Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Bogdan Łyszkiewicz

(1964 - 2000)

Bogdan...

"Uśmiechnij się, życie nie jest twoim wrogiem
Uśmiechnij się, opanuj gniew w sobie
Tak naprawdę potrzeba nam tylko siebie nawzajem"

     Bogdan Łyszkiewicz nie był znany wszystkim, tak jak znane były jego piosenki, wśród nich dwie "O! Ela" i "Kocham Cię". W latach 80. należał jednak do czołówki najlepiej zapowiadających się melodystów swojego pokolenia. Pisał piosenki liryczne, wpadające w ucho, tak jak jego wielki idol John Lennon. Swemu zapatrzeniu w beatlesa dawał zresztą wyraz nie tylko w muzyce, ale także w wyglądzie i stroju. Nosił jak Lennon długie włosy i okulary "lennonówki". Później dokupił wzmacniacz i gitarę tego samego modelu, jakiego używał beatles. Ale image nie był przepustką na muzyczną scenę i listy przebojów. Jego talent odkryła między innymi Olga "Kora" Jackowska. Poznała Łyszkiewicza jako lidera krakowskiej formacji Chłopcy z Placu Broni. Wsparła debiutującego muzyka własną rekomendacją. Skorzystała z wyjątku regulaminowego, jaki stworzyli organizatorzy festiwalu rockowego w Jarocinie w 1987 r. Dzięki jej poleceniu zespół Łyszkiewicza dostał się do konkursu bez eliminacji. Tak nagradzano nielicznych, najbardziej zdolnych.

     Publiczność nie miała wątpliwości, że poznała muzyka utalentowanego. Dzięki jej głosom grupa Łyszkiewicza znalazła się w pierwszej dziesiątce laureatów festiwalu. O powodzeniu zdecydowały bezpretensjonalne, bliskie pastiszu teksty i pełna radości, rockandrollowa muzyka. Najlepiej demonstrowała styl kompozycji Łyszkiewicza piosenka "O! Ela" - z zabawnym, groteskowym tekstem o zbrodni w afekcie, nawiązująca do stylistyki ballad dawnych kapel ulicznych. Refren "O! Ela, straciłaś przyjaciela" śpiewała cała młoda Polska, a utwór okupował pierwsze miejsce listy przebojów Marka Niedźwieckiego. W 1992 r. przyszedł czas na premierę najpopularniejszego albumu Chłopców z Placu Broni "Kocham Cię", który sprzedał się, w trudnym dla fonografii okresie, w nakładzie ponad stu tysięcy.

     W debiutanckim albumie wyróżniał się utwór "Kocham wolność", który można bez wątpienia nazwać hymnem Bogdana Łyszkiewicza. Jego ostatni menedżer Marcin Jacobson nazywał go radosnym anarchistą. Było w nim coś z dziecka, chłopca, który nie bardzo zdaje sobie sprawę z życiowych zobowiązań: często nie dotrzymywał terminów, umów. Ale też jak nikt inny potrafił rozładować stworzone przez siebie napięcia.

     W czasie ostatniej sesji nagraniowej Łyszkiewicz mówił w studiu do młodszych kolegów: "Jestem ostatnim rockandrollowcem w tym kraju". Miał szybki sportowy wóz - pamiątkę po pobycie w Stanach Zjednoczonych. Samochód był silnie poobijany, bo Łyszkiewicz, choć lubił szybką jazdę, nie był najlepszym kierowcą. Zginął w wypadku samochodowym pod Płońskiem, wymuszając pierwszeństwo. Pozostawił po sobie świeżo nagraną płytę "Polska".

"Tak czy inaczej jesteśmy wszyscy nieśmiertelni..."

Bogdan Łyszkiewicz



Leksykon papieży Leksykon papieży
Roberto Monge
Dzieło to w porządku chronologicznym ukazuje postacie papieży działających w konkretnym kontekście historycznym. Każda postać papieska jest przedstawiona tak, aby jawiła się jako pozytywnie działająca dla dobra ludzkości.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 basia: 29.07.2014, 12:36
 Prawda o wypadku jest inna .Bogdan został potrącony na wjeżdzie do stacji benzynowej przez inny wóz ,który jechał jak szlony.Na trasie od Gdańska swoją jazdą ten szlaniec a nie lider zespołu budził oburzenie wsród kierowców i za to co zrobił cudem uniknął linczu.Ciekawe czy nie ma wyrzutów sumienia.?
 On: 23.06.2014, 11:13
 wyjeżdżał ze stacji benzynowej pod Rybitwami... ale się nie rozejrzał. tyle w temacie.
 Gnoo: 12.01.2012, 21:11
 Ten zespół nie był laureatem festiwalu w Jarcoinie w 1987 roku dostał tylko 48 głosów.
 @ W.k.ir.: 07.01.2012, 20:39
 radziłbym przeczytać biografię, a potem dopiero oceniać... może by się kolega zastanowił, zanim napisze pochopny osąd. Chociaż fakt, że ten 'artykuł' nie jest w pełni wiarygodny... szkoda...
 Wolnosc kocham i rozumiem: 13.12.2011, 13:24
 po prostu wariat samochodowy. Kolejny bezmózg polskich dróg. Oby mniej takich.
 Mariusz: 01.07.2011, 18:31
 Bogdan był dobrym człowiekiem.Wiem coś o tym bo razem dorastaliśmy.Był takim właśnie chłopcem z placu broni,a raczej z ulicy Karmelickiej.
 jonek: 17.10.2010, 00:14
 wiola mam tak samo bogdan pomogl mi spojzec na swiat z innej perspektywy niezaleznie od nastroju jego piosenki zawsze sa dobre
 Wiola: 03.04.2008, 19:02
 Dzięki piosenkom Bogdana wiele zmieniło się w moim życiu, wiele dla mnie znaczą, za co serdecznie mu dziękuję i zapewniam, że zawsze będzie w mojej pamięci!
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej