Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Sudety

Kraina równin, skalnych labiryntów i kopalni pełnych skarbów wszelakich...

     Sudety to mozaika większych i mniejszych pasm górskich o zindywidualizowanym charakterze. Z jednej strony wznoszą się tu masywne Karkonosze i fantazyjne, pełne skalnych dziwolągów Góry Stołowe, z drugiej przestrzenne, łagodne, zielone pasma Gór Orfickich czy Bialskich. Walory tego regionu nie kończą się jednak na atrakcjach geograficznych i krajobrazowych. Można podziwiać tu stare uzdrowiska emanujące spokojem, parki zdrojowe, urokliwe, stare miasteczka ze starą zabudową oraz liczne zabytki przywołujące bogatą i złożoną historię łych terenów.

     Karkonosze są najwyższym pasmem Sudetów. Trudno nie ulec urokowi ich potęgi, którą dobitnie wyraża niemiecka nazwa gór Riesengebirge, czyli Góry Olbrzymów. To wspaniałe pasmo górskie ciągnie się w granicach Polski 35-kilometrowym wałem od Przełęczy Szklarskiej na zachodzie aż po rejon Bramy Lubawskiej na wschodzie, opadając ku północy stromymi scianami i urwiskami polodowcowych kotłów. Najwyższa część Karkonoszy wyrasta ponad górną granicę lasu, tworząc malownicze grzbiety z wyraźną kulminacją Śnieżki (1602 m n.p.m). Jej zamglony szczyt wznosi się dumie i samotnie pośród pagórków rozrzuconych na rozległych pustych równinach, porośniętych rzadkimi kępami lasów i pojedynczymi, przepięknie kwitnącymi, samotnymi drzewami.

     U podnóża gór rozlokowały się wielkie, powszechnie znane wczasowiska: Szklarska Poręba, Karpacz oraz szereg mniejszych. Obecną rzeźbę Karkonosze zawdzięczają alpejskim ruchom górotwórczym, które wyniosły je 1000 m ponad Kotlinę Jeleniogórską. W epoce lodowcowej z wyższych partii gór spływały niewielkie lodowce, pozostawiając po sobie malownicze kotły z unikatową roślinnością.

     Skały budujące Karkonosze liczą miejscami 350 min lat. Większa część masywu zbudowana jest z hercyńskich granitów. Burzliwe dzieje geologiczne pozostawiły tu po sobie wielkie bogactwo minerałów i kruszców. Te przepiękne dzieła natury mogłam podziwiać w Szklarskiej Porębie w niezwykłym muzeum minerałów, w którym m.in. znajduje się 60-kilogramowa szczotka kryształu górskiego i przywieziony z Ameryki meteoryt.

Perełki Karkonoszy

     Świątynia Vang

     Na początku swojej wyprawy chciałam zrozumieć, co przyciąga wielu ludzi na wędrówki w te tajemnicze, spokojne góry, jakże inne - jak się okazało - od znanych mi Tatr, Beskidów czy Bieszczadów. Postanowiłam zacząć od spokojnej wędrówki po Karkonoskim Parku Narodowym. Kierując się w stronę Kotłów, stawów Małego i Wielkiego już na początku szlaku wychodzącego z Karpacza Górnego można zwiedzić najbardziej znaną w Polsce ewangelicką świątynię Vang. Zbudowano ją w XII w. we wsi Vang w południowej Norwegii. Kupił ją król pruski Fryderyk Wilhelm IV i w częściach sprowadził do Berlina. Pod wpływem nalegań romantycznej hrabiny Karoliny von Reden z Bukowca król zgodził się ustawić zabytek w Karpaczu Górnym. W XIX w. kościółek uroczyście poświęcono i dobudowano do niego kamienną wieżę z dachem stylizowanym na skandynawski. Jest to jedyny skandynawski kościół romański poza Skandynawią. Wyposażenie wnętrza jest skromne, a drewniane ściany są zdobione celtyckimi motywami.

     Samotnia

     Oczarowana skromnością i innością małej świątyni Vang wyruszyłam dalej w niezwykłą wędrówkę do schroniska "Samotnia". Droga pięła się wolno pod górę. Przechodząc obok przepięknych wiatrołomów z powyrywanymi pniami ogromnych drzew i zasuszonymi, poszarpanymi korzeniami, czułam surowość groźnej natury.

     Minęłam kilka polan i stary bór pełny paproci i korzeni oplatających kamienie. Znalazłam się w skalnej krainie pełnej przepięknych kamiennych urwisk, wodospadów i naturalnych jezior. Przy jednym z nich położone jest schronisko "Samotnia". Jego atmosfera wyjaśnia nazwę. Nawet tłumy turystów nie potrafiły rozproszyć ciszy i zadumy, jaka panowała w tym miejscu w dolinie, nad którą królowała potężna i samotna Śnieżka.

     Śnieżka

     Pierwszą część drogi na Śnieżkę, czyli ok. 2-3 km pokonałam kolejką linową, docierając ponad granicę lasu na wysokość przekraczającą 1300 m n.p.m. Po drodze podziwiałam przepiękne widoki na Karkonosze i Kotlinę Jeleniogórską. Szlak prowadził dalej granią w kierunku ostrego kamienistego podejścia na sam szczyt Śnieżki. Idąc w górę kamienistymi zakosami (tzw. Drogą Jubileuszową często zamkniętą, bo zasypaną kamieniami), które nagle kończyły się urwiskiem i przepaścią, czułam niewypowiedzianą wolność od trosk dnia codziennego, a przede mną była już tylko "brama nieba"... i tak w górę.

     Najwyższa góra Sudetów ukazała niespotykane widoki, panoramy, które z każdej strony odkrywały zupełnie inne ukształtowanie terenu. Odpoczywając przy drewnianej kaplicy św. Wawrzyńca można chłonąć surowy klimat i uroki tego górskiego miejsca. W latach 60. postawiono na Śnieżce obserwatorium meteorologiczne przypominające latający spodek, w którym obecnie znajduje się obserwatorium i małe schronisko z bufetem.

     Kamieńczyk

     Karkonosze to także kraina wodospadów i niezwykłych form skalnych, które nie wiadomo skąd pojawiają się w górskich kurortach, w środku miasta... albo skryte pośród lasów udają skalne rzeźby, które można zdobywać lub podziwiać z ich wierzchołków niesamowite widoki.

     Najwyższym wodospadem polskich Sudetów jest wodospad Kamieńczyka. Trzema kaskadami o łącznej wysokości 27 metrów spada do wspaniałego wąwozu o długości 100 m, głębokości 25 metrów, a szerokości zaledwie kilku metrów. Miejsce to było jedną z pierwszych atrakcji turystycznych Karkonoszy. Do wodospadu prowadzi wąski, skalny jar. Pokonując go w kasku odnosi się wrażenie jakby podążało się na spotkanie z jakąś niesamowitością. I tak rzeczywiście jest, gdy trafimy na światło, które rysuje każdą kroplę wody, a jego załamanie i odbicia przepięknie podkreśla ogrom wodospadu, którego wody z hukiem spadają w dół wąskiego wąwozu.

     Warto wspomnieć jeszcze o najnowszej atrakcji Karkonoszy, tzn. o miasteczku country w Ścięgnach. Tu, w zabudowaniach w stylu westernowym, można posłuchać dobrej muzyki, coś zjeść i wypić, podziwiając stroje kowbojów, którzy przygotowują się do pojedynku.

     Zobacz galerie:

Małgorzata Pióro


Majorka Majorka
Petra Rossbach
Natarczywe cykanie cykad, zapach pinii, gorące słońce, turkusowy błękit zatoki otoczonej białą wstęgą plaży to Cala Mondragó, która, podobnie jak setka innych piaszczystych zatoczek wokół wyspy, odpowiada całkowicie wymarzonemu obrazowi przybywających tutaj turystów... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Janusz: 06.10.2008, 20:12
 W Sudety zaglądam, kiedy tylko pieniądze i czas mi pozwalają. Są urocze i takie na miare człowieka. Wszystko jest w zasięgu ręki. Tylko nie rozgłaszajcie bo nam rozdepczą: Kocioł Łomniczki Ścieżkę ze Śnieżki do Szklarskiej, przez Przełęcz Karkonoską i Śnieżne Kotły, Cudowną Kotlinę Kłodzką z Górami Stołowymi, Śnieżnik itd
 Monika: 07.04.2008, 15:49
 Za tydzien mam urlop moze wybiore sie w polskie gory. Jestem taka zmeczona. Dziekuje za piekne zdjecia.
 :): 06.04.2008, 20:13
 Jeszcze raz wróciłam do zdjęc,chciałm zapytac,na koniu to tylko spacer,galopem nie można w siną dal?
 :): 06.04.2008, 19:14
 Szkoda,że nie ma opisów po zdjeciami:( Sa przepiękne,nie byłam,ale zrobie wszystko,żeby mnie Sudety zobaczyły:)
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej