Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Kiedyś a dziś?

     Bywa, że kiedy nie mamy na coś siły, gdy po raz kolejny nie układa się nam w życiu tak jakbyśmy tego chmiel, to wówczas z precyzja szwarcajskiego zegarka zaczynamy odmierzać szczęśliwe chwile tym, którym podobno wszystko zawsze się udaje. Zawsze. A i cała reszta przychodzi im bez specjalnego wysiłku, mimo, że jesteśmy bardziej lub mniej dorośli, i z niejednego pieca już jedliśmy, to niespodziewanie zawiedzeni pozorami zaczynamy wierzyć, tylko nam życie powierzyło role nieudaczników. Po co więc silić się na zmiany, skoro i tak los już zastał przesądzony...

    W takich momentach każdemu z nas jakby mało, co przydałby się swego rodzaju emocjonalny noktowizor. Zasada jego działania była by prosta: patrzę na drugiego człowieka i już wiem, w jakim rytmie bije jego serce i jakimi zaułkami biegną jego myśli. I wcale nie chodzi o to, żeby w nich czytać albo szperać w nieznajomych uczuciach. To byłoby w nie w porządku, i nie dawałoby miejsca na nieznane. Na tajemnice. Chociaż dlaczego nie -przecież wśród nich jest ta jedyna, która, mimo że najbardziej strzeżona znana jest każdemu z nas. Jakże często udajemy kogoś, kim nie jesteśmy mówimy o czymś, chociaż akurat nic nie czujemy.

     Zapominamy ze nikt z nas nie jest zawsze szczęśliwy i ze nikomu smutek nie towarzyszy przez całe życie. Tak jak nie będziemy zawsze młodzi kiedyś już będziemy tylko starzy. Będziemy a dziś no cóż wychodząc z założenia, że permanentne szczęście przestaje być szczęściem. Szczerze ucieszmy się z tego, że tak naprawdę w życiu liczą się tylko chwile. I tylko te warto odmierzać z precyzja szwajcarskiego zegarka. Gdy zdarza mi się o tym zapomnieć sięgam po sława mędrca zapisane kiedyś na skrawku papieru; "Z doświadczenia w końcu poznałem, że jeśli dążymy z wiara do swoich marzeń i usiłujemy wieść życie, jakie sobie wymarzyliśmy spotka nas niespodziewany sukces o zwyczajnej godzinie." Podkreślone o zwyczajnej godzinie. Kiedyś a dziś.


Autor nieznany


Nadesłał - Nietoperz


Mnich i psychiatra rozmawiają o szczęściu Mnich i psychiatra rozmawiają o szczęściu
Amédée Hallier OCSO, Dominique Megglé
Książka jest rezultatem spotkania dwóch ludzi: mnicha i psychiatry, których wszystko mogłoby dzielić, gdyby nie mieli wspólnego upodobania do zgłębiania tajemnic ludzkiego życia. W centrum ich rozmowy znajduje się trudne zagadnienie sensu życia, a także problem zniechęcenia, wyrażającego się w słowach: "a po co?"... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 ana: 03.02.2009, 23:40
 prześliczne
 nawrócona: 26.10.2008, 08:46
 KIEDYŚ czekałam na szczęście, śniłam i marzyłam o tym jak mogę byś szczęśliwa. Zapomniałam jednak, że szczęście to tu i teraz, że trzeba szukać szczęśliwych chwil każdego dnia. DZIŚ jestem szczęśliwa, bo codziennie patrzę na świat, na moje życie, na problemy i radości oczami szczęśliwej kobiety, bo potrafię dostrzegać małe, codzienne szczęścia a nie czekać na jedno wielki szczęście, które nota bene NIGDY nie przyjdzie.
 Biedronka: 28.12.2007, 18:01
 Każdy z nas rzeźbi swoje własne życie. To nasza rzeźba.Jak pokazać swoje dzieło światu?Ważne , by w każdej chwili być artystą i wierzyć w sens każdej chwili tworzenia. Wszak nie będziesz artystą jeśli nie doświadczysz radości tworzenia, zwątpienia w sens dzieła, niezadowolenia z trudu pracy... Dzień po dniu, chwila po chwili pracujesz na swoje dzieło...Ktoś obok tez rzeźbi i myślisz a może jego dzieło jest wartościowsze? Może jest zdolniejszym artystą ode mnie? Może... Kto kupi moją rzeźbę?Tracisz wiarę w sens swojego dzieła...Każdy z nas tak naprawdę chce by jego dzieło było doskonałe, by podziwiali je inni ... W naszych oczach jesteśmy jednak ciągle artystami, którzy widzą trud drogi tworzenia dzieła za mało jednak dostrzegając piękna w efekcie końcowym. To inni oglądający naszą rzeźbę, dostrzegają doskonałość wyrzeźbionego pnia, ale my ciągle narzekamy,widzimy pień, chwile źle odrąbanego drwa, ułamki drzazg które kaleczyły palce. Za mało mamy wiary w to, ze wykuwane dzieło ma jakiś kształt ...Pod koniec często załamujemy się i jedną chwilą zwątpienia potrafimy zniszczyć swoje dzieło.Dlatego tak często wyrzucamy na śmietnik arcydzieła, które odkurzone czasem lat podziwiamy niejednokrotnie w sobie.Odkurzamy, czyścimy, polerujemy i pokazujemy światu...a może i w nas zauważą kształt człowieka.I wtedy podziwiamy już piękno każdej zwykłej chwili tworzenia bo widzimy trud drogi człowieka.Uznajemy, że to co zwykłe jest niezwykłe, to co szare jest kolorowe, to co niemożliwe jest możliwe.
 AN: 16.12.2007, 21:47
 DZIś JUż TYLE RAZY BYłO, żE W SUMIE WSZYSTKO JEDNO, KTóRE DZIś WYBIERZE NASZE SZCZęśCIE.
 ewa: 16.12.2007, 20:04
  " TO Przemijanie Ma SENS...Ma SENS..." , "Życie ludzkie szerokie ma brzegi.. ", a więc NIE LĘKAJ się , jest w nim miejsce i na Ból i na Szczęście , IDŹ pod PRĄD , Walcz na miarę swoich ludzkich sił przy pomocy ŁASKI o GODNOŚĆ Ludziego Życia , Nie Daj SIĘ ZWIEŚĆ choćby CI NIE WIEM CO DAWALI W ZAMIAN : Stanowisko , Karierę , Pieniądze , SŁawę ..Proszę....NIE WIERZ IM>>!!!!! a Bóg Pokoju i Dobra Zamieszka w TOBIE i doswiadczysz TEGo za czym tęskni Twoje SERCE ..Ciszy , Miłości , Pokoju ...Szczęścia...prawdziwego i tak będzie CI DOBRZE !!!!!
 Iwona: 16.12.2007, 16:55
 Zgadzam się z tym,ze kto chce być szczęśliwy,nie może czekać,bo szczęście nie czeka na wyjątkowe okazje.W każdej chwili mojego życia staram się zauważać "małe szczęścia",i cieszę się ze zwyczajnych zdarzeń,wystarczy się dobrze rozejrzeć i zobaczyć wszystko w świetle Bożej łaski.Czekanie na szczęście,to strata czasu,szukanie go nie wiadomo gdzie,podczas,gdy ono drzemie we wnętrzu każdego z nas.....
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej