Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Ksiądz z muzułańskiej rodziny

     W kościele II Gesu w Rzymie 26 czerwca został wyświęcony na kapłana Antuan Ilgit, jezuita pochodzący z muzułmańskiej rodziny tureckiej. Ilgit odprawił swą prymicyjną Mszę Świętą w pierwszą niedzielę lipca w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Ankarze. Tamtejsza wspólnota chrześcijan liczy sobie kilkuset wiernych (katolików obrządku łacińskiego, ormiańskiego, syriackiego, oraz prawosławnych) rozproszonych w sześciomilionowej metropolii Ankary. Na Mszy Świętej prymicyjnej jezuity-Turka byli wszyscy. Radośni i dumni. Jednak zakonna i kapłańska droga Antuana Ilgita nie była i nie będzie łatwa. Wszak nie wszyscy muzułmanie miłują pokój i nie brakuje takich, którzy uważają, że za porzucenie islamu na rzecz chrześcijaństwa należy się śmierć. A cóż dopiero w przypadku kogoś, kto stał się katolickim kapłanem, jezuitą?!

     Trzydziestoośmioletni ojciec Antuan w swojej pierwszej homilii wspominał ze wzruszeniem: "Dokładnie 15 lat temu poznałem tę wspólnotę [w Ankarze]. Ukończywszy uniwersytet, po uzyskaniu dyplomu z nauk ekonomiczno-administracyjnych. podczas służby wojskowej w Ankarze, zacząłem przychodzić do tego kościoła. I stąd wyruszyłem do Italii, aby rozpocząć drogę ku kapłaństwu. Oto teraz jestem wśród was, by sprawować pierwszą Mszę Świętą". Dwa lata po zetknięciu się ze wspólnotą chrześcijan w Ankarze Antuan poprosił o chrzest. Dlaczego młody, pochodzący z muzułmańskiej rodziny człowiek zapragnął stać się chrześcijaninem? Sam mówi o tym w następujący sposób: "Spotkanie z Panem Jezusem było dla mnie objawieniem miłości bez granic, miłości, która dawała mi wolność i prawdę, których szukałem".

     Antuan Ilgit przyznaje, że niejedno musiał wycierpieć, aby jako były muzułmanin dojść do kapłaństwa. Nie ma w nim jednak ducha konfrontacji z agresywnym islamem. Z jego słów przebija mądrość i zaufanie: "Wiemy, że w życiu nie wszystko idzie gładko - mówił podczas prymicji. - Przyjdą kryzysy i trudności, ale w tym wszystkim odkryjemy, że nie jesteśmy sami, że towarzyszy nam i zawsze będzie towarzyszył Ktoś". Antuan dostrzega pewną kontynuację pomiędzy okresem, kiedy był muzułmaninem, a czasem po przyjęciu chrztu: "Islamska część mojej drogi jest dla mnie ważna, ponieważ w wierze muzułmańskiej Pan mi się objawił jako Bóg jedyny. Zbliżył się do mnie w ten właśnie sposób. Nie wyrzekam się tej części mojego życia. Chrześcijaństwo jest kolejnym etapem, ukoronowaniem całej poprzedniej drogi".

     Turecki kapłan-jezuita chce dokończyć studia w Rzymie. Będzie pisał doktorat na temat aborcji, antykoncepcji i zapłodnienia in vitro w tureckiej bioetyce w perspektywie nauczania Kościoła. Chce też studiować kwestię fatwy, czyli muzułmańskiej klątwy, wyroku śmierci za np. przejście na chrześcijaństwo. W przyszłości chciałby zajmować się bioetyką i chrześcijańsko-muzułmańskim dialogiem. A jeśli, jak sam powiedział, któregoś dnia będzie mu dane wrócić jako duszpasterz do Ankary, to będzie to robił z "otwartym sercem i otwartymi ramionami".

     Sytuacja chrześcijan w Turcji jest bardzo trudna. Katolicy i protestanci nie posiadają statusu prawnego. Są obywatelami drugiej kategorii. Nie mogą służyć w policji, wojsku, obejmować wysokich stanowisk w administracji publicznej. Nie mogą budować kościołów, prowadzić szkół, seminariów, ośrodków socjalnych. Nie mają prawnych możliwości, by odbudowywać starożytne kościoły, które niszczeją. W 2007 r. poderżnięto gardła trzem chrześcijanom, którzy zajmowali się dystrybucją Biblii. Tureckie media broniły bandytów, twierdzących, że zrobili to dla dobra ojczyzny. W tym samym roku pchnięto nożem włoskiego kapucyna. Ostatnio zamordowano katolickiego biskupa Luigi Padovese. Módlmy się, by Antuan Ilgit mógł w pokoju pełnić swą kapłańską posługę.


Dariusz Kowalczyk SJ


Tekst pochodzi z Tygodnika

18 lipca 2010


   


Wejść tak wysoko. Z Janem Pawłem II chodząc po górach Wejść tak wysoko. Z Janem Pawłem II chodząc po górach
Ks. Roman E. Rogowski
"Dobry Bóg chciał, że tego samego dnia weszliśmy tak wysoko" − mówił Jan Paweł II do Wandy Rutkiewicz, gdy po zdobyciu jako pierwsza Europejka i pierwsza Polka Mount Everestu wręczyła papieżowi na audiencji kamień ze szczytu. Dzisiaj, gdy oboje są nie tylko "tak wysoko", ale najwyżej, myśli Jana Pawła II mogą nam towarzyszyć nie tylko w górach, ale także w całym naszym życiu... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Sylwia: 26.07.2010, 19:54
 Panie przymnoz Antuanowi wiary , aby byl niewzruszonym swiadkiem prawdy...
 ~ewelina~: 25.07.2010, 17:00
 Duchu Święty, wypełnij tą pustkę tak, aby na nowo tętniło w niej życie. Ty wiesz o co mi chodzi.
 antoni : 30.11.2008, 09:56
 duch swiety daje nam nowe zycie takie jest mioje zdanie
 ardawl: 04.05.2008, 06:28
 Duchu Swiety Ciebie wolam, ciebie przyzywam i blagam Podniesc - kiedy upadam Oswiec - kiedy ciemnosc zewszad Nawroc - gdy droga nie ta Uswiadom - kiedym nieswiadom Pomoz - gdy sumienie wola Przytul - gdy dusza placze Mestwem obdarz - gdy ze zlem przegrywam Sile zeslij, te prosta od Niego Lze bolu i rozpaczy Zechciej Otrzec, Milosci Bozej wlej we mnie strumien i spraw tak bardzo prosze - by nigdy juz nie wysechl i zyciem tetnil nie majac konca - Boga Chwalac, Jemu Sluzac, Jego Wielbiac i Ku Niemu - juz Wolnym kroczac. Amen
 Stanisław: 23.04.2008, 21:10
 Tak wiele jest zła na świecie a tak mało modlitwy szczególnie do Ducha Świętego.Jak inaczej by wyglądał świat gdyby była silna armia modląca się o przemianę tego świata w Duchu Bożym a więc żeby Pan Bóg był w każdej dziedzinie naszego życia.
 Leysy: 23.04.2008, 12:18
 Maranatha!
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej