Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Modlitewna grupa na nowojorskiej giełdzie

     Finansowym centrum współczesnego kapitalizmu jest niewątpliwe nowojorska Wall Street, gdzie bije serce światowego biznesu: nowojorska giełda. To właśnie tutaj w największym stopniu spotęgowana jest szatańska pokusa kultu pieniądza, chciwości, wyzysku i skąpstwa. Tutaj wielu zdobyło materialną fortunę tracąc przy tym swoją duszę. Jednak nie wszyscy maklerzy nowojorskiej giełdy są czcicielami mamony. Niedaleko od budynku giełdy znajduje się katolicki kościół Our Lady of Victory(Matki Bożej Zwycięskiej). Na terenie tej parafii mieszka tylko 5 rodzin. Jednak w powszednie dni we Mszach św. uczestniczy tam około 1000 osób pracujących na Wall Street.

     W każdy pierwszy piątek miesiąca jest odprawiana Msza św. o uzdrowienie chorych oraz za ludzi przeżywających różnego rodzaju kłopoty. Jest to tak zwana "healing Mass". Wtedy kościół jest przepełniony. Jest rzeczą ciekawą, że do tego kościoła zaczęli przychodzić na modlitwę również Żydzi i protestanci, poruszeni przykładem kolegów z nowojorskiej giełdy, którzy są katolikami i tworzą modlitewną grupę. Od 16 lat, każdego poranka, przed rozpoczęciem transakcji, na siódmym piętrze budynku giełdy, w pokoju dyrektora, około 20 mężczyzn przez jedną godzinę modli się na różańcu i rozważa teksty Pisma Świętego. Założycielem tej modlitewnej grupy jest John O'Neil. Po wielu latach pracy na giełdzie uświadomił sobie, że praca maklera jest źródłem bardzo silnych i niebezpiecznych pokus. Z tego też powodu szybko przeszedł na emeryturę. Jednak pewnego dnia poczuł bardzo mocne Boże wezwanie, aby wrócić na giełdę i ewangelizować. Początkowo myśl ta wydawała mu się nielogiczna i śmieszna. Jednak zaryzykował i wrócił do pracy na giełdzie. Jego charyzmatyczna działalność sprawiła, że wielu maklerów wróciło do Boga i, o dziwo, po raz pierwszy w historii nowojorskiej giełdy, udało mu się założyć grupę modlitewną. Członkowie grupy spotykają się każdego dnia, przed rozpoczęciem giełdowej sesji, na modlitwie oraz prowadzą akcję charytatywną na wielką skalę.

     Następcą Johna 0'Neil jest 67-letni Robert Monahan, bardzo popularna postać na nowojorskiej giełdzie. Jest szefem maklerskiego zespołu dużej handlowej firmy z Baltimor, zwanej Alex Brown. Daje dyspozycje swoim ludziom ze stanowiska umieszczonego na słynnym balkonie, gdzie dzwoni dzwon na rozpoczęcie i zakończenie każdego dnia transakcji. W głównym holu giełdy R. Monahan jest znany przez wszystkich. Od czasu swojego nawrócenia stał się osobą powszechnie cenioną i szanowaną. Wcześniej, nie akceptował żadnej krytyki i nikomu nie ufał. Od pierwszych dni swojej pracy na Wall Street miał bardzo mocną i wpływową pozycję. Kontrolował wszystko z pozycji siły. Byli ludzie, których nienawidził i tacy, którzy jego nienawidzili. Dwa wydarzenia zmieniły jego życie, a mianowicie choroba i śmierć na raka jego żony oraz spotkanie z Johnem O'Neil, który wprowadził go na spotkania grupy modlitewnej. Monahan doświadczył szczególnego dotknięcia łaską. Został cudownie uzdrowiony z bardzo zaawansowanego raka prostaty (prostatę cancer numbers). Lekarze stwierdzili u niego nowotwór w tym stadium, że już nie można go było operować. W pierwszy piątek miesiąca Monahan poszedł na Mszę św. do kościoła Our Lady of Victory, sąsiadującego z giełdą. Wyspowiadał się, przyjął sakrament chorych i Komunię św. Właśnie wtedy Jezus uzdrowił go nie tylko na duchu ale i fizycznie. Badania lekarskie wykazały wkrótce, że nowotwór prostaty całkowicie zniknął. Od czasu swojego nawrócenia, każdego dnia rano prowadzi spotkanie modlitewne dla maklerów. Natomiast kilka minut przed 12:00, Monahan kończy bieganinę w holu giełdy i idzie do kościoła Our Lady of Victory, aby uczestniczyć razem z około 300 osobami we Mszy św., która rozpoczyna się o 12:05. To spotkanie z Chrystusem w Eucharystii jest dla niego najważniejszym wydarzeniem każdego dnia.

     Członków grupy modlitewnej bardzo łatwo można rozpoznać wśród maklerów nowojorskiej giełdy. Każdy z nich nosi na klapie marynarki krzyżyk lub stopki dziecka. W większości są to młodzi mężczyźni, którzy oprócz codziennego uczestniczenia we Mszy św., modlitwy różańcowej, studium Pisma św., są mocno zaangażowani w działalność charytatywną. Monahan mówi, że wystarczy pokazać im dobry cel, a oni natychmiast organizują pieniądze. Szukają potrzebujących i im pomagają. Finansują pięć domów dla bezdomnych matek z dziećmi i kobiet w ciąży, które nie chcą zabić swojego dziecka. Domy te założył Chris Bell z kapucynem o. Benedyktem Groeschelem. Przez swoją działalność charytatywną członkowie grupy starają się realizować naukę Kościoła Katolickiego o własności prywatnej i powszechnym przeznaczeniu dóbr. Starają się dobra materialne, którymi dysponują, spożytkować na pomoc biednym i potrzebującym. Kościół uczy, że prawo do własności prywatnej ma charakter naturalny, ale samo posiadanie dóbr zobowiązuje do odpowiedzialności społecznej. W encyklice "Centesimus Annus" Jan Paweł II pisze: "własność prywatna jest konieczna, a zatem godziwa, jednocześnie zaś obciążona ograniczeniami. Sobór Watykański II przedstawił raz jeszcze tę tradycyjną naukę w następujących słowach: «Człowiek używając tych dóbr powinien uważać rzeczy zewnętrzne, które posiada, nie tylko za własne, ale za wspólne w tym znaczeniu, by nie tylko jemu, ale i innym przynosiły pożytek». A następnie: «Własność prywatna lub pewne dysponowanie dobrami zewnętrznymi dają każdemu przestrzeń koniecznie potrzebną dla autonomii osobistej i rodzinnej, i należy je uważać za poszerzenie niejako wolności osobistej... Własność prywatna ma z natury swojej charakter społeczny, oparty na prawie powszechnego przeznaczenia dóbr»". I cytując encyklikę "Rerum novarum" Jan Paweł II podkreśla: "W ten sposób bogaci otrzymują upomnienie (...), bogatych przerażać winny niezwykłe groźby Jezusa Chrystusa, że, wreszcie ktedyś będą musieli Bogu Sędziemu zdać najściślej sprawę z używania dóbr doczesnych"

     Monahan stwierdza, że inni gietdowi maklerzy darzą członków modlitewnej grupy sympatią i odnoszą się do nich z szacunkiem. Kiedy się z nimi spotykają, w sposób spontaniczny przestają przeklinać. Wielu zwraca się do nich z prośbą o modlitwę. Jest to wzruszające, że wśród proszących o modlitwę są również protestanci i Żydzi. I tak na przykład, jednemu młodemu maklerowi urodziła się córeczka z raną w sercu, a więc bez szans na przeżycie. Przyszedł i prosił, aby na grupie modlitewnej pomodlili się w intencji jego dziecka. "Zaczęliśmy w tej intencji modlić się i pościć o chlebie i wodzie - mówi Monahan - po niedługim czasie, ojciec dziecka przyszedł podziękować za modlitwę, ponieważ dziecko całkowicie wyzdrowiało".

     Craig Culver, giełdowy makler, byt protestantem. W 1989 r. spotkał się z Monahanem i grupą modlitewną. Rok później został katolikiem. Wcześniej miał problemy z alkoholem. To właśnie postawa członków grupy zachęciła go do uczestniczenia w codziennych modlitewnych spotkaniach. Włączył się również do grupy Anonimowych Alkoholików. Wyznaje: "Modliłem się przez długi okres czasu i modlitwa stała się częścią mego życia".

     Członkowie modlitewnej grupy przyszli do pracy na Wall Street, aby pomnożyć swoje fortuny. Właśnie tutaj w sercu światowej mamony odnaleźli największy skarb, którym jest żywa osoba Zmartwychwstałego Chrystusa. Dzięki modlitewnemu zjednoczeniu z Jezusem potrafili pokonać największe zagrożenie, jakim jest zachłanność, egoizm i niechęć do dzielenia się z innymi. Do każdego z nich można odnieść słowa św. Pawła: "to wszystko, co byto dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego" (Flp 3, 7-8).


D. R.


Publikacja za zgodą redakcji

nr 5-8/1998


   


Uwierzyć w czułość Boga. Wiara a ludzka duma Uwierzyć w czułość Boga. Wiara a ludzka duma
Rémi Parent
Czy chrześcijanie nauczyli się przeżywać swoją wiarę w Boga Jezusa Chrystusa w taki sposób, który utwardza ich w człowieczeństwie? Nie powołują się przecież na pierwsze lepsze bóstwo! Wyznają Boga Jezusa Chrystusa, którego śmierć-zmartwychwstanie na zawsze zapewnia zwycięstwo życia nad śmiercią... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Urszula: 21.03.2016, 12:44
 Błagam o uzdrowienie mojej skóry na głowie. Boże zmiłuj się i uzdrów relacje z córkami
 Beata: 18.09.2008, 18:31
 Chwała Panu! :)
 ABC: 18.09.2008, 13:55
 Wspaniale swiadectwo w swiece gdzie pieniadze graja tak wielka role... Chwale Cie Panie w ludziach ktorych w tak rozny sposob przyciagasz do Siebie! Badz wychwalony Jezusie Chrystusie !
 *: 18.09.2008, 12:06
 Chwala Bogu !
 wiatr: 18.09.2008, 09:10
  O Panie ...Jak Ci DZIĘKOWAĆ ...za ..Cud ... Nieustannego Dotykania Swoją Łaską ...Ludzi ... , Którzy Tworzą ...Tą Grupę Modlitewną ... i dzięki złączeniu z Tobą ... przez Modlitwę ...sami Otrzymują niezbędną , wewnętrzną Przestrzeń i Siłę ... i Stają się ŚWIADKIEM Twojej OBECNOŚCI ...dla innych ...którzy są jeszcze od Ciebie ...Panie ...Jedyny Nasz KRÓLU - daleko ! Błogosław tym Młodym Mężczyznom , Którzy ... łagodzą ból ... ludzkiego ubóstwa ... są tak bardzo oddani pracy charytatywnej ! Panie ...TY SAM Czynisz CUDA .... ! Bądź UWIELBIONY !!! w Tych Ludziach ! Chwała Panu ... Alleluja !!!
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej