Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Dlaczego kocham Polskę?

    W ubiegłą sobotę postanowiłem udać się z żoną do Wiirzburga, pięknego barokowego miasta leżącego nad Menem. Miejscowość słynie nie tylko ze swoich barokowych i rokokowych kamieniczek, zaczepionych na stokach wzgórz pokrytych winnicami i opadających w kierunku rzeki, oraz słynnego wina "Steinwein". Dla niektórych, przynajmniej bardziej obeznanych katolików, miasto jest siedzibą niemieckiego katolickiego dziennika "Die Tagespost". Pokazałem żonie siedzibę gazety, dla której już od wielu lat pisuję korespondencję z Polski, a następnie zakupiliśmy kilka butelek wybornego wina sprzedawanego przez misyjny szpital Juliusspital.

     Po długim spacerze promenadą wzdłuż Menu postanowiłem odwiedzić wieloletniego przyjaciela mojego i... Polski! Misjonarza z Mariannhill, Niemca. To właśnie dzięki niemu postanowiłem kiedyś zrealizować moje marzenie i udać się przed laty do Polski jako korespondent. A nie było łatwo. Pierwsze trudności nastręczał już sam język polski, następne różnice kulturowe i mentalne niemal we wszystkich dziedzinach życia.

     Ale wracając do mojego przyjaciela misjonarza - ojciec Chryzostom jak zwykle zaskoczył mnie swoją wiedzą i miłością wobec Polski. Oprowadzając nas po klasztornych zabudowaniach, wskazał na niewielką kaplicę, do wyłącznego użytku zakonników, w której znajdowały się zdjęcia wszystkich ofiar katastrofy lotniczej prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem! Pod zdjęciami znajdowały się słowa - motto założyciela Zgromadzenia Misjonarzy z Mariannhill: "Tam gdzie nikt nie chce iść, ja pójdę".

     Mimo że zbliżał się wieczór, a ja miałem przed sobą długą drogę do domu, przez ponad godzinę rozmawialiśmy o katastrofie, jej przyczynach, ale i następstwach. W końcu spytałem ojca Chryzostoma, w jakim celu powiesił te zdjęcia w kaplicy. Odpowiedział mi, że po to, aby nie zapominać w modlitwie o "tych walecznych ludziach, którzy oddali swoje życie za Polskę, tak samo jak żołnierze zamordowani przed 70 laty w Katyniu". Ale za chwilę dodał: a może nawet po to, aby modlić się nie za nich, ale do nich! Tak, właśnie do nich, którzy zginęli na swoim posterunku, służąc Polsce, i którzy teraz mogą się wstawiać za swoją Ojczyzną.już w Niebie. Przyznam, że o tym nawet nie pomyślałem.

     Ale ojciec Chryzostom był przekonany do takiego rozumowania i dalej udowadniał mi, że Lech Kaczyński to obrońca nie tylko swojej Ojczyzny, ale i katolicyzmu. Wyznał mi, jak bardzo podziwia Polaków za to, że stają w obronie wiary, Kościoła i Papieża. I dał tego przykład. Na kilka godzin przed katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem prezydent Lech Kaczyński podpisał się na stronie KAI-u pod apelem w obronie Benedykta XVI przed atakami skierowanymi na niego w związku z przypadkami pedofilii w Kościele katolickim. KAI odnotował, że prezydent złożył podpis dokładnie o północy, 9 kwietnia, i tą czynnością zamknął swoje piątkowe urzędowanie przed udaniem się do Katynia.

     W tym momencie ojciec Chryzostom posmutniał i stwierdził, że gdyby w Niemczech było więcej takich osób jak polski prezydent, dałoby się uratować kraj przed zalewem islamu. Ale co tutaj mówić o świeckich, kiedy jego własny prowincjał stwierdził: "Kiedy wreszcie umrze ten zacofany papież?!" I to już chyba wystarczająca odpowiedź na to, dlaczego ojciec Chryzostom - i ja - tak bardzo miłujemy Polskę i Polaków.

     A kiedy mój znajomy ksiądz z Warszawy powiedział, że organizuje w swojej parafii pielgrzymkę do Niemiec, zdziwiłem się, że katolicy mają tutaj jeszcze po co pielgrzymować. Bo to niemieccy katolicy powinni organizować pielgrzymki do Polski i uczyć się postawy, jaką winien przybierać prawdziwy katolik. U nas sanktuaria katolickie wprawdzie jeszcze są, jak choćby klasztor na Mariannhill. Ale ducha katolickiego już dawno utraciły.


Stefan Meetschen


Tekst pochodzi z Tygodnika

4 lipca 2010


Na progu słowa Na progu słowa
Anna Kamieńska
Książka zawiera zapis cyklu siedmiu wykładów, które Anna Kamieńska wygłosiła wiosną 1984 roku na Uniwersytecie Warszawskim w ramach konwersatorium Z doświadczeń i przemyśleń pisarza... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej