Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
ks. Wojciech Baudiss

(1842 - 1926)


     Posiadał szczególny dar modlitwy. Gdziekolwiek klęknął, widać było, że utonął w Bogu, jak w oceanie - wspominał sługę Bożego ks. Wojciecha Baudissa, jezuitę, jego współbrat zakonny ks. Alojzy Warol. Ksiądz Wojciech Baudiss na trwałe zapisał się nie tylko w dziejach Towarzystwa Jezusowego, ale także zakonu bazylianów, nad którego odnową - wraz z 46 innymi jezuitami - pracował.

     Pochodził z Bojany na Bukowinie, gdzie urodził się 14 kwietnia 1842 r. Był synem Eugeniusza Baudissa, austriackiego urzędnika celnego i jego żony Teresy z d. Langer. Miał zaledwie 14 lat, gdy - za przykładem starszego o dwa lata brata Klemensa - wstąpił do jezuitów. Nowicjat rozpoczął w Baumgartenbergu w Austrii, a zakończył w Starej Wsi k. Brzozowa, gdzie złożył pierwsze śluby zakonne. Po studiach w Tarnopolu i Krakowie, w 1871 r. otrzymał święcenia kapłańskie. W cztery lata później złożył uroczystą profesję zakonną.

     W pierwszych latach kapłaństwa przebywał w Starej Wsi, gdzie był profesorem, wychowawcą kleryków i mistrzem nowicjatu.

     Od 1884 r. - przez osiemnaście lat - pracował nad reformą grekokatolickiego zakonu św. Bazylego (bazylianów), któremu groził całkowity upadek. Jezuici - działając z upoważnienia Stolicy Apostolskiej - owocnie pracowali nad odrodzeniem duchowieństwa, inteligencji i ludu ukraińskiego. Kiedy w 1904 r. kończyli tę swoją działalność, pozostawili doskonale przygotowanych do swojej działalności 178 zakonników bazyliańskich. Ksiądz Baudiss miał tu szczególne zasługi jako rektor i mistrz nowicjatu w Dobromilu. Szerzył wśród bazylianów nabożeństwo św. Jozafata i św. Józefa. W krótkim czasie nauczył się języka ukraińskiego, w którym spowiadał, głosił kazania i rekolekcje.

     W latach 1905-1906 był rektorem diecezjalnego seminarium duchownego w Jassach (Rumunia), które miejscowy biskup powierzył jezuitom. W latach 1906-1908 był prowincjałem jezuitów galicyjskich. Zrzekł się tej funkcji ze względu na stan zdrowia (już po nowicjacie chorował na gruźlicę).

     Po złożeniu urzędu przeniósł się do Chyrowa, gdzie był spowiednikiem i nauczycielem języka ukraińskiego. Tu zastała go I wojna światowa. Od 1915 r. przebywał w Starej Wsi, gdzie był znanym spowiednikiem, rekolekcjonistą, nauczycielem języka francuskiego oraz kapelanem sióstr służebniczek Niepokalanego Poczęcia NMP.

     Pracował niemal do ostatnich chwil swego życia. Specjalnym ślubem złożonym jeszcze na początku życia zakonnego zobowiązał się nie tracić ani chwili czasu.

     Często podkreślał: "Mam trzy najlepsze matki: Święty Kościół Boży, jestem synem Kościoła, o, co to za szczęście! Jestem kapłanem! - Druga Matka - Maryja. Jakiż G.i mam złożyć dowód wdzięczności, Dobry Jezu? Razem z Tobą mogę nazywać Maryję Matką moją. Trzecia Matka, Towarzystwo Jezusowe, które mnie wychowało i opiekowało się mną aż do chwili obecnej. O towarzystwo, cóż ci mam dać w zamian? Tobie oddam wszystkie moje siły i dla ciebie cały się poświęcam".

     Ksiądz Baudiss zmarł 25 kwietnia w 85. roku życia, po przeżyciu 70 lat w zakonie i 55 w kapłaństwie. Jego proces informacyjny został otwarty w Rzymie 22 listopada 1971 r.


Wojciech Świątkiewicz


Tekst pochodzi z Tygodnika

12 kwietnia 2009


Święta Teresa z Lisieux nadzieją dla rodzin Święta Teresa z Lisieux nadzieją dla rodzin
Jacques Gauthier
Na pierwszy rzut oka być może absurdalne wydaje się proszenie młodej karmelitanki z XIX wieku o naukę dla rodzin trzeciego tysiąclecia. Nie trzeba być historykiem ani socjologiem, by zauważyć otchłań dzielącą tamtą epokę od naszej. Ale głębia doświadczeń Teresy w kwestii "poznania miłości Bożej" przekracza granice czasu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Alek: 21.10.2014, 15:10
 nasz bukowinczyku, wspieraj kosciol w tych trudnych czasach....
 Leszek: 15.05.2014, 21:47
 wspomnij o mnie tam przed tronem Boga księże Wojciechu
 Danka: 18.10.2009, 21:13
  ks.Wojciechu proszę otocz swą świętą opieką wszystkie siostry zakonne które tworzą te strony modlitewne proszę o zdrowie dla nich i wytrwanie.
 agnieszka: 26.04.2009, 15:53
 proszę ks. Wojciechu pomódl się za mną bo już nie wiem jak mam wołać o ratunek...
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej