Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Pierwsza spowiedź

     Moja najstarsza córka zaszyła się "w swoim pokoju, żeby w skupieniu przygotować się do pierwszej spowiedzi. Wnikliwie czytała "Rachunek sumienia" zaproponowany w książeczce do nabożeństwa i dopasowywała swoje przewinienia do listy zasugerowanych tam grzechów. Niektóre z potencjalnych występków najwyraźniej dziwiły ją ogromnie, bo co jakiś czas przychodziła do nas i pytała: - Jakie to są nieskromne rozmowy albo bezwstydne obrazy? A czy "grzech nieczystości" to pójście spać bez kąpieli? A czy rozdeptanie robaka to już "grzech dręczenia zwierząt"?

     Odpowiadałam cierpliwie na jej pytania, z nadzieją, że podobną cierpliwość - i powagę! - wykaże spowiadający ją kapłan...

     Ostatnie pytanie Zuzi zaskoczyło mnie najbardziej.

     - A czy ty też się spowiadasz? - spytała i spojrzała na mnie podejrzliwie. - Oczywiście, a dlaczego pytasz? - zdziwiłam się. A ona na to: - Bo jeszcze cię nie widziałam w konfesjonale...

     Rzeczywiście, na niedzielnej Mszy Św. moje dzieci widzą, jak przystępuję do Komunii, ale do spowiedzi wybieram się zazwyczaj innego dnia, sama. Potrzebuję spokojnego czasu na modlitwę przed spowiedzią i po niej. Często umawiam się z kapłanem na konkretny dzień i godzinę, by odbyć spowiedź bez pośpiechu, a dzieci zostają wtedy w domu z tatą. Cenię sobie te chwile skupionej modlitwy. Czy powinnam z nich zrezygnować i zawsze zabierać ze sobą dzieci, żeby dawać im przykład i dowód mojego życia religijnego? Chyba nie... Ale kiedy następnym razem będę wybierać się do spowiedzi, powiem dzieciom, że idę do kościoła, do spowiedzi: w konfesjonale wyznać Bogu grzechy i poprosić Go o wybaczenie. Spowiedź to bardzo osobiste spotkanie z Bogiem za pośrednictwem kapłana, a jednocześnie ważny element życia religijnego całej rodziny. Wiara nigdy nie jest tylko prywatną sprawą rodziców, choćby dlatego, że postępowanie według jej zasad zawsze ma konsekwencje w życiu wszystkich domowników.


Monika Staniszewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

16 maja 2010


Witaj, Jezu, Hostio żywa! Witaj, Jezu, Hostio żywa!
Maja Rosco, Robert Łobko
Bohaterem książki jest święty Tarsycjusz, chłopiec, który w pierwszych wiekach chrześcijaństwa poniósł śmierć męczeńską w obronie Eucharystii. Tarsycjusz opowiada interesujące historie, uczy modlitw i piosenek, zachęca do różnych ciekawych zabaw... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej