Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Problem z czystością

     Byłam dzieckiem nieszczęsliwym, szpitale...rozłąki z domem.. brak miłosci i uczuć domu. Nie pamiętam by mnie przytulano, dotykano, mówiono ze jestem kochana i wartościowa. Rodzice nie bili nas, dawali jeśc, czysto ubierali, zabierali do koscioła ale nie mieli dla nas ciepła ani czasu, mój ojciec nigdy z nami nie rozmiawiał, zawsze miałam do niego żal , myslałam ze jestem niekochana i niepotrzebna.Miałam masę kompleksów i brak pewnosci siebie.. w dodatku problemy z nawiązywaniem znajomosci.. bałam się ludzi, myslałam że chcą mnie tylko zranić.w końcu nienawidziłam samej siebie.. nie chciałam żyć.

     Nie wiem nawet jak szybko wpadłam w grzech samogwłatu, mając 19 lat stałam się nałogowcem.. potem poszło łatwo.. coraz częściej i coraz bardziej.. nie nawidziłam siebie... wstyd przed spowiedzią, choc nigdy nie ukrywałam grzechu. Czułam sie coraz bardziej poniżona i nie umiałam sie wyzwolić, choć ciągle się o to modliłam, i czasem wytrwałam w czystości dłuzej ok 2 tyg, to potem wszystko nadrabiałam.. unikałam jak ognia pornografii, mało TV a jednak nie było łatwo, bo moje pragnienie miłosci było nadal nie zaspokojone i nadal cierpiałam, w skutek tego ciągle myslałam by ktos mnie przytulił.. i często wpadałam w grzech...

     Bywałam rozgoryczona, czułam sie jak śmieć.. chciałam zerwać a nie mogłam!.. nieraz spowiadałam sie 2 razy w tygodniu. Jednak mówiłam z uporem NIe! nie będę chodzic z grzechem w sercu! dlatego częste spowiedzi, częsta komunia św.. tylko komunia św pomogła mi wierzyć ze moja walka ma sens, pomimo upadku MA SENS!! - nie wątpcie w to nigdy jesli macie taki problem! tu nie mozna się poddawać bo szatan wykorzysta, zniszczy nasza psychikę i strasznie niszczy poczucie wartosci!!! zabija! a poza tym grzech mastrubacji prowadzi do chorób - to prawda!!! nabawiłam się paru dolegliwosci bardzo przykrych i wiem o tym równiez od tych co mieli taki problem, samogwałt - choroba duszy i ciała moze wpedzic w choroby i depresję!

     Wiem ze Jezus mnie kocha pomimo tego, że nadal walczę o czystośc. Nie rezygnuję. Przeczytałam że warto wstąpić do Ruchu Czystych Serc! pomimo grzechu i walki !!! nie straciłam dziewictwa, zawsze chciałam zachować ją dla przyszłego męza, z tego dumna jestem (choć tyle zachowałam i chcę jej strzec)...ale z grzechu samogwłatu - nie! i dlatego postanowiłam wstapic do Ruchu, pomimo grzechu mam takie samo prawo byc w Ruchu C.S, poniewaz się staram, walczę, pragnę żyć w czystości, dążę do niej i mam nadzieję że Jezus uleczy rany powstałe w wyniku grzechu! Jezus ma moc uzdrawiać i cieszy się z każdego kto nie poddaje się, bo najgorzej jest trwać w grzechu ...i nie powstawać.. Wiem że Jezus chce mi pomóc, dlatego postanawiam wstąpić do Ruchu C.S. Mam szansę na wyleczenie, bo sam Jezus będzie mnie strzegł w tej najtrudniejszej mojej słabości. Stawiam też Na Maryję, że Ona pomoże mi zwyciężyć szatana - grzech.

     Chcę wszystkich ostrzec - jeśli żyjecie w grzechu samogwałtu a poddaliście się, nie macie już siły! to źle... nie wolno rezygnować bo to szatan zwycięża a my mamy moc w Jezusie który na krzyżu pokonał każdy grzech- każdy a więc wszystkie samogwałty świata razem wzięte i inne nieczystości!! a więc z NIM mamy siłę i wygramy, praca wymaga pokory, cierpliwosci..odwagi ale jaka bedzie radosc gdy zobaczymy efekty, gdy to z Jezusem my zwyciężymy - nie szatan! Spróbuj wytrwać, wyspowiadaj się szczerze a zobaczysz jak lekkie jest twoje serce, bez brzemienia grzechu nieczystego, jaki pokój, jaki inny świat... bo ty stajesz się inny! bo nie ma w nim ohydy tego poniżenia, które daje ten grzech! Pokochaj siebie, oczyść, odnów swoje serce a staniesz się inny, wartościowy a uwierzysz że jesteś kochany za darmo mimo starego bagażu grzechu, Jezus Cię odnowi, przemieni i będziesz prawdziwie pieknym, takim jakim stworzył Cię Bóg! Wierzę w to i juz nigdy nie dam się by uwierzyć złu. Chcę być czysta i kochana!


Karina, lat 30


   


Pokora - chrześcijańska droga do zwycięstwa Pokora - chrześcijańska droga do zwycięstwa
ks. Winfried Wermter
W książce znajdziemy pytania i odpowiedzi na temat pokory, świadectwa oraz 31 zasad życia pokorą - pomocne w każdym miejscu i każdej sytuacji... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Antek: 10.06.2016, 23:48
 Zgrzeszyłem... Ojcze przebacz... Wybacz... Słyszysz mnie... Pomóż mi... Proszę...
 Konrad: 13.01.2016, 13:44
 Też mam problem z nieczystością. U mnie zaczęło się to już od wczesnego dzieciństwa. Już w wieku ok. 4 lat miałem pierwszy kontakt z pornografią, którą kolega znalazł u siebie w domu. Od tego się zaczęło. W tym też wieku nie mieliśmy świadomości, że to jest złe. Kilka razy z, z tak niedojrzałą psychiką i bez świadomości tego, jak złe jest to co robiliśmy, zdarzyło się nam samym robić coś, czego bardzo się wstydzę do dziś, a z pewnością było powiązane z oglądaniem pornografii w tak młodym wieku. Przez wiele grzechów nieczystości popełnionych w dzieciństwie bardzo cierpiałem, odczuwałem ból, swoją marność, czułem się jak śmieć, albo i gorzej. Często miałem dosyć życia. Przez nieczystość już 2 razy przystępowałem do spowiedzi z całego życia, co było dla mnie bardzo ciężkie. Do tej pory się zmagam z masturbacją, nieczystymi myślami, nieczystym i pożądliwym patrzeniem. Jestem świadomy jak bardzo mnie to rani, że krzywdzę Boga i w tych momentach przedmiotowo traktuję dziewczyny, jako obiekt nieczystych żądz. Bardzo chciałbym się od tego uwolnić, chcę PRAWDZIWIE kochać, skończyć z egoistycznymi zachciankami. Nieraz się już poddawałem, zaniedbując spowiedź i Komunię Świętą, ale zawsze im dłużej zwlekałem, tym bardziej czułem się dziwnie, jak zniewolony, ogarniały mnie stany lękowe, zwłaszcza w nocy, bałem się, że mogę być opętany, czy coś. Jest bardzo ciężko, ale wiem, że muszę w końcu być wolnym człowiekiem. Byle jaki czynnik, który skojarzy mi się z seksem (odgłosy, obrazy itp.) potrafią wyprowadzić mnie z równowagi i spowodować upadek. Nieraz po prostu aż się we mnie gotuje, kiedy przychodzą pokusy. Nieraz, kiedy upadnę, zdarza mi się onanizować kilka razy w tygodniu, wytrzymać bez tego tydzień dla mnie to nie lada wyzwanie. Czuję się tym zniewolony, często jednocześnie jakbym chciał i nie chciał tego robić, napięcie i pokusy są wtedy coraz silniejsze. Sam nie umiem sobie z tym poradzić, proszę więc Was również o modlitwę. Niech Bóg Wam błogosławi, strzeże i uzdrawia Was. Walczcie!
 Sara: 08.11.2015, 11:38
 Z masturbacją miałam problem 4 lata ale rozbiłąm to 5 razy na miesiąc ale miałam sumiennie nieczyste teraz wychodze z tego bagna,bardzo pomogla mi msza o uwolnienie i uzdrowienie to mnie uratowało.Kazdemu zycze by poszedl na tą msze bez niej nie dacje sobie rady.Tez kusi mnie ale mniej i panuje nad tym wszystkim.Jestem wdzięczna Jezusowi ze mi pomogł chociaz grzeszyłam wczesniej tez seksem.Zycze kazdemu by z tego nało wyjsc naprawde da sie tylko trzeba czasu i przede wszystkim msze o uwolnienie z nałogu one wyzwalaja w 100% tylko trzeba tez cos z siebie dac.Pozdrawiam serdecznie
 Artur: 25.08.2015, 01:56
 Ja tez popelniam ten grzech i to codziennie. Potem czuje bol psychivzny i fizyczny kiedy myje moj narząd grzechu
 cierpiący: 25.07.2015, 17:03
 jak bym o sobie czytał ... niezłe świadectwo. Ja zaledwie 1 dzień wytrzymałem . Moja historia z tym grzechem jest długa zawiła i bardzo skomplikowana. Siedzę w tym bagnie po uszy już jakieś 15 lat. Gdy włączam laptop ogarnia mnie istna paranoja nie mogę przestać tego robić. Zdarza się że w jednym dniu robię to po 3-4 razy. Oczywiście potem mam żal do siebie i do świata że daję mi wiele okazji do popełniania tego grzechu ale żadna większa refleksja mnie nie nachodzi. Przecież świat mówi że to jest dobre , że powinniśmy robić to jak najczęściej i w ogóle... jakie to bzdury... a zaczęło się od bzdurnych gazetek dla kobiet (niby nic takiego a jednak) ...Przez ten grzech czuję się wewnętrznie zagubiony , boję się żyć.. i co najgorsze ten lęk zamiast słabnąć narasta. Nieraz budzę się w nocy spocony mam omamy które trwają chwilę ale są. Potem już zazwyczaj nie śpię. Wmawiam sobie codziennie że z tym skończę a nie potrafię miesiąca wytrwać w modlitwie. Nie wiem co ze mną będzie ale chcę się z tego uwolnić. Czy ktoś ma podobnie jak jak? Gdybym miał podawać powody dla których to robię do dzisiaj , pewnie będzie to to że od zawsze byłem zamknięty w sobie, w szkole przeszedłem piekło porażek i gnębienia ze strony innych rówieśników. Znęcano się na de mną psychicznie i fizycznie co odbiło się na mojej psychice . Trwało to aż do liceum. Nie miałem wtedy przyjaciół, do szkoły się bałem chodzić bo nigdy nie wiedziałem co może się zdarzyć. Ze strachu nawet nie mówiłem nic rodzicom. W chwilach kiedy byłem sam i czułem się źle uciekałem właśnie do masturbacji. Odreagowywałem w ten sposób wszelkie niepowodzenia , odreagowywałem wszelkie krzywdy które doznałem od ludzi. Pewnego dnia kiedy tak wróciłem do domu , upokorzony , zmęczony i zagubiony chciałem popełnić samobójstwo. A mianowicie powiesić się ... nie zrobiłem tego , wierzyłem że będzie lepiej. Ze kiedyś się ten koszmar zmieni że odnajdę jakiś sens w życiu. Jednak myliłem się .. jakieś naiwne było moje myślenie. Nic się nie zmieniło. Nadal byłem upokarzany przed wszystkimi , nawet nauczyciele traktowali mnie jak śmiecia. Czułem się okropnie. Gdy wracałem do domu po takim dniu nie miałem ochoty na naukę, nie miałem ochotę na nic. Siadałem na łóżku i płakałem. A potem.. odreagowywałem ponownie. Źle się uczyłem , jechałem na samym jedynkach rzadkością było u mnie 2 a już dostać 3 - to było moje marzenie. Ledwie zdawałem szkoły , w liceum jedną klasę przesiedziałem ... koszmar ten trwał i trwa nadal . Dziś mam 21 lat , wielkie spustoszenie w duszy , zalęknienie oraz niekończąca się walka z masturbacją. Nie ufam ludziom, boję się nawiązać szersze kontakty.. jestem wrakiem człowieka. Z rodziną nie mam kontaktu (wszyscy już mają swoje życie), z własnymi rodzicami nie rozmawiam w ogóle (mało ich interesuje moje życie). Mam też dwie siostry , z którymi również nie mam dobrego kontaktu, omijają mnie z daleka...Moje największe marzenie dziś to zacząć żyć bez strachu , pożegnać się z przeszłością (wiem jakie to trudne) .. pokazać ludziom że jednak jestem coś wart. Jakiś rok temu odważyłem się poznać cudowną dziewczynę, z którą pragnę stworzyć coś więcej ..powoli się odnajduję w życiu jednak masturbacja nadal czyni spustoszenie w mojej duszy. Pozdrawiam wszystkich którym jest trudno z powodu tego grzechu i dziękuję za tą stronę.
 michał: 06.04.2015, 18:57
 Odmówiłem dzisiaj modlitwę o uwolnienie do świętego Michała Archanioła czuję się czysty, mój każdy oddech jest taki jakbym oddychał czystym górskim powietrzem - czuję że ta modlitwa ma wielką moc, jestem uzależniony od ponad 15 la!
 jas: 17.01.2015, 20:33
 polecam modlitwe do Sw Michala Archaniola http://sanctus.pl/index.php?grupa=60&podgrupa=63
 jas: 17.01.2015, 20:28
 ja zaczolem modlic sie modlitwa do Sw Michala Archaniola i jakby nagle ktos zdjol uzaleznienia seksualne goraco polecam https://www.youtube.com/watch?v=ecXMagpN1hY
 On28: 06.01.2015, 14:34
 Powiedzialem mojej dziewczynie i nie zaluje:) zrobilem to jeszcze w starym roku 2014 dokladnie 31 grudnia. Zaluje tylko tego co zrobilem jej i sobie tym zachowaniem. Polecam Panu Jezusowi nasze zycie aby je odmienial wedlug swojej woli. W moim zyciu Pan Jezus zrobil jescze jeden cod o ktorym musze Wam powiedziec. Mialem duzy problem z alkoholem, a Pan Jezus sprawil, ze juz go nie mam. Narazi e od prawie dwoch miesiecy, ale wiem ze musze sie nadal modlic o trwanie bez alkoholu. To niesamowite, wczesniej probowalen wielokrotnie o wlasnych silach bez Pana Jezusa bez efektu. Z wielkim problemem nie pilem gora 4 dni a w sklepie nie potrafilem przejsc obojetnie obok stanowiska alkoholowego. Teraz z Panem Jezusem sprawa jest zupelnie inna:) czytalem kiedys takie rzeczy ale w to nie wierzylem, a teraz prosze dotyka mnie to osobiscie:) jak mozna z dnia na dzien przestac pic? SZCZERZE POWIERZAJAC SWOJE ZYCIE PANU JEZUSOWI. Kiedys myslalem ze robiac to strace caly urok zycia, ze Bog mi cos zabierze, ze zabierze mi dobra zabawe. Teraz wiem ze to wielkie klamstwo. Bog nic mi nie zabral oprocz zla a i jeszcze obdarowal mnie:) polecam strone START Z BOGIEM, zachecam rowniez do codziennej modlitwy Rozancowej i do odmawiania Koronki Do Milosierdzia Bozego. Pamietajmy codzien
 On 28: 30.12.2014, 12:37
 Mam 28 lat, mam juz 4 letniego syna i dziewczyne ( niestety nie mamy jeszcze slubu) odkad pamietam mam problem z czystoscia. Myslalem kiedys ze jak urodzi mi sie syn to to sie zmieni a tak nie bylo:( do dzis walcze z tym, czasem uda mi sie wytrwac ze 2 tygodnie a potem znowu i te poczucie winy, przygniatajace:( mialem juz siegac po internet wlasnpie przed chwila i pod wplywem pornografi upasc, ale zajzalem tu i widze ze nie jestem sam z tym problemem, bede walczyl. Zaraz wyjmuje Rozaniec i pomodle sie o Boza pomoc. Moja pokusa jest wielka takze dlatego, ze jezdze od 4 lat tirem, czesto jestem poza domem, a wtedy w glowie rozne swinstwa sie pojawiaja. Zdradzilem moja dziewczyne 4 razy z prostytutkami. Wkrutce mamy wziasc slub i ochrzcic syna, ja niewiem jak mam jej powiedziec o zdradzie. Ona musi to wiedziec przed slubem. Pan Jezus mowil prawda was wyzwoli. Ja jednak odkladam to ciagle bo sie boje. Bede walczyl z nieczystoscia i prosze Was o modlitwe za mnie, ja bede sie o Was modlil. Modlitwa dziala ja to zauwazylem juz dawno, ale czesto szatan nas odwodzi od modlitwy. Ja zaczalem od niedawna mowic Rozaniec i Koronke do Milosierdzia Bozego i dzialalo dopuki nie przestalem sie modlic. Bo a to czasu niema a to kolegow siewstydze. Bo powiedza nawiedzony jakis. Ale wiem ze to blad, bo Pan Jezus powiedzial, Kto mnie sie zaprze tego Ja sie zapre przed Moim Ojcem. Musze to poprawic w moim zyciu zeby nie wstydzic sie wiary. W naszym spoleczenstwie niestety osoba pijaca alkohol i wulgarna na ulicy jest uwarzana za normalna, a mowiaca Rozaniec to sie ludzie zaraz pytaja na ksiedza idziesz. To powinno byc normalne ze ktos sie publicznie modli. Zachecam Was do modlitwy Rozancowej w intencji pokonania nieczystosci bo uwierzcie to dziala:) i nie dajcie sie zwiesc szatanowi ze nie ma czasu, to albo tamto
 Witek: 10.07.2014, 11:56
 Piękne świadectwo. Gratuluje odwagi i dziękuję za przemyślenia. To bardzo ważne.
 Ania: 05.06.2014, 14:48
 Ja również mam ten sam problem . Dlatego proszę was pomódlcie się za mnie
 Mich3: 16.02.2014, 13:58
 Sposoby na czystość Gdy najdzie Cie atak: Podstawa to zanim cokolwiek się zacznie: pomodlic się o moc ducha Świętego lub do Chrystusa/P.Boga o odkrycie ssiłyę w walce moc ducha świętego -( każdy ma tyle siły w sobie ile potrzeba , zeby zwyciężyć z grzechem ,tyle ze jeszcze nie odkytej, Bóg nigdy nie dopuszcza kamieni ponad Twoje siły, zebys mogl /mogla wygrać z grzechem[dopuszcza = nie mylić z tworzy pokusy , bo to robi szatan]) Po modlitwie mozna zastosować: -wyjść z domu najlepiej w konkretnym celu -przespać się -na% się(taktyke stosować bardzo rzadko, i nigdy gdy ktos ma skłonności do piwkowania /alkoholizmu) -otworzyć losowo pismo Święte,i posłuchać co powie Pan -wyobrazić sobie osobę ktora wyszła z nałogu (człowiek wyprobowany ) i juz nie ma problemu i w ,myslach z nia rozmawiac -porozmawiać z kimś w realu o tym (wersja hard, można mowic nie na temat tylko miedzy wierszami sygnalizować problem) -poszukac modlitwy 'natenczas' i sie nią modlić za każdym razem gdy kusi. Nie polecam za to modlitw długoterminowych, chyba ze dodatkowo,bo po pierwsze usprawiedliwiają a po drugie raz opuscisz i masz podwójne poczucie winy ze nie domodliłas/niedomodliłeś się -... no i poki co mam jeszcze jeden sposob , w chwili kuszenia wymyslac sposoby na czystosc :pp Pozdrawiam:)
 Mich3: 16.02.2014, 13:56
 Sposoby na czystość Gdy najdzie Cie atak: Podstawa to zanim cokolwiek się zacznie: pomodlic się o moc ducha Świętego lub do Chrystusa/P.Boga o odkrycie ssiłyę w walce moc ducha świętego -( każdy ma tyle siły w sobie ile potrzeba , zeby zwyciężyć z grzechem ,tyle ze jeszcze nie odkytej, Bóg nigdy nie dopuszcza kamieni ponad Twoje siły, zebys mogl /mogla wygrać z grzechem[dopuszcza = nie mylić z tworzy pokusy , bo to robi szatan]) Po modlitwie mozna zastosować: -wyjść z domu najlepiej w konkretnym celu -przespać się -na% się(taktyke stosować bardzo rzadko, i nigdy gdy ktos ma skłonności do piwkowania /alkoholizmu) -otworzyć losowo pismo Święte,i posłuchać co powie Pan -wyobrazić sobie osobę ktora wyszła z nałogu (człowiek wyprobowany ) i juz nie ma problemu i w ,myslach z nia rozmawiac -porozmawiać z kimś w realu o tym (wersja hard, można mowic nie na temat tylko miedzy wierszami sygnalizować problem) -poszukac modlitwy 'natenczas' i sie nią modlić za każdym razem gdy kusi. Nie polecam za to modlitw długoterminowych, chyba ze dodatkowo,bo po pierwsze usprawiedliwiają a po drugie raz opuscisz i masz podwójne poczucie winy ze nie domodliłas/niedomodliłeś się -... no i poki co mam jeszcze jeden sposob , w chwili kuszenia wymyslac sposoby na czystosc :pp Pozdrawiam:) Pozdrawiam:)
 siekiera: 29.10.2013, 22:04
 Bóg ratuje ale musimy mu naprawdę udowodnić, że wierzymy w jego pomoc...
 Smutny: 13.10.2013, 16:39
 Na to tylko jedna rada- problem trzeba eliminować bo nieczystość to zło które niszczy duszę..... co zrobić? |Unikać tego jak ognia. Wiem że to comówię to trudne ,ale to tak trzeba
 Ania21: 20.09.2013, 10:44
 Boże ratuj mnie, gdy grzeszę tęsknię za Tobą, rozrywa się moje serce że i modlę się za siebie i za was słowami piosenki: "przygarnij mnie do serca utul moje żale, namaść Duchem Swym"..
 elsol: 12.08.2013, 15:21
 Tez mam ten problem...walcze od kilku lat. Prosze módlcie sie i za mnie...
 piotr: 11.08.2012, 13:07
 Jezus nigdy mnie nie kochał..........................
 Szczęśliwa: 26.12.2011, 16:54
 Witajcie ja również mam ogromny problem z czystością. Często się załamywałam, ale walczę. Na przykład dzisiaj miałam ogromną pokusę, ale nie dałam satysfakcji szatanowi i jestem szczęśliwa. Powiem Wam, że kiedyś po spowiedzi właśnie zastanawiałam się nad tym problemem, do tego w kościele. Wydaję mi się, że Bóg przemówił przez księdza specjalnie do mnie. Ksiądz mówił, że dręczą nas różne pokusy i ciężko jest się opanować i że bardzo często, gdy przez jakiś czas udaje się nam to zapominamy o modlitwie bo wydaje się nam, że sami sobie poradzimy, a szatan tylko na to czeka, a potem znów ulegamy i wydaje się, że jest o wiele gorzej niż było i że już nigdy się nam nie uda. Rzeczywiście tak było w moim przypadku. Kiedyś, z którymś numerem "Miłujcie się" dołączono obrazek z modlitwą o czystość. Modliłam się tą modlitwą, ale, gdy przez dłuższy czas nie popełniałam grzechu nieczystości przestałam się modlić. No i to był ogromny błąd. Podzielę się z Wami moim sposobem na nieczystość, co prawda od dzisiaj go znam, ale działa. A mianowicie znalazłam tę modlitwę: 3 razy Zdrowaś Mario. Módlmy się: Boże, Ty przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Dziewicy przygotowałeś swojemu Synowi godne mieszkanie i na mocy zasług przewidzianej śmierci Chrystusa zachowałeś Ją od wszelkiej zmazy, daj nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie bez grzechu. Przez Chrystusa Twojego Syna, Pana naszego. Amen. Miałam ogromną pokusę i pomodliłam się i ulżyło, Pan Bóg zesłał mi myśl, aby odreagować tę pokusę w inny sposób. Znalazłam sobie w internecie karaoke, zaczęłam śpiewać i tańczyć i co najlepsze przestała mnie męczyć pokusa. To zasługa właśnie tej modlitwy. Polecam Wam gorąco. Mam nadzieję, że i Wam uda się zwalczyć pokusy. Kiedyś w książeczce znalazłam zdanie mówiące, że Bóg zna nas doskonale i nie bylibyśmy poddani pokusom, gdyby Pan Bóg wiedział, że nie nie jesteśmy na tyle silni, aby je zwalczyć. Dlatego módlmy się za siebie nawzajem, wierzę, że nam się uda. Jesteśmy dość silni, aby powiedzieć szatanowi, że nie uda się mu nas pokonać bo pomaga nam sam Jezus. Skuteczna jest również modlitwa do Ducha Świętego o mądre postępowanie i siłę do walki, a także do archanioła Michała, który właśnie pomaga zwalczać pokusy. Zawsze mówię do Niego: "Archaniele Michale proszę zabierz ode mnie tę pokusę, nie daj mi się poddać". Pozdrawiam Was i Was wierzę. Będzie dobrze. Szczęść Boże :-)
 
(1) [2] [3]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej