Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Zyskałam przyjaciela - Jezusa Chrystusa

     Mam na imię Emilka chodzę do klasy III gimnazjum, mam 16 lat i mieszkam w Ostrowcu. Jestem katoliczką od zawsze. Chyba jak większość Polaków urodziłam się w rodzinie katolickiej. Teraz widzę jednak ze "katolicyzm" był tylko w nazwie bo tak naprawde to ani nie doświadczyłam Pana Boga, pomimo modlitwy, ani jakoś za specjalnie tego doświadczenia nie szukałam. Niedzielne wyjścia na Msze św. były tylko z przyzwyczajenia praktykowane, bo nigdy Mszy świętej nie rozumiałam po co jest, ani dlaczego muszę na nią chodzić.

     Około 4 lata temu jak byłam w 6 klasie podstawówki był u mnie w styczniu po kolędzie ksiądz, który prowadził scholę w mojej parafii, powiedział abym przyszła, zobaczyła jak to jest. Pomyślałam... może naprawdę warto włączyć się do jakiej grupy, ale miesiąc za miesiącem mijał aż w końcu nadszedł kwiecień... Powiedziałam sobie w duchu ? pójdę zobaczę jak jest, jeśli mi się spodoba, zostanę, jeśli nie ? to dam sobie spokój... I pamiętam swój pierwszy dzień do dziś: Poznałam wtedy mnóstwo ludzi, którzy przyjęli mnie "do siebie" bardzo ciepło.

     Od tej chwili wszystko zaczęło się zmieniać na lepsze. Nigdy nie miałam żadnych przyjaciół, a w tej wspólnocie Pan Bóg dał mi ich taką ilość o jakiej nigdy nawet nie śniłam!!! To jest niesamowite uczucie: kiedy przychodzisz do nowego środowiska, nie wiesz za bardzo co i jak, a tu ludzie wyciągają do Ciebie ręce, traktują Cię jak swojego i totalnie akceptują Ciebie takim, jakim jesteś. W scholi czy w oazie nie musisz niczego udawać - po prostu jesteś sobą - dla Boga. Kiedyś koleżanka z klasy spytała się mnie, "co my tam właściwie na tej scholi robimy". A ja... Ja nie potrafiłam tak do końca odpowiedzieć. Bo jeśli powiedziałabym, że się modlimy, to koleżanka od razu by sobie nas skojarzyła klęczących i klepiących bezmyślnie jakąś litanię lub różaniec. Jeśli powiedziałabym, że śpiewamy, pewnie by to jakoś zrozumiała ? Ale powiedziałam tak: "Przyjdź, to zobaczysz". I przyszła ? nie mogła zdać sobie sprawy z tego, że może być tak świetnie... Schola jest dla mnie czymś wyjątkowym. Dzięki niej zrozumiałam, że idę właściwą drogą , że nic mi nie grozi bo Bóg jest ze mną. Dzięki niej mam bardzo dużo przyjaciół, z którymi mogę zawsze, wszędzie i o wszystkim porozmawiać, którzy wiedzą co w życiu jest naprawdę ważne.

     Swoje życie, swoje chwile postanowiłam następnie powierzyć Matce Najświętszej, choć nie było to przeze mnie zaplanowane. Jako 15-latka wybrałam się z koleżankami na pielgrzymkę do Częstochowy. Chciałam zobaczyć jak to jest, iść 8 dni do stóp Matki Boskiej... Wahałam się przedostatniego dnia, dręczyły mnie myśli, a może nie iść, bo może lepiej spędziłabym ten czas, gdybym nie poszła moja wiara nie była by chyba taka jaka jest teraz. Kiedy nadszedł ten dzień 4 sierpnia oddaliłam od siebie myśli o tym czy lepiej nie zostać i spędzić inaczej ten czas. Pierwszego dnia, czułam się trochę obco, sprawiało to, to że było dużo nowych ludzi, którzy byli już po kilka razy na pielgrzymce, a ja nowa... Już po 2 dniach miałam duże grono znajomych z którymi można było pogadać o wszystkim... w czasie drogi ludzie modlili się o nawrócenie, o zgodę w rodzinie, o zdrowie, a ja? Ja tak naprawdę nie miałam żadnej intencji. Żeby więc moja droga nie była tylko wycieczką, postanowiłam iść w intencji aby Pan Bóg pomógł mi przemienić moje życie na jeszcze lepsze i udało się. Teraz wiem, że te 4 lat to nie był czas stracony, to był czas mojej prawdziwej duchowej przemiany. Wciąż jestem silna w wierze, chodzę na tygodniu do kościoła i staram się dawać świadectwo ludziom, tym którzy potrzebują pomocy.

     Teraz już wiem, że dzięki scholi i oazie zdobyłam to co w życie powinno być na 1 miejscu, zyskałam przyjaciela - Jezusa Chrystusa. Dzisiaj dziękuje za to, że mogłam się z wami podzielić moim świadectwem na tej stronie.

I CHWAŁA PANU ZA TO!!!


Emilka/Ostrowiec


   


Dorastanie do świętości Dorastanie do świętości
ks. Marek Dziewiecki
Ta książka – przewodnik po drogach świętości we współczesności – jest adresowana do tych wszystkich, którzy pragną się nieustannie rozwijać, czyli codziennie stawać kimś dojrzalszym i większym od samego siebie... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Natalia: 02.04.2014, 19:52
 Hejka pięknie to opisałaś, a mogłabyś do tego napisać recenzje? PLIS.. Potrzebuje to na jutro
 Agata: 23.05.2007, 13:12
 Slicznie to napisałas i chce ci powiedziec ze jetes wspaniala osoba ja tez przezylam takie cos jak ty. Przezylam duchowa przemiane przemiane mojego zycia mam 15 lat i ciesze sie ze w tym wieku wiem co jest najwazniejsze w zycuiu co jest skarbem nieskonczonym. Ciesze sie ze czas ktory jest nam podarowalny jest czasem nie zmarnowanym lecz czasem proby doswiadczenia i przemiany:) Dziekuje Jezu!
 Monika: 30.04.2007, 13:18
 Oj, schola.. też należę i dochodzę do wniosku, że ludzie, którzy modlą się śpiewem są naprawdę wartościowymi ludźmi i od wielu z nich można się sporo nauczyć.. Również w tej wspólnocie znalazłam wielu znajomych, przyjaciół, którzy w chwilach trudnych, problemach potrafią pomóc.. I moja droga odkąd należę do scholi zmienia się na lepsze, zwłaszcza teraz, kiedy wsparcie mi jest potrzebne, znalazłam je...
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej