Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
s. Celestyna Faron

(1913 - 1944)

     
ODDAŁA ŻYCIE ZA NAWRÓCENIE

     Kiedy w lutym 1948 r. do Kościoła katolickiego po latach wracał kapłan odstępca Władysław Faron, tylko nieliczni wiedzieli, że za jego nawrócenie cztery lata wcześniej oddała życie s. Celestyna Faron, służebniczka starowiejska.

     Siostra Celestyna już jako siedemnastolatka wstąpiła w 1930 r. do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP w Starej Wsi. W zakonie - na kursach we Lwowie, Poznaniu i Przemyślu - zdobyła kwalifikacje do pracy przedszkolnej i katechetycznej.

     Właśnie we Lwowie dowiedziała się o działalności ks. Władysława Farona. Ten wyświęcony w 1917 r. Kościele katolickim duchowny, zaledwie 6 lat po święceniach, jako wikariusz w Wiś-nicy popadł w konflikt z Kurią w Tarnowie. Zakończył się on odejściem księdza do Kościoła polskokatolickiego, założonego przez bp. Franciszka Hodura. Ksiądz Faron rozwinął działalność w Zamościu, a bp Hodur mianował go nawet administratorem Kościoła narodowego na Polskę. 30 stycznia 1930 r. liczący wówczas 39 lat ks. Faron przyjął z rąk Hodura święcenia biskupie. Ambitny duchowny już po roku wraz z grupą 50 księży założył własny Polski Kościół Starokatolicki. Tenże na Synodzie w 1932 r. nadał mu tytuł... metropolity i arcybiskupa Efezu! W 1933 r. grupa Farona połączyła się z zamierającą parafią starokatolicką w Katowicach i przybrała nazwę Kościoła Starokatolickiego. Organizacji tej nie uznały polskie władze.

     Po wybuchu II wojny światowej hitlerowcy zaczęli szantażować ks. Farona. Najpierw próbowali zmusić go do połączenia z Kościołem narodowym lub z mariawitami. Ponieważ odmówił - pod groźbą uwięzienia w obozie Auschwitz - zażądano od niego, aby oskarżył katolickich biskupów Stanisława Galia i Czesława Sokołowskiego o zajmowanie się polityką. Miał to być pretekst do wysłania ich do Dachau. I tym razem ks. Faron odmówił. Skazany na śmierć, ostatecznie spędził w obozie dwa lata.

     Po II wojnie światowej ks. Faronem interesowały się różne sekty oraz komunistyczna władza. To, co w II Rzeczypospolitej było niemożliwe, w czasach komunistycznych okazało się realne. Władze PRL oficjalnie zarejestrowały Radę Kościoła Starokatolickiego, licząc z pewnością na jej rozłamową działalność.

     Tymczasem ks. Faron oraz dwóch jego najbliższych współpracowników, ks. Bronisław Jeger i ks. Antoni Kafel zaczęli coraz bardziej zdawać sobie sprawę ze szkód, które wyrządzili jedności Kościoła. Przez pośrednictwo jezuitów, zwrócili się do kard. Augusta Hlonda, Prymasa Polski, z prośbą o ponowne przyjęcie ich do Kościoła. Sprawa zaczęła się przeciągać, gdyż Stolica Apostolska nie spieszyła się z decyzją. Dopiero interwencja Prymasa Hlonda u samego Ojca Świętego przyspieszyła procedurę.

     9 lutego 1948 ks. Władysław Faron wraz ze wspomnianymi duchownymi złożył oświadczenie, w którym przyznał m.in.: „Żałując przeto za nasz błąd z całego serca, wracamy ze skruchą i z radością do świętego Kościoła rzymskokatolickiego, Boga Wszechmogącego i błagamy, by nam odstępstwo nasze darować raczyli; miłosierdziu Ojca Świętego się polecamy, przepraszamy gorąco duchowieństwo i lud za wyrządzone zgorszenie. Pełni jesteśmy głębokiej ufności, że Kościół święty, Matka nasza, wejrzy na nas, przygarnie nas jako zbłąkane i pokutujące dzieci i przyjmie nas znowu do siebie. Ponieważ zaś przykładem naszym i naukami odwiedliśmy niektórych wiernych od prawdziwego świętego rzymskokatolickiego Kościoła wszystkich ich wzywamy i zaklinamy, by poszli teraz za nami i do jedności wiary i Kościoła świętego powrócili".

     27 lutego 1948 na Jasnej Górze oficjalnego przyjęcia duchownych do Kościoła - po odprawieniu przez nich dłuższych rekolekcji - dokonał bp Teodor Kubina. Ksiądz Faron pracował później ofiarnie jako proboszcz w parafiach na Pomorzu Zachodnim. Zmarł w 1965 r.

     A co z s. Cecylią? Po uzyskaniu dyplomu pracowała w przedszkolach prowadzonych przez zgromadzenie. Wybuch II wojny światowej zastał ją w Brzozowie, gdzie dodatkowo opiekowała się chorymi. Aresztowana 19 lutego 1942, przez więzienia w Jaśle i Tarnowie trafiła do Oświęcimia. Pracowała przy kopaniu rowów. Nabawiła się gruźlicy płuc z krwotokami. Wiele modliła się o nawrócenie grzeszników i prześladowców, także wspomnianego ks. Farona, a nawet samego Hitlera. Zmarła w Wielkanoc 9 kwietnia 1944 r. 13 czerwca 1999 r. została beatyfikowana w gronie 108 męczenników II wojny światowej. Tylko siostry wiedziały o ofierze jej życia za nawrócenie kapłana.


Wojciech Świątkiewicz


Tekst pochodzi z Tygodnika
Warszawsko-Praskiego "Idziemy"

18 stycznia 2009


Francesco. Miłość nie jest kochana! Francesco. Miłość nie jest kochana!
Monika Bachowska
Kim był św. Franciszek z Asyżu? Jakim był człowiekiem? Dlaczego świat ciągle tęskni za Biedaczyną, który żył osiem wieków temu? "Francesco" to opowieść biograficzna. Niczym wehikuł czasu przenosi Czytelnika w świat znany Europejczykowi żyjącemu na przełomie XII i XIII wieku. Czyta się ją jednym tchem... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 I.D.: 25.01.2009, 10:05
 S.Celestyno+++ Módl się za mną i moją rodziną. Uwolnij nas z niewoli sekty, pomóż mi znaleźć ukochanego męża+
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej