Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Bóg dotknął mojego serca

Witam. Mam na imię Bożena.

Pragne podzielic się osobistym świadectwem, tego jak poznałam Boga.
To znaczy że był taki czas ( bardzo długi)gdy Go nie znałam,choć myślałam że znam.
Teraz wiem, że kiedyś znałam Go tylko ze słyszenia, wiedziałam o Nim, ale nic nie doświadczałam
osobiście z Nim.
Tak więc do pewnego czasu, doświadczałam tylko religii i to w dwu wariantach.
Jeden ksiądz traktował swoich słuchaczy, jako niepoprawnych grzeszników, którzy latami wyznają
na spowiedzi, wciąż te same grzechy, i tak jak w klubie AA- są uzależnieni od chodzenia do
kościoła,aby nie odpaść od „wiary”.A na czym niby ta wiara polegać miała, to nikt nie wie.
Zaś inny ksiądz niesłusznie traktował wszystkich katolików, jakby byli zdolni do świetego życia
z Bogiem, a to tylko dlatego, że jako niemowlęta, zostali ochrzczeni wodą i pomazani świętym
olejem.
Głosił wzniosłe,patetyczne kazania,z których zapamiętywało się duszewne podniecenie, ale
praktycznie nie dało się tego zastosować w życiu.
Od mojego przeżycia, ktore to całkowicie zmieniło moje życie i myślenie o Bogu, już nie mogę się
z tym zgodzić, że chrzest niemowlęcia to początek drogi za Chrystusem.
ŻE NAMASZCZENIE OLEJEM (świetym) czyni to niemowle Dzieckiem Bożym, nadając mu
AUTOMATYCZNIE tożsamość proroka,kapłana i współdziedzica z Chrystusem,w Jego
Królestwie.
Mimo że otrzymałam jako niemowlę ten sakrament chrztu, byłam cały czas duchowo martwa,co
czyniło mnie bezsilną wobec grzechu.
Na nic dobre postanowienia,przyrzeczenia oraz znajomość Bożego prawa.
Na nic piękne kazania, które poruszały tylko moje emocje,ale nie miały mocy by zmienić moją
grzeszną naturę.Na nic moralne zasady, cierpliwie wpajane przez bogobojnych ludzi.
Wszystkie moje próby wewnętrznej przemiany, okazały się nietrwałe i daremne,wobec siły
grzesznej natury, która nie dała się ani zmienić ani poskromić.
Po prostu, " ciągnęło wilka do lasu". Byłam tylko ciałem i nie mogłam się oprzeć pokusom do
grzechu.A im bardziej pragnęłam stać się „czysta„ przez własną pracę i silę woli, tym więcej
ujawniała się ta grzeszna natura,w jeszcze liczniejszych upadkach, co przynosiło zniechęcenie i
frustrację. Zawiodłam się na sobie i na wszystkich technikach samodoskonalenia, znalezionych w
rożnych mądrych książkach i religiach wschodu.
Wydawało mi się, jakby we mnie żyły dwie istoty,a każda równocześnie ciągnie mnie w innym
kierunku.
W końcu dałam za wygraną i pogrążyłam się w zupełnie w grzechach, znajdując coraz to inne
usprawiedliwienia,aby uciszyć sumienie.

C U D O W N E O D P O C Z N I E N I E

Bóg znalazł mnie grzeszną, w bardzo złym czasie dla mojego życia,gdy dosłownie nie chciałam
dłużej żyć. Koleżanka głosiła mi DOBRĄ NOWINĘ o życiu,śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa
Chrystusa .
Powiedziała mi, że On uczynił to wszystko dla mnie, po to abym wzięła dar życia wiecznego.
Najbardziej dotknęły mnie jej słowa, że zmartwychwstały Chrystus, chce mi dać NOWE
ŻYCIE, pod warunkiem że wyrzeknę się życia w grzechu, czyli upamiętam się .
Na spotkaniu młodzieżowym pomodliła się "Panie daj jej NOWE ŻYCIE" - i to wszystko.!
A potem zaczął działać Bóg, który dotknął się mojego kamiennego serca, aby je skruszyć i
ukorzyć w Jego świętej obecności.
Ta obecność to swiatłość, która ujawniła cały brud mojego serca, słowa i myśli.
Było to doświadczenie oczyszczające,uzdrawiające a jednoczesnie niszczące pychę i niewiarę.
Stał się autentyczny CUD.
Bóg dał mi nowe serce i nowego ducha,napełnił mnie nieziemskim pokojem. To przeżycie określa
się nowonarodzeniem z Ducha.
Wiem że dopiero teraz stałam się dzieckiem Bożym,napełnionym Bożą mocą do nowego życia w
zwycięstwie nad grzechem.
Przedtem Biblia dla mnie była niezrozumiała i nudna.Od chwili nowonarodzenia jest moim
ukochanym skarbem,czytam ją dzień w dzień i miłuję każde Słowo,przecinek i kropke.
Teraz już mam moc, aby odpierać pokusy i sprzeciwiać się grzechowi i diabłu.
Bo "Ten który jest we mnie, jest większy niż ten który jest na świecie.",
Wiem że jestem ożywiona z martwych wraz z Chrystusem, ponieważ straciłam całkowicie
zainteresowanie grzechem i światem.
Mój duch ożył i potrzebuje teraz duchowego pokarmu, który obficie znajduję codziennie w Biblii.
Modlitwa, kiedyś ciężki obowiązek,a teraz jest oddechem duszy,serdeczną rozmową z Bogiem.
Dopiero teraz moja relacja z Bogiem jest rzeczywistą, ciepłą relacją dziecka z Ojcem.
Doświadczenie jakie opisałam, jest w Biblii nazwane nowonarodzeniem, a poprzedza go wiara i
upamietanie.
Wiara jest konieczna do zbawienia tak samo jak upamiętanie.Stwierdzam że żadne chrzczone
niemowlę,nie posiada wymaganej wiary, ponieważ nie może pojąć ewangelii, a tym samym
wierzyć w dzieło Pana Jezusa . Nie może także podjąc decyzji zerwania z grzechem, bo jeszcze
nie umie rozróżniać między dobrem i złem.
Więc ten sakrament jest martwym uczynkiem, który nie ma mocy uwolnić człowieka od grzesznej
natury i dać mu naturę Bożego dziecka.
Zgodnie z nauką apostolską, tylko Chrystus może zbawić, tylko wtedy gdy człowiek podda mu
osobiście swoją wolę,jako swojemu PANU .
Nie może tez zbawić świety olej,bo to byłaby zwykła mistyka, a nie wiara.A oto co mówi Słowo
Boże, w Dziejach Apostolskich.
"Co mamy czynić?. A Piotr do nich:
Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was,da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie
grzechów WASZYCH,a otrzymacie dar Ducha Świętego "..-
Dzieje Apost.2/ 37-38.
Jezus rzekł: Zaprawdę, zaprawdę,powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć
Królestwa Bożego.
Co sie narodziło z ciała, jest ciałem. Co sie narodziło z Ducha, jest duchem.
Nie dziw się,że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić." - E.Jana 3/1-8
"Tym zaś którzy PRZYJĘLI,(Chrystusa) dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym którzy WIERZĄ
w imię Jego.
Którzy narodzili się nie z krwi, ani z cielesnej,ani z woli mężczyzny, lecz Z BOGA.!!"
Jana 1/12-13

Bożena


Święty romans Święty romans
John Eldredge, Brent Curtis
Święty romans porusza nas do głębi, ponieważ znacznie bardziej niż ludzie żyjący w innych epokach utraciliśmy więź z własnym sercem. Pozostawiliśmy tę najistotniejszą cząstkę nas samych gdzieś w tyle, za dążeniem do kariery, do wydajności, sukcesu, a nawet za służbą Bogu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej