Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Marek Kotański

(1942 - 2002)

Miłość do Boga podstawą

     Miłość do Boga to podstawa stosunku do drugiego człowieka, również bezdomnego - podkreślał Marek Kotański, twórca Monaru, w ostatnich wywiadach.

     "U podstaw mojej miłości do ludzi leży miłość do Jezusa. Ta miłość jest drogą, która pozwala mi docierać do tych ludzi, którzy zostali odrzuceni przez innych, którzy często są na takim dnie, że właściwie nikt nie chce z nimi rozmawiać, nikt nie chce ich dotykać. Ja ich kocham. Ja traktuję ich jak braci" - mówił Kotański w Radiu Plus.

     Twórca Monaru tłumaczył również, że nie ma pracy z drugim człowiekiem bez przebaczenia i miłosierdzia.

     "Gdybym nie miał miłości do moich pacjentów, gdybym nie potrafił im przebaczać, gdybym nie potrafił być z nimi na dobre i na złe, pewnie nie mógłbym z nimi pracować".

     Podsumowując swoją trzydziestoletnią pracę z narkomanami i bezdomnymi Kotański podkreślał, że "kluczem do niej" jest jego stosunek do Jezusa.

     "Gdyby nie Jezus, ja nie mógłbym czynić tych spraw, bo wszystko to, co robię, robię dla Jezusa, dla Jego chwały. To, że jestem z Jezusem tak bardzo związany, pozwala mi znaleźć dużo sił do tworzenia płaszczyzn ratujących tych ludzi" - dodał.

     Kotański wypowiadał się także w specjalnym dodatku "Rzeczpospolitej" rozdawanym w minioną niedzielę pielgrzymom przybyłym na krakowskie Błonia na mszę świętą z papieżem.

     Pytany o to, czym jest dla niego miłosierdzie (motto papieskiej pielgrzymki do ojczyzny brzmi: "Bóg bogaty w miłosierdzie"), Kotański odpowiedział: "Pochylamy się nad wszelką biedą, nędzą, chorobami. Tworzę hospicja dla pacjentów z chorobami nowotworowymi, domy dla cierpiących na chorobę Alzheimera i dla dzieci niepełnosprawnych".

     Kotański podkreślał, że najważniejszą sprawą jest teraz dla niego "zaimpregnować młodzież przed złem, ucząc ją praktycznego czynienia dobra".

     "Przez trzydzieści lat mojej działalności sposoby ani cele miłosierdzia się nie zmieniały. Po prostu się rozszerzały" - mówił "Rzeczpospolitej" założyciel Monaru.

     Marek Kotański od kilku lat w licznych wypowiedziach kładł nacisk na swoją wiarę. W grudniu 1997 r. był na audiencji u papieża. Jan Paweł II miał mu wtedy powiedzieć: "Marku, jestem z Tobą" i to była, jak mówił szef Monaru, "nagroda za całe jego życie".

     Dwa lata później, w 1999 roku, przed pielgrzymką papieską do Polski twórca Monaru wzywał młodzież do deklaracji czystości. W opublikowanej wówczas deklaracji Kotański napisał do młodych: "Wzywam całą polską młodzież: podarujcie Ojcu Świętemu siłę waszej młodości, czyste, bijące miłością serca".

     Deklaracja wraz z podpisami młodych została wręczona papieżowi w ostatnim dniu tamtej pielgrzymki.

     W roku 2000 Kotański zaproponował powołanie nieopodal Radomia "polskiego Taize", czyli miejsca, gdzie młodzi mogliby się modlić, poszukiwać sensu życia i opiekować się osobami starszymi. Kotański - z wykształcenia psycholog i terapeuta - rozpoczynał swoją działalność w latach 70. głównie w społecznych komitetach antyalkoholowych.

     W 1978 roku założył Ośrodek Resocjalizacji Narkomanów w Głoskowie. W 1981 roku zorganizował Młodzieżowy Ruch na Rzecz Przeciwdziałania Narkomanii "Monar". W ramach stowarzyszenia powstała sieć ośrodków odwykowych dla narkomanów.

     Kotański był też organizatorem ogólnopolskich akcji takich, jak Łańcuch Czystych Serc czy Maraton Nadziei.


Red.


Pięknie żyć, aby pięknie umierać Pięknie żyć, aby pięknie umierać
Piotr Koźlak CSsR
W książce znajdujemy pogłębioną refleksję nad Testamentem Jana Pawła II. Redemptorysta za punkt wyjścia biorąc wybrane fragmenty przesłania Papieża stara się pokazać, jak bardzo za Jego słowami szły jego czyny, a wraz z nimi nauka o tym, jak pięknie żyć, by móc pięknie umierać.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Wiesiek: 15.11.2014, 17:26
 Chylę czoła. Wciąż pamiętam. Chwała Bogu na Wysokości, że ma takich pracowników jak Ty.
 alkoholik: 24.10.2010, 15:07
 Panie, modlę się za pijaków,narkomanów. Zobacz, Panie jakie spustoszenie czyni w człowieku ten grzech. Zdeptali , życie, miłośc , szczęscie swoje i bliskich. Nie mają sił wrócić do Ciebie Panie. Niech Im pomogą dobrzy ludzie. Daj Im choć odrobinę dobrej woli. Boję się ,Panie, tego co powiedziałeś przez apostoła: Jeśli ktoś zniszczy tę Świątynię Boga, tego zniszczy sam Bóg. Okaż, Im Panie, Miłosierdzie, niech się nawrócą , aby nie umarli w grzechu- Boże po Trzykroć Święty i Miłosierny. Amen.
 alkoholik: 24.10.2010, 13:14
 Marku-Twoja misja trwa nadal,więcej ,Ona się rozszerzyła.Marku,proszę Cie,wyrwij mnie( i wszystkich mi podobnych) z szponów mych nałogów. Marku ,w Twej Intencji -Zdrowaś Maryjo ,łaski pełna ,Pan z Tobą ,błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc Zywota Twojego, Jezus.Święta Maryjo,Matko Boża, módl się za nami Grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen. Marku ,tak jak dawałeś świadectwo o Panu,tak Pan zaświadczy przed Ojcem o Tobie.
 Hania: 25.06.2010, 10:21
 Tak Marku Kotanski byles i jestes Wielkim Czlowiekiem,niech twoja misja nigdy sie nie konczy,wypraszaj dla nas wszelkie laski,uwolnienie sie od uzaleznien.Bog z Toba Marku na wieki wiekow.
 mariusz sz: 19.08.2007, 13:41
 marku byłeś wielkim człowiekiem i takim pozostałeś w naszej pamięci
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej