Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Codzienny rachunek sumienia II

     Wiesz, jaka jest twoja twarz. Jeśli przez pewien czas wpatrujesz się w lustro, dostrzegasz jej nowe szczegóły, jednak twój wygląd zmienia się, dlatego musisz przynajmniej raz na jakiś czas znowu spojrzeć w lustro. Aby ci było łatwiej, masz osobiste, podręczne lusterko. Gdy chcesz poznać, jaki jesteś (dobry czy zły), takim lustrem jest twoje sumienie, zaś rachunek sumienia to oglądanie w tym lustrze czynów swojego życia. Aby zmienić swój wygląd, czasami trzeba popatrzeć w wielkie lustro, czasami wystarczy małe. Podobnie ma się sprawa z rachunkiem sumienia, codzienny (np. przed snem) jest spojrzeniem w małe lusterko, szczegółowy (np. przed sakramentem pokuty) to patrzenie w duże lustro. Dzięki niemu możesz poprawić to, co brzydkie, i udoskonalić to, co dobre w twoim życiu. Spróbuj!

     Uświadom sobie obecność
     kochającego cię Boga

     Pierwszym krokiem niech będzie wewnętrzne wyciszenie.

     Może ci tu pomóc proste ćwiczenie oddechowe. Daj się przeniknąć Bożej obecności. Jego nieustannemu, pełnemu zrozumienia spojrzeniu. Poproś Ojca, aby pomógł ci zobaczyć na nowo dzień, który przeżyłeś, tak jakbyś o tym rozmawiał z przyjacielem; aby ci dal laskę zrozumienia Jego woli wobec ciebie, ujawniającej się poprzez wydarzenia dnia.

     Pozwól sobie na ponowne przeżycie dnia.

     Zobacz wydarzenia dnia mijającego, odczucia, jakie one wywołały. Nie oceniaj siebie ani innych. Zacznij od ostatniej aktywności dnia i dojdź do pierwszej, tak jakbyś cofał film na kasecie video.

     Prośba o światło

     W spostrzeganiu siebie samego łatwo możesz się oszukiwać, proś więc z wiarą, aby Pan cię oświecił. Czasami twoją świadomość zaciemniają kryteria, które nie mają nic współnego z Ewangelią i sprawiają, że tkwisz w ciemnościach.

     Proś o światło, abyś zobaczył siebie takim, jakim On cię widzi.

     Dziękczynienie

     Przyjrzyj się jeszcze raz temu, co przeżyłeś.

     Tym razem spróbuj odkryć przejścia Boga przez twój dzień...
     Gdzie Go spotkałeś, kiedy odczułeś Jego bliskość?
     Co ci ofiarował?

     Podziękuj Mu za wszystko, co dziś otrzymałeś:

     - za napotkanych ludzi i za to, czego się od nich nauczyłeś
     - za ich drobne gesty czułości i delikatności,
     - za spojrzenie pełne zrozumienia,
     - za uśmiech,
     - za piękno przyrody, która cię otacza,
     - za to wszystko, co odkryłeś jako zaproszenie do życia.

     Przeproszenie

     Pozwól, by doświadczenia dnia na nowo zagościły w twej świadomości.

     Idź krok za krokiem, rozpoznając uczucia, jakie ci towarzyszyły. Staraj się nazywać je w prostocie serca, bez obwiniania się.

     Ważne jest, byś akceptował to, co przeżywasz, i siebie samego, który jesteś sceną różnych poruszeń. Akceptować nie znaczy zgadzać się na nie, lecz rozpoznawać je jako swoje, osobiste - ani dobre, ani złe.

     Odrzucenie uczuć blokuje wewnętrzny proces uzdrowienia, nie pozwala żyć w prawdzie. Postaraj się rozpoznawać motywacje. Pytaj o ich źródło i kierunek: skąd przychodzą i dokąd cię wiodą...

     Zobacz, jaki duch tobą kierował.

     Czy twoja odpowiedź, postawa, wybory w ciągu dnia były zgodne z podstawowym wyborem naśladowania Jezusa, kochania Ojca i poszukiwania Jego woli, kochania i ofiarowania siebie twoim braciom, bycia wrażliwym na natchnienia Ducha Świętego?

     Jeśli ćwiczenie to będziesz codziennie praktykować, rozjaśni się twoje spojrzenie, dostrzeżesz zbawcze i stwórcze działanie Boga w tobie i w wydarzeniach twego życia.

     Proś Boga o przebaczenie, wyznaj swą niezdolność do kochania. Wyraź swe zaufanie do Boga i Jego wierności.

     Prosząc, uczyń swoje serce otwartym na Ducha Świętego. Pozwól Mu na swobodne kształtowanie twego wnętrza na wzór Jezusa.

    Ofiarowanie dnia

     Po "kontemplacji" wewnętrznej tego, co było udziałem dzisiejszego dnia, ofiaruj to Bogu jako miłą Jemu ofiarę: Ojcze, w Twoje ręce oddaję ducha mego i odmów modlitwę - Ojcze nasz


Pycha Pycha
Ks. Andrzej Zwoliński
Św. Jan Kasjan, układając listę siedmiu grzechów głównych, doszedł do wniosku, że na pierwszym miejscu powinna znaleźć się pycha, ponieważ grzech ten jest jakby streszczeniem wszystkich pozostałych. Nie szanując nikogo i mając wszystko w pogardzie, poraża nie tylko człowieka, lecz niszczy więzi międzyludzkie, rodzi nienawiść... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Ktos: 12.03.2017, 13:53
 Ja to muszę umieć na pamięć 😞
 ZOSIA: 10.11.2009, 17:33
 PRAGNĘLAM PODJĄĆ TAKĄ PRAKTYKĘ NIE WIEDZIAŁAM JEDNAK JAK .TERAZ OTRZYMAŁAM CUDOWNY PLAN .NAMÓWIĘ RÓWNIEŻ SWOJEGO MAŁŻONKA.
 Martunia: 01.12.2007, 21:15
 Trzeba się zmobilizować i zacząć praktykować...
 milka: 26.10.2007, 14:59
 praktyka codziennego rachunku sumienia jest dla mnie naprawde trudna, ale dzieki za te omoce bo bardzo pomagaja, ja zawsze mialam z tym problemy i mam, ale bede probowala dalej pozdrawiam:)
 Sylwia: 03.09.2007, 21:40
 Właściwie nie chyba, tylko postaram się napewno :) Bo czuję, że to naprawdę kształtuję dusze człowieka...
 Sylwia: 03.09.2007, 21:39
 Piękne :) Chyba rozpocznę praktykę tego :)
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej