Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
św. Karol Boremeusz

(1538 - 1584)


     Karol Boromeusz urodził się 3 X 1538 roku na zamku w Arona, położonym malowniczo na zachodnim brzegu Lago Maggiore w Toskanii. Był siostrzeńcem papieża Piusa IV. Ojciec jego wyróżniał się prawością charakteru, głęboką religijnością i miłosierdziem dla ubogich, dzięki czemu zawsze był dla Karola wzorem życia chrześcijańskiego.

     Już jako dziecko Karol przeznaczony został do stanu duchownego - takie były wówczas zwyczaje. Pierwsze nauki pobierał na zamku rodzinnym w Arona, a następnie kształcił się na uniwersytecie w Pavii, kończąc studia w r. 1559 podwójnym doktoratem: z prawa kościelnego i cywilnego. Od wczesnej młodości obdarzony był przez papieża Piusa IV licznymi tytułami i godnościami kościelnymi. W roku 1560 mianowany został kardynałem, czyli księciem Kościoła. Miał wówczas zaledwie 22 lata. W tym samym roku został administratorem archidiecezji mediolańskiej z obowiązkiem pozostawania w Rzymie. W latach następnych papież mianował siostrzeńca kardynałem-protektorem Portugalii, Niderlandów (Belgii i Holandii) oraz katolików szwajcarskich, a także opiekunem wielu zakonów.

     Dochody czerpane z tak licznych urzędów Karol Boromeusz przeznaczał na cele dobroczynne. Sam żył ubogo jak mnich.

     Święcenia kapłańskie przyjął dopiero w roku 1563, gdy miał 25 lat. Wkrótce otrzymał sakrę biskupią, a następnie paliusz metropolity. Z pełną świadomością związał swój los z losem Kościoła, "któremu - jak później pisał - warto poświęcić wszystkie swoje zdolności i siły, wierząc, że jest to najpiękniejszy równocześnie akt służby na rzecz prawdziwego szczęścia ludzkości".

     Jako najbardziej zaufany doradca papieża Piusa IV Karol Boromeusz przyczynił się do owocnego zakończenia Soboru Trydenckiego (1545-1563), jednego z najważniejszych w dziejach Kościoła. Po zakończeniu Soboru Karol przeniósł się do Mediolanu, obejmując bezpośrednie rządy w swej archidiecezji. Czekało go trudne zadanie, gdyż stan archidiecezji mediolańskiej, jak na owe czasy ogromnej, bo składającej się z ośmiuset parafii, był opłakany. Jeden z kronikarzy napisał nawet: "W świątyniach przechowuje się zboże, w klasztorach rozlega sią muzyka taneczna".

     Arcybiskup zajął sią przede wszystkim zmobilizowaniem kapłanów do przemyślenia nowych metod duszpasterskich, instrukcji i kazań, które są świadectwem jego wiary i gorliwości apostolskiej, a dla ówczesnych biskupów były podręcznikiem pomocnym w przeprowadzaniu reformy soborowej. Stąd przylgnęło do niego określenie: "nauczyciel biskupów". Jako pierwszy wypełnił soborowy nakaz zakładania diecezjalnych seminariów duchownych, żądając przy tym od swoich wszystkich księży, aby odpowiednio dużo czasu poświęcali na wszechstronne pogłębianie wiedzy.

     Z równą troskliwością i miłością Karol Boromeusz służył najuboższym i najbardziej potrzebującym. Budował szpitale, fundował przytułki dla kalek i starców, dla bezdomnych i sierot. Stworzył sieć szkół dla dzieci z najniższych klas społecznych. Przeznaczył na to cały swój majątek i wszystkie dochody związane z tytułem arcybiskupa. W czasie epidemii ospy, która pochłonęła ponad 18 tysięcy ofiar, nakazał otworzyć wszystkie spichrze i rozdawać żywność ubogim.

     Wezwał też całe duchowieństwo do niesienia pomocy chorym, a sam dawał przykład odwiedzając szpitale, spełniając posługę duchową, wspomagając finansowo zarażonych i ich rodziny. Sprzedał wówczas wszystkie meble z domu arcybiskupiego, nawet swoje łóżko. Zadowolił się takimi warunkami życia, jakie mieli jego podopieczni w lazaretach. Podczas urządzonej wtedy procesji pokutnej szedł boso ulicami Mediolanu.

     Uwielbiał go prosty lud, mniej władze administracyjne, z którymi miał zatargi, występując w obronie sprawiedliwości, a jeszcze mniej - przeciwnicy wszelkich reform życia religijnego w diecezji. Spośród tych ostatnich wywodził się zamachowiec, który strzeli) do modlącego się arcybiskupa, raniąc go - na szczęście - niezbyt groźnie.

     Karol Boromeusz oddany był bez reszty sprawom powierzonej sobie diecezji. Zrezygnował nawet ze swoich ulubionych rozrywek. Diecezję postawił na takim poziomie, że dotąd należy do najlepiej zorganizowanych.

     Wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do Męki Pańskiej, stąd nigdy nie rozstawał się z krzyżem. Kilka razy pielgrzymował do Turynu, gdzie znajduje się bezcenna relikwia - Całun Chrystusa. Wielką miłością obdarzał sanktuaria maryjne i często je odwiedzał.

     Długie godziny, a często noce poświęcał na modlitwę.

     Sterany nadludzką pracą i licznymi praktykami pokutnymi, odszedł po nagrodę do Pana w 46 roku życia - 3 XI 1584 roku.

     Kanonizacji Karola Boromeusza dokonał papież Paweł V w roku 1610, wyznaczając na dzień jego dorocznej pamiątki 4 listopada. Obecnie ciało wielkiego biskupa - w pontyfikalnych szatach - spoczywa w krysztalowej trumnie w krypcie katedry mediolańskiej. Jego rodzinny zamek w Arona zamieniony został na kościół.

     Kult św. Karola Boromeusza dotarł do Polski bardzo wcześnie - kilkanaście lat po jego śmierci - jeszcze przed kanonizacją. Kolebką jego kultu w Polsce są Niepołomice w archidiecezji krakowskiej. Św. Karol patronuje wielu świątyniom w Polsce, np. w Warszawie są aż dwie pod jego wezwaniem. Działa też w Polsce zgromadzenie sióstr boromeuszek, które rozwijają swą działalność szczególnie na Śląsku.


Ks. Karol Hałubicki CM



Śladami Boga Śladami Boga
Francois Gondran
Św. Josemaria Escriva - kim był ten człowiek? W jaki sposób wybrał drogę życia, a później założył Opus Dei? W kreśleniu biografii tej postaci autor ukazuje ks. Josemarię Escrivę jako wielkiego humanistę, prekursora apostolstwa świeckich i niestrudzonego głosiciela uświęcenia codziennego życia... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Lucy: 12.02.2016, 17:14
 święty Karolu błogosław mojemu synkowi Karolkowi.
 Mama: 18.11.2012, 17:20
 św Karolu błagam daj łaskę by syn założył rodzinę. Zabierz od niego samotność a daj radość.
 Karolka: 27.04.2011, 14:52
 św. Karolu Boromeuszu proszę o wstawiennictwo w mojej intencji, jeśli jest ona zgodna z wolą Boga.
 Halina: 29.01.2009, 19:22
 ŚW.Karolu.Zawierzam CI męża Lucjana o wstawiennictwo uzdrów go na duszy i ciele,nie opuszczaj mnie w potrzebie,wyproś u SYNA tę łaskę o którą proszę.Tylko TY możesz mi pomóc,więc wierzę w CIEBIE.....Spraw aby stał się wierzący,aby w domu panowała miła atmosfera żeby ustały kłótnie,spełnij moją prośbę.....
 Zosia: 24.01.2009, 18:54
 ŚW.KAROLU,ufam że MI pomożesz.Zawierzam CI siebie uzdrów MNIE i moją całą rodzinę,opiekuj się nami obdarzaj łaskami.TY znasz moje pragnienie.Usłysz moje błaganie nie odmawiaj tego,o co proszę.zawierzam CI chorego JANA.Uzdrów go,pomóż MU nam dodaj siły do dalszego dżwigania krzyża,obdarz nas pokojem,miłością otrzyj łzy,ufam w CUD że się stanie...BÓG ZAPŁAĆ.....
 JUSTYNA: 18.10.2008, 17:19
 MÓJ SYN NOSI IMIĘ KAROL DLATEGO PROSZĘ OWSTAWIENNICTWO ZA NIM ŚW. KAROLA MODLĘ SIĘ TEŻ DO NASZEGO PAPIEŻA BO TEŻ MIAŁ NA IMIĘ KAROL I TERAZ TEŻ JEMU POLECAM MOJEGO SYNA
 Jolanta: 16.10.2008, 09:57
 Św.Karolu, ufam, że mi pomożesz. W Tobie pokładam moją ufność i czekam z niecierpliwoscią na cud i na łaski, o które tak gorąco Cię proszę.
 maria: 13.10.2008, 08:31
 św.Karolu, Ty znasz moje pragnienie, błagam spełnij tę moją prośbę. Ty wiesz, jak bardzo mi na tym zależy. Usłysz mój głos, nie odmawiaj tego, o co proszę.
 mąż: 26.09.2008, 11:53
 Św.Karolu, pomóż mi, by moja żona umiała wybaczyć mi wszystkie krzywdy, które Jej wyrządziłem. Wiem, jak bardzo Ją raniłem przez całe życie, ile zadałem Jej bólu. Chcę wrócić do Niej i wynagrodzić wszystko i obdarzyć Ją szczęściem. Pragnę, by z mojego powodu nie uroniła już żadnej łzy. Błagam, usłysz me błaganie.
 m: 26.09.2008, 10:49
 Maryjo, po raz kolejny proszę za wstawiennictwem św. Karola Boromeusza, nie opuszczaj mnie w mojej potrzebie, wyjednaj u Swego Syna Najukochańszego tę łaskę, o którą tak gorąco Cię proszę. Nie odejdę od Ciebie, aż mnie wysłuchasz. Tylko Ty możesz mi pomóc, błagam spełnij moją prośbę !!! Nie pozwól, bym była zawiedziona.
 karol: 20.05.2008, 23:31
 no a jak :PP wkoncu jakis dobry tekst krotki a nie na 5 stron
 big b armia: 31.03.2007, 17:36
 właśnie idę do bierzmowanie i przyjme to imie na nim
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej