Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Nie odkładaj na jutro. Idź teraz

     Zbliżały się trzydniowe rekolekcje na których chciałam przystąpić do spowiedzi. Przygotowywałam się do tego bardzo długi czas, zrobiłam rachunek sumienia, przypomniałam sobie wszystkie grzechy i modliłam się za dobrego spowiednika. W pierwszym dniu rekolekcji założyłam sobie, że pójdę kolejnego dnia do spowiedzi, bo jest zbyt długa kolejka i nie czuję się na to jeszcze przygotowana.

     W dużej przerwie wyjęłam sobie kartki pomagające w rachunku sumienia i czytałam je. Podeszła do mnie koleżanka i zapytała co robię, odpowiedziałam że czytam i pokazałam jej kartki, które po chwili mi oddała i zapytała czy idę do spowiedzi, ja jej wszystko opowiedziałam, że nie czuję się na tyle, a ona, że nie mam niczego odkładać, bo jutro powiem sobie to samo i w końcu wcale nie pójdę do tej spowiedzi. "idź teraz" po czym odeszła. Cały czas w głowie siedziały mi te słowa i miałam wrażenie, że to poniekąd wezwanie od Boga. Zebrałam się z dużym wysiłkiem do kolejki. Okazało się, że ksiądz spowiednik poszedł na obiad i czekaliśmy całą godzinę. Jako że kolejka była długa czekałam kolejne podajże 3,5 godziny. Powiedziałam sobie, że nie usiądę ani na chwilę, bo to jest wyraz pokuty(?) za te wszystkie popełnione grzechy i robię dla Pana. Po paru godzinach stania w jednej pozycji zaczęło mnie wszystko boleć, nogi, kręgosłup, ale zaparcie stałam dalej. Dziwiłam się, że wszyscy starsi ludzie stali tyle bez kwaszenia miny i przeciągania się. Pomyślałam, że żeby się nie nudzić odmówię óżaniec i tak zleciał mi cały czas, trafiłam na wspaniałego spowiednika(choć tego samego co poprzednio), którego słowa przemówiły mi tymrazem bardziej do rozumu i w ten sposób Bóg uwolnił mnie od pewnego grzechu, który męczył mnie od dziecka. Dziękuję za to, bo od dwóch miesięcy jestem w łasce uświęcającej i ani razu nie opuściłam niedzielnejk mszy (co jest cudem).

     Inna sprawa. Moja rodzina spowiada się raz na rok, a nawet na dwa. Przed świętami postanowili, że pójdą do spowiedzi. Wyjechali po coś do miasta przed czasem spowiedzi, aby zrobić zakupy. Cały czas im przypominałam, że nie mają zapomnieć, o tym co sobie tak długo postanawiali. Nie zdążyli na spowiedź. Powiedzieli, że pójdą kolejnego dnia przed mszą. Powiedziałam im, że wcale nie pójdą jeśli będą to tak przekładać. Nie poszli w ogóle.

     Dlatego nie bądź obojętny na jakiekolwiek wezwania Boga, bo On chce abyś uczestniczył w Jego uczcie. Chce Cię uzdrowić. IDŹ i nie wymyślaj, że nie masz czasu, bądź przewyższają nad Tobą Twoje lęki. Idź i czyń Wolę Bożą. Idź.


Aneta


Święta Joanna Beretta Molla Święta Joanna Beretta Molla
Piotr Molla, Elio Guerriero
Joanna lubiła wycieczki w góry, jazdę na nartach. Często chodziła do teatru i filharmonii, przed wyjściem z domu nakładała delikatny makijaż, ubierała się zgodnie z najnowszymi trendami mody — kochała życie. Dlaczego więc z pozoru zwykła matka rodziny została uznana świętą?... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej