Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
bł. Salomea

(ok. 1211 - 1268)


     Biblijne imię Salomea pochodzi z języka hebrajskiego i oznacza pokój, (shalom). W wersji greckiej brzmi ono: Salóme. Imię to nosiła córka Herodiady, która za piękny taniec, namówiona przez matkę, poprosiła o głowę Jana Chrzciciela. Salomea była także jedna ze świętych niewiast przybyłych do grobu, aby po szabatowym spoczynku namaścić ciało Jezusa. Dzięki swej odwadze i dobroci otrzymała przywilej ogłoszenia radosnej nowiny o Zmartwychwstaniu Pańskim apostołom.

     Pośród kobiet noszących to imię znajduje się błogosławiona Polka. Jest nią Salomea Piastówna, pochodząca z książęcego rodu Piastów, zasiadających na tronie krakowskim.

     Wiek XIII, w którym żyła, był trudny. Rozbicie dzielnicowe związane z podziałem Polski na małe księstewka, powodowało bratobójcze walki. Ponadto państwa ościenne, korzystając z zamętu, zagarniały przyległe ziemie. Księstwo krakowskie należało wówczas do Leszka Białego. Aby zapobiec niekończącym się walkom z Rusią, postanowił zawrzeć z nią pokój i przypieczętować go ożenkiem z księżniczką ruską Grzymisławą. Z tego związku pierwsza przyszła na świat Salomea - "niosąca pokój". Trudno bezspornie ustalić datę jej urodzin czy był to 1211 czy 1212 r.

     Jako córka książęca nie uniknęła włączenia swej osoby w sprawy polityczne. Jej ojciec po nieudanej obronie ziem Halicza, udał się po pomoc do króla Węgier Andrzeja II. Po zwycięstwie nad buntownikami król węgierski zażądał dla siebie władzy i książę polski, nie mogąc mu się przeciwstawić, zgodził się na to, z tym zastrzeżeniem, że jego syn Koloman poślubi polską księżniczkę. Traktakt ugodowy zawarto na Spiszu w 1214 r. Na jego mocy 7-letnia Salomea w roku 1219 opuszcza dom rodzinny w Krakowie, aby na węgierskim dworze przygotować się do roli małżonki 11-letniego wówczas Kolomana.

     Po zaręczynach Salomei z Kolomanem i pokonaniu przez wojska polsko-węgierskie księcia halickiego, oboje zasiedli na zdobytym tronie. Władanie ich nie było jednak długie, ponieważ po dwóch latach szlachta ruska znów wznieciła bunt i pojmawszy młodocianych władców osadziła ich w więzieniu. Długo trwały rokowania wobec skomplikowanych stosunków politycznych. W wyniku ugody, po utracie księstwa halickiego Koloman i Salomea zostali uwolnieni i powrócili na dwór ojca, na Węgry.

     W 1225 r. osiągnęli wiek, w którym zaręczyny mogły dopełnić się przez udzielenie ślubu. Salomea została dziewiczą małżonką Kolomana, ponieważ uszanował on ślub czystości złożony przez nią w dzieciństwie. Choć nie brakowało na dworze węgierskim zabaw i uczt, Salomea żyła cicho i skromnie, wyrzekając się przywilejów królewskich, zajęta modlitwą i udzielaniem jałmużny. Wg legendy pewnego razu została zaproszona przez króla Andrzeja na ucztę. Gdy przywdziała na jego prośbę strój godny królowej, jej wdzięk i dostojeństwo zajaśniały wtedy w pełni, wzbudzając powszechny szacunek. Salomea nie wykorzystywała jednak swej pozycji dla samej siebie. Z dala od dworskich hulanek, była dobrze znana biedakom, którym nie szczędziła troski i pomocy.

     Młodym małżonkom król Andrzej przekazał zarząd częścią terytorium państwa: Sławonię, Dalmację i Kroację. Przed królewską parą stanęło teraz poważne zadanie oczyszczenia tych krajów z herezji i przywrócenia na ich terenie kultury chrześcijańskiej.

     Kaloman i Salomea, aby umocnić w sobie gorliwość chrześcijańską, włączyli się w świecką wspólnotę III Zakonu św. Franciszka z Asyżu zw. tercjarstwem. W dobrowolnym ofiarowaniu się służbie Bożej realizowali życiem ideały Ewangelii i w tym duchu podejmowali rządy nad powierzonym sobie ludem. Pomagali im w tej misji sprowadzeni z Włoch Bracia Mniejsi z I Zakonu św. Franciszka. Pracowali oni wśród ludu, głosząc przystępne kazania i wyjaśniając prawdy wiary. Zarabiali na życie własnymi rękoma, a często zbierali jałmużnę, aby ofiarować ją najbiedniejszym. Odnowa życia i obyczajów, jaką wnieśli Koloman i Salomea została dostrzeżona przez papiestwo i potwierdzona bullą Ojca św. Grzegorza IX. Prosty lud tych krain także wysławiał dobroć swych władców, szczególnie Salomei, która choć ukryta w cieniu męża nie szczędziła dla potrzebujących nawet swych własnych zasobów materialnych, a przede wszystkim modlitwy.

     Ten ewangeliczny trud przerwała nawała tatarska, która zaczęła atakować Europę wiosną 1241 r. Po spustoszeniu Polski, zatrzymani pod Legnicą Tatarzy skierowali się w stronę Węgier. Koloman ze swymi Słoweńcami dołączył do wojsk węgierskich, aby odeprzeć ataki najeźdźcy. W bitwie nad rzeką Sayo, przegranej przez Węgrów, został ciężko ranny i zmarł.

     Salomea w wieku 30 lat została wdową.

     Wróciła do Polski, gdzie żyła jeszcze jej matka Grzymisława, a na dworze krakowskim zasiadł od 1243 r. jej młodszy brat - Bolesław Wstydliwy. Nie chciała jednak przebywać na dworze książęcym. Porzuciła światowy rozgwar i beztroskie życie, a owiana żarliwością religijną dzięki ślubowi czystości, postanowiła poświęcić się życiu zakonnemu. Poznawszy już wcześniej życie Braci Mniejszych - surowe, ale radosne, w duchu ewangelicznego ubóstwa Biedaczyny z Asyżu - pragnęła utworzyć żeńską wspólnotę św. Franciszka. Chciała założyć klasztor i zgromadzić wspólnotę sióstr na wzór Damianitek zw. Ubogimi Paniami z klasztoru św. Klary w Asyżu. W realizacji tego zamierzenia pomogły jej siostry praskiej wspólnoty św. Agnieszki. Utworzyły one pierwszy konwent na ziemiach polskich. Salomea stała się pierwszą polską klaryską, gdy podczas kapituły zakonnej w Sandomierzu w 1245 r. prowincjał franciszkański o. Rajmund dokonał uroczystego aktu Jej obłóczyn, a bp krakowski Prandota udzielił Jej konsekracji dziewic, czyli poświęcił na mniszkę. Klasztor ufundowano w Zawichościekoło Sandomierza, dzięki dotacjom samej Salomei i jej brata Bolesława Wstydliwego.

     Przeniknięta duchem Ewangelii przyjmowała do klasztoru zarówno szlachcianki jak i dziewczęta z ludu. Jako fundatorka i założycielka klasztoru dbała o warunki życia sióstr. Wobec nieugiętej woli trwania w swych wyrzeczeniach spełnianych z radością i pogoda ducha, klaryski zaczęto otaczać powszechnym szacunkiem. Często je nawiedzano prosząc o wsparcie modlitewne, krzepiąc swą gorliwość przykładem ich życia. Niejednokrotnie też obdarowywano je majątkami ziemskimi. Zachowując wierność franciszkańskiemu ubóstwu, Salomea założyła przy klasztorze w Zawichoście mały szpital. Ofiarowywane siostrom wsparcie przekazywano chorym, a po zaspokojeniu ich potrzeb, z datków korzystała wspólnota.

     W tych burzliwych czasach miejsce to nie było bezpieczne. Polska przeżywała najazdy Tatarów i Litwinów. Za zgodą księcia Bolesława i za poradą bpa Prandoty siostry przeniosły się w miejsce bezpieczniejsze: do Skały pod Krakowem zwanej Kamieniem Najświętszej Maryi Panny (1260 r.). Nie ulega wątpliwości, że główny głos w tej sprawie miała Salomea, która też uzyskała od papieża Aleksandra IV zgodę na przeniesienie konwentu.

     Książę Bolesław zapewnił wspólnocie stały dochód. Z inspiracji Salomei nadał on również tej osadzie przywileje samodzielnego miasta klasztornego na prawie niemieckim (1267 r.). Dzięki tej fundacji zarządzanie dobrami klasztoru stało się. łatwiejsze. Powstanie miasta Skały po dziś dzień łączy się z imieniem Błogosławionej Klaryski.

     Salomea w swej miłości ku Bogu, szukając ciszy i samotności, wkrótce przeniosła się do groty skalnej w pobliżu klasztoru, aby tam, jak Franciszek na Alwerni, przebywać sam na sam z Bogiem. Nie oszczędzała siebie, lecz przez posty i umartwienia, we włosiennicy, dniem i nocą wstawiała się w modlitwach za ojczyznę i swą wspólnotę.

     Wyczerpana podjętą pokutą, zapadła na zdrowiu. Podjęła wówczas starania, mające na celu zapewnienie dalszego trwania wspólnoty. Dokładnie 30 sierpnia 1268 r. sporządziła testament. Jako "pokorna służebnica Chrystusa" zatroszczyła się nie tylko o byt materialny swych duchowych sióstr, ale przekazała na rzecz wspólnoty całość dóbr osobistych, jakimi dysponowała, o dużej wartości i znaczeniu dla kultury polskiej. Tym sposobem klasztor wszedł w posiadanie wielu cennych relikwii, szat liturgicznych, obrazów, a przede wszystkim bezcennego na owe czasy księgozbioru np. ksiąg chórowych (antyfonarzy, kancjonałów, graduałów, brewiarzy, itp.), bez których pielęgnowanie rozbudowanych śpiewów kościelnych byłoby niemożliwe.

     Powierzając w modlitwach swe siostry i ich losy Bogu, sama z cichością oczekiwała na śmierć. Przyjęła ją pogodnie dnia 10 listopada 1268 r. Jej ciało wydające miły zapach umieszczono na marach w chórze klasztornym i przez kilka dni siostry żegnały swą Matkę. Wtedy też siostry były świadkami pierwszych cudów za Jej przyczyną: s. Bogusława uzdrowienia chorych oczu, a s. Agnieszka wróciła do pełni sił po dotkliwym upadku.

     Pochowana została tymczasowo w klasztorze skalskim. W roku następnym 22 maja odbyło się uroczyste przeniesienie zwłok do grobowca w kościele oo. Franciszkanów w Krakowie. Złożono je w krypcie prezbiterium świątyni, na wprost ołtarza głównego. Upamiętniono to miejsce napisem "Ossa B. Salomeae Reginae Haliciae Ord.S.Clarae" na płycie w posadzce kościoła.

     Sława świętości Salomei przyciągała wielu pątników, którzy paląc świece, lampy, klęcząc, padając krzyżem prosili o Jej wstawiennictwo.

     Kult świątobliwej Klaryski ożywił się jeszcze bardziej, gdy do Krakowa w 1320 r. przybyły klaryski skalskie. Oddano im w posiadanie kościół św. Andrzeja Ap. staraniem Jadwigi, żony króla Władysława Łokietka, który w tym właśnie roku zdołał państwo polskie zjednoczyć i na nowo uczynić królestwem. O uznanie świętości pierwszej polskiej klaryski proszono Stolicę Apostolską zaraz po jej śmierci. Obiektywne trudności uniemożliwiły jednak realizację tego zamysłu i dopiero w 1673 r. papież Klemens X zatwierdził kult Salomei jako Błogosławionej.

     Decyzję Ojca św. powitano w Polsce z wielką radością. Pierwsze uroczyste obchody przygotowano w dniu Jej poświęconym. W wigilię święta 16 XI 1673 r. wyruszyła procesja z relikwiami, prowadzona z klasztoru św. Andrzeja Ap. do kościoła oo. Franciszkanów. Podczas przemarszu biły dzwony ze słynnym Zygmuntem, palono sztuczne ognie, oddawano salwy, grały orkiestry, powiewały sztandary cechowe i brackie.

     Relikwie nowej Błogosławionej złożono na ołtarzu, w kaplicy Cechu Cieśli. Przez całą oktawę odbywały się nabożeństwa z litanią i pieśniami ku Jej czci. Radość z zatwierdzenia kultu bł. Salomei była tym większa, że zbiegła się z wiadomością o zwycięstwie wojsk polskich w walce z Turkami pod Chocimem, o którego uproszenie krakowskie Bractwo Męki Pańskiej zorganizowało pielgrzymkę do klasztoru skalskiego.

     Po beatyfikacji dzień Jej święta wyznaczono na 17 listopada a obecnie - wg nowego kalendarza liturgicznego - obchodzi się je w Polsce 19 dnia tego miesiąca.

     Jako jedna z pierwszych Błogosławionych Polek, Salomea stała się pięknym wzorem dla niewiast naszej ojczyzny. Książęce pochodzenie nie przytłumiło Jej dążeń do doskonalenia się w cnotach chrześcijańskich. Doświadczana życiowymi trudnościami, ceniła te duchowe wartości, które w pełnym blasku widziała w Ewangelii.

     Rozwijając w sobie całkowite oddanie się miłości chrześcijańskiej, potrafiła twórczo oddziaływać na otaczających ją ludzi. Nawet małżeństwo, choć spowodowane względami politycznymi, przez zachowanie czystości dziewiczej ukazało małżonkom swój prawdziwy blask zjednoczenia dla budowy dobra i ładu Bożego, którego błogosławione skutki wychwalali poddani. Choć nie zaznała radości macierzyństwa, Salomea potrafiła z matczyną troską pochylić się nad każdym człowiekiem. Jako królowa i jako klaryska była troskliwą opiekunką każdego potrzebującego pomocy. Umocniona cnotami ewangelicznymi ukazała swym życiem rzeczywistą godność kobiety płynącą z duchowego bogactwa jej natury.


ss. Klaryski


Kwiatki świętego Franciszka Kwiatki świętego Franciszka
Nowy, najbliższy oryginałowi przekład "Kwiatków świętego Franciszka", zachowuje poezję i prostotę pierwowzoru.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Ania: 31.12.2015, 21:21
 Bł. Salomeo! Proszę o miłość i zgodę w rodzinie, pracy, ojczyźnie, o łaskę zdrowia na duszy i na ciele dla Anny
 grzesznik: 04.02.2014, 19:59
 Błogosławiona Salomeo proszę pomóż mi grzesznikowi
 Jagoda: 19.11.2013, 12:12
 Bl..SALOMEO NASZA OREDOWNICZKO W NIEBIE! Blagamy Cie-UPROS NAM LASKE BLOGOSLAWIENSTWA IMIENIA PANSKIEGO,A LASKA NAWROCENIA ZEBY NIGDY NIE UCIEKLA OD CZLOWIEKA.
 Krystyna: 17.11.2010, 13:49
 O Blogoslawienstwo Boze i Milosierdzie BOGA OJCA-za przyczyna Wszystkich polskich Oredownikow-dla Najjasniejszej Rzeczypospolitej.W duchu pokuty calego Narodu na czele z Osobami Konsekrowanymi.
 Irek: 16.11.2010, 08:17
 Kochana Salomeo bądźmy po prostu razem w łącznosci. Twoj syn.
 Zosia: 19.11.2008, 21:28
 BŁ.SALOMEO,wyproś dla MNIE łaskę zdrowia,gorąco CIĘ proszę,błagam spełnij moją prośbę.MÓDL się za MNĄ.!!! Zawierzam CI też Moją rodzinę obdarz ICH miłością, radością,pokojem.POMÓŻ NAM wszystkim...
 Jolanta: 17.10.2008, 08:15
 bł.Salomeo, ufam, że mi pomożesz. W Tobie pokładam moją ufność i czekam z niecierpliwością na cud i na łaski, o które tak gorąco Cię proszę.
 maria: 13.10.2008, 09:17
 bł.Salomeo, Ty znasz moje pragnienie, błagam spełnij tę moją prośbę. Ty wiesz, jak bardzo mi na tym zależy. Usłysz mój głos, nie odmawiaj tego, o co proszę.
 mąż: 26.09.2008, 13:18
 bł.Salomeo, pomóż mi, by moja żona umiała wybaczyć mi wszystkie krzywdy, które Jej wyrządziłem. Wiem, jak bardzo Ją raniłem przez całe życie, ile zadałem Jej bólu. Chcę wrócić do Niej i wynagrodzić wszystko i obdarzyć Ją szczęściem. Pragnę, by z mojego powodu nie uroniła już żadnej łzy. Błagam, usłysz me błaganie
 m: 26.09.2008, 11:29
 Maryjo, po raz kolejny proszę za wstawiennictwem bł.Salomei, nie opuszczaj mnie w mojej potrzebie, wyjednaj u Swego Syna Najukochańszego tę łaskę, o którą tak gorąco Cię proszę. Nie odejdę od Ciebie, aż mnie wysłuchasz. Tylko Ty możesz mi pomóc, błagam spełnij moją prośbę !!! Nie pozwól, bym była zawiedziona.
 witek: 15.11.2007, 00:37
 Ja staram się naśladować Bł. Salomeę w czystości i w oderwaniu od aterialnch spraw.
 leopold: 19.11.2006, 00:25
 świętość była zawsze gwarancją niepodległości i wysokiej kultury intelektualnej polaków. czas rozbiorów to ciemny czas bez polskich bł i świętych?(sic)dziś podobnie. nie ma nasladowcow bł wincentego, bł bogumiła bł salomei na bp promowani prządliwi przez koterie braciszków, klasztory zawiadowane przez towarzystwa szerokiej szczęki .brak honoru nie mówiąc o innych zaletach dawnych polaków ,nie ceni się nauczycieli ducha, nawet świeckich historyków polski np brak ksiązek wł konopczyńskiego w najznamienitszych księgarniach kraju. a przecież to polski książe historyków. zewsząd szmira popierana przez niby katolickie wydawnictwa - producętów cmętarzysk papierów .ogólnie moda na kabałe kahał heder.prosze bł salome dodaj mi sił abym nie poddał sie tej logice zaciemniająej polskość i czyste żródło naszej wiary.................amen
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej