Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Proces doczesnego upodobnienia się wiernych do Chrystusa

     Życie ludzkie jest czasem, który rozpościera się miedzy dwiema wiecznościami: tą, która była przed nami i tą, która nastąpi po naszym życiu doczesnym. Jednocześnie nasze obecne egzystowanie na tym świcie zanurzone jest w bożej obecności, "bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy" (Dz 17, 28). Bóg wkracza wyraźnie na drogi naszego życia przez swojego Syna; przez Niego czyni z nas - grzeszników - swoimi przybranymi dziećmi. Bóg Ojciec w swoim Synu dał nam doskonały wzór Syna. Chce, aby człowiek stał się podobny do Niego, aby każdy, konkretny człowiek się do Niego, jak mówi święty Paweł, upodobnił. Proces stawania się "na wzór (na kształt, według formy) obrazu Jego Syna" nie jest jednorazowym wydarzeniem, lecz dokonuje się etapami i na kilku płaszczyznach. Rozważając proces przemieniania się chrześcijanina w Chrystusa należy wyróżnić trzy płaszczyzny, w których się ono dokonuje. Podział ten związany jest z uściśleniami terminologicznymi. Upodobnienie się do Chrystusa nie jest wyrażeniem jednoznacznym. Posługując się tym zwrotem możemy odnieść się do znaczenia w sensie: 1) sakramentalnym, ontycznym: czyli procesu przyjmowania Bożego dziecięctwa (stawanie się synem Boga w Chrystusie) na mocy chrztu świętego, 2) moralnym: upodobnienie się do Chrystusa poprzez życie doczesne z Chrystusem i tak jak Chrystus, 3) eschatologicznym: powszechne zmartwychwstanie zakończy ów proces upodabniania.

     W swoich rozważaniach ograniczę się wyłącznie do pierwszego.

Proces upodabniania się człowieka do Jezusa Chrystusa, rozpoczyna się w momencie chrztu świętego. To przez ten sakrament chrześcijanin zwleka z siebie starego człowieka. Zmienia się jego sytuacja, perspektywa jego życia i działania. Aby lepiej zrozumieć sytuację, w której znajdował się człowieka nie-ochrzczony, św. Paweł mimochodem posługuje się pewnymi określeniami i obrazami, które ją definiują. Wprawdzie istnieje kilka miejsc w pismach pawłowych poświęconych temu zagadnieniu, jednak skupimy się jednego, które posłuży nam jako ogólny rys ontycznej struktury nie-ochrzczonego.

     Wróg Boga - Rz 5, 10

     "Będąc wrogami, zostaliście pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna". Efektem pojednania wiernych z Bogiem przez śmierć Chrystusa jest ich nowy status egzystencjalny: stali się usprawiedliwieni, tym samym stając na przeciwnym biegunie względem swojej poprzedniej sytuacji, sprzed chrztu świętego, jako wróg Boga (Kol 1, 21).

     Z tej nad wyraz niekorzystnej sytuacji w jakiej znajduje się człowiek nie-ochrzczony, jest tylko jedna droga. Droga wiodąca przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Bowiem chrzest święty jest zanurzeniem człowieka w Jego męce i śmierci. Chrzest staje się znakiem ukonstytuowania chrześcijanina.

     "Czy nie wiadomo wam że my wszyscy, którzy otrzymaliśmy chrzest zanurzający nas w Chrystusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierci? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierci zostaliśmy razem z nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie, jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca" (Rz 6, 3-4)

     Tekst przedstawia dwa obrazy. Pierwszym jest śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, drugim duchowa śmierć dawnego człowieka i powstanie nowego człowieka. Śmierć Chrystusa na krzyżu jest obrazem śmierci, która dokonuje się w człowieku przyjmującym chrzest, kiedy umiera w nim dawny człowiek. Oba rodzaje śmierci są rzeczywiste, lecz nie identyczne. O ile bowiem śmierć Chrystusa ma wymiar krwawy, to śmierć następująca u neofity - duchowy. Przyjmując chrzest człowiek zostaje zanurzony w Chrystusa, który jest już uwielbiony, lecz to jest ciągle ten sam umęczony Chrystus. Tak więc neofita zostaje zanurzony w Jego śmierci, czego skutkiem jest jakościowa przemiana człowieka. Z umarłego staje się żyjącym - w - Chrystusie, będącym - w - Chrystusie. W ten sposób otrzymali nowy status egzystencjalny, staje się nowym rodzajem człowieka, człowieka, którego nie określa już grzech, ale stan synostwa w Synu.

     Św. Paweł podkreśla w sposób szczególny pewien rodzaj uwarunkowań: otóż status ontyczny stanowi nie tylko podstawę jakiegoś tam działania, lecz także nadaje mu określoną jakość. Dokonuje się to w myśl zasady: Agere sequitur esse (Działanie wynika z istoty). Dostrzegamy więc, że nowy status, stanowiący "esse" (istotę) chrześcijanina, warunkuje jego agere (działanie). Jak istota dawnego człowieka skłaniała go do grzesznego życia, tak analogicznie "esse" nowego człowieka skłania go do służby Bogu.

     Owocem chrztu staje się więc nowy status ontologiczny, który Paweł nazywa byciem - w - Chrystusie.

     Bycie - w - Chrystusie - Rz 16, 11b

     Tekst polski nie oddaje w pełni przesłania, jakie niesie język grecki. Jednak pojęcie bycie-w-Chrystusie jest jednym z oryginalniejszych określeń chrześcijanina. Ojciec Zdziarstek po dość długiej krytyce literackiej tego tekstu dochodzi do wniosku, że owo "być" - należy rozumieć jako "istnieć". Wskazuje ono na rdzeń, czyli na najgłębszą warstwę egzystencji chrześcijańskiej, która stanowi esse christianum (istotę chrześcijanina). Przed przyjęciem chrztu neofita wierzył w Pana, lecz nie mógł powiedzieć o sobie, że jest, że istnieje i żyje w - Chrystusie.      Włączenie w Chrystusa stawia chrześcijanina w owej relacji względem Boga Ojca. Staje się on przybranym synem Boga w Chrystusie. Prawdą jest, że jedynym Synem Bożym jest Jezus Chrystus, który pełnię swego synostwa objawił poprzez zmartwychwstanie dzięki chwale Ojca. Wierni są synami w Synu, czy też przez Syna. Stąd też są synami przybranymi, a ich synostwo jest analogiczne do synostwa Chrystusa, jedynego Syna Bożego.      Każdy chrześcijanin na mocy chrztu staje się więc synem Boga. Synostwo staje się także podstawą istoty, "esse" chrześcijanina. Zgodnie z zasadą "Agere sequitur esse", to bycie synem Boga staje się dla chrześcijanina źródłem postępowania i wartościowania. Będąc synem Boga, oczekuje się uzewnętrznienia owego statusu poprzez uczynki godne syna Bożego. Chrześcijanin nie może tłumaczyć się nieznajomością uczynków godnych syna Bożego. Przez fakt wcielenia człowiekowi stworzona został możliwość poznania Syna Bożego. Staje się On wzorem, pierwowzorem wszelkiej doskonałości, pełni łask i doskonałego współpracowania z darami Ducha Świętego.


Sławomir Sobierajski


Tekst pochodzi z pisma
Alumnów WSD w Toruniu "SŁUGA" nr 28



Arcyparadoks śmierci Arcyparadoks śmierci
Dariusz Karłowicz
Książka poświęcona jest pierwszym chrześcijanom, którzy w czasie prześladowań w imperium rzymskim oddawali życie za wiarę oraz reakcjom, jakie ta męczeńska śmierć wywoływała wśród ówczesnych elit umysłowych, zwłaszcza zaś filozofów... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej