Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Proście Pana żniwa

     Anglia, XIX wiek, posiadłość Courtfield. Siedemnastoletni Herbert ze znamienitego rodu Vaughanów oznajmia rodzicom, że pragnie zostać kapłanem. Załamują się misterne plany jego ojca, pułkownika Johna, przekonanego, że przed Herbertem wielka kariera wojskowa. W końcu jednak przyjmuje wolę swego najstarszego syna...

     Wkrótce również kolejny syn. Roger, wstępuje do benedyktynów, po nim także jeszcze czterech synów i cztery córki Vaughanów odpowiadają na Boże wezwanie do wyłącznej służby Bogu.

     Źródłem każdego powołania kapłańskiego lub zakonnego jest sam Bóg. "Powołanie wychodzi z serca Boga" - mówił Ojciec Święty Benedykt XVI (spotkanie z kapłanami i diakonami we Fryzyndze, 14 IV 2006 r.). By mogło jednak odnaleźć drogę do serca człowieka i by ten mógł je rozeznać, uwierzyć Bożemu słowu i z odwagą przyjąć Bożą obietnicę, wypowiadając w całkowitej wolności swoje "tak" Chrystusowi, potrzebne jest wsparcie modlitewne innych osób, nieustanna prośba: "Jezu, poślij robotników na żniwo swoje!". Wiedziała o tym matka Herberta, Eliza Vaughan, która swoją wytrwałą modlitwą wyprosiła sześć powołań do służby kapłańskiej i cztery do zakonnej spośród czternaściorga swoich dzieci.

     Owoce adoracji

     Rodzina Vaughanów miała głębokie katolickie korzenie. W czasie prześladowań, za czasów Elżbiety I, ich posiadłość Courtfield stała się miejscem, gdzie potajemnie celebrowano Eucharystię i gdzie ukrywano prześladowanych kapłanów, za co Vaughanom groziło wywłaszczenie i kara więzienia. Dziś Courtfield jest diecezjalnym centrum rekolekcyjnym, a domowa kaplica Vaughanów stała się "Sanktuarium Matki Bożej od Powołań". To właśnie w tym miejscu Eliza - która doświadczyła swojego głębokiego nawrócenia i mimo sprzeciwu rodziny przeszła z protestantyzmu na katolicyzm - już jako żona pułkownika Vaughana każdego dnia adorowała Chrystusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie, prosząc o liczną rodzinę i powołania wśród swoich dzieci. Jej modlitwa została wysłuchana.

     Tym, co pomogło dzieciom Vaughanów w rozeznaniu i przyjęciu powołania, była niewątpliwie atmosfera wspólnoty rodzinnej. Głębokie życie duchowe przenikało się w niej z naturalną spontanicznością i radością, z obowiązkami dnia codziennego. I tak, pod czujnym okiem matki, młodzi rozwijali swe talenty ujawniające się w tańcu, w amatorskim teatrze, w sporcie - m.in. w jeździe konnej i różnych grach - a po dniu pełnym wrażeń wszyscy klękali do wspólnej modlitwy.

     Eliza uczyła ich także odpowiedzialności i poświęcenia, zabierając ich ze sobą, gdy szła pielęgnować chorych. Siłą do wypełniania wszelkich obowiązków żony i matki był dla niej Jezus Eucharystyczny. To On wspierał ją w trudnych chwilach, których w jej codziennym życiu nie brakowało; to On był dla niej źródłem łagodności i radości; to On stał się fundamentem jej małżeńskiej relacji z mężem. Ich wzajemna więź, pełna miłości, zaowocowała wolnością otwarcia na dar życia poczętego i promieniowała na dorastające dzieci. Mąż Elizy w liście do swego przyjaciela, dwa miesiące po jej śmierci, która nastąpiła po urodzeniu przez nią czternastego dziecka, napisał: "Dzisiaj podczas adoracji dziękowałem Bogu, że mogłem Mu zwrócić swoją umiłowaną żonę. Otworzyłem przed Nim swoje serce, wdzięczny, że dał mi Elizę jako wzór i przewodniczkę, z którą łączą mnie nadal nierozerwalne więzi duchowe. Cóż za cudowne pocieszenie i jakież łaski mi przekazuje! Jeszcze ją widzę, jak jązawsze widziałem, przed Najświętszym Sakramentem, czystą i bardzo ludzką, a przez to pełną tego jej uroku, który rozpromieniał ją podczas modlitwy"...

     Zaproszenie do współpracy

     Świadectwo życia Elizy Vaughan przypomina nam wiele prawd. Przede wszystkim tę, że pełnia wszelkich łask, których potrzebujemy w codziennym życiu, płynie na nas od Jezusa obecnego w Eucharystii. Że dzieci są wspaniałym darem Boga, który On powierza małżonkom, ufając, że stworzą w swej rodzinie takie warunki, by one rozpoznały i z radością przyjęły powołanie, które Bóg składa w ich ręce - czy to powołanie do życia w małżeństwie, czy w samotności, czy powołanie do kapłaństwa lub do życia zakonnego. Dzieci są zawsze własnością Boga. Każde powołanie jest ogromną łaską i źródłem Bożego błogosławieństwa dla rodziny, parafii, świata, dla każdej i każdego z nas osobiście. Dlatego tak ważne jest, byśmy poruszali Serce Boga i, wołając o nowe święte powołania kapłańskie oraz zakonne, prosili Chrystusa: "Uczyń to, prosimy Cię! Rozbudź ludzi! Spraw, by Ewangelia napełniała ich entuzjazmem i radością! Spraw, aby zrozumieli, że jest to skarb cenniejszy niż wszelkie inne skarby, a kto go odkrył, winien go przekazywać innym!" (Benedykt XVI).

     Jakże wiele od nas zależy! "Jako ludzie modlitwy, przepełnieni Bożym światłem, docieramy do innych i, obejmując ich naszą modlitwą, wprowadzamy w przestrzeń obecności Boga, który następnie dokona swojego dzieła" (Benedykt XVI). Zatem z odwagą podejmijmy modlitwę o nowe, święte powołania kapłańskie i zakonne. Módlmy się także za tych, którzy już poszli za Chrystusem. Szczególnie w tym roku, Roku Kapłańskim, módlmy się za wszystkich prezbiterów, by Pan uczynił ich kapłanami według swego Serca, by przez nich spływało na ludzkość Boże miłosierdzie (por. Dz. 1212). Ofiarowujmy w tych intencjach nasze modlitwy, prace, trudy i cierpienia, a także adorację Najświętszego Sakramentu. Bóg pragnie naszego zaangażowania w Jego sprawy. Bóg pragnie naszej współpracy. "Bóg potrzebuje ludzi. Potrzebuje osób, które powiedzą: Tak, jestem gotowy stać się robotnikiem na Twoim żniwie, jestem gotowy pomagać, aby to żniwo dojrzewające w sercach ludzi mogło rzeczywiście znaleźć się w spichrzu wieczności, wejść do wiekuistej Bożej wspólnoty radości i miłości. (...) Ten wysiłek - choć uciążliwy - jest piękny, jest pożyteczny, ponieważ prowadzi ku temu, co istotne: aby ludzie otrzymali to, na co czekają - światło Boże i miłość Bożą" (Benedykt XVI)...


Modlitwa o powołania

Duchu Święty, Duchu Miłości, prosimy Cię, wejrzyj na swój lud, który szczególnie dziś potrzebuje świętych kapłanów jako wiernych świadków miłości Boga wobec każdego człowieka. Duchu Święty, Duchu Życia, to Ty otwierasz serca na Boże wołanie. Uczyń otwartymi serca i umysły młodych dziewcząt i chłopców, by usłyszeli słowa Chrystusa: "Nie lękaj się!", "Wypłyń na głębię!". Amen!

Modlitwa za kapłana

"Panie, daj nam świętych kapłanów. Ty sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy ... (imię i nazwisko księdza) wszędzie i chroni go od zasadzek i sideł diabelskich, które Zły ustawicznie zastawia na jego duszę. Niechaj moc miłosierdzia Twego, o Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to, co by mogło przyćmić świętość tego kapłana, bo Ty wszystko możesz" (Dz. 1052). Po tej modlitwie należy odmówić
koronkę do Bożego Miłosierdzia.




Małgorzata Radomska

oprac, na podstawie książki "Adoracja eucharystyczna w intencji
uświęcenia kapłanów oraz duchowe macierzyństwo",
Wyd. Sióstr Loretanek, Warszawa 2008


Publikacja za zgodą redakcji

nr 5-2009


Życie duchowe według reguł klasztornych Życie duchowe według reguł klasztornych
Peter Dyckhoff
Peter Dyckhoff jest znawcą dawnych reguł mniszych i zakonnych. W tej książce wyjaśnia je wszystkim, którzy pragną dziś urzeczywistnić w swoim życiu ducha Bożej miłości.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]  
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej