Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Nudna Msza? Ależ skąd!

     Nawet jeżeli ze Mszy Świętej uczyniono by najbardziej spekularne widowisko świata to i tak ludzie po pewnym czasie znudziliby się nim. Dlaczego? Ponieważ Msza Św. To coś więcej niż spektakl! To żywe piękno i niepodważalna wartość!

     Catalina Rivas stygmatyczka i wizjonerka, w 1997 roku otrzymała orędzie, które miała rozpowszechnić na cały świat. Przeżyła Mszę Świętą inaczej niż inni ludzie - widziała rzeczy niezwykłe, a Matka Boża i Jezus szeptali jej do ucha wiele ważnych zdań!

     Tego dnia Catalina spóźniła się na Mszę Świętą. Matka Boża zadała jej ze smutkiem pytanie: %u201EDlaczego wy wszyscy przychodzicie na ostatnią chwilę? Powinniście przychodzić wcześniej, aby pomodlić się i poprosić Pana, by zesłał swojego Ducha Świętego, by ten mógł obdarzyć was pokojem i oczyścić was od ducha tego świata - od waszych niepokojów, problemów i rozproszenia."

     Kiedy w kościele zaczęła rozbrzmiewać Chwała na wysokości Bogu Matka Boża nakazała Catalinie uwielbiać i błogosławić z całej swej miłości Świętą Trójcę, uznając, że jest jedną z jej stworzeń. Maryja wyraźnie podkreśliła, że na czytaniach i na całej homilii należy uważać: "Słowo Boże nie wraca, dopóki nie wyda plonu. Jeżeli będziesz słuchać z uwagą słów Pisma - zostaną w tobie. Powinnaś przez cały dzień je przywoływać."

     Chwilę później nastąpiło ofiarowanie, podczas którego Matka Boża nakazała dziękować za Catalinie za rodzinę, dobrodziejów, za wszystkich ludzi, którzy walczą przeciw człowiekowi, za tych, którzy polecali się jej modlitwom.

     Wtem z ławek zaczęły unosić się białe postacie - to Aniołowie Stróżowie. Po pewnym czasie cały kościół zapełnił się młodymi, pięknymi ludźmi, ubranymi w białe szaty. Oni wszyscy ruszyli w kierunku ołtarza. Matka Boża powiedziała: "W tym momencie Aniołowie Stróżowie zanoszą dary i prośby ludzi przed ołtarz Pana". Część z nich niosła jakby złote misy, z nieznaną zawartością co promieniowało czystym, złotym światłem. Maryja wyjaśniła to tak: "To Aniołowie Stróżowie tych ludzi, którzy ofiarują Msze Św. W wielu intencjach i którzy są świadomi tego, co znaczy ta celebracja. Ofiaruj siebie w tym momencie. Podaruj swoje żale, bóle, nadzieje, smutki, radości, prośby." Należy pamiętać, że przecież Msza Św. Ma nieskończoną wartość.

     Wreszcie, na końcu szli aniołowie z pustymi rękoma. Byli to aniołowie tych ludzi, którzy przyszli do kościoła z przymusu - bez pragnienia uczestniczenia we Mszy Św. Ci aniołowie są smutni, ponieważ poza własnymi modlitwami nic nie zanoszą na ołtarz Pana. Matka Boża dodała: "proś o wiele, ale nie tylko dla siebie, lecz dla wszystkich. Najbardziej panu podoba się ofiara, którą sama od siebie ofiarujesz jako ofiarę całopalną, tak aby Jezus mógł przemienić ciebie przez swoje zasługi. Co możesz ofiarować Ojcu sama z siebie? Nicość i grzech."

     Catalina opisała tak następne wydarzenia: "Nastąpił moment konsekracji, moment cudu nad cudami. Za księdzem pojawił się tłum ludzi. Ich twarze były lśniące, pełne radości - ich twarze miały szczęśliwy wyraz i były bez zmarszczek. Klęknęli. Matka Boża powiedziała: »To są wszyscy święci i błogosławieni. Pomiędzy nimi są dusze twoich krewnych, którzy już cieszą się oglądaniem Boga«. Potem Catalina zobaczyła Matkę Bożą, dokładnie po prawej stronie arcybiskupa, krok za celebransem. Była zawieszona lekko nad podłogą, klęcząc, ubrana w jasną, przeźroczystą, ale jednocześnie świetlaną niczym krystaliczna woda tkaninę. Najświętsza Panna, ze złożonymi rękoma, spoglądała uważnie i z szacunkiem na celebransa. Mówiła do niej stamtąd, ale cicho, prosto do serca, nie spoglądając na nią: "Dziwi cię, że widzisz Mnie stojącą za arcybiskupem, nieprawdaż? Tak właśnie powinno być (...). Z całą miłością, jaką Mój Syn Mi daje, nigdy nie dał Mi godności, jaką obdarzył kapłanów - daru kapłaństwa do uobecniania codziennego cudu Eucharystii. Z tego powodu czuję głęboki szacunek dla księży i dla cudu, jaki Bóg czyni przez ich posługę. To właśnie zmusza mnie do klęknięcia tutaj, za nimi."

     Przed ołtarzem pojawiły się cienie ludzi, ze wzniesionymi rękoma. "To dusze czyśćcowe, które czekają na modlitwy, aby dokonało się ich oczyszczenie" - wyjaśnia Matka Boża - "Teraz widzisz, że jestem tutaj cały czas, a ludzie udają się na pielgrzymki, szukając miejsc gdzie się objawiłam. To dobrze ze względu na łaski, które tam otrzymają. Ale podczas żadnego z objawień, w żadnym innym miejscu, nie jestem bardziej obecna niż w czasie Mszy św. Zawsze Mnie znajdziesz u stóp ołtarza, gdzie odprawia się Eucharystię. U stóp tabernakulum trwam z aniołami, ponieważ jestem zawsze z Jezusem. I pomyśl, że są ludzie, którzy w tym momencie są rozproszeni na rozmowie. Przykro mi to mówić, że wiele osób stoi z założonymi rękoma, tak jakby składali hołd Panu jak równemu sobie. Powiedz wszystkim ludziom, że nigdy człowiek nie jest bardziej człowiekiem, niż kiedy upada na kolana przed Bogiem".

     "Celebrans wypowiedział słowa konsekracji. Choć był człowiekiem normalnego wzrostu, nagle zaczął rosnąć." - Catalina wyjaśnia - "Nie mogłam zobaczyć jego rysów. Kiedy podniósł Hostię, zobaczyłam jego ręce. Na ich wierzchniej stronie miał jakieś znaki, które emanowały światłem. To był Jezus! W tym momencie Hostia zaczęła rosnąć i stała się wielka. Na niej ukazała się cudowna twarz Jezusa spoglądającego na swój lud. Instynktownie chciałam skłonić głowę, ale Matka Boża powiedziała: »Nie patrz na dół. Podnieś swój wzrok i kontempluj Go. Wpatruj się w Niego i powtarzaj modlitwę z Fatimy: Panie, wierzą, adorują, ufam i kocham Ciebie. Proszą o przebaczenie za tych, którzy nie wierzą, nie adorują, nie ufają i nie kochają Ciebie. (...) Teraz powiedz Mu, jak bardzo Go kochasz, i składaj hołd Królowi królów«. Wydawało mi się, że byłam jedyną osobą, na którą patrzył z ogromnej Hostii, ale zrozumiałam, że On w ten sposób, tj. z bezgraniczną miłością, patrzy na każdą osobę. Celebrans położył na ołtarzu Hostię i natychmiast wrócił do normalnych rozmiarów. Kiedy wypowiedział słowa konsekracji wina, pojawiła się światłość, a ściany i sufit kościoła zniknęły. Nagle zobaczyłam zawieszonego w powietrzu Jezusa ukrzyżowanego. Byłam w stanie kontemplować Jego twarz, pobite ramiona i pokaleczone ciało. Z prawej strony piersi miał ranę, z której w lewym kierunku wytryskiwała krew oraz coś, co przypominało wodę, ale było bardzo błyszczące - w prawym kierunku. Wyglądało to jak strumienie światła spływające na wiernych."

     Kiedy ludzie zaczęli opuszczać ławki, aby przystąpić do Komunii św. Nastąpił wielki moment spotkania. Pan powiedział do Cataline: »Poczekaj chwilę, chcę, abyś coś zobaczyła«. Wewnętrzny impuls kazał jej skierować wzrok na pewną osobę, która wyspowiadała się przed Mszą św. Kiedy ksiądz umieścił Świętą Hostię na jej języku, błysk światła, podobnego do czystego złota, przeszedł prosto przez tę osobę - najpierw przez jej plecy, potem otoczył ją z tyłu, następnie dookoła jej ramion, a na końcu głowy. Pan powiedział do mistyczki: »Oto jak raduję się, obejmując duszę, która przychodzi z czystym sercem, aby Mnie przyjąć«. Głos Jezusa był głosem szczęśliwej osoby. Kiedy poszłam przyjąć Komunię św., Jezus powiedział do mnie: »Ostatnia Wieczerza była momentem największej bliskości ze Mną. W tej godzinie miłości ustanowiłem coś, co mogło być pojęte jako największy akt obłędu w oczach człowieka - uczyniłem siebie więźniem miłości, ustanowiłem Eucharystię. Chciałem pozostać z wami do końca świata, ponieważ Moja miłość nie mogła znieść, że zostalibyście sierotami, wy, których kocham bardziej niż własne życie«.

     Kiedy wróciła na swoje miejsce i uklęknęła, Pan powiedział: »Słuchaj!«. Chwilę później usłyszała modlitwę siedzącej przed nią kobiety, która właśnie przyjęła Komunię św. Jezus powiedział smutnym głosem do Cataline: »Zanotowałaś jej modlitwę? Ani razu nie powiedziała, że Mnie kocha. Ani razu nie podziękowała Mi za dar, jaki jej dałem, zniżając swoją Boskość do jej biednego człowieczeństwa, po to by przyciągnąć ją do siebie. Ani razu nie powiedziała: dziękuję Ci, Panie. To była litania próśb. I tak robią prawie wszyscy, którzy przychodzą Mnie przyjąć. Umarłem z miłości i zmartwychwstałem. Z miłości czekam na każdego z was i z miłości zostaję z wami (...). Ale wy nie zdajecie sobie sprawy z tego, że potrzebuję waszej miłości. Pamiętajcie, że jestem Żebrakiem miłości w tej wzniosłej godzinie dla duszy«.

     Cataline relacjonuje: "Kiedy celebrans miał udzielać błogosławieństwa, Matka Boża powiedziała: »Bądź pilna i uważaj (...). Robisz jakiś stary znak zamiast znaku krzyża. Pamiętaj, że to błogosławieństwo może być ostatnim, jakie otrzymujesz z rąk kapłana. Kiedy wychodzisz z kościoła, nie wiesz, czy umrzesz czy nie. Nie wiesz, czy będziesz miała okazję otrzymać błogosławieństwo od innego kapłana. Te konsekrowane ręce dają ci błogosławieństwo w Imię Świętej Trójcy. Dlatego zrób znak krzyża z szacunkiem, tak jakby miał być on ostatnim w twoim życiu«. Jezus poprosił mnie, abym została z Nim kilka minut po zakończeniu Mszy św. Powiedział: »Nie wychodź w pośpiechu, kiedy Msza jest skończona. Zostań na moment w Moim towarzystwie, ciesz się nim i pozwól Mi cieszyć się twoim". Zapytałam Go: »Panie, jak długo zostajesz z nami po Komunii?«. Odpowiedział: »Przez cały czas, póki ty chcesz zostać ze Mną. Jeśli będziesz mówić do Mnie przez cały dzień, zwracając się do Mnie w czasie wypełniania swoich obowiązków, będę cię słuchał. Jestem zawsze z tobą. To ty Mnie opuszczasz. Wychodzisz po Mszy i uważasz, że dzień obowiązku się skończył. Nie myślisz, że chciałbym dzielić twoje życie rodzinne z tobą, przynajmniej w Dniu Pańskim. (...) Wiem wszystko. Czytam nawet największe sekrety ludzkich serc i umysłów. Ale cieszę się, kiedy Mi mówisz o swoim życiu, kiedy pozwalasz Mi uczestniczyć w nim jako członek rodziny czy najbliższy przyjaciel. O, jak wiele łask człowiek traci, nie dając Mi miejsca w swoim życiu!«"

     Inna rzecz, o której Pan powiedział jej z bólem, dotyczyła ludzi, którzy spotykają się z Nim z przyzwyczajenia. Ta rutyna sprawia, że niektórzy ludzie są tak obojętni, że nie mają nic do powiedzenia Jezusowi, kiedy przyjmują Go w Komunii św. Powiedział również, że jest także wiele dusz konsekrowanych, które utraciły swój entuzjazm bycia zakochanym w Panu i traktują swoje powołanie jak zawód. Potem Jezus mówił o owocach, które muszą się pojawić po każdej przyjętej Komunii św. Zdarza się, że są ludzie, którzy przyjmują codziennie Pana, spędzają wiele godzin na modlitwie i wykonują liczne dzieła, ale mimo to nie dokonuje się przemiana ich życia. Dary, jakie otrzymujemy w Eucharystii, powinny przynieść owoce nawrócenia, wyrażające się w postawie i czynach miłosierdzia wobec braci i sióstr.


Lunatique


Modlitwa w stylu retro Modlitwa w stylu retro
Tomasz Kwiecień OP
Doskonałe, przystępne i kompetentne wprowadzenie i objaśnienie liturgii eucharystycznej, szczególnie Kanonu rzymskiego.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Anna: 21.02.2012, 14:34
 ...Piękne...... teraz moje spotkanie z Jezuse będzie wyglądało inaczej...dziękuję
 :): 19.01.2012, 18:04
 Ja oglądałam film.
 Tatia: 23.08.2009, 15:33
 Ze smutkiem stwierdzam, że spora część tego artykułu opisuje MOJE uczestnictwo we Mszy Świętej, chociażby zdanie "Wychodzisz po Mszy i uważasz, że dzień obowiązku się skończył." Od dzisiaj chcę to zmienić, chcę z prawdziwą radością przychodzić do Świątyni, chcę uważnie słuchać słów kapłana i zapamiętać jak najwięcej z czytanego Słowa Bożego. Proszę Wszystkich o modlitwę za mnie, abym nauczyła się jak najpełniej uczestniczyć we Mszy Świętej. Pozdrawiam, T.
 XYZ: 27.04.2009, 17:40
 Jeżeli Moniko 99 % tekstu to wyznanie Cateline więc trudno, aby autor inaczej to przedstawił. bardziej chronologicznie tego przedstawić się nie da. Wstęp jest inny, lead też. W tekście są widoczne zmiany, dywersje, zmienione fragmenty na mowę zależną (z niezależnej). :) Pozdrawiam!
 Monika: 25.04.2009, 01:13
 Na Adonai w zakładce Sakramenty wybierzcie proszę 'Eucharystia', dalej 'Doświadczenie' i 'Eucharystia na nowo odkryta'. Tam znajdziecie objawienie opisane w całości. Brak słów :)))
 kuunia: 14.04.2009, 20:18
 :):):):):):):):):):):):)
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej