Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
W Tobie znajduję wszystko, czego serce moje zapragnąć może

     Zawsze byłam osobą wierzącą, choć moja gorliwość ma swoje przypływy i okresy wyciszenia. Swoistą rolę takiego przypływu odegrał u mnie film Mela Gibsona Pasja. Obejrzałam go w kinie siedem razy, przyprowadzając na projekcję coraz to inne osoby. Byłam po nim jak pijana. Miał rację ktoś, kto powiedział, że po Pasji Msza już nigdy nie będzie taka sama. Nie o Pasji jednak chcę pisać.

     Wyjątkowy prezent dostałam od Pana Boga na moje czterdzieste urodziny. Tego dnia wstąpiłam do jednego kościoła, aby się pomodlić. Była godzina ósma rano. Klęczałam w ostatniej ławce. Po pewnej chwili ukląkł za mną jakiś człowiek wyglądający na żebraka i nagle na cały głos powiedział: "wszystkiego dobrego, pani!". Kilka osób z przodu obejrzało się. Trudno opisać moje wrażenie. Dlaczego takie słowa i dlaczego na głos? Miałam wrażenie, że to sam Jezus złożył mi życzenia! Pomyślałam, że mogę o coś poprosić. Zawsze chciałam móc codziennie chodzić na Mszę św., ale przy moim słomianym zapale i braku konsekwencji, a przy tym wielości obowiązków nie było to możliwe. Zapragnęłam i otrzymałam! Od trzech lat codziennie spotykam Pana Jezusa w Komunii św. Czasami wydawało mi się to zupełnie niemożliwe, szczególnie gdy czekały mnie długie podróże. I bywało tak, że mówiłam: Janie Jezu, wiem, że mnie kochasz, ale jeśli zależy Ci, aby złączyć się z takim »niczym« jak ja, to pomóż..." - i byłam upewniana "po królewsku". Raz po takiej prośbie trafiłam w jednym małym mieście na Mszę św., na której był koncert śpiewaków z Moskwy. Śpiewali jak w niebie, a ja czułam, że to dla mnie. Innym razem na Śląsku, gdy się okazało, że na Mszę św. już jest za późno (był dzień powszedni), otrzymałam Pana Jezusa w kaplicy szpitala kardiochirurgicznego, do której zaprowadził mnie mały ministrant. Trochę musiałam w niepewności poczekać na Pana, bo "chodził po oddziałach". Był to czas, gdy większość Mszy ofiarowywałam za dusze w czyśćcu cierpiące, więc odmawiałam za nie przez godzinę różaniec. Potem, już w hotelu, dowiedziałam się, że ten szpital w Zabrzu to jest to słynne centrum, w którym przeszczepia się serca... Pomyślałam sobie, że moja determinacja i modlitwy musiały być tam komuś potrzebne - może jakimś dawcom? Kiedyś się dowiem.

     Każdy powszedni dzień dziś wydaje mi się bez Eucharystii trudny do przeżycia. To Eucharystia daje mi zdrowie, siły, pokój, ochronę, inteligencję, rozwój, radość i zaspokojenie jakiegoś wewnętrznego głodu. To wszystko brzmi trochę nieprawdopodobnie, ale kto to przeżywa, ten wie, o czym mówię. W mojej obecnej roli - matki, artystki teatralnej, gospodyni domowej, żony dyrygenta i kompozytora, wokalistki zespołu czynnie koncertującego - bez codziennej Komunii św. w ogóle nie dałabym sobie rady. Pan wiedział, co mi potrzebne, dlatego na czterdzieste urodziny dał mi prezent.


Śpiewaczka operowa


Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej
Praca zbiorowa
Przepięknie ilustrowany i elegancko wydany album. Oprócz poznania pożytecznych informacji o liturgii, kościele i sakramentach dziecko ma możliwość wstawiania zdjęć z uroczystości, a także wpisywania swoich przeżyć z tej niezwykłej chwili... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Sara: 03.09.2016, 08:04
 Tak ukochana eucharystia jest bardzo ważna,ja mam ciężką chorobe i z eucharystią radze sobie chociaż niekiedy są ciężkie chwile.I dlatego prosze te osoby co mają problemy lub rózne choroby niech przyjmują eucharystie to im bardzo pomoże.Ludzie zniewoleni też powinni chodzić do kośćioła i przyjmowac tą najdroższą eucharystie.Człowiek chociaz ma problemy i smutki czuje pomoc i radośc i że nie jest sam z nim jest Bóg a eucharystia jest sensem życia.Ktoś może nie uwierzyc ale jest to prawda człowiek jest odbiciem stwórcy i dlatego by powinniśmy być tam gdzie Bóg.Chociaz są upadki i grzechy i dlatego trzeba zwrócić się do Boga i przyjmowąc eucharysie ona wydzwignie nas z bagna grzechu.Mozna zdobyc cały świat ale jesli zgubi się i zatraci dusze to jest wtedy tragicznie .Nie ma juz nadzieji.Nadzieja jest w Bogu i szansa wyjśćia ze zła i grzechu.Tego życze wszystkim trwajmy przy bogu nawet jak przyjdą burze zawsze potem wyjśćie slonce i nadzieja.
 magda: 15.10.2008, 23:04
 Mi też bardzo pomaga codzienna Eucharystia, gdy czasami z powodu studiów nie mogę przyjąć Jezusa czuję wewnętrzną pustkę, którą tylko On może wypełnić ;) pomaga mi również zwalczać pokusy, których tak dużo w dzisiejszym świecie....
 Damian: 27.08.2007, 12:57
 Mnie też codzienna Eucharystia bardzo umacnia we wszystkim jest to takie tzw Naładowanie sił.
 P.Pasterz: 08.08.2007, 17:32
 Bardzo ładne świadectwo. Ciesze się, że są osoby, które potrafią dostrzegać a przedewszystkim są otwartę na łaskę Bożą. Życzę coraz głębszego udoskonalania swojej duchowośći.
 Weronika: 11.05.2007, 14:40
 Zycze Ci codziennych prezentow od Pana. To tylko od Ciebie zalezy. Bog daje nam wiecej niz oczekujemy.Kocha nas bezwarunkowa miloscia.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej