Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Bez sacrum nie ma Eucharystii

     "Poświęcając Eucharystii całą uwagę, na jaką zasługuje, oraz dokładając wszelkich starań, aby nie umniejszyć jakiegokolwiek jej wymiaru czy wymogu, okazujemy, że jesteśmy rzeczywiście świadomi wielkości tego daru. (...) Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę Tajemnicę". Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, 61.

     Trzy lata temu zakończył się rok duszpasterski poświęcony Eucharystii. Nadal jednak trwa ożywiona dyskusja związana z Najświętszym Sakramentem i sposobem jego sprawowania. Pogłębiona refleksja teologiczno-pastoralna dotycząca tego zagadnienia wychodzi dzisiaj poza ramy publikacji kościelnych będąc tematem wielu felietonów i dziennikarskich komentarzy prasy ogólnokrajowej.

     Jego żywotność wynika niewątpliwie z trwającej wciąż dyskusji nad opublikowanym w lipcu minionego roku motu proprio Benedykta XVI Summorum Pontificum. W dokumencie tym Papież rozszerza możliwość odprawiania Mszy św. zgodnie z edycją wzorcową Mszału Rzymskiego ogłoszoną przez bł. Jana XXIII w 1962, jako nadzwyczajną formą liturgii Kościoła (art. 1).

     Wielu zadaje sobie pytanie, co stoi u podstaw decyzji Papieża, aby "popularyzować" dzisiaj Mszę św. "trydencką"? Wydaje się, że jednym z głównych motywów jest potrzeba ratowania tego co najświętsze w Kościele. Jak wypowiedział się sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów abp Malcolm Ranjith w przeprowadzonym przed miesiącem wywiadzie dla włoskiego dziennika "La Repubblica", w liturgii, a przede wszystkim w celebracji eucharystycznej, istnieje konieczność odnalezienia wymiaru sakralnego. Msza trydencka ma w swojej istocie bardzo głębokie wartości, które odzwierciedlają całą Tradycję Kościoła.

     Pytanie o wymiar sakralny sprawowanej w kościołach Mszy św. jest pytaniem centralnym. Eucharystia jest bowiem sakramentem najbardziej godnym i najświętszym. Eucharystia nie jest tylko jednym z wielu darów, które Kościół otrzymał od swego Pana, ale jest darem największym. Jest to dar Jezusa złożony z samego siebie.

     Tak rozumiana Eucharystia pojęta także jako zbawcza obecność Jezusa, jako pokarm duchowy, jest czymś najcenniejszym, co Kościół może posiadać. Eucharystia jest najwyższym wyrazem miłości Chrystusa. Jak dobitnie przypomina nam Magisterium Kościoła ostatnich lat, wszystkie wymiary Eucharystii spotykają się ze sobą w aspekcie realnej obecności Chrystusa w konsekrowanych postaciach. Z tego faktu wynika ogromna troska, jaką Kościół zawsze otaczał tajemnicę Eucharystii i z czego także dzisiaj nie może zrezygnować.

     Niestety wielokrotnie spotyka się przejawy ograniczonego rozumienia tajemnicy Eucharystii. O tych problemach m.in. pisał z bólem Jan Paweł II w encyklice Ecclesia de Eucharystia (2003 r), gdzie dzielił się wrażeniami, że wielokrotnie Msza św. jest przezywana w sposób niewykraczający poza sens i znaczenie zwykłego braterskiego spotkania (n.10).

     Troskę tę podziela także Benedykt XVI. Udając się do Francji z wizytą apostolską, powiedział w samolocie, że: "nowa liturgia (posoborowa), która bardziej podkreśla udział społeczności, nie powinna być traktowana jedynie jako zgromadzenie pewnej wspólnoty". Swoją troskę o wyczucie świętości Eucharystii, papież Benedykt XVI zawarł w posynodalnej adhortacji apostolskiej Sacramentum Caritatis.      Do przeżywania świętości przyczyniają się zewnętrzne formy celebracji takie jak: harmonia obrzędu, szat liturgiczne, sprzęty, ikonografia i miejsca święte. Należy pamiętać, że prostota gestów i umiarkowanie znaków przewidzianych w celebracji Mszy św. posiadają większą skuteczność przekazu treści i lepiej angażują wiernych w przeżywaniu liturgii aniżeli teatralne, sztuczne dodatki i przypadkowe improwizacje (n. 40).

     Według oceny abp. Malcolma Ranjithama, reforma soborowa była wielokrotnie interpretowana nie po myśli Vaticanum II. W niektórych przypadkach zatracono poczucie wieczności, sacrum i niebiańskości. Była tendencja do stawiania człowieka, a nie Pana Boga w centrum celebracji. W niektórych kręgach rozprzestrzeniła się idea liturgii dopasowywanej do różnych sytuacji, nie zważając nawet na prawdy teologiczne i religijne uczucia wiernych.

     Zapewne wielu z nas, mając negatywne spostrzeżenia ze sposobu sprawowania Mszy św., podziela oceny Sekretarza Kongregacji, iż współczesnym problemem jest także to, że kapłan odprawiający Mszę może myśleć, że to właśnie on jest centrum akcji liturgicznej. Celebracja przez niego sprawowana często wygląda jak teatr czy wystąpienie prezentera telewizyjnego. Grzechów i zaniedbań w tym względzie jest zapewne dużo. Przestrzegają przed nimi dokumenty Kościoła, podając szereg wskazań, które stoją na straży wyjątkowości i świętości akcji liturgicznej.

     I tak w instrukcji Redemptionis Sacramentum znajdujemy wskazanie, aby Mszy św. nigdy nie łączyć ze sprawami politycznymi albo świeckimi, czy też z tym wszystkim, co nie jest w pełni zgodne z nauczaniem Kościoła. Należy za wszelką cenę unikać celebrowania Mszy św. jedynie w celu stworzenia okazałego widowiska, jak też nie nadawać jej stylu podobnego do innych ceremonii, zwłaszcza świeckich (n.78).

     Nader często w polskiej rzeczywistości - jak opisuje to zjawisko ks. prof. J. Kopeć - dominują w liturgii czynniki emocjonalnego i zewnętrznego oddziaływania: uroczyste powitania przedstawicieli partii politycznych, grup zawodowych i innych uczestników Mszy św., polityczne akcenty w kazaniach, popisy chórów i orkiestr. Chociaż uroczyste celebracje okazjonalne mogą posiadać wartość w zakresie manifestacji wiary, to jednak nie mają one istotnego znaczenia dla liturgicznej formacji wierzących. Co więcej mogą one zabijać prawdziwego ducha liturgii i sprzeniewierzać się sacrum Eucharystii.

     W tym miejscu należy powrócić do wspomnianej wyżej Instrukcji. Znajdujemy tam inne, cenne dla nas wskazanie, które reguluje sposób wystąpień publicznych osób świeckich. Mianowicie, jeśli zachodzi potrzeba, aby świecki przekazywał zgromadzonym na Mszy św. jakieś informacje albo świadectwo należy to uczynić poza celebracją Eucharystii. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach takie informacje można przekazać po odmówieniu przez kapłana modlitwy po Komunii świętej (n.74).

     Szczególną uwagę należałoby zwrócić na jakość sprawowania Eucharystii, a co za tym idzie wymóg zachowania sacrum, podczas Mszy św. z licznym udziałem dzieci. Brak odpowiedniej opieki ze strony rodziców i wychowawców, szczególne podczas rekolekcji szkolnych, często przeradza się w ogólny chaos i harmider. Można postawić wielki znak zapytania dla sensu sprawowania najświętszej Eucharystii w tych grupach, gdzie wytworzony przez uczestników liturgii klimat, daleki jest nie tylko od sacrum, ale i od dobrego wychowania.

     Czy powrót do Mszy trydenckiej jest jedynym sposobem na przywrócenie świętości Eucharystii? Należy w tym miejscu przypomnieć wezwanie Jana Pawła II, skierowane do Kościoła na nowe tysiąclecie Duc in altum! Wypłynąć na głębię to także znaczy, dołożyć wszelkich starań, aby Msza święta sprawowana dzisiaj w naszych kościołach zgodnie z odnowioną liturgią posoborową odpowiadała jej bosko-ludzkiej naturze. Aby była miejscem uświęcenia człowieka i uwielbienia Boga. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Msza święta "posoborowa" mogła być przeżywana jako Przenajświętsza Ofiara Chrystusa Pana i była przestrzenią osobistego i eklezjalnego doświadczenia świętości Boga.

     Msza św. musi stać się centrum chrześcijańskiego życia. Każda wspólnota parafialna czy zakonna powinna uczynić wszystko to, co może przyczynić się do jej pełniejszej celebracji, zgodnie z przewidzianymi normami i z należytym uwzględnieniem aspektu sakralności. Sacrum powinno charakteryzować śpiew i muzykę liturgiczną, gesty i zachowanie oraz wystrój świątyni. Należałoby dołożyć wszelkich starań, aby wypełnić zalecenia Kościoła w tym względzie i w celebrowaniu Mszy św. umacniać żywą świadomość realną obecność Chrystusa. Sposób traktowania i sprawowania Eucharystii powinien być przeniknięty jak największym szacunkiem.

     Magisterium Kościoła przypomina, że tajemnica Eucharystii, niezależnie od tego, czy jest sprawowana według rytu trydenckiego czy też soborowego, jest zbyt wielka, aby ktoś mógł pozwalać sobie na traktowanie jej według własnej oceny nie szanowanie jej świętego charakteru. Na straży owego sacrum stoi przede wszystkim doktryna wiary, przepisy prawa liturgicznego oraz przepisy i normy liturgiczne. Kościół ma bowiem szczególny obowiązek zabezpieczenia i umocnienia sacrum Eucharystii.

     Miejmy nadzieję, że przygotowywane przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Kompendium Eucharystyczne, które wkrótce ujrzy światło dzienne, okaże się pożytecznym materiałem duszpasterskim, skutecznie przyczyniając się do lepszego przygotowania i przeżywania celebracji Eucharystycznej z zachowaniem jego sakralnego wymiaru.


Ks. Jan Rusiecki sdb


Tekst pochodzi z Tygodnika

19 października 2008



Uczestniczysz w cudzie. Moja Pierwsza Komunia Święta Uczestniczysz w cudzie. Moja Pierwsza Komunia Święta
Praca zbiorowa
Album pierwszokomunijny wprowadzający młodego Czytelnika w świat modlitwy, adoracji i kultu Najświętszego Sakramentu. Jest tutaj wiele modlitw, pieśni eucharystycznych, cennych rad dotyczących Mszy Świętej i adoracji, a także budujących opowieści z życia świętych...... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 tytan: 02.07.2010, 17:39
 Chcę, byśmy wreszcie docenili wartość Eucharystii, na tyle na ile to możliwe, a nie traktowali Jej jako zbędnego dodatku do naszego życia, z czym się spotykam, nawet wśród kapłanów i to jest najbardziej smutne.
 zakochana : 11.10.2009, 12:33
 Ja też kiedyś byłam wierzącą niepraktykującą, jaki to paradoks teraz już wiem. Nie dajcie się oszukac. Obecnie nie mogę życ bez eucharystii i modlitwy. Zostałam praktycznie sama, nikt mnie nie rozumie, ale Bóg wynagradza mi to po stokroc. Jezus żyje!
 Renata: 20.03.2009, 08:22
 TadeuSzu... pięknie ująłeś prawdę !!! Módlmy się za nich...
 TadeuSz...: 14.01.2009, 09:25
 Rozumiem "tadeusza" na swoj sposob, jednak ciezko jest zrozumiec jego mechanizm, mechanizm jakim raczy poslugiwac sie w swoich wypoweidziach. Piszac o milosci do ludzi zywych na ziemi - zaprzecza wlasnym slowom, siejac bardzo zrecznie nienawisc do Kosciola i Boga. Tacy ludzie, ulegli magii dzisiejszych mediow i srodowiska w jakim sie obracaja. Mam znajomych ktorzy okreslaja sie ateistami, o Bogu rozmawiac nie chca - uciekaja od tematu lub zamieniaja go w drwine. Jednak podczas wieczornej rozmowy przy kolacji zakrapianej alkocholem, naliczylem ponad trzydziesci razy zwrot "Moj Boze", o Boze, daj Boze, Bog wie co jeszcze, jak Boga kocham. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, ze kiedy zmarla matka znajomego, zamowil on Ksiedza do celebracji pogrzebu. Rodzi sie tu pytanie(ktore rowniez zadalem mojemu znajomemu), po co robisz show z Ksiedzem - skoro nie wierzysz w Boga i posluge kaplanska? Odpowiedzial on, ze takie zyczenie miala jego matka i tak tez uczynil, a na dodatek zaczal wymyslac jakies brednie pod adresem tego Ksiedza. Nie mam zwyczaju prowadzic ostrych rozmow na tematy religijne, szczegolnie kiedy ktos jest z gory negatywnie nastawiony do tematu. Jednak zdobylem sie wtedy na cos bardzo niebezpiecznego, mogacego w skutkach doprowadzic do zerwania naszej znajomosci. Zapytalem ich wprost, czy zdaja sobie sprawe, ze sa nieuczciwi wobec siebie, ze zle oceniaja wlasne postepowanie. Oczywiscie zamurowalo ich takie pytanie, nawet nie starali sie na nie odpowiedziec. Powiedzialem wiec podniesionym tonem, ze oni wierza w Boga, ze w Boga wierzy nawet szatan, ze zyja w obawie przed opinia srodowiska. Pociagnalem jeszcze mocniej, ze gdyby podczas towarzyskich spotkan powiedzieli, ze wierza w Boga i posluge kaplanska, straciliby swoj prestiz i uznanie znajomych. Tego sie najbardziej dzisiaj obawiaja, ludzie uwazajacy sie za postepowych i obdarzonych autorytetem u takich samych jak oni. Podobnie jest z tadeuszem, on tez zatracil wiare na rzecz mediow i opinii znajomych - czy przyjaciol. Jednak ma on na tyle odwagi - a moze gryzie go sumienie, ze odwiedza te strone i daje swiadectwo swego blednego postepowania. Nie jest on przypadkiem odosobnionym, wiele osob boryka sie z tym dylematem i wiele szuka pomocy w taki sam sposob. Najlepsza pomoca dla takich jest modlitwa, - chociaz sami modlic sie nie beda - wiec modlmy sie za nich, za wszystkich ktorzy maja problemy z odnalezieniem Boga, za wszystkie zatwardziale seca, za tych ktorzy nam zle zycza, za zniewolonych grzechem medialnych pokus, a szczegolnie za tych, za ktorych nikt sie nie modli. Zycze samych serdecznosci...
 tadeusz: 21.11.2008, 17:21
 W obliczu ogromu zła na świecie, byłoby bluźnierstwem posądzać Boga o istnienie.
 tadeusz: 21.11.2008, 17:19
 Profesor Tadeusz Kotarbiński w swoim życiu pokazywał, że dobro nie jest uzależnione od religii i wiary.
 przegrana: 20.11.2008, 13:38
 tadeusz nie bądz głupi wróc do kościoła ,bo kościół to Jezus niech cię nie zgubi glupota ipycha wróc do kościoła abyś był zbawiony,prawda to BÓG KOŚCIÓŁ KATOLICKI 10 PRZYKAZAŃ PISMO ŚW. EUCHARYSTIA . WLASNE mądrowanie tylko przynosi zgubę uwierz mi .wszystko w kościele jest piękne proś JEZUSA , DUCHA ŚW. aby ci pomógl zrozumiec nie licz na siebie bo się przeliczysz .zły tylko czeka na mądrusiów .pokonał mnie i ginę i to jest straszne ty bądz mądrzejszy.
 tadeusz: 18.11.2008, 15:36
 Jeżeli Bóg jest wszędzie, to dlaczego szczególniej ma znajdować się w eucharystii? Dlaczego człowiek będąc dziełem bożym i znajdując się pod Jego stałą opieką ma wznosić modły poprzez kapłana czyli innego człowieka? Czy kapłan posiada jakąś szczególną moc kontaktowania się z Bogiem, czy przypadkiem nie jesteśmy świadkamu uzurpowania prawa do pośrednictwa w rozmowie ? A może jak zawsze chodzi o wpływy, kontakty, władzę. Dlaczego brakuje racjonalnego poszukiwania prawdy i wiedzy? Dlaczego administrator pracuje w charakterze cenzora dopuszczając jedynie poprawne wypowiedzi. Jestem człowiekiem, który utracił wiarę wiele lat temu dlatego nie obrażajcie się na mnie, ja jedynie nadal szukam prawdy. W moim życiu obecnie najważniejsze jest takie traktowanie innych ludzi aby nie wyrządzać krzywd i pomagać w potrzebie. Wszelkie inne zasady oddaliłem. Nie rozumiem potrzeby adorowania, celebrowania, wykonywasnia gestów i wypowiadania pewnych tekstów z góry ustalonych. Wprowadzanie zmian w obrządkach przypomina mi zagadnienia ISO 9001 i procesu produkcji w fabryce, wszystko pod kontrolą i jednolite wymagania. I jeszcze jedno, przecież zostało kiedyś powiedziane, że Bóg nie mieszka w świątyniach/domach ludzką ręką postawionych. Takie pojmowanie wiary odrzuca mnie od całej organizacji Kościoła, nie wierzę,że są lepsi w kontaktach z Bogiem, nie wierzę, że miejsce może mieć znaczenie i używane słowa. W tych rytuałach nie dostrzegam ani Boga ani drugiego człowieka. Nie jestem pusty w słowach, od lat jestem świadkiem ludzkich tragedii. Kochajcie ludzi żywych i tu na Ziemi. Pozdrawiam Was!
 wiatr: 17.11.2008, 03:05
  EUCHARYSTIA .... TO NAJWIĘKSZE SACRUM ... ISTNIEJĄCE NA ZIEMI ... TO ZSTĘPOWANIE ... Nieba na ... Ziemię ... Aby... Nastąpiło ... SPOTKANIE ... PRZEMIENIENIE ... i ZŁĄCZENIE !!! TO CUD .... PRZEWYŻSZAJĄCY ... wszelkie ... ludzkie ...poznanie ... Tylko BÓG ... Duch Święty ... Nieustannie ... Daje Natchnienia ... aby ... TO SACRUM ... Było Przestrzenią ... w Którą ... może wchodzić ... Człowiek ... i JEST TO ... Ukazanie ... Wielkiej GODNOŚCI Człowieka ... ponieważ ... STWÓRCA .... Zaprasza ... Swoje STWORZENIE ... do Komunii OSÓB .... do Zażyłych Relacji !!! TO SACRUM ... i GODNE UCZESTNICTWO w NIM ... WYMAGA ... od Kapłana ... i od Wiernych ... czasu na ... wcześniejsze wyciszenie ... wewnętrzne skupienie ...aby TO DOŚWIADCZENIE ... MIŁOŚCI OFIARY ... Miało ... Należną MU MOC ... i MAJESTAT !!! Nie da się tego ...doświadczyć ... idąc ...z ... marszu ... z tysiąca ...różnych spraw , które nas ... dotykają ...które przeżywamy .... MUSIMY JE ... już wcześniej Panu Ofiarować ... ON JE ... Przyjmując ...Wycisza Nasze Wnętrze .... i JAKO OWOC EUCHARYSTII ... MIŁOŚCI ... otrzymujemy POKÓJ , Którego świat dać nam nie może !!! Wierni ... patrząc na Kapłana ... powinni ... " widzieć" w Nim ... TO ... Wyciszenie ... TĄ PoWAGĘ ... IŻ DZIEJĄ SIĘ ...RZECZY NIEZWYKŁE ... IŻ WIECZNOŚĆ .... Zamieszkuje na Ziemi ... ! Kapłan JEST Nauczycielem ... dla Wiernych ... Tego ... Skupienia ... TEGO SACRUM !!! TO PRZEZ Niego ... Przez KAPŁANA ... NIEBO ... MA ... Otwartą BRAMĘ ... na POŁĄCZENIE się z Ziemią !!! NIECH PAN ... Zawsze SPRAWIA ...aby SACRUM ... BYŁO UDZIAŁEM ... nas Wszystkich ! Amen !
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej