Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Co łaska czyli ile i na co?

     Ile kosztuje kościelny ślub czy pogrzeb? Dlaczego trzeba za wszystko płacić? Co z opodatkowaniem dochodów Kościoła? - pytają nie tylko adwersarze Kościoła, ale i wielu parafian. Tymczasem zasady, jakimi Kościół kieruje się, zarządzając ofiarami wiernych, są jasne i jawne.

O błądzeniu w temacie może świadczyć historia Maćka. Jako bardzo zaangażowany w życie swojej parafii zdziwi! się bardzo, kiedy ksiądz zasugerował mu, by mimo swych "zasług" złożył ofiarę, umawiając datę Mszy. Z bólem serca pokazał, że ma gest i położył na stole w zakrystii 300 zł. Chodziło w końcu o jego ślub. Chciał jednak zrekompensować sobie "ofiarę", a że miał zwyczaj dawania w niedzielę na tacę 5 zł, szybko wyliczył, że przez 60 tygodni na tacę nie wrzuci nic. Jak postanowił, tak zrobił Nikt mu nie wyjaśnił, że aktywność w parafii nie jest ceną kupienia sobie sakramentu, a ofiara składana przy tej okazji ma przeznaczenie inne, niż ofiary z tacy. Duża w tym - niestety - wina samych kapłanów, którzy nie dość jasno - albo wcale - wyjaśniają wiernym, co robią z ich ofiarami. Pytani zaś - robią wrażenie strzegących wielkiej tajemnicy. Sami jednak wierzący często zamiast dowiadywać się i rozwiewać wątpliwości, nadmuchują własną wyobraźnię sensacjami rodem spod kiosku albo z internetowych witryn lewicujących ateuszy.

     Z CZEGO ŻYJE KOŚCIÓŁ?

     - Zawsze z miłosierdzia! W wymiarze duchowym i materialnym - śmieje się ks. dr Marek Solarczyk, proboszcz praskiej katedry św. Floriana i Michała Archanioła. Od początku Kościoła wierni utrzymywali ośrodki swojego kultu i swoich duchownych. Potwierdzają to Dzieje Apostolskie; zbieraniem datków na wspólnotę w Jerozolimie zajmował się m.in. św. Paweł (Rz 15). - W starożytności wierni przynosili do świątyni dary materialne, z których rozdzielano środki dla miejscowego prezbitera, dla biednych i potrzebujących, oraz środki pozwalające na utrzymanie miejsca kultu. Później przyjął się zwyczaj składania ofiar pieniężnych, za które kupowało się to, co było potrzebne. Dosyć wcześnie zaczęto rozróżniać przeznaczenie składanych ofiar na: 1. utrzymanie ośrodka kultu oraz ogólne potrzeby wspólnoty lokalnej i całego Kościoła powszechnego; 2. utrzymanie duchownego. To rozróżnienie funkcjonuje do dziś - tłumaczy ks. dr Mateusz Matuszewski, liturgista i konsultor Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski.

     Meandry zarządzania przez Kościół ofiarami pieniężnymi swoich wiernych klarownie wyjaśniają Statuty IV Synodu Archidiecezji Warszawskiej. Określają one szczegółowo m.in. zasady rozdziału tych ofiar w Kościele oraz reguły utrzymywania finansowego kapłanów (patrz: ramka). Dokumenty te są ogólnodostępne i opublikowane m.in. na stronie internetowej archidiecezji. W przeważającej mierze ich treść pokrywa się z obowiązującymi w całej Polsce praktykami. Tylko w nielicznych kwestiach - jak choćby składki z parafii na kurię - własne zasady postępowania ma każda z polskich diecezji.

     Prawo kanoniczne nie określa szczegółowo zasad dysponowania pieniędzmi, które wierni przeznaczają na Kościół - mówi ks. dr Dariusz Szczepaniuk, notariusz Kurii Diecezji Warszawsko-Praskiej. Jest jednak wielowiekowa tradycja, wg której wszelkie ofiary składane przez wiernych z racji posług duszpasterskich są i mają pozostać dobrowolne. Nie można więc uzależniać udzielenia sakramentu od złożenia ofiary lub od jej wysokości (Statut 38 § 2).

      Praktyka Kościoła w Polsce wskazuje, że:

     - taca zbierana podczas Mszy św. za sadniczo przeznaczana jest w całości na potrzeby parafii, nie zaś na utrzymanie kapłanów. Co jakiś czas tace zbierane są na potrzeby ogólne Kościoła: misje, Caritas, KUL, utrzymanie seminarium duchownego, wspieranie ofiar kataklizmów i wojen itd. Zawsze wtedy wierni są powiadamiani o innym, niż na parafię, przeznaczeniu tacy. Takich tac ogólnych jest w ciągu roku kilkanaście, tak więc średnio co najmniej jedna na miesiąc nie jest przeznaczana na potrzeby miejscowej parafii.

     - ofiary ze stypendiów (intencji) mszalnych, oraz iura stolae ("prawa stuły" - ofiary składane przez wiernych z racji ślubów, pogrzebów, zapowiedzi, chrztów i poświęceń) oraz wypominków są przeznaczone na utrzymanie kapłanów pracujących w parafii i rozdzielane między nich na ściśle określonych zasadach (patrz: ramka).

     - pozostałe ofiary (kolęda, koszyk przy święceniu pokarmów wielkanoc nych itp.) są dzielone - zgodnie z przy jętym w danej diecezji czy parafii zwycza jem - między kasę parafialną i kapłanów. Dla przykładu - ofiary z kolędy w 75-90%, a w parafiach, gdzie budowany jest kościół, nawet w 100% wędrują do kasy parafii.

     CZY KOŚCIOŁY I KSIĘŻA PŁACĄ PODATKI?

     Wbrew powszechnej opinii - tak! W Polsce przychody, dochody i majątki Kościołów oraz duchownych podlegają takiemu samemu opodatkowaniu, jak inne podmioty. Kościoły zwolnione są z obowiązku podatkowego na jasnych zasadach (patrz: ramka). Duchowni mogą wybrać jedną z dwóch form opodatkowania. Jedną z nich jest prowadzenie księgi przychodów i rozchodów. Drugą - najczęściej wybieraną - jest ryczałt podobny do tego, jaki płacą mali przedsiębiorcy. Wysokość ryczałtu obliczana jest przez Urząd Skarbowy na podstawie ogólnej liczby osób zamieszkałych na terenie parafii - w przypadku wikariuszy także w zależności od liczby mieszkańców gminy, na której znajduje się parafia - niezależnie od ich związku z Kościołem (patrz: tabelka).

     Jeśli duchowni osiągają dochody z innych źródeł, np. z katechezy, podlegają opodatkowaniu na takich samych zasadach, jak inne osoby fizyczne. Także ich majątek "prywatny" opodatkowany jest bez żadnych ulg i zwolnień. Prócz tego warto pamiętać, że zgodnie z przepisami prawa każdy kapłan pokrywa z własnych środków opłaty na ubezpieczenie społeczne i emerytalne. Z własnych pieniędzy kapłani zobowiązani są - jak w diecezji warszawsko-praskiej - wspierać fundusz dla księży emerytów i potrzebujących, pomagać seminarzystom oraz - w miarę swoich możliwości - udzielać wsparcia potrzebującym.

     JAK UTRZYMAĆ PARAFIĘ?

     W największym stopniu z kolekty, czyli zbiórki "na tacę". Z niej opłacane są media (woda, światło, gaz, ogrzewanie itd.), ubezpieczenie, podatki związane z budynkami i terenem kościelnym, zatrudnienie pracowników kościelnych oraz doraźne inwestycje. Czy z samej tacy udaje się utrzymać katedrę praską? - Z tym jest różnie. Zapinam się na zero, i to przy założeniu, że mamy jeszcze miesiące, kiedy nie muszę ogrzewać katedry ani budynków kościelnych przy niej. Niedziela niedzieli nie jest równa. Wystarczy, że pada deszcz i ludzi od razu jest w kościele mniej - tłumaczy ks. Solarczyk. W utrzymaniu parafii pomagają datki z wizyt duszpasterskich. Każdy proboszcz stara się, jak może. - W wielu parafiach kolęda jest okazją, aby odłożyć pieniądz na miesiące wakacyjne, kiedy w kościele jest mniej wiernych i nie wystarcza tacy na bieżące funkcjonowanie parafii - zdradza ks. kan. Grzegorz Jankowski, proboszcz parafii św. Wyznawców Ojca Rafała i Brata Alberta przy ul. Gwiaździstej w Warszawie. Z kolei proboszcz okazałej, mokotowskiej świątyni św. Michała Archanioła, ks. prał. Józef Hass, ma odwrotny problem. - W zimie bardzo skromne ogrzewanie kościoła, nie licząc np. plebanii, to miesięcznie wydatek 6,5 - 7 tys. zł. Elektryczność to przeciętnie 750-800 zł. Aby wystarczyło pieniędzy na opłaty w zimie, trzeba odkładać fundusze w miesiącach letnich - mówi. Tylko nieliczne parafie mają wpływy z zarządzania cmentarzem. Najczęściej jednak wracają one - jako inwestycje - na cmentarz.

     Obok utrzymywania samej siebie parafia zbiera tacę na najbardziej potrzebujących. W tym względzie trudno przecenić wartość hojności parafian. Pozwalają one księżom organizować parafialne festyny, obozy dla ministrantów, wspomagać biednych, ubogich i bezdomnych. Finansuje się z nich działalność katolickich szkół, hospicjów, domów opieki, różnego rodzaju poradni itd. Nie bez racji ks. Wacław Oszajca SJ w jednym ze swoich artykułów pisał: "Patrząc na to dobro, można rzec, iż pieniądz uwierzytelnia wiarę i chwali Boga". Wszystko to pod jednym warunkiem: że po zabezpieczeniu funkcjonowania parafii coś jeszcze w kasie parafialnej pozostanie. - Jeśli gmina lub miasto robi u nas, lub chce zrobić, koncert, to nie przekazuje katedrze na to żadnych środków. A przecież na tę okazję trzeba świątynię posprzątać, ogrzać, skorzystać z energii elektrycznej - tłumaczy ks. Solarczyk. Mimo że katedra jest obiektem zabytkowym, pieniądze od miasta znajdują się dopiero na większe remonty.

     KATEDRATICUM

     Z zasobów finansowych każdej parafii przekazywany jest również "podatek na kurię", czyli tzw. katedraticum. Naliczany jest autonomicznie w każdej diecezji. - Sposób ustalania katedraticum w diecezji warszawsko-praskiej jest tajemnicą. Jego stawkę podnosi się lub obniża w zależności od potrzeb w diecezji i możliwości każdej parafii. W tej chwili np. remontuje się konkatedrę. Każdą z parafii traktujemy indywidualnie i sprawiedliwie - zapewnia ks. prał. Stanisiaw Markowski, ekonom diecezji warszawsko-praskiej.

     Inaczej jest w archidiecezji warszawskiej. Od początku 2009 r. składkę na kurię oblicza się w zależności od liczby domincantes (wiernych uczęszczających na niedzielne Msze św.) w danej parafii. Jej wysokość ustanawia dekret abp. Nycza z 2 stycznia br. dostępny na stronach internetowych archidiecezji. - W tej składce zawierają się już razem składki na seminarium, katedrę, utrzymanie kurii, misje, utrzymanie domu księży emerytów, różne dzieła, które w Kościele warszawskim się podejmuje - przekonuje ks. prał. Marian Raciński, ekonom archidiecezji. Od budujących się parafii kuria archidiecezjalna pobiera składkę o 30% niższą. W diecezji warszawsko-praskiej tzw. seminaristicum (fundusz na seminarium) opłacany jest przez kapłanów z własnych dochodów.

     SKĄD BIORĄ SIĘ BOGACI KSIĘŻA?

     Zdarzają się księża bogaci, ale nie wiem, skąd mają pieniądze - wyznaje ks. Krzysztof Grzejszczyk, proboszcz parafii św. Huberta w Zalesiu Górnym. Na swój pierwszy i wciąż ten sam samochód, 8-letnią dziś toyotę corollę, odkładał przez 16 lat kapłaństwa. Kościół nakazuje, by - przez stypendia i iura stolae - kapłani otrzymali od wspólnoty wiernych środki na zaspokojenie swych potrzeb bytowych - nie mniej i nie więcej. Za godziwe warunki ich zamieszkania uważa się mieszkanie z łazienką. - Każdy z lokatorów plebanii winien sam opłacać rachunki za zużytą w jego mieszkaniu energię elektryczną oraz za telefon, a także uczestniczyć w opłatach za ogrzewanie - sugerują wspomniane Statuty. Jeżeli jego dochód jest wyższy niż koszt utrzymania, może sobie coś odłożyć.

     Wynagrodzenie księdza to zasadniczo jedna intencja mszalna dziennie, którą odprawia. Jeżeli odprawia więcej - oddaje pieniądze do kurii. - Jeśli podzieli się datki z iura stolae i stypendiów między kapłanów w parafii, wychodzi z tego co najwyżej średnia krajowa. Często z tych datków trzeba opłacić jeszcze organistę, kościelnego, siostry, które przygotują na ślub czy pogrzeb świątynię - przekonują księża. - O wysokościach datków mówią niechętnie. - Nie zdarzyła mi się ofiara wyższa niż 800 zł, ale też nie ma kopert pustych lub sum rzędu 20 złotych - mówi jeden z nich. - Ofiary za śluby i pogrzeby to 200, rzadziej 500, wyjątkowo 1000 zł - mówią inni. Oprócz dużych parafii, gdzie kapłani mają więcej okazji do pobierania datków z iura stolae, ale też jest w parafii więcej księży, jest wiele parafii zaledwie kilkusetosobowych, gdzie chrzty, śluby i pogrzeby zdarzają się rzadko. - Nawet jeśli bym co dzień odprawił Mszę św. która ma swoją intencję, i nawet gdyby ofiara wynosiła 50 zł, co jest poza możliwościami moich parafian, to mój miesięczny dochód, od którego odprowadzam podatek, wyniósłby 1500 zł - mówi proboszcz jednej z takich parafii. Ale bywa i gorzej. Czasem kapłan, który wrócił np. z misji i nie ma przydziału do konkretnej pracy w parafii czy strukturach diecezji, nie ma też wpływów z iura stolae ani z intencji. Jest pozbawiony środków do życia, więc aby się utrzymać, musi podjąć - jak świeccy - normalną zarobkową pracę. Takie przykłady są również w Polsce znane.

     OFIARA CZY JAŁMUŻNA?

     Każdemu z wiernych V przykazanie kościelne nakazuje "troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła". Pozostawia jednak ono wolność wyboru formy i wymiaru tej troski. Dlatego pojawia się kłopotliwe zarówno dla kapłanów, jak i wiernych sformułowanie - i zjawisko - "co laska!". Tym bardziej kłopotliwe, gdy obie strony sobie łaski nie robią. - Mówiąc o składaniu ofiar przez wiernych wciąż posługujemy się wyobrażeniem, że są oni dojrzali i uformowani. Tymczasem - powiedzmy to wprost - zdarza się, że kiedy biorą ślub, to załatwiając wesele od przysłowiowego talerzyka w lokalu płacą ponad 200 zł, nie mówiąc już o sukni. Potem w katedrze robią wielkie halo, składając ofiarę 100 zł. O czym więc rozmawiamy? - pyta retorycznie ks. Solarczyk.

     Tradycyjnie uważa się, że wielkość ofiary na stypendium mszalne powinna pokryć koszty dziennego utrzymania kapłana. Warto więc zapytać, za jaką dzienną kwotę nam samym udaje się utrzymać: zjeść trzy posiłki, ubrać się, zaspokoić wszystkie inne swoje potrzeby. Jeśli znajdziemy odpowiedź, będziemy wiedzieli, ile to jest "co łaska"! - W naszych parafiach jest wiele rodzin ubogich, od których wręcz nie wolno nam przyjąć ofiary ponad ich możliwości. Ważne jednak, by była to w sensie dosłownym ofiara, a nie ochłap ze "stołu" - mówi jeden z kapłanów.

     - Kiedyś jeden ze śmielszych ode mnie, młodszych kapłanów, zapytał panią dającą na intencję mszalną 20 zł: "Pani daje ofiarę, czy jałmużnę?" Obszedł się z nią za ostro, ale dał mi do myślenia. To pytanie miało sens - mówi ks. Grzejszczyk. I dodaje: - Jest zasadnicza różnica miedzy tym, czy prosząc Boga o coś - często o życie wieczne dla siebie czy swoich bliskich - składamy Kościołowi swoją ofiarę - taką, żeby rzeczywiście poczuć to w swojej kieszeni - czy jałmużnę? Odtąd, gdy sam składam intencję mszalną, staram się o tym pamiętać.

UTRZYMANIE KAPŁANÓW

     1. Kapłani pracujący w duszpasterstwie parafialnym powinni otrzymywać środki na swoje potrzeby od własnej wspólnoty wiernych, kapłani pracujący w instytucjach diecezjalnych - od tychże instytucji. Środki te powinny wystarczyć na: zabezpieczenie rzeczywistych potrzeb życiowych, na wynagrodzenie osób pełniących dla nich posługę, a także na udzielenie wsparcia potrzebującym.

     2. Stypendia (intencje) mszalne należy składać do wspólnej kasy, zapisując ich wysokość w księdze intencji. Po upływie odpowiedniego czasu np. miesiąca ogólną sumę dzieli się równo między proboszcza i wikariuszy. Inni kapłani codziennie odprawiający Msze św. według intencji wyznaczonych w grafiku parafialnym, w rozliczaniu traktowani są tak samo jak wikariusze i proboszcz. Odprawiający doraźnie otrzymują stypendia za Msze św. przez siebie odprawione.

     3. Stypendia za Msze św. binacyjne i trynacyjne (sprawowane po raz drugi i trzeci w danym dniu) należy odsyłać do Kurii, chyba że - w poszczególnych wypadkach - ordynariusz miejsca postanowi inaczej.

     4. Proboszcz i wikariusze partycypują w podziale ofiar składanych z racji udzielanych w parafii posług religijnych, zwanych iura stolae (z racji ślubów, pogrzebów, zapowiedzi, chrztów i poświęceń), a także ofiary z tzw. wypominków. [...] Podział ofiar otrzymywanych z racji iura stolae dokonuje się według zasady: całość dzieli się przez liczbę równą ilości księży plus jeden. Dwie części otrzymuje proboszcz, a po jednej każdy z wikariuszy.

     5. Do wspólnej kasy należy odprowadzać także połowę dochodów o charakterze stałym (pensje katechety, kurialne eta). Pozostałą część kapłan pozostawia do własnej dyspozycji.

     6. Ofiary składane przez wiernych podczas wizyty duszpasterskiej (tzw. kolędy) są przeznaczone zarówno do kasy parafialnej, jak i własnej dyspozycji duchownych wg następujących zasad: 3/4 zebranej sumy pozostaje w dyspozycji parafii, zaś pozostałą część należy podzielić na zasadach określonych w punkcie 4.

     7. Wszelkie podatki oraz opłaty na ubezpieczenie społeczne każdy kapłan opłaca z własnych środków, zgodnie z przepisami prawa.

(IV Synod Archidiecezji Warszawskiej; Aneks 3)


*****


     Zwolnienia, z których korzystają kościelne osoby prawne, występują na gruncie podatków: dochodowego od osób prawnych, od nieruchomości i od czynności cywilnoprawnych. Istotne znaczenie ma jedynie zwolnienie ich z podatku dochodowego od przychodów przeznaczonych na ich działalność "statutową". Ten rodzaj zwolnienia dotyczy wszystkich podatników prowadzących - jak Kościoły w Polsce - działalność nie nastawioną na osiąganie dochodów, ale na realizację celów o charakterze użyteczności publicznej.

(prof. Leonard Etel;
Przegląd podatkowy nr 06/2002)





Radek Molenda


Tekst pochodzi z Tygodnika

25 października 2009


Dziewictwo i celibat dzisiaj. W kierunku seksualności paschalnej Dziewictwo i celibat dzisiaj. W kierunku seksualności paschalnej
Amedeo Cencini
Książka mówi o pozytywnym aspekcie celibatu i dziewictwa. Według autora, nie ma ono nic wspólnego z rezygnacją i umartwianiem, a powstrzymywanie się od wszelkich popędów płciowych nie wystarcza, aby być wiernym ślubowi czystości... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 sobek: 19.01.2016, 13:14
 w parafi Gieczno województwo łódzkie ksiądz juz od dawna woła po 100 zł na kwartał od rodziny a jak ktos osmieli sie nie zapłacic to wyczytuje go w kościele na mszy to skandal !!!!!
 leon: 04.10.2015, 21:53
 skad ten krzyk ,ze ksieza katoliccy to bogacz czy z tej tacy co wierni daja po 2 zl na tydzien
 Ewelina Bednarz : 23.04.2015, 14:59
  religia zadanie Datek, ofiara dla potrzebujoncych
 ORIGAMISU: 18.04.2015, 23:50
 Cały świat materialny można przeliczyć na pieniądze. Idziesz do Lidla - płacisz. Idziesz do MacDonalda płacisz. Na imprezę do znajomych - płacisz w ten czy inny sposób. Więc czemu mamy problem dać na kościół ? Kiedy mogę daję na tacę. W myślach mam żeby to chociaż na ciepłą zupę było. Jeśli są księża którzy aż wymuszają pieniądze należy zastanowić się z jakiej przyczyny. Czy targa nimi chciwość / co należy potępiać. Czy też są już tak zdesperowani z braku środków do życia.
 ...: 14.04.2015, 07:52
 chcą wołać niech wołają ale powinni się rozliczać, najlepiej kasa fiskala i święty spokuj. Organizuję wesele i mam zapłacić tyle ile woła (nie powiedział mi wcześniej ile mnie to wyniesie tak to w innej parafii bym się zdecydowała ale woład 450zł-500zł+zapowiedzi 150) jeśli mi nie pasuje to mogę mieć za 50zł ale nie pozwoli na ubranie kościoła, kamerzysta, fotograf, kościelny i organista nie biorą udziału we mszy, taki cwaniak. Tłumaczy się że skoro płacę kamerzyści to jaki problem pare groszy za ślub, tylko że kamerzysta wystawia mi fa i nie mam problemu (skoro ja płacę do skarbówki, to inni też powinni) I powinien na początku przedstawić cennik, przynajmniej jest możliwość wyboru. Mamy w polsce legalnie działający system wymuszający pieniądze!!!!!!
 zdegustowana: 06.08.2014, 07:59
 może dla kobiety dającej 20 zł, była to właśnie ofiara...czy księża nie zdają sobie sprawy, że ludzie nie mają pieniędzy, że są ubodzy? dla jednego 20 zł to nic, a dla drugiego dużo, bo żyje z jednej pensji/zasiłku, musi wyżywić rodzinę, kupić leki itp...czyli co, biednego najpierw się poniży takim ostrym traktowaniem ( tak jak ten mądry ksiądż z artykułu), a później udzieli mu się sakramentu z łaski..chciwość i pazerność, ot co!! ludzie uciekają od instytucji kościoła, właśnie przez takie konsupcyjne podejście do człowieka. to kościół ma być dla ludzi,a nie odwrotnie.
 kasia: 17.03.2014, 15:14
 a w Zakręcie ksiądz proboszcz jeździ Land Cruiserem (nówką) a wierni co miesiąc muszą wnosić obowiązkowe opłaty na kościół (pisze się deklaracje, oczywiście pismem księdza,żeby później można było powiedzieć, że wierny niby sam się zadeklarował)
 we;: 14.11.2013, 22:52
 Ciekawe ze księża nie podaja ile wydali na utrzymanie koscioła i własne
 Wianka: 20.08.2011, 23:37
 W warszawskim gimnazjum obiad z dwóch dań kosztuje 5,50. Sądzę, że wyżywienie całodzienne wynosiłoby 10 PLN. Załóżmy, że szkoła dostaje na ten cel pieniądze z gminy - czyli dodatkowe 10 PLN. 20 PLN to nie jest jałmużna. Rozumiem, że dochodzą koszty prania, sprzątania, kucharek, komórek, internetu itd.
 jarek: 14.05.2011, 07:25
 Nie zgadzam się, ze dwadziescia złotych to jałmuzna, a nie ofiara, ksiądz tu wprawdzie nie wyjasnił kto tą ofiarę składał, ale chyba nie muszę przypominać o "wdowim groszu", dla niejednej osoby 20 zł dzisiaj to mozliwość przeżycia przez 2-3 dni, a to już chyba jest jakaś ofiara, a przepraszm jakiż to wielki wysiłek dla kałana wspomnieć parę razy w ciągu mszy za kogo się modlimy.
 Andre: 19.11.2010, 16:09
  Jezus do Św. Faustyny: Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.(Dz 1728)
 Kaja: 27.10.2009, 18:44
 Ksiądz w mojej porafii (ok.5000 mieszkańców) samochód zmienia co dwa lata, ale za posługę kapłańska liczy sobie niezłe pieniądze - 800 zł za ślub a 1000 za sprawienie pogrzebu. A kościół się nam między czasie rozsypuje. Przykre.
 Halina L: 27.10.2009, 17:50
 Piękny artykuł dla chciwych ludzi,kościół nie dzieli ludzi na bogatych i biednych-ludzie sami sie segregują!
 Mimo wszystko wierząca: 27.10.2009, 14:04
 Człowiek biedny nie ma miejsca w Kościele Katolickim. Tu wszystko jest za pieniądze. Czasem się zastanawiam czy jak dam wyższą ofiarę za odprawienie mszy św. to czy Bóg szybciej jej wysłucha?Mimo wszystkich rozterek ja nadal staram się wierzyc w Boga, który nie liczy pieniędzy.Tylko bardzo przykro że Jego kapłani to robią. Jego Syn jak żył na tym świecie zauważał biednych i wyrzutków społeczeństwa.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej