Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
O stanie kościoła

     W Polsce Kościół wciąż może być new-sem. Wiedzą o tym właściciele mediów i dlatego chętnie wpuszczają na łamy gazet, ekrany telewizorów oraz fale eteru jakieś kościelne "kawałki". Najczęściej chodzi o to, żeby wzbudzić lub podgrzać skandalik albo sformułować tzw. odważną, czyli tyleż wyrazistą, co irytującą opinię. Ciekawe, iż nie brakuje takich, którzy uważają, że najlepszymi komentatorami życia kościelnego są byli księża. W czasach PRL-u tymi, którzy porzucili kapłaństwo lub życie zakonne, interesowała się SB-ecja. Przypuszczano, że jeśli odszedł, to może mieć jakiś żal do instytucji Kościoła, a zatem łatwiej da się go skaptować. Dziś byłymi księżmi zainteresowane są niektóre redakcje.

     Gdybym miał się oprzeć na internetowych doniesieniach o życiu Kościoła w Polsce, to musiałbym stwierdzić, że w ostatnich tygodniach najważniejszymi wydarzeniami kościelnymi były: wypowiedź nowego prowincjała redemptorystów, że tylko Bóg jest doskonały, a zatem Radio Maryja doskonałe nie jest, występ prof. Wolniewicza w jezuickiej bazylice w Krakowie, który zauważył m.in., że Polaków atakują Żydzi "brooklińscy" oraz 60 urodziny o. Jana Góry. No i jeszcze wystąpienie Tomasza Węcławskiego z Kościoła.

     Pojawiły się też próby opisania w ogóle stanu Kościoła w Polsce. Jedna z często formułowanych tez brzmi, że Kościołowi polskiemu brak lidera. Ponoć za Jana Pawła II szło wszystko świetnie, a po jego śmierci nagle się załamało. Osobiście nie zauważyłem w 2005 r. jakiegoś tąpnięcia w realnym życiu wspólnot kościelnych. Kryzysy trapiące dziś Kościół w Polsce były doskonale widoczne już w latach 90-tych. Ponadto nie wierzę, że owym kryzysom można zaradzić, kreując medialnie lidera, który poprowadzi "partię" do zwycięstwa.

     Jeśli chodzi o mnie, to papież Benedykt XVI jest przewodnikiem w nie mniejszym stopniu niż Jan Paweł II. A styl homilii i encyklik obecnego Papieża trafia do mnie nawet bardziej niż styl jego wielkiego poprzednika. Dlatego było mi bardzo przykro, że po wizycie Benedykta XVI w Polsce i jego wspaniałych homiliach zabrakło w mediach czasu na przemyślenie papieskiej wizyty. Następnego dnia po wyjeździe - a i owszem - zaproszono mnie do radia, ale w sprawie konferencji prasowej, którą pewien gorliwy kapłan niezwłocznie zwołał, by wypowiedzieć się na temat lustracji Kościoła.

     Wśród różnych diagnoz pojawiła się i taka, że "odejścia księży to problem bardzo trudny i ukrywany w tej chwili w Kościele polskim". Rzeczywiście, odejście księdza jest najczęściej czymś bolesnym dla niego samego i dla środowiska, z którego odchodzi. Tyle że księża porzucają sutannę w obecnym czasie, porzucali za pontyfikatu Jana Pawła II, a także przed tym pontyfikatem. W skali całego Kościoła najwięcej odejść było w czasach słynnego roku 1968. Tymczasem mówi się dziś o odejściach księży w taki sposób, jak gdyby był to fenomen nowy, a jego skala niespotykana nigdy w historii. W dodatku sugeruje się, że Kościół coś tu ukrywa. Sam - jako prowincjał - towarzyszyłem kilku odejściom zakonników i kapłanów. Nie robi się z tego żadnej tajemnicy, ale z drugiej strony natura takich spraw wymaga pewnej dyskrecji. Nie ma powodu, aby biec do TVN24 i informować publikę, że oto kapłan Stefan, syn Mariana, zawarł cywilny związek z panią Pelagią, a tym samym otrzymał dymisję z zakonu. Spieszę też donieść - to tak a propos zarzutu zamiatania pod dywan - że uczestniczyłem w niejednej szczerej dyskusji o tym, co i jak' " 'ć, aby pomóc kapłanom w kryzysie.

     Ponadto w ramach opisywania stanu Kościoła postuluje się większy udział świeckich w kościelnych decyzjach na różnych szczeblach. Również w kwestii nominacji biskupich. Zasadniczo jestem za, ale kiedyś pewnej kościelnej demokratce zadałem pytanie: no dobrze, ale jeśli lud wybrałby demokratycznie na Prymasa np. o. Dyrektora? Na co usłyszałem: "To niemożliwe!". No to może Tomasza Bartosia okrzyknięto by biskupem?


ks. Dariusz Kowalczyk


Tekst pochodzi z Tygodnika

8 marca 2008


   


Moja księga przemyśleń. Prowokujące refleksje na każdy dzień Moja księga przemyśleń. Prowokujące refleksje na każdy dzień
Gianfranco Ravasi
To książka, która może nam stale towarzyszyć, ponieważ jej autor postanowił dać swoim czytelnikom rodzaj poradnika na każdy dzień roku. Mamy więc starannie dobrany cytat na każdy dzień roku uzupełniony refleksją autora... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej