Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Bóg mnie znalazł

     Byłam osobą wierzącą, praktykującą... tak mi się bynajmniej wydawało. Chodziłam do Kościoła-ale nie znałam Boga, odmawiałam pacierz- ale nie znałam Boga. To była raczej tradycja. Byłam smutna, życie widziałam szaro, ciągle narzekałam i do wszystkiego podchodziłam jakby miało się nie udać. Ale… Bóg mnie znalazł w dosyć dziwny sposób. Wszystko zaczęło się, gdy zerwaliśmy zaręczyny z narzeczonym, kłóciliśmy się, zaczęło się wszystko sypać. Rozstaliśmy się w sposób głupi bo on po prostu zaczął mnie olewać, nie szanować, nie mieć czasu... pytałam Boga "dlaczego?", płakałam po nocach, zadając pytania Bogu po co to wszystko… i Bóg odpowiedział, co zrozumiałam dopiero po pewnym czasie.

     Zbliżała się zabawa Sylwestrowa, wiedziałam że jeśli zostanę w domu będę płakać i pogrążę się w moim załamaniu, przez przypadek (nie ma przypadków) zobaczyłam na Internecie ogłoszenie WIECZÓR CHWAŁY, to właśnie tam pokierował mnie Bóg. Była Msza Św. gdy Ksiądz podszedł udzielić mi Komunii Świętej Jedna Hostia upadła na ziemię-centralnie przed moimi oczami, wstrząsnęło to mną, pomyślałam ile Jezus wycierpiał dla mnie…(nigdy wcześniej tak nie myślałam). Potem była modlitwa wstawiennicza, podczas której przeżyłam spoczynek w Duchu Świętym i od tej pory zaczęło się moje NOWE ŻYCIE. Zaczęłam chodzić na Msze Święte z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie, jeździć na rekolekcje, chodzić na kursy Nowej Ewangelizacji. Oddałam życie Jezusowi i myślałam, że zawsze będzie tak pięknie, ale już po krótkim czasie zaczęły się schody i trudności. Nie wszyscy przyjęli moje nawrócenie jako owoc działania Ducha Świętego, niektórzy twierdzili, że mi odbiło. Zaczęłam mówić, że Jezus jest żywy, prawdziwy, że mnie dotknął i mnie odnalazł-bo tak się czułam, byłam szczęśliwa. Uleczył mnie z chorób, bo mimo młodego wieku moje badania Rtg wskazywały już na zwyrodnienia, jestem uzdrowiona z bólów kręgosłupa, z choroby serca, chorób gardła. Na nabożeństwie z modlitwą i namaszczeniem olejem Św. Charbela zostałam uzdrowiona z choroby krwi. Moje ciało-fizycznie zostało zupełnie uzdrowione, po tym jak moje wnętrze zostało przemienione. Tego wszystko dokonał JEZUS. W liceum chodziłam do psychologów bo sobie nie radziłam z lękiem, bałam się ze sobie nie poradzę, często płakałam, nie miałam sensu życia, załamana, pozbawiona wsparcia ze strony rodziców- miałam wszystko ale brakowało mi zwykłej miłości i czasu na spokojne rozmowy. Zawsze czułam się najgorszym i najmniej kochanym dzieckiem, nie ładną dziewczyną, zawsze się porównywałam i byłam wiecznie na końcu-to było w moim odczuciu. Teraz wiem, że to był podstęp szatana, to on podsuwał takie myśli, on nie lubi ludzi radosnych.

     Nie bójcie się oddać życia Jezusowi-ogłoście Go swoim Panem i Jedynym Królem- to nie jest tak, że potem jest już wszystko pięknie i prosto. Nie- jest czasami ciężko, trudno, ale Jezus jest przy nas w tych sytuacjach. Moje nawrócenie i bycie prawdziwym chrześcijaninem zaczęło się właśnie od tego że uwierzyłam w Jezusa, oddałam Mu swoje brudne serce, po to by On je oczyścił. I Bóg prowadzi przez oczyszczenie. Sama się wpakowałam nieświadomie w zło, chodziłam do wróżki, jasnowidza, wizyty u bioenergoterapeutów, irydiologa, szamana, który podstępnie "modlił się" wyciągając jakieś duchy odpowiedzialne za chorobę- nie dajcie się nigdy zwieść- ja się nabrałam i do tej pory żałuje i ponoszę tego konsekwencje. Otworzyłam tym drogę szatanowi. Od małego błądziłam, wchodziłam w związki z chłopakami, gdzie co prawda nie było współżycia, ale to nie były relacje czyste, zawsze istniała pożądliwość cielesna. Drodzy młodzi- szanujcie się wzajemnie, wasze ciała, waszą cielesność, bo nieczystość zniewala i tworzy kajdany, które potem ciężko zdjąć. Ja też tego nie wiedziałam, do chwili kiedy nie zaczęłam mieć dręczeń nocnych i trafiłam do egzorcysty. Pootwierałam każdą furtkę szatanowi, trafiłam na krawędzi dręczenia a opętania i to był kolejny dowód, że Bóg nigdy nie zrezygnuje z człowieka, bo tak bardzo go kocha. Moje uwolnienie trwa do tej pory i to nie jest nic łatwego, ani przyjemnego, ale wiem że to wszystko co się wydarzyło musiało się wydarzyć, żebym ja zrozumiała i otworzyła się na Miłosierdzie Boga.

     Dziękuje Bogu że mnie odnalazł, że postawił na mojej drodze ludzi, księży, którzy mi pomogli i pomagają. Wiem, że musze przez to przejść ale idę z Jezusem i potrzeba tego oczyszczenia. Niektórzy mnie obgadują, oczerniają i nie podoba im się, że mówię komuś o Jezusie, że udzielam się w kościele. Ludzie myślą że do Kościoła chodzi się tylko w niedziele bo jak częściej się idzie to już trzeba być księdzem albo zakonnicą- też tak kiedyś myślałam, bo nie spotkałam Jezusa. Prawdziwego Boga obecnego w Najświętszym Sakramencie.

     Kiedyś miałam wszystko a byłam smutna, miałam chłopaka a nie byłam szczęśliwa, teraz pomimo że prowadzę walkę duchową, jestem sama i nie wiem co dalej w życiu mnie spotka to jestem szczęśliwa bo teraz wiem że jedynym prawdziwym szczęściem jest Bóg. On sam się zatroszczy o wszystko, dlatego niech się dzieje Wola Boża. Nie trzeba ani pieniędzy ani wykształcenia, żeby móc z nim rozmawiać. I nikt nie jest w stanie go zastąpić. Moje życie nie miało sensu, ale teraz ma- nawet jeśli nie wiesz co w życiu masz robić -Żyj dla Jezusa- On Cię potrzebuje. I bardzo proszę drogi czytelniku- nie chodź do wróżki, do bioenergoterapeuty, na zajęcia z jogi, nie zbieraj słoników na szczęście, nie przeklinaj drugiego ale błogosław i zawsze przebaczaj. Młodzi budujcie czyste relacje, bez współżycia, masturbacji, pettingu, bo to wszystko rujnuje przede wszystkim siebie, ale i tą drugą osobę a co gorsza otwiera drogę złemu duchowi. Może się wydawać, że przesadzam, ale piszę to jako osoba która teraz widzi skutki takiego postępowania i mogę powiedzieć z pewnością, że czyste relacje to fundament nie tylko budowania relacji z drugim człowiekiem, ale również z Bogiem.

     Niech Bóg będzie przy Was a Maryja chroni Was od złego. Dziękuje Bogu za życie.

Odnaleziona owieczka- M.


Święty romans Święty romans
John Eldredge, Brent Curtis
Święty romans porusza nas do głębi, ponieważ znacznie bardziej niż ludzie żyjący w innych epokach utraciliśmy więź z własnym sercem. Pozostawiliśmy tę najistotniejszą cząstkę nas samych gdzieś w tyle, za dążeniem do kariery, do wydajności, sukcesu, a nawet za służbą Bogu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 krzysztof: 04.08.2014, 09:48
 Jezus Żyje. Chwała Panu. Droga przy Panu nie jest łatwa,ale jarzmo jest słodkie.
 Miroslaw: 03.08.2014, 11:29
 Szczesc Boze Piekne swiadectwo,nie lekaj sie i nie przejmuj co ludzie mowia,wazne ze Bog cie przyjal do swojego serduszka Z Panem Bogiem Chwala Panu
 Maria : 17.05.2014, 23:56
 Piekne swiadectwo i prawdziwe.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej