Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Pan Bóg wiele mi uczynił!!!

     Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

     Mam na imię Paweł, teraz (2004 r.) mam 18 lat. Chciałem napisać parę słów o tym jak poznałem Pana Boga i jak On we wspaniały sposób może działać i sprawiać cuda!

     Szczerze mówiąc już nie pamiętam kiedy zacząłem odchodzić od Boga. Od piątej klasy szkoły podstawowej jestem ministrantem, pochodzę z katolickiej rodziny, gdzie każdy co niedzielę chodził i chodzi do kościoła. Gdy miałem jakieś 14 lat i "zacząłem dorastać" pojawił się w moim życiu grzech onanizmu. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że to co robię może być złe (w końcu wszyscy to robią)! Potem kolega pokazał mi kasety z troszkę mocniejszą muzyką. Zacząłem słuchać najpierw takich zespołów jak Metallica, Black Sabath, Iron Maiden, Led Zeppelin i wiele innych "lżejszych" wykonawców. Nawet nie zauważyłem kiedy ta pozornie niewinna muzyka zaczęła mnie ściągać w dół! Stare kasety zacząłem powoli zamieniać na coraz to mocniejszą muzę. Doszło do tego że słuchałem tzw. black czy death metalu. Były to takie zespoły jak np. Slayer, Mayhem, Motorhead, Dimmu Borgir, Morbid Angel itd. (sporo tego było). Kiedyś zacząłem się zastanawiać czy to czego słucham nie jest trochę sprzeczne z tym w co wierzę... Szatan nie pozwolił mi długo o tym rozmyślać. Pojawiły się różne dziwne zainteresowania. Dużo czytałem o muzyce, której słucham, zacząłem zagłębiać się w teksty, okładki płyt. Interesował mnie satanizm, okultyzm. Czytałem dużo różnych książek (w tym czarną biblię), gazet, artykułów w internecie .... Powoli odchodziłem od Kościoła, Boga.

     Kiedyś trafiłem na kolonie w takiej małej wiosce koło Krynicy Górskiej. Akurat podczas tego wyjazdu odbywał się tam odpust. Poszliśmy całą grupą do kościoła na Mszę Świętą. Całą Eucharystię przegadaliśmy na placu przed kościołem. Dziwne było to, że usłyszałem jedno zdanie wypowiedziane podczas kazania. Było to zdanie z księgi Apokalipsy św. Jana: "Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. Następnego dnia przypomniałem sobie o tych słowach i zacząłem się nad nimi zastanawiać. Nawet rozmawiałem z pewnym opiekunem (którego podziwiałem i cały czas podziwiam za jego radykalność w wierze) na temat złej muzyki.

     Niestety gdy tylko wróciłem do domu powrócił "stary świat". Nie dość tego upadałem coraz niżej. Zaczęły się różne imprezy a co za tym idzie alkohol, papierosy. Może nie piłem, czy paliłem nałogowo (miałem jakieś 16 lat), ale robiłem to coraz częściej i sprawiało mi to dużą radochę. I tak mijał kolejny rok kiedy nie mogłem się odnaleźć. Pewnego dnia ksiądz zaprosił mnie i paru kumpli na spotkanie oazy. Pomyślałem: czemu nie! No i tak zaczęła się moja przygoda z Panem Bogiem. Chociaż cały czas słuchałem takiej muzyki jak kiedyś, paliłem i piłem, trwałem w grzechu samogwałtu to jednak były te spotkania co piątek... no i niedzielna Eucharystia! Dzięki niektórym ludziom z oazy dowiedziałem się, że jest także muzyka mocna ale grana dla Pana Boga. Odkryłem takie zespoły jak: 2Tm2,3; Armia; Pneuma (teraz wiem że jest ich dużo więcej). Często przychodziliśmy na te spotkania pośmiać się, porozrabiać, rozwalić to co przygotował animator (teraz mój dobry przyjaciel) ale gdzieś tam w sercu Pan Jezus posiał we mnie ziarenko Prawdy - i czekał aż wykiełkuje. Po rocznej formacji na parafii...trochę przez przypadek...trafiłem na rekolekcje wakacyjne. Tam Pan Bóg zaczął bardzo mocno działać w moim życiu. Może troszkę przez zasłonę emocji ale podczas jednej z modlitw wyrzekłem się złej muzyki i onanizmu. Było to dla mnie bardzo trudne ale i owocne!

     Teraz z perspektywy czasu sądzę, że można było z tych rekolekcji wynieść dużo więcej, ale to nic. Ważne, że Bóg jest tak dobry, że dał mi jeszcze troszkę czasu. Kiedy wróciłem z rekolekcji byłem odmieniony, myślałem, że już wszystko będzie piękne i z Panem Bogiem. Tak trwałem przez parę tygodni. Później zaczął się rok szkolny, poszedłem do nowej szkoły gdzie znałem bardzo niewielu ludzi. Zaraz 13 września (był to piątek i wieczorem mieliśmy Mszę fatimską) zorganizowaliśmy kiełbaski "zapoznawcze". Z tej imprezy ledwie doszedłem do kościoła i razem z kolegą postanowiliśmy zostać na procesji (jego mama tam była i on tez powinien tam być). Zgodziłem się. Podobno ledwie się na nogach trzymałem i śmierdziało ode mnie na parę metrów. Wiem, że to może wydawać się śmieszne, ale mnie było potem bardzo wstyd.

     I w takim "zawieszeniu trwałem jeszcze parę miesięcy. Kiedyś kolega zabrał mnie na taką Mszę do Częstochowy. Spotkania do tej pory są organizowane przez Wspólnotę Przymierza Rodzin Mamre. Jest to wspólnota, posługująca w szczególny sposób charyzmatami i w której bardzo wyraźnie widać działanie Pana Boga. Ten wyjazd bał dla mnie bardzo dużym kopniakiem - pierwszy raz doświadczyłem takiego Boga. Gdy następnego miesiąca pojechałem na tą Eucharystię usiadłem sobie w ostatniej ławce i próbowałem jak najmocniej uczestniczyć w tym co się działo. Na czuwaniu zaczęły się dziać ze mną dziwne rzeczy - zacząłem się cały trząść, dokładnie tak jakbym strasznie zmarzł. Zaniepokoiło mnie to trochę, ale wróciłem do domu i wszystko było w porządku. W Myszkowie (sorry, że dopiero teraz to piszę, ale to jest moje rodzinne miasto) zaczęliśmy spotykać się wieczorami z księdzem w kaplicy na takich krótkich czuwaniach. Na jednym z tych modlitw Pan Bóg znowu zaczął mnie mocno doświadczać. Zaczynałem się trząść, ciężko było mi wytrzymać przed Najświętszym Sakramentem. Przestraszyłem się tego, ale postanowiłem na razie nikomu o tym nie mówić. Gdy ten stan powtórzył się któryś już raz z rzędu (za każdym razem mocniej mną rzucało) poszedłem z tym do księdza. Powiedział, że trzeba się pomodlić i spytać Pana o co chodzi. Na następnym spotkaniu u nas w kaplicy mój stan był już dosyć ciężki. Podszedł kapłan i zaczął się modlić...a mnie coraz bardziej rzucało.... Następnego dnia ten sam ksiądz zabrał mnie do jeszcze jednego księdza, który zaprosił jeszcze paru świeckich ludziJ. Wszyscy oni wspólnie modlili się za mnie. Było to bardzo późnym wieczorem i pamiętam, że także w Myszkowie wielu ludzi modliło się za mnie. Przez godzinę na klęczkach rzucało zły trząsł mnie jak głupim! Po godzinnej modlitwie zakończonej spoczynkiem w Panu byłem wolny. Mimo niesamowitego zmęczenia bardzo się cieszyłem. Ksiądz powiedział mi, że były we mnie jakieś 3 złe duchy!

     Było to dla mnie ogromne przeżycie, którego nigdy nie zapomnę. Byłem już jestem pewien, że Jezus Chrystus jest Najwspanialszym Panem, Który kocha nas Nieograniczoną Miłością.

     Dzisiaj jestem animatorem w naszej wspólnocie oazowej. Staram się żyć jak najbliżej Pana Boga. Cały czas zdarzają się upadki, ale wiem, że jest ktoś, kto chce mnie podnosić za każdym razem.

     Napisałem to świadectwo, aby przestrzec Nas (bo także i mnie) przed niebezpieczeństwem jakie grozi nam od szatana. On nie śpi, a różni się tym od Pana Boga, że nie pyta jak Ojciec czy może wejść - wystarczy, że uchylisz mu drzwi Swego serca a on już tam wejdzie w "ubłoconych glanach"

Pozdrawiam Wszystkich! Obiecuję modlitwę i proszę o nią!!!



     Ps. Jeśli ktoś chciałby podzielić się swoimi doświadczeniami związanymi z Panem Bogiem, lub po prostu pogadać to zapraszam. Mój mail to nawrocony@poczta.onet.pl


Paweł


Święta Joanna Beretta Molla Święta Joanna Beretta Molla
Piotr Molla, Elio Guerriero
Joanna lubiła wycieczki w góry, jazdę na nartach. Często chodziła do teatru i filharmonii, przed wyjściem z domu nakładała delikatny makijaż, ubierała się zgodnie z najnowszymi trendami mody — kochała życie. Dlaczego więc z pozoru zwykła matka rodziny została uznana świętą?... » zobacz więcej


      



Wasze komentarze:
 że co proszę?: 04.11.2013, 20:21
 Black Sabbath satanistyczny? Przecież Ozzy Osbourne jest chrześcijaninem.
 yyy..: 22.08.2013, 13:42
 Troche to przesadzone. Niektóre z tych zespołów faktycznie są satanistyczne np. Black Sabath, ale Led Zeppelin? Kto słucha płyt od tyłu??? Zeppelini nigdy nie powiedzieli że są satanistyczną grupą, a propagowanie satanizmu w swoich piosenkach i nie przyznawanie się publicznie do tego jest bezsensu.
 Paweł: 03.10.2012, 22:45
 Laudetur Jesus Christus! Mam taki sam problem jak mój imiennik(patrz onanizm).Chciałbym bardzo prosić wszystkich o gorącą modlitwę za mnie,bym stał się kochającym i psychicznie dojrzały na tle seksualnym.
 anonim: 30.07.2012, 18:50
 AHAHAHAH Motorhead i Slayer to black metal HAHAHAAH gościu co ty za pierdoły piszesz. Słucham oldschoolowego thrashu i heavy metalu i nigdy nie myslalem i tym satanistycznym gównie Kocham ta muze i chodze przy tym do kosciola. Co to za brednie
 Tomasz: 18.03.2012, 20:30
 To mój Pan wiele mi uczynił On moim Bogiem to mój Pan wiele mi uczynił On mnie uzdrowił
 :): 15.09.2009, 22:40
 Chwała Panu! <>< Barbaro... polecam poprostu wejść na www.mamre.pl A jeśli chcesz coś więcej wiedzieć to pisz na maila: daveix177@o2.pl
 Misia:): 14.09.2007, 16:19
 Gratuluje:) Wspólnota Przymierza Rodzin Mamre wielu ludzi nawróciła i nawraca. Coś o tym wiem:)
 Barbara z Florydy: 19.01.2007, 03:22
 PEWIEN FARAON : serdeczne dzieki z dalekiej Florydy
 pewien faraon: 18.01.2007, 21:01
 wspólnota oazowa to grupa ludzi starająca się dążyć do Pana Boga przez radykalnijesze życie Ewangelią: codzienna modlitwa, medytacja nad Pismem Świętym, raz w tygodniu spotkania formacyjne, sakramenty. Ot, taka odnowa wiary. Ech, pamiętam te modlitwy za Pawła. To był wielki czwartek, późno w nocy. Cóż, to taki święty czas, a Pan Bóg przecież chce, by grzesznik żył. Pozdrawiam
 Barbara z Florydy: 28.12.2006, 23:19
 Mieszkam od ielu lat w USA i nie bardzo wiem, co to jest wspolnota oazowa... moze ktos mi wytlumaczy?
 grzeszna dusza: 26.11.2006, 21:04
 Pawełku !Tak trzymaj! Obiecuję modlitwę! Z Bogiem!
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
Daj plusika:
[ Strona główna ]
Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą
Katarzyna Jarosz, Tomasz Jarosz
Jest tak wiele pytań na temat miłości, które zadajesz sobie codziennie. Czy czasami masz wrażenie, że te pytania są bez odpowiedzi? Mamy dla Ciebie rozwiązanie... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2014 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej