Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
św. Wojciech

(ok. 956 - 997)


     Św. Wojciech urodził się ok. 956 r. w Libicach w Czechach w rodzinie spokrewnionej z dynastią Sasów i Przemyślidów. Wykształcenie otrzymał w szkole katedralnej w Magdeburgu pod opieką św. abpa Adalberta (którego imię z wdzięczności przybrał w czasie bierzmowania). Święcenia kapłańskie przyjął w 981 r., zaś w 983 r. - sakrę biskupią. Jako biskup Pragi zasłynął ze skromności, dobroczynności okazywanej chorym i ubogim, przez wykupywanie niewolników z rąk żydowskich handlarzy. Jeden z biografów opisał jego sen, kiedy miał mu się pojawić Chrystus ze słowami skargi: "Oto znowu jestem sprzedawany, a ty śpisz?" Lecz jego posługiwanie pasterskie, szczególnie w zakresie utrzymywania karności w diecezji, natrafiło na trudności w postaci łamania zasad moralnych, istniało wielożeństwo, nie zachowywano postów, świąt chrześcijańskich, zdarzały się bunty ze strony duchowieństwa.

     Dlatego po pięciu latach w 988 roku wyjechał do Rzymu i za zgodą papieża Jana XV osiadł w benedyktyńskim klasztorze św. Bonifacego na Awentynie. W Wielką Sobotę 990 r. złożył śluby zakonne wraz ze swym bratem bł. Radzimem. Jednak na życzenie papieża, po śmierci bpa Falkolda, w 992 roku powrócił do Pragi. Ważniejsze jego dokonania tego okresu to: założenie klasztoru benedyktynów w Brzewniowiekoło Pragi, budowa kilkunastu nowych świątyń, wysłanie czeskich misjonarzy do Węgier.

     W 995 r. znowu opuszczał biskupstwo praskie, kiedy rzucił klątwę na sprawców pogwałcenia azylu kościelnego, sprzeniewierzającym się chrześcijańskim prawom. Ponownie udał się do Rzymu, następnie pielgrzymował do świętych miejsc związanych z życiem św. Marcina, św. Benedykta z Fleury, św. Dionizego w Saint Denis koło Paryża. Wreszcie pod koniec 996 roku za zgodą cesarza Ottona III wyruszył do Polski z zamiarempodjęcia pracy misyjnej. Ówczesny władca Polski, książę Bolesław Chrobry, zdecydował się skierować go do pogan zamieszkujących teren Prus nad Morzem Bałtyckim. Wyprawa misyjna złożona ze św. Wojciecha, jego brata bł. Radzima, Benedykta Bogusza i 30 zbrojnych wojów dla osłony wyruszyła w kierunku Gdańska wiosną 997 r. Przez kilka dni w Gdańsku prowadził św. Wojciech katechezę i chrzcił. W połowie kwietnia skierował się na teren pruski.

     Prawdopodobnie wylądował przy ujściu Pregoły 17 kwietnia 997 r. i zdecydował się odesłać zbrojny oddział, aby nie zrażać miejscowej ludności. Przedostał się do starej miejscowości Truso, gdzie wobec zebranych mieszkańców opowiadał skąd pochodzi i w jakim celu przybywa. Według późniejszych opisów św. Wojciech tak przemawiał: "Z rodu jestem Słowianinem, nazywam się Wojciech. Jestem stanu zakonnego, kiedyś byłem biskupem, a teraz jestem waszym apostołem. Przyszedłem z ziemi polskiej, w której sprawuje władzę chrześcijański książę Bolesław, a przybyłem dla waszego zbawienia". Następnie wyjaśniał zasady wiary chrześcijańskiej oraz wzywał do przyjęcia chrztu. Przede wszystkim fakt przybycia z nieprzyjaznego Prusom dworu Bolesława sprawił, że misjonarzy przeprawiono przez rzekę na stronę polską ostrzegając, aby nie wracali, gdyż stracą życie.

     Jednak po pięciu dniach - 23 kwietnia 997 r. - św. Wojciech zdecydował się ponowić wyprawę. Śpiewając psalmy przeszli przez lasy i około południa bł. Radzim odprawił Mszę św. na polach niedaleko Cholina nad rzeką Dzierzgoń. Kiedy odpoczywali, napadł na nich oddział pruski. Św. Wojciecha przebito siedmioma włóczniami, odcięto głowę, a ciało wrzucono do pobliskiej rzeki. Późniejsi badacze zastanawiali się nad powodem zamordowania świętego. Wysuwano przypuszczenia naruszenia tzw. Świętego Gaju, zbezczeszczenia świętego miejsca Prusów, wzięcia ich za czarowników czyniących czary (Msza św.), złożenia ich w ofierze bogom, gdyż pierwszy cios padł ze strony pogańskiego kapłana. Ale ponieważ zginął tylko św. Wojciech, wydaje się, że była to konsekwencja niepodporządkowania się wyrokowi sądu w Truso. Puszczeni wolno bł. Radzim i Benedykt powrócili do Bolesława Chrobrego, który wykupił ciało Męczennika na wagę złota i kosztowności.

     W roku 999 papież Sylwester II kanonizował św. Wojciecha i utworzył metropolię gnieźnieńską pod patronatem Męczennika. Relikwie świętego spoczęły wpierw w Trzemesznie (w założonym przez niego klasztorze benedyktyńskim), później w Gnieźnie, w katedrze.


Ks. Stanisław Raspond CM



Błogosławieni rodzice. Luigi i Maria Beltrame Quattrocchi we wspomnieniach ich dzieci Błogosławieni rodzice. Luigi i Maria Beltrame Quattrocchi we wspomnieniach ich dzieci
Luciano Moia
Książka zawiera opis życia małżonków Marii i Luigiego Beltrame Quattrocchi’ch, którzy – po raz pierwszy w historii Kościoła – zostali wyniesieni do godności ołtarzy właśnie jako małżonkowie. Ta mała historia rodzinna przeplata się z wielkimi wydarzeniami historycznymi, jakimi były dwie wojny światowe, rozwój faszyzmu, Ruch Oporu i odbudowa państwa... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 michaś: 05.10.2015, 20:04
 Materiał jest spoko.Przyda się na religie:)
 nieznany: 18.05.2015, 17:47
 przyda się na projekt o wojciehu
 XxavioxX: 06.05.2012, 17:32
 najlepszy materiał na prezentację na pewno dostanę 6+ :)
 HydeMan: 03.06.2009, 09:13
 Przyda się na prezentację na religię. Bardzo dobry materiał.
 mikro: 23.04.2009, 22:58
 Św.Wojciechu proszę pokornie przyczyń się za mną i wstaw u Pana w mojej prośbie jaką zanoszę każdego dnia...proszę bądź mi Orędownikiem i wyproś tę łaskę dla mnie o którą tak zabiegam...Amen
 karolina: 23.04.2009, 21:19
 ŚW.Wojciechu zawierzam CI mego męża Wojtka.TY wiesz o co CIĘ proszę,pomóż Mu rozwiązać problemy w pracy prowadż drogą przez Maryję do JEZUSA MIŁOSIERNEGO MÓDL się za NIM i Moją całą rodziną,spraw aby w domu zapanował Pokój,Miłość,Radość,zgoda.Nie pozwól bym się zawiodla,wierzę że MI pomożesz!!!
 Zona: 21.04.2009, 21:48
 Św. Wojciechu Tobie zawierzam mego Męża WOJTKA uzdrów go uwolnij od zła,pomóż aby wrócił do poprzedniej pracy w której pracował,po skończonym oddelegowaniu,bardzo CIĘ proszę,jest bardzo nerwowy a rodzina nad tym cierpi,dziecko i Ja,proszę CIĘ bardzo gorąco o tą łaskę,nie odmawiaj,usłysz mój głos...
 Jolanta: 16.10.2008, 10:25
 Św.Wojciechu, ufam, że mi pomożesz. W Tobie pokładam moją ufność i czekam z niecierpliwoscią na cud i na łaski, o które tak gorąco Cię proszę.
 maria: 13.10.2008, 08:54
 św.Wojciechu,Ty znasz moje pragnienie, błagam spełnij tę moją prośbę. Ty wiesz, jak bardzo mi na tym zależy. Usłysz mój głos, nie odmawiaj tego, o co proszę.
 mąż: 26.09.2008, 12:12
 Św.Wojciechu, pomóż mi, by moja żona umiała wybaczyć mi wszystkie krzywdy, które Jej wyrządziłem. Wiem, jak bardzo Ją raniłem przez całe życie, ile zadałem Jej bólu. Chcę wrócić do Niej i wynagrodzić wszystko i obdarzyć Ją szczęściem. Pragnę, by z mojego powodu nie uroniła już żadnej łzy. Błagam, usłysz me błaganie.
 m: 26.09.2008, 11:12
 Maryjo, po raz kolejny proszę za wstawiennictwem św. Wojciecha, nie opuszczaj mnie w mojej potrzebie, wyjednaj u Swego Syna Najukochańszego tę łaskę, o którą tak gorąco Cię proszę. Nie odejdę od Ciebie, aż mnie wysłuchasz. Tylko Ty możesz mi pomóc, błagam spełnij moją prośbę !!! Nie pozwól, bym była zawiedziona.
 gosia: 30.01.2008, 15:27
 Pzydało się na prezentacje na religię!!! dostane 6!!!
 ja :): 25.04.2007, 20:57
 przydało się na religie :D
 nieznajomy: 08.01.2007, 17:43
 spox spox sopx spox
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej