Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Jak należy walczyć ze złem?

     Szokującą zasadą polityki Jezusa Chrystusa, Jego receptą na lepszy świat, na lepsze ustroje polityczne i społeczne jest miłość do nieprzyjaciół. To przykazanie, które jest sercem religii Chrystusa, posiada jeszcze w Ewangelii inne sformułowanie, bardziej pikantne, bardziej gorszące, bardziej wzbudzające nasz sprzeciw. W Kazaniu na Górze Jezus mówi: Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź i dwa tysiące. Dąj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie (Mt 5, 38-42).

     Nie opierajcie się złemu. Jak to rozumieć? Czyż nie mówiono nam, że pierwszym obowiązkiem chrześcijanina jest postępowanie odwrotne: opieranie się złu?! Jasne: złu, czyli grzechowi, pokusie do grzechu trzeba się zawsze przeciwstawiać. Nie wolno się także zgadzać na żadną formę zła w naszym otoczeniu, w życiu publicznym, w życiu społecznym, politycznym itd. Problemem jest tylko forma opierania się złu, którą Księga Rodzaju wkłada w usta Lamecha, jednego ze starożytnych praojców ludzkości. Lamech powiedział do swoich żon: Ada i Syla, posłuchajcie mego głosu, żony Lamecha, nadstawcie ucha na to, co powiem: Zabiłem człowieka za to, że mnie zranił, młodzieńca za to, że mi nabił sińca. Siedem razy będzie pomszczony Kain, ale Lamech siedemdziesiąt siedem razy (por. Rdz 4, 23-24). Ta okrutna zasada jest do dziś dnia dosyć szeroko stosowana. Myślę, że każdy z nas przypomni sobie łatwo sytuacje, w których chętnie sam robił z nich użytek. Gdy ktoś nas krzywdzi, obraża, zabiera to, co nasze, o ile tylko możemy, opieramy się złu, żądamy zwrotu tego, co nasze, ale nie tylko; czekamy na moment, kiedy naszemu krzywdzicielowi powinie się noga, odpłacamy mu się tą samą monetą i dajemy mu jeszcze coś na dokładkę, żeby sobie popamiętał, żeby się nauczył, żeby na przyszłość wiedział, że nie można nas tykać.

     Pismo Święte Starego Testamentu jest dużym krokiem naprzód, gdy łagodzi tę zasadę, mówiąc: Oko za oko, ząb za ząb, (...) ranę za ranę, siniec za siniec (Wj 21, 24n). Za jedno oko wystarczy jedno oko, za jeden ząb wystarczy wybić przeciwnikowi jeden ząb, a nie dziesięć, jak tego pragnie Lamech, żyjący w każdym z nas. Ta złagodzona forma odpłaty za doznaną krzywdę też jednak należy jeszcze do sposobów przeciwstawiania się złu szeroko praktykowanych na świecie, ale dalekich od chrześcijaństwa. W Starym Testamencie była ona ustępstwem Boga, który wiedział, że do czegoś więcej człowiek bez Chrystusa nie jest zdolny. Jezusowy sposób zwalczania zła jest zupełnie inny. Określa go właśnie paradoksalne powiedzenie: Nie przeciwstawiajcie się złu! (por. Mt 5, 39). To znaczy: gdy spada na ciebie krzywda, gdy deptane są twoje prawa, nie broń twego szczęścia odpowiadając gwałtem na gwałt, przemocą na przemoc, złem na zło, ale raczej umieraj sobie, pozwól się ukrzyżować, tak jak Jezus nie bronił swego świętego prawa do życia, ale dał się ukrzyżować. Aż do tego stopnia posuń twoją miłość do nieprzyjaciół!

     W tym jednak miejscu należy wypowiedzieć jedno "ale", które odtąd często będziemy musieli sobie przypominać. Etyka Jezusowa nie jest przykro-jona na miarę naszej ludzkiej mentalności, ani na miarę naszych ludzkich sił. Ona zakłada zaistnienie w człowieku pewnej bardzo wielkiej i radykalnej przemiany. Żeby móc nie opierać się złu, należy najpierw jeszcze raz się urodzić, urodzić z Ducha Świętego, trzeba jeszcze raz być stworzonym przez Boga, trzeba naprawdę zmartwychwstać z Jezusem do zupełnie nowego życia, życia wiecznego. To wszystko dzieje się wprawdzie z nami w chrzcie, ale ten sakrament małemu dziecku, gdy jest chrzczone, daje tę rzeczywistość dopiero w embrionie. Ten embrion musi się rozwinąć w naszym życiu dojrzałym. Dopiero gdy ten rozwój zaistnieje, pojawia się w nas - nie naszą mocą, ale mocą Boga - otwartość na miłość do nieprzyjaciół i zdolność praktykowania jej.


ks. Alfred Cholewiński TJ


Piórem Archanioła. Zamyślenia, medytacje, modlitwy Piórem Archanioła. Zamyślenia, medytacje, modlitwy
Anna Matusiak
Medytacje o Miłości, która nie może nie kochać i o Wszechmocnym, który nie może czynić zła... Zamyślenia o miłosierdziu i sprawiedliwości... Tęsknoty za tym, co mogło być... Modlitwy i wyznania... Pytania... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Taka jedna Kaśia: 05.04.2009, 15:05
 Szukał ludzi gotowych pójść za nim... O,Panie,to Ty na mnie spojrzałeś. Twoje usta dziś wyrzekły me imię, Swoją barkę pozostawiasz na brzegu, razem z Tobą nowy zacznę dziś łów. KOCHAM CIĘ BOŻE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 Biedronka: 08.01.2008, 20:16
 Czy to wszystko się wydarzyło? Czy sie wydarza, czy się wydarzy?Jak wielkie są dzieła Twoje Panie.Czytam ciszą, łzami milczenia we mnie, czytam raz jeszcze dlatego cisza we Panie i nie wiem dlaczego ja,nie bardzo rozumiem krzyku, ciszy, Mocy we mnie.Cierpliwości, to cnota, czyż nie?
 :/: 08.01.2008, 15:45
 nie bardzo wiem, o co chodzi w tych komentarzach Ewy - mógłby mi ktoś wytłumaczyć?
 krysia: 06.01.2008, 14:29
 Ewa jesteś za życia świętą ale na wyniesienie na ołtarze długo będziesz czekała bo takie sa kryteria stania w kolejce do wyniesienie na ołtarze
 ewa: 06.01.2008, 12:36
  " Pokorna SŁUŻEBNICO PANA , ŁAMIĄCA STRZAŁY NIEPRZYJACIELA , MIAŻDŻĄCA Głowę węża !!! BĄdź zawsze przy mnie , abym stawał się - POKORNYM SŁUGĄ na WZÓR mego Mistrza i Pana " . Drogi Ojcze !!! , Ty , Któryś JĄ Obrał Za GWIAZDĘ EWANGELIZACJI Bądź Pozdrowiony .... bo BÓG Składa Pocałunek na Twoich Stopach , Które Niosą JEGO SŁOWO do biednych , chorych , samotnych , małych i wielkich !!! BÓG Składa Pocałunek na Twoich Dłoniach , Które Dokonują TAK WSPANIAŁYCH RZECZY , na Twoich Ramionach , które jak Wielkie SKRZYDŁA ORŁA Osłaniają Małe POLSKIE ORLĘTA , na Twojej Umęczonej Głowie , Ociera TWOJE ŁZY ... i TAK BARDZO CIĘ MIŁUJE !!!
 ewa: 06.01.2008, 12:16
  A teraz pragnę spotkać się z tym , który " pragnie " być Polki - naszej Ojczyzny - bozkiem , złotym cielcem któremu będą oddawali cześć , który szydził z " mocherowych beretów " a sam założył b a r a n i ą czapkę ..... który zaostrzył Strzały ... aby Ugodzić .... Synów Koścoła .... powykręcać IM Skrzydła , Rozszarpać Je bo Stał się Pełen PYCHY , Głupoty , która nazywa oświeconą wiedzą .... a W Z B I E R A się G N I E W BOGA - BOGA POLSKICH ORŁÓW - Wielkich i Wspaniałych , a o n jest karłem !!!!!! i przyjdzie CZAS , gdy ORŁY C H W Y C Ą go w SWOJE SZPONY i zaniosą do ziemi , gdzie nie ma ziemi , do miejsca , gdzie nie ma miejsca i BĘDZIE z nim G O R Z E J niż z KAINEM , bo będzie wołał ale nikt go nie usłyszy , wzniesie swe oczy ku Niebu .... a z Nieba posypią się błyskawice i ZROBI Się GROŹNIE ..... i Czeluści Otworzą swą gardziel ..... aby pochłonąć .... ale jeszce JEST CZAS , Aby ZROZUMIEĆ , aby Przeprosić i Się Nawrócić i prosić Świętą Matkę Kościół o MIŁOSIERDZIE A BÓG OTWORZY BEZMIAR .... MIŁOSIERDZIA ..... i przytuli do Swojego Łona i wrócą dobre Dni - dni Łaski a więc ty - który chcesz czynić cuda , PAMIĘTAJ , że BÓG NIE DA z SIEBIE SZYDZIĆ ....., NA KOLANA - glino i prochu - i kajaj się i nie podnoś głowy , aż ci każą ją podnieść , bo TA < KTÓRA > Depczę Głowę Węża PRZYCIŚNIE CI JĄ i Więcej jej nie podniesiesz .... może wyślesz .... aby mi włożyć gąbkę z octem ... a ja ci powiadam - kamienie Wołać BĘDĄ , może uderzysz w dzieci .... uważaj !!!!! bo i masz dzieci .... a BÓG niszczy do ....pokolenia tych , którzy chcą z NIM WALCZYĆ , chcesz mnie ubiczować - BICZUJ a ja ci powiadam - NIE BOJĘ SIĘ CIEBIE mimo ,że jestem kobietą a i ty masz kobietę . NAWRÓĆ SIĘ i Upadnij i ODDAJ CZEŚĆ KRÓLOWI KRÓLÓW i nie rób z siebie blazna ... nie wrócisz w glorii ale z krzyżem - ja też tak wróciłam , ale pamiętaj ,że możni tego świata odwrócą się od ciebie , bo gdyby do Nich przemówił BÓG to by Oddali CZEŚć I PROSZĘ CIĘ SPOKORNIEJ .... NIE BRNIJ W TO BAGNO BO SAM SIĘ W NIM UTOPISZ , BĘDZIE WSTYD - WIEM , ALE URATUJESZ SIEBIE , SWOJE DZIECI , HONOR A RACZEJ JEGO RESZTKI I PAMIĘTAJ MŁODZIEŻ CIE WYBRAŁA BO MYSLAŁA ,ŻE BEDZIESZ PRZEWODNIKIEM BO ODSZEŁ WIELKI ORZEŁ JAN PAWEŁ a ty ratuj się , jeśli jesteś na tyle głupi , że nie zrobisz tego dla siebie to zrób to dla swoich dzieci bo przyjdzie CZAS , że będą się ciebie bardzo wstydzili .
 ewa: 06.01.2008, 11:13
  Ks. Prymasie A . Hlondzie przepraszam bo "cię" lekko skróciłam i pogłębiłam przez to " ą " zamiast "on" , ale widzisz jak to Jest z tymi kobietami i ich emocjami ... dlatego "" Twoje Ręce to mój ląd , wiem - nie utonę . Twoje Ręce to mój brzeg ... kiedy dookoła SZtorm , Twoje Ręce to mój ląd , Pokonam Drogę do Tych Wyciągniętych Rąk. Czuję , że już blisko - JEST - To WYtęsknione . Wtulam się w Ramiona Twe ... kiedy dookoła chłód ... Pierwsza Gwiazda Wskazuje Drogę !!!!! Św. Franciszku pierwszy Twórco Stajenki Betlejemskiej , Synu Włoskiej Ziemi , Sługo Ukrzyżowanego Chrystusa UCZ mnie , UCZ Nas , Ucz Kościół JEZUSA P O K O R Y - Ty Byłeś tak zawsze pokorny - Tak Wielki a tak mały a TWOI Wielcy Synowie to bracia mniejsi , zawsze na końcu chociaż ciągle Przewodnicy . UCZ - U B Ó S T W A - bo tak bardzo Tą Panią Umiłowałeś ; byłeś ubogi a tak bardzo bogaty ; ubodzy duchem a Mocarze Duchowi . Składałeś U K Ł O N przed Kazdym Stworzeniem - jakby to były królewny i królewicze , a TO TY Byłeś PIĘKNYM SYNEM KOŚĆIOŁA , Synem Najwyzszego KRÓLA . U C Z CZYSTOŚCI Słowa , Oczu , Uszu , Dłoni , Stóp - niech nasze stopy prowadzą nas do Pana , abyśmy byli Zwiastunami Dobrej Nowiny ; Dłoni - Dobrych , aby dotykały i leczyły , opatrywały rany Serc ... Dusz ... Ciał ... ; Uszu -niech otwierają się na to , co Dobre i Piękne a zamykają na zło , Oczu - niech nie zabierają , ale podziwiają , podnoszą GODNOŚĆ anie JĄ BRUKAJĄ ; UCZ SŁOWA - Prostego i Pięknego , SŁOWA PANA , UCZ - RADOŚCI - tej trudnej , bardzo trudnej , gdy boli ... a siostra Śmierć - nie będzie nam Straszna , nie będzie naszym wrogiem , gdy nadejdzie , bo " obtuli " nas i zaprowadzi DO D O M U PANA .
 ewa do barki: 06.01.2008, 10:42
  ....droga barko , gdzie Jesteś ? dlaczego nie przypływasz ? Pewnie powiesz " mądrala" ... z czym ? z niczym po Coś . Posłuchaj prosiłam Cię abyś zostawiła swój bagarz ale to Twój bagaż na zawsze ... tylko że przypływając do brzegu będziesz mógł poprzebywać ze swoim bagażem , pogłaskać , sprawdzić czy wszystko na miejscu , bo przecież tak bardzo Kochałeś ten Swój " Bagaż" . No dobrze , tak trwaj aż nadejdzie CZAS UZDROWIENIA ale przypłyń .... co mi powiesz... Wszystko ... czy wstałeś dzisiaj Prawą Nogą czy Lewą , bo to ponoć " Ważne ", powiedz mi czy jest zimno... co ujrzałeś gdy otworzyłeś Oczy a j a będę słuchała i powiem Ci co szepce mi Duch Pana. Musisz BYĆ MOCNĄ BARKĄ , bo tylu ludzi Musisz jeszcze przewieźć ...KTÓRZY JUŻ z Utęsknieniem na Ciebie Czekają i wypatrują kiedy przyplyniesz .... ale uważaj morze się Burzy i Skały Wyłaniają i mielizna też ... .
 ewa: 05.01.2008, 17:24
  " P A Ń S KA Jest ZIEMIA i co Jest na Ziemi , Jej Długi Okrąg z mieszkańcami swemi . On Ją na Morzach Utrzymuje Stale i miękkie Wody chciał Dać za GRÓD SKALE . O T W Ó RZ C I E BRAMY..... co Nietknięte Stały ... BRAMY W I E C Z Y S T E , bo IDZIE KRÓL CHWAŁY ... Pan Mocny w B O J U i PAN NASZ POTĘŻNY . " Kim jestem ? To pytanie postawił mi kilka lat temu jeden z Kapłanów ... a moja wówczas odpowiedź brzmiała .." nie wiem " i pytałam PANA ..... Proszę ..... Powiedz mi - kim jestem - bo nie mogę tak dłużej żyć ... i wysłuchał PAN i " Przemówił" .... jestem sługą mojego Pana JEZUSA CHRYSTUSA , marnym narzędziem w Wielkich Rękach , kimś w kim wzmógł się grzech , bo moja - nasza - matka Ewa upadła raz a ja upadłam wiele razy , ale DIĘKI DRUGIEJ WIELKIEJ MATCE - MATCE MIŁOSIERDZIA ... NIEPOKALANEJ Depczącej głowę węża ; zaczęła odradzać się we mnie Łaska ... Cud Bożego Miłosierdzia i stałam się Żebraczką Miłości Miłosiernej i BÓG pozwolił mi doświadczyć życia Jego Przyjaciół za Życia : Łazarza bo przez wejście w grzech doświadczyłam śmierci duchowej i zostałam z grobu wzięta jak Łazarz , Marii , która siedząc cichutko słuchała SŁÓW Pana i Marty , która była ciągle zabiegana , podenerwowana , czasami roześmiana , cierpiąca ale i też lekko zasłuchana . A teraz Adonai pozwól i przepraszam .... ale nie mogę inaczej . Za moimi Pasterzami Kościoła , Którzy w Ważnych Chwilach Mówili Wielkie SŁOWA : POLKIE ORŁY .... Ojcze Maksymilianie wzywam CIĘ - STAŃ DO APELU ! ..... Ks. Prymasie A . Hlądzie - STAŃ DO APELU ! .... Ks. Prymasie S. WYSZYŃSKI - STAŃ DO APELU ! .... Ojcze Św.JANIE PAWLE II - STAŃ DO APELU ! .... Proszę WAS ja Sługa PANA Jezua Padnijcie NA TWARZE P R Z E D MAJESTATEM BOGA i BŁAGAJCIE ...... NIECH ZSTĄPI DUCH PANA i Odnowi OBLICZE Tej Ziemi - Polskiej Ziemi , Niech ZSTĄPI DUCH BOGA OJCA i Zniszcy w Zarodku Wszelkie ZŁO !!!!!!! , które podnosi głowę i zrobić z siebie bożka tego świata , dla którego BÓG jest b o g i e m , NIEPOKALANA zwykłą marią , kobietą jak wszystkie inne ; NIECH ZSTĄPI DUCH JEZUSA i Uczyni W I E L K Ą MIŁOŚĆ między Mężczyzną i Niewiastą tak jak było OD ZAWSZE , OD CZASU Który Nie Ma cZASU ..... i DAJ Piękny Owoc TEj MIŁOŚĆI - Dzieciątko !!!!!! i niech Rodzą się DZieci ..... wiele DZieci w Zdrowych , Szczęśliwych Rodzinach ... Abyś TY BOŻE MÓGŁ ODPOCZĄĆ W RODZINIE - Twojej Rodzinie !!! " POłóż mnie jak Pieczęć na Twoim SERCU , jak Pieczęć na Twoim Ramieniu .... Bo Jak Śmierć potężna jest MIŁOŚĆ ... ŻAR Jej to Żar OGNIA - Płomień Pański ... .
 rafał: 05.01.2008, 12:50
 Kasia masz racje ze to bardzo trudne... ale czlowiek sam z siebie jest nikim dopiero Bóg swoim milosierdziem sprawia ze stajemy sie mocni... Oddajac sie Jezusowi możemy wszystko!! "Wszystko moge w Tym, który mnie umacnia! :)
 Kasia_:)*: 04.01.2008, 20:15
 Czasem bardzo trudno jest nam przebaczyć i pokochac kogoś kto cie krzywdzi:(to bardzo trudne!!
 ewa: 04.01.2008, 19:53
  ... dopiszę jeszcze trzy kropki do tekstu ... i będą wołać " kim ty jesteś ??? co ty wygadujesz ... ogłupiałaś kobieto , za kogo ty się uważasz ... może za boga , chyba sobie zartujesz ... jesteś matką więc zajmij się dziecmi , garnkami i wybij sobie z głowy " i rzucą kAMIENIE Słów ... " jaką ty jestes matką , matki siedza w domu jak maryja a ty byłas i nie byłaś... trwałas i nie trwałaś , kochałaś i nie kochałaś ...byłaś żoną i nie byłaś ... i polecą kamienie w powietrze , aby mnie tam jeszcze dopaść ale będę już Wysoko ... I SPADNĄ Kamienie Sprawiedliwości i uderzą w tych , którzy je wyrzucili i zaboli bardzo ... i będą Cierpieli ... ale Zrozumieją ... i będą pokutowali ... i przeproszą i ROZJAŚNI PAN nad nimi Swoje OBLICZE i Opromieni Łaskami Miłosierdzia i Wrócą do NIEGo Pełni pokory .... i Wzmocni Ich DUCHA - JEGO Ducha i Bedą MU WIERNIE Służyć .
 do Barki ewa: 04.01.2008, 16:09
  Moja Droga Barko ..... a TY MASZ Pełną Barkę .... swoich Cierpień ... swojego BÓlu , który tak Ciężko Ci Unieść Samemu a więc posłuchaj ... już wystarczającą DŁUGO nawoziłeś się TEGO ... Odpłynąłeś i TERAZ Decyzją Swojej Woli Zostaw TEN Bagarz na Brzegu ABYŚ mógł przypłynąć PUSTĄ Barką .... wszak będziesz płynął pod prąd ... a do pustej Barki Duch Pana Da Ci TO czego Pragniesz TYLKO .... ZAUFAJ MU ..... ZAUFAJ Proszę CIĘ i Uwierz a według Wiary będzie Ci Dane , trzymaj się i SURSUM CORDA !
 ewa: 04.01.2008, 14:02
  Nie wiem jak mógł wkraść się taki "zły" błąd .... potrzebuję- przepraszam . " Jesteś blisko mnie , a tęsknie za Duchem Twym . Kocham Kroki Twe i wiem jak pukasz do drzwi . Przychodzisz jak Ciepły Wiatr , Otwieram się i czuję znów , że ... Twoja MIŁOŚĆ jak Ciepły Deszcz .... Twoja Miłość jak M O RZ E GWIAZD za Dnia , Twoja Miłość S P R A W I A Że Nieskończenie DOBRY DUCH Ogarnia mnie ... !
 Karolina: 03.01.2008, 22:04
 ja wiem jedno. gdy ktoś mnie krzywdził i chciałam mu odpałacić, zawsze czułam się źle. kiedy z kolei zaczęłam modlić się za osobę, która mnie slrzywdziła i uczę się jej wybaczać... czuję się lepiej i spokojniej. na zło? modlitwa. przebaczenie. MIŁOŚĆ. tego zło nie pokona...
 ewa: 03.01.2008, 21:54
  .... no i jestem... , aby postawić kropkę nad i... dla moich Orłów , aby nie myślały , że Ich kiedykolwiek " opuszczę " i zbuduję sobie gniazdko .... . Ja już " szybowałam " i ugodzono mnie , rozszarpano skrzydła , dlatego potrzebóję czasu ,aby te rany się zabliźniły , ale Już czuję POwiew Ducha , który mnie przyzywa . Mam małe orlęta , które wymagają mojej obecności i troski , bo wcale nie są bezpieczne , trochę odpocznę w Sercu mojem Miłości do której tęskniłam od dzieciństwa .... ale nadejdzie mój CZas - Czas ostatniego mojego lotu - tego Życiowego . Rozwinę moję Skrzydła i Zaszybuję nad Przepaściami i Zapłaczę ogromnymi łzami , których na szczęście nikt nie będzie widział bo zostawię moje dorastające orlęta , które niczego nieswiadome będą płakały ... " mamo...dlaczego..' , moją córkę , która Narodzi się Ducha i Która się nimi zajmie , mojego Syna , którego Bóg bedzie rodził dla Siebie , moich braci z ciała , którzy będą płakali jak małe dzieci i wołali " siotro wróć ... my przepraszamy ale wiesz jak było.... trzeba było Cię zawsze traktować jak księżniczkę ... nie wolno nam było dotknąć Cię ani słowem ani ręką a my chcieliśmy się czasami z tobą tak normalnie pobić .... tak jak szalałaś z nami grając w piłkę nożną ... ale Mama była groźna.... , pozegnam moją Mamę , która niosła Swoją boleść udając że jest wszystko dobrze od chwili moich narodzin... i czasami też To było ponad Jej Siły ... i wyrzucała mi ... i krzyczała chociaż mówiła o czymś zupełnie innym...) ale ja będę już wysoko ... i zostawię moją Miłość , Która nim Się Zrodziła już była bolesna ale w Sercu Zamieszka Na ZAwsze , mój Nazaret , z którego trzeba było Wyjść zanim tam weszłam ale na CZas Zamieszkałam .... Oddam TO CO Umiłowałam Nim się Poczęło i Porodziło ... i odszybuję do mojej Ziemi Obiecanej której Istnienie Przeczuwałam od zawsze , oddam moje Marzenia o zamieszkaniu na " ZAWSZE" w górach , bo Góry to DOM Ojca i Syna a ja tęsknie za bezkresem WÓD .... bo woda to moja Ziemia ... bo GŁĘBIA przyzywa GŁĘBIE i ZAMIESZKAM W Domu PANA PO NAJDŁUZSZE CZASY .... i doznam ukojenia i będę CZEKAŁA na Powrót ORŁÓW... wraz z Innymi Matkami Zrodzonymi PRZEZ BOGA i Zakupimy Najpiękniesze Prześcieradła w które obtulimy poranione Ciała , i przygotujemy Najcudowniesze Wonności i Maści , aby Orły Wróciły Do Siebie . To Jest Nadzieja ... . A TY " mój twardzielu " Dobry i pełen Pokoju zapytasz cichutko " a co ze mną " a ja Ci odpowiem ... 6 stycznia mija rok jak ofiarowałam Bogu moje życie za Ciebie na zawsze ... a O. PIO tym Kierował ... doskonale pamiętasz ten CZAS - EUCHARYSTIA ... i Wyczuwalismy Namacalną Obecność Boga , ale za Ciebie a Nie Tobie ... rozumiesz , tak więc "rodzę" Cię każdego Dnia i gdy wrócisz Do Domu , aby trochę Odpocząć usiądziesz w moim cieniu ... i posłuchasz mojego głosu ... , który tak lubisz ... i popatrzysz w moją twarz ... tak jak pragnie tego Moja MiŁOŚĆ ... Serce mojego Nazaretu . Pozdrawiam CiĘ Mój KOŚCIELE
 Barka: 03.01.2008, 20:34
 Wybaczyć ...łatwo powiedzieć, trudniej zrealizować, kiedy zadana rana boleśnie krwawi. Niekiedy trzeba czasu. Krzywda to jakaś strata, trzeba tą stratę opłakac. Trzeba dać upust licznym uczuciom, może i złości....Dopiero po "czasie żałoby" można mówic o przebaczeniu, co jednak nie oznacza by powiedzieć: "Nic się nie stało" Wręcz przeciwnie , własnie sie stało, dlatego przebaczam. Wybaczyć to także nie oznacza żyć tak, jak przed krzywdą, bo to troche tak, jakby żądać od człowieka po zawale, by zył jakby miał zdrowe serce. Chrystus" gdy wyrzucili Go z miasta" "przeszedł pośród" i "oddalił się". Niekiedy nieobecność jest jedyna możliwością, by nie pozwolić na kolejne zranienia...Waze jednak, by pamiętać, ze przebaczenie, chociaż jest niezaprzeczalnym darem dla winowajcy, jest także, a może przede wszystkim darem dla samego siebie. Kiedy bowiem przebaczam, przestaję pozwalac negatywnym uczuciom mnie sama niszczyć, przestaję kierować się przeżytym bólem. Będe pamietać, ale będzie to pamięć o winie-wymazanej! Tak- przebaczenie to jedyny sposób, by nie zniszcyc samego siebie. Także wówczas, kiedy czasami trzeba wybaczyc nie innym, ale samemu sobie...Wszak nie tylko jesteśmy krzywdzeni, ale sami krzywdzimy-warto o tym pamietać. Warto tez w relacjach z innymi skupiac sie nad tym, co dobre i budujące, nawet wówczas , gdy doznajemy krzywdy...
 basia.02.01.: 02.01.2008, 13:49
 doznalam w zyciu bardzo duzo zla ,i to nie od przypatkowych ludzi ,ale od czlowieka ktorego bardzo kochalam. Na poczatku takich przezyc budzi sie uczucie zemsty-oko za oko,bo bol w czlowieku jest tak ogromny a odrzucenie ze strony ukochanej osoby wrecz nie do zniesienia.Jesli czlowiek trwa sam w tym stanie upodabnia sie do swgo oprawcy-zwycieza w nim zlo! Ale ja oddalam cala gorycz Dawcy Pokoju a on zwyciezyl we mnie: uleczyl moje uczucia moje odrzucenie.Nauczyl mnie patrzec na ludzi oczami duszy.bo nikt z nas nie wi tak do konca co jest w drugim czlowieku,co zamyka go na dawanie milosci , karze nieustanie karmic wszystkich zlem.Zal mi tych ludzi bo sa bardzo samotni i nieszczesliwi,mimo iz na zewnatrz twardziele.I jeszcze jedno w naszej codziennej modlitwie prosimy Pana Boga aby nam odposcil jako i my odpuszczamy-co to znaczy? czy chce zachowac w sercu doznane zlo i nim zyc czy tez pragne przebaczyc aby i mnie Bog przebaczyl wszystko .Zycze wszystkim ktorzy to przeczytaja doskonalenia sie w przebaczaniu Moca bozej MILOCSI.
 ewa: 02.01.2008, 12:54
  " Zapytał Pan o Świcie nad jeziorem - z jakim połowem wracacie...?....Tak ...Panie , Ty Wiesz , że Cię Kocham ; tak , Tak Panie przecież Ty To Wiesz.. ." A teraz pozwól Adonai , że zwrócę się do Orłów...Przyzywam WAS .... ORŁY KOŚCIOŁA ... rozproszone po całym Świecie ... podnieście głowy , przygotujcie się Do LOTU .... Wasz CZAS Nadchodzi.... CZAS Waszej Życiowe MIsji... Kościół na WAs LICZY , przecież Widzicie co się Dzieje...Wzmocnijcie Wasze Skrzydła... popatrzcie w Niebo z ziemi - może po raz ostatni dla niektórych...niektórzy żywi nie wrócą - Lot będzie Niebezpieczny... Przepaści tych Groźnych wiele... ale Wszyscy na WaS CZEKAjĄ... z Utęsknieniem.... . Do jedynej inajwiększej Misji w życiu należy się długo i bardzo starannie przygotować... tylko nie dajcie się narazie Rozpoznać... bo podetną WAM Piekne Skrzydła , Ugodzą dzidą nim nabierzecie oddechu , porozumiewajcie się tak jak W Niebie - Duchem , bo ZŁY USłyszy Słowo i Będzie ponownie chciał Je Zgładzić .... Czekajcie na GŁOS PRZEWODNIKA - GŁOS POTĘŻNY i Pełen Majestau w Którym Mieszka BÓG... usłyszycie uchem a poruszy się WASZE Serce I Będzie ZNAK.... tylko uwaga - to JEST MĘSKI GŁOS - bo usłyszycie Głos Kobiety - Matki , który też WAs Poruszy... ale Ona Wskaże Wam Przewodnika... bardzo dyskretnie . A teraz do Ciebie Przewodniku , Który Jesteś Piękny , Młody - Przystojniak- który mieszkasz w ziemi naszych Ojców , Tego , Który już odszedł do Domu Ojca i Tego , Który Jest Obecnie... którego bolą stygmaty... to w Twoje Ręce BÓG Złożył te klucze... spotkamy się w Naszej Rodzinie , bo przecież mamy Wspólny Dom...tam mnie Zrodził Duch Pana.. i TY Miałeś w Tym Dziele Wielki udział... Kochasz TĄ , która się również tam zrodziła... Twoją Klarę... poznasz JĄ ...gdy Ją ujrzysz a ja jestem Twoją starszą siostrą ale bardzo Cię Kocham nadal tylko , że jest To Inny rodzaj Miłości ... ja muszę zostać ... z moją Miłością... która na mnie czeka.... i już się mocno stęskniła... mieszka w moim Nazarecie - w Sercu Wielkiego Człowieka - muszę trochę odpocząć , zaspiewać kołysankę Dzieciątku i dlatego " MOj Przystojniaku - wiesz ,że tak o Tobie mówią kobiety , gdy Cię zobaczą , ale , gdy Cię usłyszą...mówią ..o jaki On mądry - , decyzją mojej WOLi Przecinam Tę NIć ... chcę siedzieć na jednym krześle , a Ty Musisz Poprowadzić ORŁY WYSOKO....przecież JESTEŚ TWARDZIELEM - tak o Tobie mówili chłopcy- ale Ty się TEŻ BOISZ... tylko wiesz , że nie możesz inaczej . I gdybyś MÓGŁ Przyfrunął BYŚ Tutaj jak ta biedronka i powiedział mi - jak tak mogę - przecież Ty żyjesz... i bardzo cierpisz widząc to.... bo przecież... a Twoja Klara na Ciebie czeka ,módl się za mnie i za nią , ja codziennie wstawiam się za Tobą przed Panem . Wiem , ze Dotrą do Ciebie Te Słowa , aniołowie POKOJU Ci Zaniosą ... których obydwoje dobrze znamy ...pozdrawiam . wIDZISZ CZASAMI trzeba przestrzeni Całego Świata , aby do siebie COŚ Powiedzieć . ORŁY Czekają na Twój Głos.... a narazie ODPOCZYWAJ... pod pięknym Niebem , niech BÓg uzdrowi Twoje Ciało.. .
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej