drugim człowieku obietnicy życia, możliwości piękna. "Tylko słowa wychodzące z serca nawróconego i oczyszczonego mogą zapładniac inne serca".

     Prawdziwe nawrócenie człowieka nie może nastąpić bez "synergii" - współpracy Boga i człowieka, bez spotkania, bez komunii, bez obecności człowieka „wobec" Boga, bez misterium miłości, w której łaska i wolność człowieka są rzeczywistościami podobnymi i nieodłącznymi względem siebie. Nawrócenie, jako przyjęcie łaski, prowadzi do prawdziwej wolności człowieka. Łaska, jakiej Chrystus udziela, zakłada wolność woli. Przyjęcie, więc łaski i nawrócenie prowadzi do prawdziwej wolności człowieka, bo ludzka wolność i łaska w doskonałym sy-nergizmie wzajemnie się zasilają.


Ks. Janusz Aptacy


Tekst pochodzi z pisma
"Królowa Apostołów" październik 2009 r.



Arcyparadoks śmierci Arcyparadoks śmierci
Dariusz Karłowicz
Książka poświęcona jest pierwszym chrześcijanom, którzy w czasie prześladowań w imperium rzymskim oddawali życie za wiarę oraz reakcjom, jakie ta męczeńska śmierć wywoływała wśród ówczesnych elit umysłowych, zwłaszcza zaś filozofów... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej