Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
św. Maria Romero Meneses

(1902 - 1977)


          Jest pierwszą kobietą z Ameryki Środkowej, która dostępuje zaszczytu chwały ołtarzy. Urodziła się 13 stycznia 1902 roku w Nikaragui, w rodzinie wielodzietnej. Stan majątkowy rodziny pozwolił jej na rozpoczęcie nauki w szkołach prowadzonych na dobrym poziomie. Od samego początku rozwijała też swoje uzdolnienia artystyczne w zakresie muzyki i malarstwa.

     Z Siostrami Salezjankami związała się od 12 roku życia, które niewiele wcześniej przybyły do jej miasta, Granady. Maria zapisała się do ich szkoły. Mimo pilności, trudno było przewidywać jak się potoczą jej losy. Bowiem z powodu nawrotów dolegliwości reumatycznych połączonych z wysoką gorączką, grożących nawet utratą życia. Często opuszczała zajęcia szkolne Przeżywane bóle i cierpienia, uważała za dary zsyłane jej przez Boga. Kiedy lekarz stwierdził, że serce nie wytrzymuje rytmu swej pracy, Maria modliła się i ufała, że uzdrowienie przyjdzie przez wstawiennictwo Matki Bożej. Jedna ze szkolnych koleżanek, która ją odwiedzała regularnie, pewnego dnia zastała ją pełną wewnętrznego uniesienia. Maria bez chwili wahania odpowiedziała: "wiem, że Najświętsza Dziewica mnie uzdrowi". Faktycznie, kilka dni później, po ciężkiej sześciomiesięcznej chorobie, powróciła do szkoły.

     Wychowawcze i duszpasterskie oddziaływanie szkoły Sióstr Salezjanek wpłynęło korzystnie i trwale na Marię. Przykładna w nauce - nie wiadomo na ile świadomie - gromadziła wokół siebie szkolne koleżanki. Pomagała też mniej uzdolnionym i nie zdyscyplinowanym. W tym okresie, znaczną rolę w jej życiu odegrał spowiednik i kierownik duchowy, salezjanin misjonarz. Wraz ze wzrostem ducha modlitwy i postępu w miłości do Pana Jezusa narodziło się w jej sercu pragnienie zakonnego życia salezjańskiego. Decyzję o wstąpieniu do Zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki odłożyła, za radą swojej matki, do osiemnastego roku życia. Spowiednik i kierownik duchowy powiedział jej na pożegnanie: "przyjdą chwile trudne i może się zdarzyć, że będziesz się czuła jak pocięta na kawałki, ale pozostań wierna i niewzruszona w twoim powołaniu". Słowa te nie poszły w zapomnienie, bo w życiu siostry Marii nie brakowało momentów trudnych.

     Nowicjat odbyła w Salwadorze. Pierwsze śluby zakonne złożyła w wieku 21 lat a śluby wieczyste w 27 roku życia. Dwa lata później, w 1931 roku, została posłana do Kostaryki. Tam pozostała przez 44 lata. Przygotowana intelektualnie, inspirowana żywą wiarą i niezwykłym zaufaniem w pomoc Maryi Wspomożycielki okazała się zakonnicą apostolsko aktywną na rzadko spotykaną skalę. Jej ulubionym obszarem pracy byli biedni a zwłaszcza chłopcy i dziewczęta z ulicy. Przygotowywała uczennice ze szkoły Sióstr Salezjanek i posyłała po dwie na peryferie Stolicy Kostaryki, aby tam katechizowały, udzielały pomocy potrzebującym, spędzały czas zgodnie z salezjańskim programem wychowawczym. Działalność tę rozpoczęła w Boże Narodzenie 1939 roku. Do młodych misjonarek, jak je nazywała, mówiła: "Pójdziemy do domów. Pomożemy ich mieszkańcom w doprowadzeniu domów do czystości, w uporządkowaniu ich. Zaniesiemy odzież i jedzenie. Pamiętajmy, że jeżeli zaniesiemy mleko i materiał na odzież a nie zaniesiemy Pana Jezusa, pozostawimy tych naszych braci bardziej biednymi niż byli przedtem". Dzięki tej działalności w San José - stolicy Kostaryki - powstały dziesiątki oratoriów świątecznych, do których przybywały dzieci i młodzież, by się modlić, uczyć katechizmu, uczestniczyć w zabawach, spożyć jakiś posiłek, otrzymać pomoc materialną. Siostra Maria zdołała włączyć wielu ludzi bogatych w dzieło pomocy biednym. Po zorganizowaniu oratoriów, od 1953 roku, co tydzień, zaopatrywała głodnych w paczki żywnościowe. Ciągle rozwijająca się akcja pomocy biednym wymagała stosownych budynków, by móc w nich gromadzić artykuły przeznaczone na wsparcie potrzebujących. Jednak siostra Maria i temu zaradziła. Wybudowała przechowalnię towarów i pakowalnia paczek; ale te nie załatwiały wszystkiego. Potrzebne były sale, by móc uczyć czytać i pisać jednych a innych przygotowywać do zawodu. Od 1965 roku, do programu oświatowego i kształcenia zawodowego dołączono systematyczny program rekolekcji dla różnych kategorii osób. Pozostawał nie rozwiązany problem zdrowia ludzi nie objętych opieką lekarską i jakąkolwiek pomocą w tym względzie. Siostra Maria - wbrew ogólnemu przekonaniu, że sprawa się nie powiedzie - wierzyła w pomoc Najświętszej Maryi Panny. W latach 1966 i 1967 wybudowała wielooddziałowe ambulatorium. Znalazła lekarzy i pielęgniarki, którzy na potrzeby biednych chorych oddawali nieodpłatnie czas, umiejętności, urządzenia.

     "Niezapomnianym przeżyciem" dla siostry Marii była jej jedyna czteromiesięczna podróż do Italii w 1969 roku. Spełniły się jej marzenia pielgrzymki do miejsc Księdza Bosko i Matki Mazzarello a także spotkania Papieża. Do Ojca Świętego Pawła VI udała się z listą osób w beznadziejnej sytuacji, dla których prosiła o błogosławieństwo. Przełożona Generalna Córek Maryi Wspomożycielki posyłała siostrę Marię do wielu wspólnot swojego Zgromadzenia we Włoszech, aby tam opowiadała o swoich dokonaniach apostolskich, o miłości do Kościoła, o miłości do Najświętszej Maryi Panny.

     Społeczne przedsięwzięcia siostry Marii mnożyły się. Historia jej życia odnotowała fakty wielkie, odważne i niewiarygodne. Każdy z nich miał na względzie dobro materialne, kulturalne, moralne i duchowe ludzi pozostawionych samym sobie. Modlitwa siostry Marii o cuda w licznych i nadzwyczajnych potrzebach osób i rodzin bezradnych, rodziła się z jej wiary, miłości i ufności pokładanej w Bogu i Matce Najświętszej. Jej największym dokonaniem były nie budowle materialne, ale moralne, duchowe. Im poświęcała wiele ze swojego codziennego czasu i duszpasterskiej troski.

     Życie siostry Marii zakończyło się niespodziewanie 7 lipca 1977 roku. Ludzie, którzy ją znali i nowi, którzy ją poznają, nie pozwalają jej trwać w bezczynności. Przez jej wstawiennictwo zanoszona jest do Boga żarliwa modlitwa; przez jej wstawiennictwo Bóg obdarza ludzi nadzwyczajnymi łaskami.




Red.


Jan Paweł II o Miłosierdziu Bożym i św. Faustynie Jan Paweł II o Miłosierdziu Bożym i św. Faustynie
Ks. Piotr Szweda
"Jan Paweł II o Miłosierdziu Bożym i św. Faustynie" to niezwykła propozycja spotkania ze spuścizną Apostoła Miłosierdzia naszych czasów, przypominającego nam, tak jak św. Faustyna Kowalska, że tylko w Bożym Miłosierdziu człowiek znajdzie ukojenie wszelkich lęków i niepokojów codzienności oraz światło nadziei. ... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Maciek: 08.03.2016, 23:02
 Św. Mario Romero, proszę wyproś u Pana łaskę zdrowia dla mnie, a ja poświęcę resztę życia dla niego i ludzi.
 ewa: 08.05.2012, 18:15
 Św.Mario Romero, Ty znasz moje zmartwienie. Wyjednaj u Boga łaski potrzebne do zmany sytuacji. Ty wiesz, jak bardzo jest to dla mnie ważne. Usłysz mój głos i wstaw się u Boga za nami.
 Jolanta: 16.10.2008, 10:14
 Św.Mario, ufam, że mi pomożesz. W Tobie pokładam moją ufność i czekam z niecierpliwoscią na cud i na łaski, o które tak gorąco Cię proszę.
 maria: 13.10.2008, 08:45
 św.Maria Romero, Ty znasz moje pragnienie, błagam spełnij tę moją prośbę. Ty wiesz, jak bardzo mi na tym zależy. Usłysz mój głos, nie odmawiaj tego, o co proszę.
 mąż: 26.09.2008, 12:04
 Św.Maria Romero pomóż mi, by moja żona umiała wybaczyć mi wszystkie krzywdy, które Jej wyrządziłem. Wiem, jak bardzo Ją raniłem przez całe życie, ile zadałem Jej bólu. Chcę wrócić do Niej i wynagrodzić wszystko i obdarzyć Ją szczęściem. Pragnę, by z mojego powodu nie uroniła już żadnej łzy. Błagam, usłysz me błaganie.
 m: 26.09.2008, 11:04
 Maryjo, po raz kolejny proszę za wstawiennictwem św. Marii Romero Meneses, nie opuszczaj mnie w mojej potrzebie, wyjednaj u Swego Syna Najukochańszego tę łaskę, o którą tak gorąco Cię proszę. Nie odejdę od Ciebie, aż mnie wysłuchasz. Tylko Ty możesz mi pomóc, błagam spełnij moją prośbę !!! Nie pozwól, bym była zawiedziona.
 Sergio: 02.04.2007, 09:13
 One of the best gift Nicaragua ever gave. A devoted woman to the poor and needy. God bless her and all her miracles.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej